Pilne! Pierwsza "randka" - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pilne! Pierwsza "randka"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

Temat: Pilne! Pierwsza "randka"

Witam, otóż idę do kina z przyjaciółką, narazie przyjaciółką... Bardziej to przyjacielski wypad według niej, ale ja liczę na coś więcej, oczywiście w dniu kina jej tego nie wyznam.
Teraz moje pytanie, czy przed kinem, gdy się spotkamy kupić jej coś? Myślałem nad różą, ale jak jej dam róże myślę że wszystkiego się domyśli, więc co polecacie?
Bardzo proszę o szybką odpowiedź, dziękuję!

Zobacz podobne tematy :
Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Gest niby romantyczny,ale co ona ma z tą różą potem zrobić?  Siedzieć cały film z kwiatem w dłoni? Z doświadczenia wiem,że to problematyczne.  No i kwiaty są bardzo wymowne. Jeśli ona podkreśla, że to przyjacielski wypad, to może najpierw jakieś małe czekoladki?  Żeby się zmieściły do torebki, albo zjecie podczas seansu i po kłopocie?

3 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-14 11:23:21)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Nic jej nie kupuj. Nie kupuje się prezentów kobiecie, z którą nic Cię nie łączy. Jak Ci się uda ją poderwać, to możesz coś jej kupić. Wręczanie jej prezentów w chwili obecnej może zostać odebrane jako próba kupienia jej uczuć. A uczuć przecież się nie kupuje, czyż nie? wink

Jak będzie fajnie w tym kinie, to umów się z nią za parę dni na jakąś kawę, wybierz stolik tak, aby siedzieć z nią po przekątnej (nie na przeciwko!) i niby przypadkowo stykać się nogami, a potem próbuj wprowadzać kontakt fizyczny.

4

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

nic nie kupuj, postaw kino

5

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Dziękuję bardzo serdecznie!!

6

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Dawanie róży wg mnie w tej sytuacji jest żenujące. Sam napisałeś, ze ona nie uważa, ze to randka. Zresztą wgl nie cierpię, gdy ktoś daje pojedynczą różę. Jak już róże (i byle nie czerwone!!! nie ma nic bardziej oklepanego!), to chociaż trzy. A najlepiej mały, skromny bukiecik z innych kwiatów. Ale ja tu się o kwiatach bez sensu rozwodzę... big_smile
Żeby to zamienić w randkę skup się raczej na mniej oczywistych gestach. Zapłać za to kino, postaw pocorn, zapytaj czy picia nie chce. Hojność na pierwszej randce- nie randce jest na plus (tylko bez przesady). Na drugiej lub trzeciej to kobieta się wykaże.
Jak już ciemno będzie to możesz "przypadkiem" położyć dłoń na jej ręce i delikatnie miziać. Jak się nie odsunie, to przejdź do dłoni itp. Tylko jej nie obmacuj. tongue Takie subtelne zaloty, a nie od razu kwiaty chcesz kupować.

7

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

A ja się nieco wyłamię i powiem że jak masz kupować kwiata i iść do kina, to wszystko pasuje, możesz kupić i iść. Jak dla mnie kino to jedno z najgorszych miejsc na randki, spotkania z kobietami na etapie takiego wstępu, to jest dobre dla par, zakochanych a nie początek gdy trzeba działać, flirtować.

Po prostu jak wybierasz kino to równie dobrze mógł to być kościół i msza św, albo jakiś wykład na uczelni - efekt taki sam, zero opcji działania, flirtu zbliżenia.

W kinie się ogląda film, siedzi się na kubełkowych fotelach i ani trochę możliwości i pola manewru.



Dużo lepsza opcja to klub muzyczny i taniec lub jakieś karaoke albo miejsca rozrywki typu kręgle, bilard...wbrew pozorom nawet zabranie autem dziewczynę z pracy, szkoły, zajęc i rozmowa 45 min w aucie niby bezsensu a zawsze coś się dzieje i sporo z tego wychodzi.



Pamiętaj też że stereotyp randki = kino, tak samo jak kupowanie kwiatów, chcesz być inny i się wyróżnić? to nie proponuj takich rzeczy, film sobie można obejrzeć przy okazji, randka, spotkanie z kobietą ma za zadanie zbudować relacje i wywołać emocje, żeby ona jak wróci do domu, myślała o Tobie i nie mogła się doczekać kiedy znowu Cię zobaczy, wizyta w kinie to porażka pod tym względem..ona będzie pamiętać film który obejrzała a nie Ciebie i Twoje oddziaływania.

