netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kłótnie,brak szacunku,a miłość

142 odpowiedzi11 238 wyświetleńzałożony przez Izabela22, 07.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

1

Temat: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Jestem z facetem od 4lat, kochamy się,jest nam dobrze ze sobą,ale jest pewien problem, otóż , ją jestem nerwowa i często przez to są kłótnie, nie raz dość poważne, ale problem główny to to,ze on nie potrafi okazywać uczuć, czuje się jak bym była nikim dla niego, jak bym nic nie znaczyła, nie szanuje mnie ani nic. Mnie chce zmieniać by bym była idealna,bo twierdzi,ze to dla naszego dobra,a jak ją go poproszę by się zmienił,to on nic sobie z tego nie robi. Proszę doradzcię mi co robić,bo już sama sobie z tym nie radzę

2

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Rozmowa, poważna SPOKOJNA rozmowa. Wytłumacz, że kochasz go takim jakim jest, ale jest coś, co Cię gnębi. I powiedz co oraz zapytaj grzecznie czy byłby w stanie nad tym popracować, w zamian za to Ty popracujesz nad swoimi emocjami.
On na pewno Cię kocha, tylko nie umie tego wyrazić..

3

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

A czy rozmawialas z nim o tym? Powiedzialas mu jak on sprawia ze sie czujesz?
W pewnym sensie wiem z doswiadczenia o czym mowisz. Na samym poczatku mojego zwiazku mialam, dosc glupie wrazenie, ze on sie mnie wstydzi. Gdy bylismy sami to bylo super, wczesdzie bylo go pelno. Ale gdy wychodzilismy gdzies ze znajomymi, to nawet nie zamienil ze mna slowa, nigdy nie wzial mnie za reke. Wiem, ze to nic wielkiego, ale jakos mnie to bolalo. Porozmawial z nim o tym i jest lepiej. Nawet kazal mi mowic mu kiedy zachowuje sie jak palant, bo nawet nie zdawal sobie z tego sprawy. Moze rozmowa z twoim chlopakiem, zadziala podobnie?
Co do zmieniania ciebie... Tutaj tez polecam rozmowe. Ty powiedz mu co sie tobie nie podoba, a on bedzie ci mogl powiedziec co jemu nie pasuje. Pewnie rowniez sobie nie zdajesz rady z tego jak sie czasem zachowujesz i jak on to odbiera.

Powodzenia

4

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Tak rozmawiam z nim, walkoje ciągle ten temat,ale to nic nie daje, jeszcze do tego często taka rozmowa kończy się kłótnia,bo mówi,ze przesądzam,może on ma taki charakter, ale chciała bym by się zmienił,skoro ma być między nami ok. Nie wiem co już zrobić, ją się zmienić mogę,ale by i on coś od siebie też dał, bo co to by było,ze ją się staram,a on ma to gdzieś,traktuje mnie jak zero, było by dużo przykładów,gdzie czułam się jak bym była nikim dla niego, co mam mu powiedzieć by mnie zrozumiał,ze mnie rani, mamy się pobrać,a on mnie tak traktuje.

5

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Po co zakładasz aż 3 wątki, dokładnie takie same? Twoje pozostałe tematy zostały usunięte. Zapoznaj się z regulaminem i nie siej chaosu na forum.

6

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Przepraszam,jestem tu nowa i nie wiem jeszcze wszystkiego.

7

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Od tego mamy regulamin, który polecam przeczytać każdej nowej osobie smile Link w mojej stopce.

8

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Jezeli juz rozmawialiscie i to nic nie daje, to moze jadnak nie jest to zwiazek dla ciebie... Partnerstwo i malzenstwo polegaja na kompromisach, a w twoim zwiazku raczej tego nie ma. Wiem, ze chcesz zeby sie wam udalo, bo go kochasz, ale musisz sobie zadac jedno fundamentalne pytanie...czy jestes szczesliwa?

9

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Izabela22 przede wszystkim musisz sobie uzmysłowić że nie da się zmienić faceta. Poczytaj forum i zobaczysz, że kobiety często myślą że po urodzeniu dziecka, ślubie, etc. facet się zmieni... i nic z tego nie wychodzi.

Jeśli oboje będziecie mieli uważność na pewne zachowania to jest szansa na lekką zmianę samych zachowań.

Życzę powodzenia!

10

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Trudne pytanie,czy jestem szczęśliwa. Gdy się nie kłócimy,gdy wszystko jest ok,to tak,wtedy czuje się super,ale czar pryska,gdy tylko pojawi się kłótnia i on przestaje zwracać na mnie uwagę,to nie takie proste się rozstać itp, bo go cholernie kocham, dlatego chciała bym jakoś do niego przemówić, by mnie zrozumiał. On chce dobrze,bo nie raz mi powtarzał,ze zależy mu itp,bym się starała,ale mnie męczy to,ze to ją się starań,robię wszystko,cały związek jest na mojej głowie,a on się w ogóle nie interesuje mną i tym związkiem. Jest ze mną, gdy się nie kłócimy jest super,ale wystarczy głupota i kłótnia i znów traktuje mnie jak bym była dla niego kimś obcym. Fakt,może i jest w tym trochę mojej winy,bo nie radzę sobie z emocjami, ale czy to tak wiele,ze chce by chłopak mnie szanował.

