Tyle się naczytałam o trudnych sytuacjach, złych wspomnieniach i tym wszystkim, że teraz mam ogromną ochotę przeczytać coś o Waszym szczęściu. Napiszcie kto lub co daje Wam najwięcej szczęścia.
Myślicie, że jeśli się utraci to, co dotychczas dawało nam najwięcej szczęścia, nasze życie nadal może być .. pozytywne?
Podobne tematy
Moim największym szczęściem jest to,że spotkałam na swej drodze wielu wspaniałych ludzi,którzy pokazali mi, jak wygląda ten świat z tej lepszej strony.
Nauczyli mnie zdrowego podejścia do życia ,otworzyli mi oczy na pewne sprawy.Pokazali mi, jak można wspaniale okazywac uczucia,jak można odczuc to ciepło płynące z serca drugiego człowieka. Dzięki temu zrozumiałam, co tak naprawdę jest ważne w życiu.
Mam dwójkę wspaniałych dzieci ,które również są moim największym szczęściem ,to takie diamenty w moim życiu.
Nie wyobrażam sobie teraz życia bez nich,one są sensem mojego życia.
Pierwsza moja myśl po przeczytaniu tematu wątku powędrowała ku mojemu kochanemu mężczyźnie, dlatego od tego zacznę. Szczęściem dla mnie jest to, że Go spotkałam. Człowieka, na którego czekałam od zawsze. Jestem w Nim zakochana coraz bardziejkażdego dnia, cenię Go jako człowieka. Imponuje mi jego dojrzałość, stabilność, silny charakter. Przy Nim czuję się bezpieczna, kochana i potrzebna. Uwielbiam budzić się rano obok Niego. Uwielbiam jeść wspólnie śniadanie i wtulać się w jego ramiona. jest On uosobieniem wszystkich cech, których tak bardzo pragnęłam. Mieszkamy razem, skończyłam studia, mam pracę, która może nie jest szczytem moich możliwości i ambicji, ale jest stabilna. Jestem zdrowa (o ile nie choruję.
) i zadowolona. Właściwie mogę powiedzieć, że jestem szczesciarą. ![]()
Szczęście hmmmm dla mnie to posiadanie pasji które się realizuje każdego dnia u mnie to sport piłka nożna,koszykówka i jogging. Szczęściem jest dla mnie rodzina przyjaciele na których moge liczyć. Szczęściem dla mnie jest samo to że jestem zdrowym facetem i że unikam takich nałogów jak palenie i picie, tak tak jestem abstynentem. Do niedawna szczęściem była moja dziewczyna niestety teraz już tak nie jest ale ide dalej z uśmiechem na twarzy i cieszę się zyciem ![]()
dla mnie największym szczęściem w życiu jest miłość i udany związek. do tego mogę dopisać sukcesy w ukochanej dziedzinie. a poza tym staram się cieszyć drobnymi powodzeniami i radościami każdego dnia.
cieplej sie robi na serduchu;)
no na pewno cieplej:) życie jest zajebiste tylko czasem nie jest doceniane:)
Radosc sprawia mi edukowanie sie, i zdobywanie coraz wiekszego doswiadczenia zadowowego. Radosc wtedy kiedy udaje mi sie dosiegac celow, do ktorych wczesniej uparcie dazylam. Oczywiscie, ze zycie moze byc pozytywne po utracie czegos. Nie od razu, ale jak sie mowi, czas leczy rany i wkoncu te rany sie zalecza i nasze szczescie wroci do nas ![]()
szczescie jak to ładnie brzmi,dlamnie chyba nie było pisane,choć moim szcześciem są moje trzy spaniałe ćórki,
szczęście- to móc spędzać święta z mężem, którego można by powiedzieć, że odzyskałam po 2 latach nieobecności w domu.
szczęście- to móc cieszyć się życiem takim jakim jest- zawsze są chwile pełne radości, szczęścia...
szczęście- stabilna praca, studia, które kończę bez większych problemów.
szczęście- rodzina na którą mogę liczyć
szczęście- zadowolony pies z merdającym ogonem
:))
bardzo dobry temat, w dzisiejszym świecie warto się zatrzymać i zastanowić nad tym co mamy w życiu dobre, a nie wciąż widzieć te złe strony naszej egzystencji.
jak na razie ciesze sie ze w koncu mam swoje mieszkanko wynajete ale moje ![]()
W chwili obecnej moim szczęściem są 2 pieski Maximilian i Olivka.
Szczęściem jest moja córeczka, która wynagradza mi trud każdego dnia, tego że czasm poczuje się samotna i mam dość. Wystarczy że podejdzie i się przytuli i powie "mamo tak bardzo Cię kocham", wszystko przestaje być ważne.
Szczęściem jest mój dom i ogród, ciężko utrzymywany i zdobyty - ale satysfakcja większa.
Super watek ![]()
W zalewie tych zdrad, samotnosci, w koncu cos pozytywnego ![]()
Moim najwiekszym szczęsciem jest mój kochany chłopak. jestem dzieki niemu naprawde szczęsliwa, radosna, daje mi wiele ciepła. Od kiedy jestem z nim wróciła we mnie wiara w dobrych ludzi
Każdego dnia chetniej wstaje z łózka nie mogesie doczekac naszego spotkania, tulenia
oboje wiemy, że do naszego szcześcia brakuje nam tylko dzidziusia ale i na to przyjdzie swój czas
jak narazie cieszymy sie soba i każdym spędzonym razem dniem
szczęściem dla mnie tez jest, że mam wspaniała rodzine na która mogę liczyć
oraz dobra pracę dzieki której stac mnie na studia, które zawsze chciałam skończyc
jestem obecnie juz na 4 roku w przyszłym roku obrona magisterska ![]()
Dla mnie szczęściem jest mój chłopak , który dba o mnie jak nikt inny.
Ja mam ostatni rok nauki , później studia zaoczne i praca , planujemy wtedy razem zamieszkać.
Narazie pomieszkuje u niego gdy tylko jest jakieś wolne , ferie , świeta albo weekendy.
Zawsze odliczam dni do weekendów , bo spotkania w tygodniu to jednak nie to samo.
W weekend razem gotujemy , sprzątamy , czasami nawet całe dnie leżymy razem w łóżku jedząc popcorn i ciesząc się swoją obecnościa.
Drugim szczęściem jest dla mnie mój siostrzeniec. Kocham go bardzo mocno. Mimo iż nie wyobrażam sobie teraz i w najbliższym czasie zostać matką ( dzieci mnie denerwują) , to z nim jest odwrotnie . Jest kochany . Ma dopiero 1,5 roku , przychodzi do mnie , całuje mnie , czasami wieczorem bierze swoją poduszkę i przychodzi do mnie do łóżka . Jak wracam ze szkoły biegnie szczęśliwy do drzwi aby mnie przywitać .
Odświeżam wątek.
Czym jest szczęście? Czy macie szczęście? Jaka jest różnica pomiędzy ?mieć szczęście?, a ?być szczęśliwym?? Kiedy czujecie się szczęśliwi? Czy poczuliście kiedyś, że szczęście was opuściło? A może jesteście życiowymi pechowcami? Czy znacie takich pechowców? I jak to jest z tym szczęściem, że jedni je mają, a inni nie?