Będziesz sztucznie się do niej dobierał? pomyśli co za głupek..po ciemku gdzieś tam 50 cm od niej jakieś sztuczne zbliżenia na siłę, to samo z siebie nie wyjdzie bo w kinie jest się po to by obejrzeć film, taki problem.



Tak więc nie kupujesz kwiatów na początek i nie chodzisz do kina..są 100 razy lepsze miejsca a kwiaty pozostaw na dwudziestą randkę...

8 Ostatnio edytowany przez pannapanna (2016-01-15 10:17:53)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

A gdzie tam, kino jest świetne na rozpoczęcie miłości!
Stawiasz to kino, dbasz o nią pytając czy chciałabyś coś zjeść wypić, a podczas seansu szepczesz jej coś do ucha oczywiście na temat filmu ( żadnych rozmów o miłości)ale tak żeby to było dla niej mile i żeby czuła twój zapach.
Nie próbujesz jej dotknąć i przytulić broń Boże! Ona ma czuć niedosyt po tym spotkaniu.
Po kinie proponujesz jej kawę - nie kolację - na obgadanie filmu.
Wieczorem piszesz jej SMS że dziękujesz było super sympatycznie.
Dwa dni potem zapraszasz ją na kolację.

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Kolacja to słaby pomysł, będą pewnie siedzieć na przeciwko siebie i nie daj boże w jakiejś droższej restauracji, co skutecznie usztywni atmosferę i zamiast atmosfery flirtu pojawią się zwkłe koleżeńskie rozmowy polegające na wymianie logicznych informacji, a czym to się kończy docelowo, to raczej wiadomo.

Chyba, że masz na myśli wypad do jakiejś fajnej knajpki na zwykłą pizzę, to już dużo lepiej. Tak, aby atmosfera była luźna a nie sztywna.

10

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Zwykła pizza, piwo jeśli to starzy znajomi, coś ciekawego, jakiś kameralny koncert smile żeby tylko nie gadał o miłości i nie próbował się  całować.
Autorze, to ona musi cie zapragnąć , żadnej ostetntacji z twojej strony!

11 Ostatnio edytowany przez namazu (2016-01-15 16:58:52)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Nic nie kupuj. NIe ma po co, to pierwsze "spotkanie". Sama w sobie może byc niezłym świętem:)


Poza tym, nawet bez odpowiedzi na forum jesteś w stanie sobie wyobrazić co dzieje się z taką różą przez seans czy ewentualny ciąg dalszy, prawda? To chyba większy kłopot dla niej niż radość.

12

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Żydzie denerwujesz mnie!!! wink

Nic nie kupować bo pomyśli sobie, że chcesz kupić jej uczucia? To trochę dziwne. Tylko kupować coś swojej kobiecie to podejście jakiegoś sknery, który nic nie robi bezinteresowanie. Co złego jest w małym, niedrogim prezencie? W ten sposób można przeciez wyrazić sympatię, sprawić komuś odrobinę radości na tym polega przyjaźń. Jeśli on chce jej pokazać, ze ją lubi więcej niż koleżankę to też dobry pomysł... To jeden ze soposób na okazanie zainteresowania. I co w tym niby złego?

Do autora! Kwiatek odpada, zbyt wymowny i nie praktyczny. Jeśli idziecie do kina to zrobisz dziewczynie jedynie problem. Pomysł z czekoladkami jest lepszy i to nie musi być od razu jakaś bomboniera, np. może to być rafaello w tej wersji mini (4 szt.), sprzedają przy kasach w niemal każdym sklepie wink

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Stara żydowska zasada mówi, że nie kupuje się prezentów kobietom, z którymi się nie sypia.

Enya, jaka przyjaźń, jaka bezinteresowność? Przecież on, jak zresztą każdy normalny zdrowy facet, chce ją docelowo przelecieć. Czyli ma w tej relacji określony cel, określony interes. Gdzie tu widzisz miejsce na bezinteresowność?

14 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-16 01:11:17)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Wiesz ja nawina wierzą w coś takiego jak miłość! A jeśli ma chodzić tylko o seks i do tego ma to kosztować tyle podchodów to takiemu facetowi prościej będzie pójśc do prostytutki, przynajmniej wie za co płaci... A tu chciałby przelecieć bez większego wysiłku, szuka, głupiej nawinej

15

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Autorze, co zrobiłeś?