11

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Tez uwazam, ze faceta nie da się zmienic. skoro jest malo wylewny i nie okazuje uczuc to taki pozostanie.
Badz ostrozna i zadaj sobie pytanie czy jest to na pewno facet dla Ciebie?

12

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Czy to facet dla mnie, myślę,ze tak,jesteśmy 4lata razem,więc to coś znaczy, może ją jestem bardzo wrażliwa,temu to wszystko,już sama nie wiem,ale wiem, ze go kocham i nie chciała bym już innego, dlatego wolała bym by przemówić do niego,ze czasami rani mnie

13

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Wiesz, jesli to jest np. Twoj pierwszy facet (tego nie wiem) mozesz nie miec porownania jak jest z innymi. A uwierz mi sa facceci ktorzy potrafia okazywac uczucia. Ale ja nie namawiam Ciebie do niczego :-)

14

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

No tak,to jest mój pierwszy facet,dlatego właśnie chciała bym jego zmienić,bo jakoś mnie nie ciągnie to innych.

15

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Izabela nie zmienisz go. Mam troche wiecej lat i wiem co mowię. Tez próbowałam zmieniac facetów i już wiecej tego bym nie zrobiła. Jakbym mi się cos ewidentnie nie odpowiadalo to bym odeszła. Widzisz jaki jest, inny nie będzie. Inny może byc tylko następny facet.
Takze  namawiam jedynie Ciebie byś przemyslała dobrze - nie na zasadzie kocham-nie kocham, tylko czy Ty jestes szczesliwa?

16

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Ale nie chciała bym takiego rozwiązania  :-( nie chciała bym go stracic. Dlatego, właśnie chciała bym by ktoś mi doradził,co mu powiedzieć,by mnie zrozumiał,by okazał mi miłość,by zrozumiał,ze mnie rani,bo ją go kocham nad życie,ale nie umie żyć wiedząc,ze on się w ogóle mną nie interesuje

17

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Podaj jakis przyklad w czym przejawia sie jego obojetność?

Jestes szczesliwa bedac z chlopakiem ktory Ciebie ignoruje???

18

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Przykład,to np,jest wieczór,chce porozmawiać, a on ogląda tv zupełnie jak by mnie nie było,lub idziemy przez miasto,to nie trzyma mnie za rękę,tylko leci jak by się mnie wstydził, ją wiem,ze mu zależy na mnie,bo inaczej nie był by ze mną,ale ją chciała bym do niego jakoś dotrzeć,by zmienił się i nie wstydził się okazywać uczuć,bo ją robię dla niego,dla nas wszystko,więc chce by i on się zaagazowal,zapomniałam dodać na początku,ze gdy zaczęliśmy chodzić,był w obec mnie całkiem inny,a teraz się zmienił, może miłość wygasła,sama nie wiem,ale chciała bym to jakoś naprawić,bo zależy mi na nim,i wiem,ze jemu na mnie też, ale jak mu przemówić, skoro on mówi,ze robię z igły widły,ze się czepiąm o głupoty, sama nie wiem,co już mu powiedzieć by mnie zrozumiał

19

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Właściwie to chyba nie napisałaś jeszcze, w czym przejawia się jego brak szacunku dla Ciebie.

Izabela22 napisał/a:

Przykład,to np,jest wieczór,chce porozmawiać, a on ogląda tv zupełnie jak by mnie nie było

Czy w takiej sytuacji prosisz go o to, by wyłączył tv i z Tobą porozmawiał, czy tylko siedzisz i czekasz aż sam się domyśli, że chciałabyś rozmowy?

Izabela22 napisał/a:

idziemy przez miasto,to nie trzyma mnie za rękę,tylko leci jak by się mnie wstydził

Nietrzymanie za rękę nie jest jeszcze dowodem braku miłości.

Podaj, proszę, jakieś konkretne sytuacje, w których czujesz się traktowana przez niego tak, jakbyś była dla niego nikim (jak sama to ujęłaś).

20

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Nie robisz z igly widly. Byc moze nie pielegnowaliscie uczuc dostatecznie??? Ale nie macie tez stazu 15 czy 20 lat by się wypalilo, skoro mowisz ze jemu zalezy (skad wiesz ze zalezy?). wiesz nie rozumiem jak ktos mowi ze zalezy. mam kolezanke co mowila ze jest z facetem i on z nia bo im zalezy.
Masz byc z facetem i on z toba bo lubicie sie, kochacie, szanujecie, a przebywanie razem sprawia Wam przyjemnosc i nie tylko przez 4 lata ale duzo dluzej.....

