Po własnych przeżyciach powiem tak:
Rodzice a w moim przypadku mojego faceta mama [ojciec nie zyje] ma bardzo wielki wplywa na niego. On ma prawie 30 lat, pracuje, jest po nieudanym zwiazku maleznskim, ktory z tego co mowia ludzie i z tego co ja doswiadczylam z jego mama rozpadl sie przez nia. On ma syna z tego malzenstwa, i ze mna tez ma syna, ale my zyjemy bez slubu, co mi sie bardzo nie podoba ale nie mam zamiaru go do niczego zmuszac. Jego mama wtaca sie i on robi tak jak jego mama chce. Tak uwazam. Podczas mega klotni gdy jego mama BEZPODSTAWNIE obrazala mnie przy nim i wypominala ze wszystko w tym domu jest jej [ mieszkam z nim i jego mama ] on siedzial i pil kawe, nawet sie nie wstawil za mna gdy ona mi tak ublizala, bez jakichkolwiek podstaw wypominala mi ze mieszkam u nich a on zamiast cos powiedziec, nie powiedzial nic.... jak potoczylo sie dalej to juz najmniej wazne, ale ona ma na niego duzy wplyw, potrafi wszystko obrocic kota ogonem i tak mu wmowic ze on slucha jej.... i ja jestem najgorsza
zawsze....