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
enya napisał/a:

Wiesz ja nawina wierzą w coś takiego jak miłość! A jeśli ma chodzić tylko o seks i do tego ma to kosztować tyle podchodów to takiemu facetowi prościej będzie pójśc do prostytutki, przynajmniej wie za co płaci... A tu chciałby przelecieć bez większego wysiłku, szuka, głupiej nawinej

Ależ pewnie jak najbardziej chodzi o miłość. Miłośc z perspektywy faceta to seks+bliskość+towarzystwo. U prostytuki uzyskać można tylko seks, u przyjaciółki tylko towarzystwo.

17

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Żyd Ortodoksyjny

Jak podrywasz kobietkę to wygląda na to, że chcesz od niej seksu ale zapłacić nie chcesz nawet za głupiego kwiatka, zaś jak już jesteś w związku to wtedy rozumiem jestem gotów płacić  regularnie za stały dostęp do seksu?

Albo faceci mają jakieś starszne kompleksy, albo nie lubią kobiet albo myślą, że jak coś zrobią miłego tak bezinteresowanie dla kobiety to od razu są wykorzystani. Rozumiem, że tak może myśleć zbuntowany, pokrzywdzony przez los 20 latek, który czuje się niekochany przez mamusię ale nie facet w wieku 30 lat.

Naprawdę nie rozumiem Was facetów wink

18

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
enya napisał/a:

Żyd Ortodoksyjny

Jak podrywasz kobietkę to wygląda na to, że chcesz od niej seksu ale zapłacić nie chcesz nawet za głupiego kwiatka, zaś jak już jesteś w związku to wtedy rozumiem jestem gotów płacić  regularnie za stały dostęp do seksu?

Albo faceci mają jakieś starszne kompleksy, albo nie lubią kobiet albo myślą, że jak coś zrobią miłego tak bezinteresowanie dla kobiety to od razu są wykorzystani. Rozumiem, że tak może myśleć zbuntowany, pokrzywdzony przez los 20 latek, który czuje się niekochany przez mamusię ale nie facet w wieku 30 lat.

Naprawdę nie rozumiem Was facetów wink

Dzieje się tak bo boli po kieszeni jak takich jest dużo np. 10 big_smile Prezencik 30zl , wiec 10x30=300zl piechota nie chodzi big_smile Nie chodzi tu o kogoś kogo znamy, ale o nowa osobę, która może nas olać od razu po 1 randce. Równie dobrze lub nawet lepiej facet by się poczuł dać 30zł biedakowi niż lasce co go oleje tongue Sęk w tym, że nie znamy przyszłości i dlatego Pan Żyd żydzi kasą smile Polkom jeszcze daleko do np. Szwedek, które mają w zwyczaju za siebie płacić. Po prostu co kraj to obyczaj, a u nas jest jeszcze stary model jeśli chodzi o płatności a postępują inne zmiany w sferach damsko-męskich. Taki pro tip dla pań: powiedz, że za siebie zapłacisz a on i tak powie, że musi zapłacić za was oboje. Wy będziecie na plusie w jego oczach a on poczuje się dżentelmenem i jak go spławicie to wkurzy się jeszcze bardziej, że stracił kasę smile

19

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Chciałem też spytać, kino to dobry pomysł na 1 randkę? Dwoje ludzi nie znających się ogląda film po ciemku. Ni to dotknąć, odezwać się, jedynie możemy posiedzieć przy obcej osobie. Równie dobrze można samemu iść usiąść koło samotnej pani (jeśli taka będzie) a potem zagadać na napisach końcowych.

20 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-01-17 10:38:52)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
Romekk92 napisał/a:
enya napisał/a:

Żyd Ortodoksyjny

Jak podrywasz kobietkę to wygląda na to, że chcesz od niej seksu ale zapłacić nie chcesz nawet za głupiego kwiatka, zaś jak już jesteś w związku to wtedy rozumiem jestem gotów płacić  regularnie za stały dostęp do seksu?

Albo faceci mają jakieś starszne kompleksy, albo nie lubią kobiet albo myślą, że jak coś zrobią miłego tak bezinteresowanie dla kobiety to od razu są wykorzystani. Rozumiem, że tak może myśleć zbuntowany, pokrzywdzony przez los 20 latek, który czuje się niekochany przez mamusię ale nie facet w wieku 30 lat.

