Witam. Mieszkam we wspólnocie gdzie nie ma osoby zarządzającej. Moj nowy sąsiad chcial wyciąć drzewa które mu przeszkadzały (jakos do tej pory nie były one problemem) i chodził po osobach należących do wspólnoty o zgodę na wycinkę drzew. Mojej mamy nie bylo w domu przez miesiac i sąsiad wykorzystał ten fakt i zgodę o wycinkę podsunal memu bratu.on podpisał zgodę za nia.teraz moja mama chce to zgłosić ze na tej zgodzie to nie jej podpis. A drzewa usunięto w sobote. Czy mama cos zdziała w tej sprawie? Wogole gdzie z ta sprawa isc?
Podobne tematy
Witaj.
Rozumiem, że mieszkasz w blokach należących do Wspólnoty Mieszkaniowej. Władzę sprawuje Zarząd/kierownictwo, który ma swoją siedzibę/biuro, dlatego nie rozumiem tego że piszesz, iż nie ma osoby zarządzającej.
Jeżeli Twoja mama jest członkiem, to podpis brata należy uznać za nieważny.
Ale właśnie doczytałam, że drzewa zostały już wycięte. Zatem jest już po fakcie i obawiam się, że jak mama będzie dochodzić nieważności podpisu, to brat może mieć również problemy, jeżeli np. podpisał się jej imieniem i nazwiskiem (podrobienie podpisu).
Kto wyciął te drzewa?
Wycinkę drzew dokonuje się za zgodą Wydziału Ochrony Środowiska zazwyczaj działającego przy Urzędzie Miasta. Po to były zbierane podpisy od lokatorów, bo stanowią załącznik do pisma/wniosku o dokonanie wycinki drzew z uzasadnieniem. Komplet dokumentów przekazuje się do tegoż urzędu. Pracownik urzędu dokonuje na miejscu oględzin zasadności wycięcia drzew i wydaje decyzję na piśmie.
Ewentualnie mama może żądać od Zarządu Wspólnoty okazania powyższego pisma/decyzji, a w razie odmowy może napisać pismo w tej sprawie do U.M. czy była wydana taka decyzja.
Bo może było tak, że po uzyskaniu zgody przez lokatorów uznano to za decyzję wiążącą z pominięciem zgody z Wydziału Ochrony Środowiska.
W takim przypadku byłoby to działanie samowolne i karalne - na sprawców nakładane są dosyć wysokie kary w zależności jakie to drzewa i ilu letnie.
To tyle co wiem i myślę, że przepisy się nie zmieniły.
Pozdrawiam.
Kasku, nie wiem gdzie się z tym udać, ale jeśli Twój brat podpisał się podpisem mamy to będzie miał wtedy spore kłopoty z tego tytułu. A drzewa już nie powstaną. Myślę, że lepiej tę kwestię odpuścić.