21

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Konkretne przykłady,ze jestem dla niego nikim,mogę podać,bo wg mnie,nimi np jest to,ze ją wracam późno z pracy, proszę go,by wyjechał po mnie,bo mam kawałek do domu,a on woli iść spać, przed innymi zachowuje się jak by się mnie wstydził, ogląda się za innymi,nie patrząc na mnie,podczas rozmowy ją się produkuje,a on tylko przytakuje,nie raz gdy się wkurzył na mnie,to potrafił mi powiedzieć dużo przykrych słów,kolejnym przykładem może być to,ze on jest za granicą,a gdy wraca to tylko na tydzień góra 2, więc rzadko się widujeny, a gdy już, to on cały dzień znów coś robi koło domu,a jak już skończy,to nie ma czasu dla mnie, także sama widzisz? To się czuje, nie da się tak tego wprost wytłumaczyć,mój chłopak może i mnie kocha,ale ma problem z tym by okazać uczucia.Ją wiem na czym polega miłości,związek i szacunek,dlatego też poznaje,ze on mnie nie szanuje,i choć głupie się wydaje to trzymanie za rękę itp,to właśnie o takie mi chodzi. A co do tv, tak ją mogę się produkować,a on co? Odp mi tak by mnie zbyć,nie rozwija tematu. A ją właśnie chce do niego dotrzeć,powiedzieć mu wprost,ze jeśli mu zależy,by mnie szanował,bo potrzebuje jego wsparcia,szacunku itp,ale nie wiem jak już to zrobić,skoro ani płaczem,ani groźbami do niego nie docieran,a dodam,ze naprawdę nie chciała bym go stracić

22

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Przeczytaj swój ostatni post, powoli, ze zrozumieniem.

Póki co, robisz dokładnie wszystko, by go stracić.

23

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Teraz napiszę przeogromniasty banał, uwaga: nie zmienisz faceta na siłę. Musisz albo pogodzić się z jego charakterem, albo z jego utratą.

24

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

A niby czemu to ją robię wszystko,by go stracić? Chyba on to robi. Ją po prostu chce tylko by mi okazał,ze mnie kocha, by mnie szanował,bym czuła się kimś ważnym dla niego. Więc czemu miała bym robić by go stracić. Ją wiem,ze chłop to trudne stworzenie i go nie zmieni z dnia na dzień,ale chciała bym jakoś przemówić mu do głowy,ze inaczej nigdy się nam się ułoży,bo ją chce dobrze , on też,ale chce by i on angażował się w ten związek nie tylko ją. Bo tak to wszystko jest na mojej głowie. Ją wiem,ze mnie kocha,bo rozmawiamy o ślubie itp,kocham go, gdy wszystko jest ok,jesteśmy szczęśliwi,ale zdarzają się dni,gdy mamy siebie po prostu dosyć, wystarczy pretekst,kłótnia,a on wtedy traktuje mnie jak powietrze. Może trochę przesądzam,może może on ma trochę racji,ze robię z igły widły,ale przecież związek polega na szacunku,więc on wiązać się ze mną,powinien to wiedzieć, dlatego chce bardzo by zmienił się i chce to osiągnąć, tylko muszę w jakiś sposób dotrzeć do niego, spokojnie porozmawiać,albo coś, bo to nie takie proste rozstać się i zapomnieć o tym wszystkim, prędzej się pogodze z tym zachowaniem, choć wolała bym przemówić jakoś do niego i go zmienić

25

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Czy doradzi mi ktoś łam mam dotrzeć do faceta,czy nie mogę już liczyć na jakąś pomoc?

26

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Ja ze swojej strony polecam Ci książkę "Związek bez gniewu.Jak przerwać błędne koło kłótni,dąsów i cichych dni"
sama ją przerobiłam,bo sama jestem bardzo nerwową i impulsywną osobą i powiem Ci,że ta książka bardzo otworzyła mi oczy...

27

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

A gdzie można dostać taka książkę? Może to rzeczywiście dobry pomysł.

28

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Na pewno na stronie wydawnictwa Czarna owca i w empiku...
Ja powiem szczerze,że nigdy nie wierzyłam w "cudowne" działania takich książek,do czasu aż dotarłam do tej...naprawdę polecam..

29

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Rozumiem Cię doskonale, iż sama byłam w podobnej sytuacji. Mój chłopak tak jak Twój raz pokazywał, że mu zależy, a raz olewał. Czasem byłam szczęśliwa, a czasem nie. Co prawda między Tobą a mną jest znaczna różnica, bo Wy jesteście już 4 lata razem, a ja ze swoim byłam tylko 10 miesięcy. Wiem jak to boli, kiedy czujesz się lekceważona, kiedy rozmowy nic nie dają, kiedy ma się już dosyć. Ja podjęłam radykalne kroki, ponieważ mój chłopak przegiął w stosunku do mnie, a mianowicie jak byliśmy razem na urlopie przez 2 tygodnie to mnie IGNOROWAŁ. Miałam dość. Takie zachowanie faceta jak dla mnie pokazuje, że facetowi nie zależy ( mimo tego, iż mówi że zalezy) Zerwałam z nim pare dni temu. Powiedz mi od jak dawna Twój chłopak się tak zachowuje w stosunku do Ciebie? Mówisz, że na początku taki nie był. No cóż faceci na początku z regóły się starają o dziewczynę, pokazują jak bardzo im zależy, lecz z czasem w niektórych związkach to się zmienia ( tak stało się w moim przypadku, i widzę że w Twoim również). Ja poradzić mogę również rozmowę raz jeszcze, na spokojnie, jednak nie teraz, nie od razu.. Dlaczego? bo wyobrażam sobie sytuację, gdzie Ty próbujesz z nim rozmawiać każdego dnia o tym co jest między Wami, i może on nie ma tak na prawdę kiedy się wykazać, skoro codziennie mu mówisz o tym jak bardzo byś chciała by się zmienił. Odpuść na jakiś czas, nie skacz koło niego, zajmij się sobą, i zachowuj się naturalnie. Jeśli po jakimś czasie zauważysz, że on nadal jest chłodny i obojętny wobec Ciebie, wtedy sugeruję poważna SPOKOJNĄ rozmowę. Nie od zarzucania jaki to on zły jest, tylko od powiedzenia swoich uczuć. Nie w formie pretensji tylko obierz to w ciepłe słowa. Może się uda, a jeśli nie to albo: a) będziesz z takim człowiekiem żyła lub b) odejdziesz. Może jest jeszcze inne wyjście z tej sytuacji, lecz ja nie wiem jakie. Może inne netkobietki coś innego doradzą. Pozdrawiam