Naprawdę nie rozumiem Was facetów wink

Dzieje się tak bo boli po kieszeni jak takich jest dużo np. 10 big_smile Prezencik 30zl , wiec 10x30=300zl piechota nie chodzi big_smile Nie chodzi tu o kogoś kogo znamy, ale o nowa osobę, która może nas olać od razu po 1 randce. Równie dobrze lub nawet lepiej facet by się poczuł dać 30zł biedakowi niż lasce co go oleje tongue Sęk w tym, że nie znamy przyszłości i dlatego Pan Żyd żydzi kasą smile Polkom jeszcze daleko do np. Szwedek, które mają w zwyczaju za siebie płacić. Po prostu co kraj to obyczaj, a u nas jest jeszcze stary model jeśli chodzi o płatności a postępują inne zmiany w sferach damsko-męskich. Taki pro tip dla pań: powiedz, że za siebie zapłacisz a on i tak powie, że musi zapłacić za was oboje. Wy będziecie na plusie w jego oczach a on poczuje się dżentelmenem i jak go spławicie to wkurzy się jeszcze bardziej, że stracił kasę smile

Byłbyś pro elo koksem ze swoim tipem jakby rzeczywistość była inna. Urodziłeś się chyba wczoraj lub co najmniej przebudziłeś z głębokiego snu który trwał pewnie z 50l.
Po kilkumiesięcznej lekturze forum muszę powiedzieć że w sumie to jestem przerażony trochę podejściem niektórych (raczej większosci) dziewczyn do tematów około związkowych oraz do tego jak powinien wyglądać i zachowywać sie ich facet lub potencjalny facet.
Jednak dla zachowania obiektywności hehe, muszę napisać, że niektóre opisywane przez kobiety przypadki facetów też mogą powodować objawy wymiotne.
Teraz konkretnie jeżeli chodzi o ten twój " kozacki tip" to wszystko było by picuś glancuś jakby faceci w każdym przypadku po zastosowanej takiej gierce chcieli płacić za siebie i kobietę np. będąc na randce.
Muszę cię zmartwić ale niektórzy to z wielką ulgą przyjeli by propozycję kobiety płacenia osobno - za siebie. Zresztą tu na forum były zdaje się takie przypadki. Były też inne naprawdę śmieszne - rozliczanie co do grosza rachunku albo fajków wink big_smile.
Radzisz żeby dziewczyny robiły facetów w balona ?  Ja ci powiem, że jakbym szedł na randkę z dziewczyną która mi się podoba to chciałbym zrobić jak najlepsze wrażenie i nie musiała by mówić ani słowem a i tak bym zapłacił te 50zł czy 80 za tą "kawę". Jeżeli celem tej dziewczyny było by zwykłe naciągnięcie to hmmm trudno, świadczyło by to tylko o niej - taki egzemplarz. Ja bym się otrzepał i poszedł dalej a tym bardziej nie wylewał łez na forum. W końcu trafi na takiego który zostawi ją z rachunkiem do zapłaty albo z dzieckiem w drodze wink

21

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Jak dla mnie kwiaty to duży problem bo nie ma co z nimi później zrobić. Najlepiej nic nie kupować tylko zapłacić za bilet do kina. Ja w sumie do kina nawet lubię chodzić ale dziwne to miejsce na randkę. Może później jak się juz jest w związku to fajnie pójść do kina ale na pierwszą randkę raczej nie.

22

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Według mnie kino na pierwszą randkę to kiepski pomysł, również kiepskim pomysłem jest płacenie za wszystko gdy nie ma się pewności że coś z tego będzie.
Najzdrowiej jest płacić po połowie, jeśli już musi być to kino to ty kupujesz bilety ona popcorn/colę i gitara wink

23 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-17 13:27:09)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Nie wierzę Romekk92, że aż 10 kobiet jest jednocześnie dla Ciebie jakoś tam ważnych? Mówię o drobnych prezentach dla kogoś kto wydaje nam się szczególny i faktycznie zależy nam na tym aby coś z tego wyszło. Jak ktoś umawia się w przeciągu miesiąca z 10 kobietami, to sorry ale to znaczy, że żadnej nie traktuje  poważnie... Nie mówię aby robić prezenty każdej statystycznej kobiecie, z którą się spotkasz

Edit:
Zresztą autor pisze, że idzie na randkę z przyjaciółką zatem ją zna tylko nie wie czy znajomość przerodzi się w coś więcej...

