To w sumie nie remont a odświeżenie domu, w którym zamieszkamy za 3 tygodnie (wynajem). Ściany mimo iż zdjęcia na to nie wskazują (bynajmniej niektóre) koniecznie potrzebują pędzla. I wcale nie chodzi o kolory choć i one według mnie pozostawiają wiele do życzenia.
Przepraszam za bałagan, ale zdjęcia musiałam robić na szybko, nie było czasu na sprzątanie
hol
Schody w dwóch barwach, stopnie brązowe, szczebelki mahoniowe. Drzwi wejściowe na dole są koloru mahoń.
Ściana żółta.
Czego jestem pewna na schody pójdzie bejca mahoń, na to lakier.

salon
Ściany żółte.
Czego tam nie widzę, to tego dywanu pożal się Boże i tych ciemnych zasłon. Okna są od północy. Wolałabym jakieś lekkie firany tym bardziej, że są tam rolety. Wypoczynek musi zostać, właściciel póki co nie karze myśleć o zmianie. Drzwi myślę przemalować na biało (ten kolor na nich w rzeczywistości to nie mahoń). Sciany poradziła mi koleżanka na zgaszony róż i podoba mi sie ten pomysł. Firanki ??? Jakie? ;/

kuchnia
brak pomysłów. Roleta jest intensywnie zielona.

jadalnia


taki jest żyrandol a ceratka
nie ukrywa niespodzianek, ładny mahoniowy nowy stół.
Ja widzę tę jadalnię w wiosennych kolorach, jasnych, dość mi cienia w tej Irlandii. Ten który jest mi nie odpowiada, za ciemny dla mnie. Drzwi nie są mahoniowe. Prawdziwy kolor na zdjęciu z klamką

Pomocy.