30

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Od kiedy to się zaczęło, od kiedy jest taki w obec mnie,trudno mi to teraz powiedzieć,ponieważ przez całe 4lata często kłócilismy się,może to z mojej winy,bo zbyt nerwowa jestem,ale odkąd zaczęłam namawiać go na ślub itp,on się zmienił,może masz rację,na początku był taki by mnie zdobyć,a teraz jest inny, gdy ją chce o ślubie porozmawiać ,a on co? To od wtedy przestał się starać, interesować się mną,tzn interesuje się,ale nic sobie nie robi z tego o co ją go proszę,a ją mam wszystkie jego zachcianki spełniać.To jest w tym wszystkim najgorsze bo on chce bym się zmieniła,bym była grzeczna ;-) ,ze chce ślubu,a nie potrafię wytrzymać bez kłótni, itp,a on nawet tyle nie potrafi dla mnie zrobić,nie potrafi mnie szanować.  Czy to aż tak wiele? Chyba każda netkobieta chciała by by facet ją szanował,kochał wspierał itp. Ją tego samego chce, dlatego też szukam sposobów jak dotrzeć do niego,by nie zmieniał cały czas mnie,tylko by zrozumiał,ze rani mnie jego zachowanie. .

31

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Widać osiadł na laurach tongue niestety tak często bywa. Czy ''rozmowy na poważnie'' zawsze wyglądają tak samo? Chciałabyś żeby się zmienił, a jak tego nie zrobi? Nie możesz zawsze myśleć, że będzie lepiej, że może jednak z czasem zacznie się starać. Starać to być może by się starał gdyby Cię stracił, ale to też nie jest powiedziane, że by tak było. Spróbuj odpuścić. Nie pokazuj mu swoich uczuć, traktuj go tak jak on traktuje Ciebie, wiedząc że ''za nim nie latasz''  może wkońcu coś zrozumie. A jeśli nie, to czy chciałabyś do końca życia być z człowiekiem, który Cię tak traktuje?

32

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Hmm,nasze rozmowy wyglądają tak,ją się produkuje,a on,ze wymyślam,ze jak ją bym była fer w obec niego,to on w obec mnie też, mogę tysiąc razy prosić, by mnie zrozumiał, ale on sobie nic z tego nie robi. Tak jak bym mówiła do ściany. Owszem, niekiedy normalnie rozmawiamy,ale np o nas,nie chce ,może dlatego ,ze ciągle go o to mecze. Może rzeczywiście to dobry pomysł,by odpuścić na trochę i odpocząć od siebie,by zatesknil. Rozstać bym się nie chciała,bo go kocham,ale też nie chce by mnie tak traktował. Jak się nie zmieni,to nie wiem co będzie, pewno rozstanie się,bo ją sił już nie mam,ciągle spełniać to co on chce. To dobry pomysł,by zacząć go traktować jak on mnie,może wtedy zrozumie jak to jest,a jak nie,to jak wróci,powiem mu wprost co czuje do niego,by wiedział,ze mnie rani,a jeśli to nic nie da,cóż,choć tego nie chce trza będzie się rozstać, bo innego wyjścia nie ma,skoro będzie wolał co innego od zmienić się dla dobra naszego związku

33

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Wiesz co...powiem Ci tak....
Daj sobie,wam trochę czasu,niech on "odpocznie" od Ciebie,a Ty od niego.Nie dzwoń,nie proś o rozmowy spotkania itp.poukładaj sobie wszystko dokładnie w głowie.Za jakiś czas(ale nie po 3 dniach,daj sobie sporo czasu)napisz do niego,że chcesz się spotkać.I po prostu zapytaj co z wami dalej.Słuchaj tak naprawdę większość sytuacji mogłaś nakręcić sama,bo ciągle się kłócisz.Ja miałam podobnie i wiem,ze mój chłopak w pewnej chwili bał się odebrać ode mnie telefon,bo już obawiał się kolejnej afery.Zastawów się czy jego zachowanie nie zmieniło się wtedy gdy zaczęliście się więcej kłócić?