24

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
enya napisał/a:

Wiesz ja nawina wierzą w coś takiego jak miłość! A jeśli ma chodzić tylko o seks i do tego ma to kosztować tyle podchodów to takiemu facetowi prościej będzie pójśc do prostytutki, przynajmniej wie za co płaci... A tu chciałby przelecieć bez większego wysiłku, szuka, głupiej nawinej

Ależ pewnie jak najbardziej chodzi o miłość. Miłośc z perspektywy faceta to seks+bliskość+towarzystwo. U prostytuki uzyskać można tylko seks, u przyjaciółki tylko towarzystwo.

bingo!

mężczyzna nie ożeni się z kobietą, z którą nie ma zamiaru uprawiać seksu! on chce przekazać swoje geny a niby jak ma to zrobić inaczej wink

25

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Ja nie kwestionuję tego, że taki facet chce seksu. Nie kwestionuję, że dla faceta seks i miłość idą w parze jednak jeśli faceta zamiarem jest przede wszystkim zaciągnąć kobietę do łózka to akurat niewiele ma to wspólnego z jakimś uczuciem. I jeśli taki facet ma problem aby zrobić coś miłego dla kobiety tylko dlatego, że nie jest pewny czy ten seks otrzyma to jest to dla mnie czysta kalkulacja... I taki facet, który nie chce płacić za seks w rezultacie za ten seks płaci ale tylko jeśli taki biznes mu się opłaca czyli odbiera nagrodę za zainwestowane środki. Jak dla mnie takie podejście nie ma nic wspólnego z miłością, to jest zwykły układ, handel wymienny.

Jak dla mnie facet, który kieruje się uczuciem pomimo, że chce bardzo seksu (to jest pierwsza rzecz jaką wie, że CHCE) jednak docenia też inne aspekty znajomości i jest skłonny z seksem poczekać i nie czuje się wykorzystany jeśli zrobi coś miłego dla kobiety nawet gdy nie ma pewności, że seks w końcowym rezultacie będzie.

26

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
enya napisał/a:

Ja nie kwestionuję tego, że taki facet chce seksu. Nie kwestionuję, że dla faceta seks i miłość idą w parze jednak jeśli faceta zamiarem jest przede wszystkim zaciągnąć kobietę do łózka to akurat niewiele ma to wspólnego z jakimś uczuciem. I jeśli taki facet ma problem aby zrobić coś miłego dla kobiety tylko dlatego, że nie jest pewny czy ten seks otrzyma to jest to dla mnie czysta kalkulacja... I taki facet, który nie chce płacić za seks w rezultacie za ten seks płaci ale tylko jeśli taki biznes mu się opłaca czyli odbiera nagrodę za zainwestowane środki. Jak dla mnie takie podejście nie ma nic wspólnego z miłością, to jest zwykły układ, handel wymienny.

Jak dla mnie facet, który kieruje się uczuciem pomimo, że chce bardzo seksu (to jest pierwsza rzecz jaką wie, że CHCE) jednak docenia też inne aspekty znajomości i jest skłonny z seksem poczekać i nie czuje się wykorzystany jeśli zrobi coś miłego dla kobiety nawet gdy nie ma pewności, że seks w końcowym rezultacie będzie.

ale ja mówię o kilku pierwszych randkach, wtedy jeszcze nie ma mowy o miłości. jest tylko fizyczna fascynacja [podobamy się sobie] i poznawanie sie np. charakteru, upodobań itp. chodzi o to żeby obok pociągu fizycznego pojawiło się uczucie, zauroczenie , miłość, przyjaźń. ale to jest już kwestia czasu, jeśli na początku coś "nie pyknie" to dalszych etapów nie ma.

27

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

No tak ale autor przyjaźni się z tą dziewczyną czyli ją zna i lubi i mu zależy... Zatem rady od innych aby nic nie kupował, i w zasadzie nic z siebie nie dawał są niezasadne.

28

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Ja tez uważam, żeby nie kupował. Wystarczy, że zapłaci za jakąś wejściówkę czy pizze.

29

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Hej moja wypowiedz byla z przymrozeniem oka smile Troszke wrzuccie na luz prosze big_smile Wyolbrzymilem ta wypowiedz bo nie rozumiesz facetow podobno big_smile wiec napisalem to w wybitny sposob big_smile No i masz racje ze chodzi w temacie o przyjaciolke, ze warto wydac pare groszy moze cos z tego wyjdzie smile

30

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Np. takie małe rafaello co są tam 4 sztuki może kosztuje z max 4 zł, dobrazg ale może sprawdzić dziewczynie radośc jeśli np. kiedyś wczśniej w rozmowie wyszło, że bardzo jej smakuje... Chodzi o to, że można drobiazgami, wcale nie drogimi komuś sprawić przyjemność.

Oczywiście nie ma reguły, w zasadzie nie ma konieczności aby coś tam autor jeszcze kupował, wystarczy, że np. zapłaci za te bilety do kina, a potem pójdą do jakiejś knajpki pogadać o wrażeniach z filmu smile

Po prostu mam wrażenie, że jak się sugeruje aby facet coś jeszcze zrobił, bardziej się postarał to pozostali tu faceci reagują jak dla mnie dziwnie tak jakby zrobienie jakiegoś miłego gestu w stronę kobiety było dla nich upokorzeniem itp.

31

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
enya napisał/a:

Np. takie małe rafaello co są tam 4 sztuki może kosztuje z max 4 zł, dobrazg ale może sprawdzić dziewczynie radośc jeśli np. kiedyś wczśniej w rozmowie wyszło, że bardzo jej smakuje... Chodzi o to, że można drobiazgami, wcale nie drogimi komuś sprawić przyjemność.

Oczywiście nie ma reguły, w zasadzie nie ma konieczności aby coś tam autor jeszcze kupował, wystarczy, że np. zapłaci za te bilety do kina, a potem pójdą do jakiejś knajpki pogadać o wrażeniach z filmu smile

Po prostu mam wrażenie, że jak się sugeruje aby facet coś jeszcze zrobił, bardziej się postarał to pozostali tu faceci reagują jak dla mnie dziwnie tak jakby zrobienie jakiegoś miłego gestu w stronę kobiety było dla nich upokorzeniem itp.

Mysle, ze to dlatego ze kobieta skrzywdzila faceta i go wykorzystala, wiec lepiej byc zimnym jak lód tongue i sie nie sparzyc. Takze spolecznosc sie zmienia i coraz bardziej jestesmy wycofani wzgledem siebie. Mi sie nie zdarzylo, ze dziewczyna mi cos dala na przyklad smile wiec tez zawsze sie zastanawiam czy cos jeszcze mam dac? itp itd Czesto jednak nie ma tej wzajemnosci milego gestu - czasami jest gest w postaci całusa co dla mnie jest fajne ale tez i gupie to tak jakbym kupil ten calus za 4zl big_smile chore

32

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Całus za prezent, masz racje - trochę głupie wink

33 Ostatnio edytowany przez kooralik (2016-01-18 00:59:10)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Nigdy żadnych prezentów dla kobiety która:
- nie jest z tobą
- nic dla ciebie nie zrobiła.
Dziewczyna ma poznać ciebie, a nie stan twojego portfela. Choć nie zmienia to faktu, że wiele uważa cipkę za świętego graala, za który facet musi się wykrwawić z kasy. Nawet jak ta krwawica to tylko 4 kulki z migdałów.

Żadne kino na pierwszą randkę! Idź z nią na łyżwy! Są też darmowe lodowiska. Jak nie ma łyżew to sobie wypożyczy (no bo przecież chyba nie oczekuje że za nią zapłacisz).  Spadł śnieg - idźcie na biegówki. Nie ma biegówek - zapłaci za swoje wypożyczenie. Albo zaproś na spacer, porzucacie się śnieżkami, polepicie bałwana. Cokolwiek tylko nie te oklepane kino.

Nie ma nic lepszego niż randka na sportowo na świeżym powietrzu. Od wysiłku fizycznego uwalniają się endorfiny, więc dziewczyna będzie kojarzyła swoje nieprzebrane pokłady szczęśliwości z twoją skromną osobą. A jak zmarzniecie postawisz herbatę za 5 zł. Albo nie postawisz, a przyciągniesz do siebie i przytulisz. Bo przecież zmarzła. Jak ją złapie skurcz w łydkach - będziesz masował. W obu przypadkach zobaczysz jak reaguje na twój dotyk, na twoją bliskość. Tak czy inaczej będziesz jej bohaterem, a święty graal i tak przypadnie Ci w udziale.

34

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

autorze i co jesteś już po "randce"? jak to w końcu rozegrałeś?

35

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Jestem załamany niektórymi Waszymi odpowiedziami...
Oczywiście wziąłem ją do kina, nic wcześniej nie kupując, postawiłem bilety i popcorn z colą. Po filmie spędziliśmy dużo czasu, rozmawialiśmy itp.
Było przyjemnie.

Co do kina. To wybrałem to miejsce ponieważ oboje lubimy horrory, a akurat fajny wchodził do kin to ją zabrałem.
Co do tego że chce ją "tylko przelecieć" to nie. Żałosne. Zakochałem się w niej, myślę o niej bardzo miło, ale nigdy o seksie, dla mnie to rzecz napewno nie pierwszorzędna.

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
pro5696 napisał/a:

Co do tego że chce ją "tylko przelecieć" to nie. Żałosne. Zakochałem się w niej, myślę o niej bardzo miło, ale nigdy o seksie, dla mnie to rzecz napewno nie pierwszorzędna.