34

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

to facet ma za Tobą latac a nie Ty za nim, to ze jesteście parą to że jesteś jego dziewczyną nie znaczy ze bedziesz mu usługiwała, to facet jak zdobywa kobiete by była jego stara sie , nadskakuje jej a jak juz ja posiadzie odpuszcza sobie bo juz ja ma. Moze właśnie zrób się taka niedostępna niech zauważy ze cos jest nie tak i zacznie sie bardziej starac? wiem ze to Twój pierwszy chłopak ale to jeszcze nic nie znaczy. Chcialabys byc tak traktowana przez cale zycie? Zastanow sie nad tym i nie rob nic na sile. NIe wchodz mu w pupe bo mozesz sie tam kiedys znalezc . - nie gniewaj sie za te slowa. poprostu znam to z doswiadczenia

35

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Może i masz rację,może jest też w tym trochę mojej winy,bo jestem zbyt nerwowa i wystarczy pretekst,a robię mu awanturę,nie raz właśnie o to , ze nie zwraca na mnie uwagi, ją chciała bym zapanować nad sobą,ale nie wiem jak. Przez to cierpię i ją i on. A co do tego,by odpocząć,kilka net kobiet już mi to proponowało,to nie taki zły pomysł,zwłaszcza,ze on teraz jest za granicą.

36

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

a kiedy wraca?

37

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Wraca dopiero na święta,czyli za półtora miesiąca gdzieś.

38

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Dziewczyny mają rację. On się dodatkowo przyzwyczaił do takiego stanu, a jak wszystkie wiemy- przyzwyczajenia nie tak łatwo zmienić. Spróbuj odizolować się od niego na jakiś czas, nie pisz, nie dzwoń... Może zatęskni. A jak wróci to nie skacz wokół niego jak nadopiekuńcza matka. To on powinien się o Ciebie starać ciągle, ale Ty też musisz mu na to pozwolić, być przez jakiś czas niedostępna...

39

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Może to prawda,do tej sory robiłam wszystko co on chciał,bo zależało mi na tym związku,ale odkąd zaczęłam myśleć o ślubie itp to jego zachowanie zaczęło mnie drażnić, bo ok kłócimy się,ale w każdym związku kłótnie się zdarzają,to ze jestem nerwowa,to też nie moja wina,starań się z tym walczyć,ale nie zmienić to faktu,ze on nie może mnie szanować. To dobry pomysł,by odpocząć od siebie,ale co potem? Jak przyjedzie?teraz będzie tęsknil,bo będzie tam,a jak wróci,będzie to samo,a ją chciała bym mu powiedzieć tak by mnie zrozumiał w końcu,tylko nie wiem jak mu to powiedzie

40

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

A jak wyglądają wasze relacje kiedy on jest za granicą?dzwonicie do siebie piszecie?i kto do kogo częściej?

41

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Ja mam podobny problem, tłumaczyłam mu setki razy że to facet powinien się ubiegać o względy kobiety a nie odwrotnie, i nawet żeby mu najechać na ambicję stwierdzam:w naszym związku to ja widocznie jestem facetem a ty kobietą. Mówię mu że jak się kłócimy albo jak mi jest źle czy smutno to potrzebuję więcej wsparcia a nie krytyki z jego strony a on przeważenie: taki już jestem, staram się albo nic nie poradzę.
I tak w kółko od 2 lat. Po za tym co napisałam to bardzo go kocham, jestem nerwowa i często kłócimy się o mega błahostki a z tych błahostek wychodzi mega problem. Nie raz byłam w takim stanie że chętnie bym zerwała ale wiem że on by o mnie nie walczył bo to taki typ "nie to nie". A bez niego to ja bym straciła sens życia chyba...

42

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość
Izabela22 napisał/a:

Hmm,nasze rozmowy wyglądają tak,ją się produkuje,a on,ze wymyślam,ze jak ją bym była fer w obec niego,to on w obec mnie też, mogę tysiąc razy prosić, by mnie zrozumiał, ale on sobie nic z tego nie robi. Tak jak bym mówiła do ściany. Owszem, niekiedy normalnie rozmawiamy,ale np o nas,nie chce ,może dlatego ,ze ciągle go o to mecze. Może rzeczywiście to dobry pomysł,by odpuścić na trochę i odpocząć od siebie,by zatesknil.

Ponoć ściany maja uszy i potrafią słuchać:)

Izabella-

Po pierwsze jeśli coś nie przynosi efektywnego rezultatu -zawieś to raz na zawsze,a jak sie nie uda to na dłuższy czas;)

Po drugie-związki nie polegają tylko na mówieniu "o nas"(w tym przypadku o Was)
Odstresuj się rozmawiaj z nim o wszystkim tylko nie o tym co jest miedzy Wami.
Zobaczysz jak nauczycie się ze sobą rozmawiać o wszystkim czyli o tym co  lubi on o tym co lubisz Ty,łatwiej będzie Ci opanować swoje wybuchy,a jemu lżej mówić o uczuciach do Ciebie.