A spoko, luzik. No to owocnej miłości! Tfu, przyjaźni wink

37

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
pro5696 napisał/a:

Co do tego że chce ją "tylko przelecieć" to nie. Żałosne. Zakochałem się w niej, myślę o niej bardzo miło, ale nigdy o seksie, dla mnie to rzecz napewno nie pierwszorzędna.

A spoko, luzik. No to owocnej miłości! Tfu, przyjaźni wink

W przyszłym tygodniu idziemy do klubu, tam wszystko się zmieni.
Nie wiem tylko czy wyznać jej wszystko przed, czy po...

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Nic nie wyznawaj, tylko buduj między wami napięcie i eskaluj kontakt fizyczny. Jak napotkasz na opór, to wycofuj się i za jakiś czas próbuj ponownie. Żadnych wyznań i deklaracji, tym wszystko popsujesz. Wyłożysz tylko siebie na tacy i przestaniesz być dla dziewczyny atrakcyjny, bo będziesz dostępny "za darmo", tymczasem jak buduje się relację, to muszą starać się obie strony. A nie, że jedna jest od razu dostępna i to za darmo.

39 Ostatnio edytowany przez Xavi (2016-01-21 17:02:23)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Z płaceniem jest jak z prezentami.
Obsypywanie kobiety prezentami jest największą głupotą, dlaczego? Kiedy kobieta się do tego przyzwyczaja, poprzeczka się podnosi - zmuszasz się do tego aby nie dość, że obsypywać ją prezentami, ale tą poprzeczkę podwyższyć, dlaczego? Bo tak jak piękny bukiet kwiatów cieszy, w przypadku jej urodzin, imienin obsypanie ją podobnym bukietem jest automatycznie jej hamulcem (dajesz jej jakiś tam sygnał, że traktujesz to jak każdą okazję, podczas której dajesz jej bezinteresownie jakiś prezent).

Nie róbcie z niego też naiwnego sponsora. Są znajomymi, idą do kina - obowiązek płacenia (nawet jak super dziewczyna Ci się podoba) jest nieobowiązkowy, a jeśli ona uważa, że to wasze spotkanie jest tylko koleżeńskie jeszcze gorzej (wiele kobiet sama nie poprosi ani nie zapyta, ale jak zbyt się wystawisz to oczywiście, że skorzysta). Kiedyś wyszedłem na randkę z sympatią, która darzyła mnie tym samym uczuciem - poszliśmy do kawiarni na lody. Kiedy wyciągnąłem portfel, ona podała mi pieniądze za swoją część i powiedziała "To nasz wspólny wypad" dając mi do zrozumienia, że jeśli ja ją zaproszę albo wyciągnę z niespodzianką w jakieś tam okazji, da za siebie zapłacić.

Oczywiście nie wszystkie kobiety mają taki tok myślenia - aczkolwiek jesteście w najniższym etapie znajomości, nie daj jej odczuć, że co ona powie tam Ty polecisz.

40 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2016-01-21 19:13:28)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Randka , randce nie równa zatem nie sugerowałbym się tym że ktoś mówi iż kino nie jest na pierwszą randkę dobre.

Otóż jest i to nawet bardzo dobre , pytanie czy idziecie na film czy też do kina. Ona może iść na film , Ty możesz do kina.
Jedna z moich pierwszych randek tak właśnie wyglądała. Poszliśmy do kina i oczywiście za wszystko ja płaciłem taka jest kolej rzeczy. Zjedliśmy coś i wybraliśmy film pod jej upodobania , czyli jak to dziewczyna jak do kina to na film.

Dodam że tylko ja robiłem podchody , ona niczego się nie spodziewała nie znała moich zamiarów. Musisz wyczuć granicę jaką kobieta Ci stawia , wyczuć nie pytać jej. Co to znaczy to znaczy że robisz delikatne kroki , ale to ona musi Ci na to pozwolić.

No i umnie zaczęło się od delikatnego dotykania , nie odmawiała więc szędlem dalej , przez pół seansu delikatnie tylko ją dotykałem nic więcej , niemniej wiedziałem że się nakręca to da się wyczuć w zależności jakie doświadczenie posiadasz , w końcu nie wytrzymała i pocałowała mnie sama , nie ukrywam że trochę trudności były przez powalone fotele dzięlące. Ale i z tym sobie daliśmy radę. No i od buziaka poszedłem jeszcze dalej , ręką wylądowała na piersiach , na początku miała obawy. Wręcz się nieco broniła , niemniej poddała się - można się domyśleć jak podniecenie w niej rosło.  Wylądowałem również ręką na dole a jakże jak iść to na całość , niemal oddała mi się w sali w kinie. No i nawet nie zobaczyliśmy że koniec seansu wszyscy wychodzą i wchodzi obsługa a światła zaczęły się zapalać. Szybkie ogarnięcie i wychodzimy. Nikt nic nie wiedział , a ona była tak podniecona że miała ochotę się na mnie w kinie rzucić. Po takiej randce nie mogła przestać myśleć o mnie i o to w tym chodzi smile Tylko nie każda na to pozwoli na 1 randce , trzeba wyczuć granicę i podnieść to pożądanie. Oczywiście żadne z nas filmu nie obejrzało smile

A miało nic nie być według niej smile Chodź wiedziała kim jestem...

Powodzenia chłopie tylko trening ucznia czyni mistrzem. Słuchaj kobiet i przede wszystkim obserwuj to podstawa.
Nie ważne jest miejsce , ważne jest to jak to rozplanujesz i zadbasz o szczegóły.

Oczywiście dziewczyna porządna , nie jakaś puszczalska bo mnie takie nie kręcą... Z zasadami wręcz przy smsach mówiła mi że nie ma opcji na coś więcej... a jednak.

41 Ostatnio edytowany przez kooralik (2016-01-21 21:36:19)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
pro5696 napisał/a:

Co do tego że chce ją "tylko przelecieć" to nie. Żałosne. Zakochałem się w niej, myślę o niej bardzo miło, ale nigdy o seksie, dla mnie to rzecz napewno nie pierwszorzędna.

Mam wrażenie że jesteś młody i to raczej bardzo młody. Odpowiedz sobie na pytanie - kto bardziej lubi seks - kobiety czy mężczyźni? Jak masz wątpliwość to wpisz w google "dziewczyny jak sie masturbujecie kafeteria".

Może ja jestem już stary, ale jak kobieta mi się podoba, to przede wszystkim podoba mi się fizycznie. I  fizycznego kontaktu z nią pragnę. W każdym sensie - dotyku, zapachu, ciepła jej ciała, koloru oczu, krągłego tyłka. Lubię powoli stopniować, odkrywać i patrzeć jak to nakręca dziewczynę. Nawet jak od razu wsadzisz jej dłoń między uda - nie koniecznie dostaniesz w twarz.

42

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Widzę, że nikt tu nie rozumie romantycznego zakochania autora wątku tematu. To, że nie chce jej od razu przelecieć nie znaczy, że jej nie kocha. Pewnie myśli o niej seksualnie ale bardziej romantyczni niż czysto fizycznie i to jest OK. Nie ma co się czepiać.

43 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2016-01-21 22:10:39)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
enya napisał/a:

Widzę, że nikt tu nie rozumie romantycznego zakochania autora wątku tematu. To, że nie chce jej od razu przelecieć nie znaczy, że jej nie kocha. Pewnie myśli o niej seksualnie ale bardziej romantyczni niż czysto fizycznie i to jest OK. Nie ma co się czepiać.

Ja w swoim poście nie przeleciałem tej dziewczyny na tej randce , to była randka nie zakończona seksem. Niemniej mogłoby być , na seks z tą dziewczyną zdecydowałem się dopiero gdy ona tego chciała.

Jak widzisz , nie chodziło mi o seks smile

44

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

alienekpl, a mi nie chodziło o Ciebie, odniosłam się po prostu do ostatnich wpisów...

45

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

Napewno nie kombinuj z żadną różą. Tymbardziej jeśli ona ma cię za przyjaciela . A skoro idziecie do kina to może po seansie zaproś ją na piwo smile .

46

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
enya napisał/a:

alienekpl, a mi nie chodziło o Ciebie, odniosłam się po prostu do ostatnich wpisów...

Ale napisałaś że nikt nie rozumie , zatem odniosłaś się do wszystkich postów prawda?  tongue Teraz sprostowałaś smile

47 Ostatnio edytowany przez ZnakZapytania7 (2016-01-24 03:01:34)

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Nic nie wyznawaj, tylko buduj między wami napięcie i eskaluj kontakt fizyczny. Jak napotkasz na opór, to wycofuj się i za jakiś czas próbuj ponownie. Żadnych wyznań i deklaracji, tym wszystko popsujesz. Wyłożysz tylko siebie na tacy i przestaniesz być dla dziewczyny atrakcyjny, bo będziesz dostępny "za darmo", tymczasem jak buduje się relację, to muszą starać się obie strony. A nie, że jedna jest od razu dostępna i to za darmo.


Polać temu Panu!

48

Odp: Pilne! Pierwsza "randka"

i co autorze? jak w klubie?

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pilne! Pierwsza "randka"

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024