43

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Jak on jest jest za granicą,to ją pisze częściej,bo on od rana do samego wieczora pracuje,także pisze tylko na dobranoc,po części go rozumie,choć sprawia mi przykrość,ze nie widzimy się tyle,a on nie raz pisze te sms tak jak by mi łaskę robił,ze w ogóle pisze, takie obojętne,bez czułości :-( nie wiem co już o tym wszystkim myśleć, nie umie żyć bez niego,  to jest pewne, chciała bym to jakoś uratować, porozmawiać z nim, przemówić do niego, a zarazem popracować nad sobą,bym nie była taka wybuchówa,bo może on też jest dla mnie taki,ze względu na to,ze często są przez mnie kłótnie

44

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość
Izabela22 napisał/a:

Jak on jest jest za granicą,to ją pisze częściej,bo on od rana do samego wieczora pracuje,także pisze tylko na dobranoc,po części go rozumie,choć sprawia mi przykrość,ze nie widzimy się tyle,a on nie raz pisze te sms tak jak by mi łaskę robił,ze w ogóle pisze, takie obojętne,bez czułości :-( nie wiem co już o tym wszystkim myśleć, nie umie żyć bez niego,  to jest pewne, chciała bym to jakoś uratować, porozmawiać z nim, przemówić do niego, a zarazem popracować nad sobą,bym nie była taka wybuchówa,bo może on też jest dla mnie taki,ze względu na to,ze często są przez mnie kłótnie

A nie pomyślałaś kiedyś,ze on nie ma się po co starać?może to będzie nie przyjemne co teraz napiszę,ale...ja też się pięknie odstroiłam i położyłam swojemu facetowi na złotej tacy.Kiedy chciał to mnie miał,a i ja sama robiłam wszystko żeby on usiał robić jak najmniej.Więc po co facet ma się starać jak wszystko ma pod nosem?
Druga sprawa,skoro on tyle pracuje to naprawdę ma prawo być zmęczony,tym bardziej,ze pewnie nie ma tam za bardzo wsparcia,bo ani rodziny,ani bliskich,a takie coś naprawdę dobija.I jeszcze Twoje pretensje..tak jak pisałam wcześniej,może on zaczął taki być kiedy Ty zaczęłaś się bardziej awanturować?

45

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Może tak,ale co ją na to poradzę,jak nerwowa jestem,proszę go o coś on tego nie zrobi, to się kłócimy. Może by wszystko było ok, gdy bym ją panowała nad nerwami, ale co ją zrobię, ją mogę mówić,prosić itp'a on nic nie rozumie. Ją właśnie też potrzebuje jego wsparcia itp, może rzeczywiście zaczął się wkr na mnie od kiedy zaczęłam kłótnie,ale to nie zmienia faktu,ze jak by on był fer w obec mnie,to ją w obec niego również

46

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Niestety zmienia...czytając to co piszesz,czuję się jakbym to ja mówiła jeszcze miesiąc temu...faceci to faceci,inaczej się zachowują inaczej rozumieją,ale zawsze w sytuacji,gdy ktoś na nich naciska się wycofują...taka prawda..teraz niestety Ty musisz się wycofać..skoro macie takie ciśnienie przed ślubem to co by było po?daj mu trochę odetchnąć,odetchnij też Ty...spójrz na to wszystko z boku,czy na prawdę nie potrafisz zachować się inaczej kiedy on nie robi czegoś czego Ty chcesz?zastanów się również czy on też tego chce...

Ps.wczoraj z tamtą książką pisałam całkiem poważnie...spróbuj może ona Ci pomoże...

47

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

A mi to się wydaje, że Tobie się zwyczajnie nudzi. Domagasz się zainteresowania, bo nie masz znajomych, albo ludzi, z którymi możesz wyjść i się pobawić.

Nerwowość jest po części Twoją winą, więc nie zasłaniaj się tym bez przerwy. Zwykle czlowiek nerwowy i zestresowany potrzebuje większej dawki Magnezu. Kup sobie jakiś Magnez- stres czy coś teraz jest cała gama produktów i powalcz trochę z tą nerwowością bo się da.

A facet? Ma Cię w dupie, powiedzmy to otwarcie. To, ze jesteście 4 lata nie musi oznaczać wielkiej miłości a przyzwyczajenie. Pierwszy chłopak? Typowy problem. Radzę, jak zresztą inni,  porządnie od niego odpocząć.

48

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość
Teo napisał/a:

A mi to się wydaje, że Tobie się zwyczajnie nudzi. Domagasz się zainteresowania, bo nie masz znajomych, albo ludzi, z którymi możesz wyjść i się pobawić.

Mnie się wydaje,że jej się nie nudzi,a niestety podporządkowała swoje życie pod faceta,a bez niego nie potrafi funkcjonować...

49

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Mnie się wydaje,że jej się nie nudzi,a niestety podporządkowała swoje życie pod faceta,a bez niego nie potrafi funkcjonować...

Issabell
to się nazywa uzależnienie.

Jest bardzo dużo kobiet ,które nie funkcjonują bez swoich facetów i jest im w życiu bardzo trudno jak i ich partnerom...dlatego oni jak małe dzieci wycofują się z takich związków.Czuja się zagrożeni i przytłoczeni swoja partnerka.

50

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

A ja napiszę prosto z mostu: on nie chce tego ślubu, a na pewno nie z Tobą. Owszem, można "wybadać grunt" i podpytać delikatnie faceta o wspólną przyszłość, ale zaproponować mu ślub? I to kilka razy? Robić awantury z powodu, że Ty chcesz do ołtarza, a on nie (jeszcze)? Więc chłopak poczuł się jak pan na włościach - baba chce z nim być do końca życia i twierdzi, że bez niego nie umie żyć. A jak już taki pewny siebie się zrobił (a właściwie ty go takim zrobiłaś) to zaczął zauważać niedoskonałości swojej potencjalnej drugiej połówki. I wyszło, że jest histeryczna, kapryśna, kłótliwa. A ponieważ on na ślub nie jest gotowy, więc ma świetny pretekst do odsunięcia tej strasznej wizji - jak baba przestanie być kłótliwa to on się z nią ożeni. Chyba każda, bardziej doświadczona kobieta się ze mną zgodzi, że to taki pic na wodę fotomontaż i nawet gdyby nasza autorka zamieniła się w cichego, usłużnego aniołka to on by znalazł inny pretekst. Sytuacja dla kobiety bardzo niekomfortowa - odwracająca role, wzbudzająca poczucie winy i zaniżająca samoocenę...

A generalnie w Twoich postach, Izabelo22, uderza mnie nadmiar słów "szacunek", "zmienić się" (w stosunku do obojga partnerów), "ja chcę". Wybacz, ale czytając Twoje wypowiedzi miałam przed oczami wyobraźni małą, hałaśliwą dziewczynkę, która tupie nożkami i wrzeszczy "ale ja chce", "ja chcę teraz", "ja już będę grzeczna, tylko daj mi".... A szacunek sam w sobie jest bardzo szczytny, tyle, że Ty chyba gdzieś zgubiłaś znaczenie tego słowa. Kogo on ma szanować? Bluszcza, który się koło niego owinął, nie daje mu spokojnie oddychać, skacze koło niego i wymaga podporządkowania każdej jego myśli swojej osobie?

51

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

No właśnie,nie nudzi mi się,ani nic, po prostu nie mogę funkcjonować bez niego. On nie ma mnie w dupie, bo ją go na siłę nie trzymam,w każdej chwil może odejść, nie zasłaniąm też się nerwoscia,ale taka jest prawda,głównie przez moje wybuchy,on się focha i staje się obojętny w obec mnie. Może rzeczywiście ta książka to dobry pomysł,jakiś ratunek,ten odpoczynek to też dobry pomysł, stanę się też w obec niego obojętna, może w końcu zrozumie mnie, bo jeśli oboje będziemy obojętni w obec siebie,to w końcu któreś będzie musiało ustąpić,bo przecież tak nie może być. Spróboje jeszcze z nim poważnie porozmawiać jak wróci,a jeśli to nic nadal nie da,to będę musiała nie nad nim popracować,tylko nad sobą,by panować nad sobą,bo może to rzeczywiście wina wszystkiego

52

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Izabela22

czy przeczytałaś dokładnie co napisała
vinnga ?Moze czas wysnuć jakieś wnioski?

Jaki chcesz budować związek bez "szacunku"?
"Szacunek" w związku to podstawa.

Proszę nie myl szacunku z tolerancja!;)

53

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Ją doskonale wiem,czym jest szacunek,temu też,szukam pomocy,by ktoś mi doradził,jak dotrzeć do faceta. On dawniej taki nie był, dopiero odkąd zaczęlismy się kłócić, chce by mnie szanował,tzn bym była kimś ważnym dla niego,by mnie słuchał itp,a nie olewal,jak to zwykle robi,gdy się pokłócimy. Nie chce się rozstać,bo za dużo włożyłam serca w ten związek,ale nie mam sił,by on mnie tak traktował. Gdy z nim rozmawiam,to mówi mi,ze jak bym ją się zmieniła,nie robiła awantur itp,to i on by się zmienił,tylko co ją się staram,zmieniam się,a on nadal nic. Ją go do ślubu nie zmuszan,to on poruszył ten temat, tylko powiedział mi,bym się zmieniła. No a ją by znów on. Bo co z tego,ze ją będę się starać,skoro on ma to gdzieś i nic sobie z tego nie robi. Może trochę przesądzam ale ją po prostu chce tylko,by on był jak dawniej,okazywał mi miłość, rozmawiał ze mną itp :-(

54

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

" Związek to potrzeba dwojga ludzi bycia ze sobą i wzajemnej przynależności, przy zachowaniu własnego indywidualizmu i tożsamości. "

55

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Izabela, Ty szukasz magicznej formułki w stylu "czary mary, od dzisiaj masz mnie szanować". Nie dziw się, że nikt Ci tutaj jej nie podał, bo takiej nie ma. Owszem, można czasem ratować coś, co się rozłazi, ale to wymaga dojrzałej współpracy obu stron. U Was widzę na to małe szanse. Bo utknęliście na etapie "ja chcę, żeby on się zmienił", "on chce, żebym ja się zmieniła". Ciężko jest wyrwać się z tego zaklętego kręgu.

Zamiast magicznej formułki:
1. naucz się żyć bez niego. Kobieta, która twierdzi, że nie umie żyć bez faceta stoi na przegranej pozycji. Dużo łatwiej jest, kiedy wyznaje się filozofię, że jestem z facetem, bo taki mój wybór i tak mi jest dobrze, ale bez faceta też sobie świetnie poradzę
2. skończ to czepialstwo. Wprawdzie szanse na to, że on zauważy Twoją "zmianę" są nikłe, ale może Tobie będzie z tym lepiej?
3. zapomnij, że "staranie się" o związek to nadskakiwanie facetowi i odgadywanie jego myśli. To im się bardzo podoba na początku, ale potem staje się nudne.
4. tkwienie w związku tylko dlatego, że się włożyło dużo serca jest bez sensu.
5. on nigdy nie będzie taki, jak na początku. Ty też jesteś inna. Ludzie się przecież zmieniają. Zamiast próbować odkręcać czas trzeba było zatroszczyć się o to, żeby nieuniknione zmiany postępowały w dobrym kierunku...

56

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Czyli co mam zrobić? Odpocząć od niego? Teraz gdy jest za granicą dać sobie półtora miesiąca przerwy,a jak wróci jeszcze raz spróbować porozmawiać z nim na spokojnie?

57

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Izabela22
nie mnie oceniać i doradzać a na pewno nie pouczać,ale

myślę.ze to dobra idea;)

58

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

No a może, też powinnam nad sobą popracować,by nie być taka nerwowa, bo głównie,jak już pisałam,to przez to on jest w obec mnie taki. Może gdy bym zaczęła panować nad nerwami, on by się zmienił. Tylko teraz pytanie,jak ją mam się zmienić

59

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość
Izabela22 napisał/a:

Czyli co mam zrobić? Odpocząć od niego? Teraz gdy jest za granicą dać sobie półtora miesiąca przerwy,a jak wróci jeszcze raz spróbować porozmawiać z nim na spokojnie?

Cholerka dziewczyno wyluzuj naprawdę!!!
Cały czas Ci piszemy TAK odpocznij od niego,daj mu trochę spokoju..on ma Cię już naprawdę dość,to że jeszcze Cię nie zostawił może oznaczać,ze Cię naprawdę kocha i jeszcze liczy na Twoją zmianę,ale jeśli nie dasz mu żyć,to odejdzie i tyle z tego będziesz miała...

60

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Ćwiczenie na dziś;)


Gdy poczujesz jakąś negatywną emocje postaraj się ją zaakceptować, wzmocnić ,a potem zadaj sobie pytanie - Czy mogę się obejść bez tej emocji.
wink

61

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

To będzie trudne i to bardzo, może to ją bardziej potrzebuje pomocy. Nie wiem, będę się starać panować nad emocjami,być może wtedy to przyniesie jakieś rezultaty i mój facet zmieni się i będzie jak dawniej

62

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Izabela22

bardziej by pasowały słowa doceni moja zmianę,a nie zmieni się i będzie jak dawniej.

Nic nie będzie jak dawniej.
będzie lepiej ,albo gorzej,ale warto próbować.

Moja babcia zawsze mi powtarzała te słowa
"Czy zrobiłaś ze sobą  wszystko by moc wymagać od innych?Łatwo się bierze,trudniej daje!

Daj facetowi odetchnąć.

63

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Tzn jak mam mu dać odetchnąć? Czyli za bardzo go naciskam i po prostu on jest taki,bo ją się go czepiam?

64

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Dzięki dziewczyny za wszystko, od dziś dam mu spokój,nie będę go męczyć tym tematem,ani nic,może jak i ją będę spokojną,to i on się zmieni. Jeszcze raz wszystkim dziękuję za pomoc,a ta książkę sobie zamówiłam , być może i ona mi coś może w tym związku.

65

Odp: Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Dziewczyny bardzo dobrze Ci radzą. Ja od siebie jeszcze dodam, że to iż jest z Tobą nie musi oznaczać, że mu zależy. Przykład? Gdy pytałam mojego chłopaka czy mu zależy mówił, że gdyby mu nie zalezało to by ze mną nie był, a jak z nim zerwałam to wogóle się tym nie przejął hmm Wydaje mi się, że on jest troche niedojrzały, bo cały czas Ci powtarza, że to Ty masz się zminić. To takie jak by manipulowanie drugiego człowieka? mam rację? Na Twoim miejscu nie wierzyłabym na 100% temu co Twój chłopak mówi, że jeśli się zmienisz to on również. Próbowałaś z nim rozmawiać poważnie o Was, a on ma to gdzieś- dla mnie wygląda to niedojrzale. Nie pisz do niego, nie dzwoń -zobaczymy czy się odezwie. Jeśli nie to znaczy, że nie potrzebuje kontaktu z Tobą.

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnie,brak szacunku,a miłość

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026