netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

10 odpowiedzi12 831 wyświetleńzałożony przez magda84, 03.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

Witam chciałam opowiedzieć swoją historię otóż nie mogę zapomnieć o chłopaku którego ostatni raz widziałam 7 lat temu.
Poznaliśmy się przypadkiem przez gg on był wtedy zagranicą i tak jakoś rozkręciła nam się rozmowa , że kontynuowaliśmy to przez rok oboje się wtedy bardzo przywiązaliśmy do siebie spędzaliśmy polowe dnia przed komputerem albo na telefonie , świat dla nas przestał istnieć...
Po roku musiał przyjechać do Polski na kilka dni ,oczywiście pierwsze co to musieliśmy się w końcu spotkać było cudownie nie odstępowaliśmy siebie na krok , planowaliśmy wtedy że będziemy razem.
On wyjechał... wrócił po 3 mc , oboje mieliśmy obce korzenie i planowaliśmy żeby razem wyjechać na stałe albo chociaż spędzić wakacje razem,ponieważ ja studiowałam a on miał niebawem wrócić do Polski na studia po kilku dniach pobytu w Polsce umówiliśmy się jak gdyby nigdy nic
Już po jego minie widziałam że coś jest nie tak  - wysiadł z autobusu ja się pytam no i co dziś robimy?
Nic to koniec , nic z tego nie będzie .
Dlaczego? ale co się stało ?
- nic to koniec
i taka była rozmowa wsiadł w pierwszy lepszy autobus i tyle go widziałam zostawił mnie samą
więcej już się nie odezwał ja strasznie rozpaczałam bo nie wiedziałam co się stało dlaczego tak nagle , kiedy się rano umawialiśmy planowaliśmy spotkanie nie tak miało ono wyglądać.Po kilku dniach na nieszczęście wyjeżdżałam z mamą do Grecji( on miał też dojechać) i przez to wszystko
już do mnie nie odezwał ja wróciłam z wczasów on wyjechał z Polski sad, wysłałam mu jedynie smsa z życzeniami urodzinowymi nawet nie pamiętał czy podziękował
Wiem że niedługo potem wrócił do Polski ale nigdy go nie spotkałam , teraz jest znowu za granicą ,ale nic więcej mimo że mój kolega z osiedla okazał się jego kuzynem,( próbowałam się odezwać ale po takim czasie nawet ten kolega mi nie odpisuje poza tym głupio mi pytać)do tej pory mijając jego blok w którym mieszkał w Pl serce mocniej zaczyna mi być...
Na Facebook znalazłam jego siostrę nie mogę na nią patrzeć tak jest do niego podobna...
Chciałam się do niej odezwać ale nie mam pojęcia co napisać.

Problem w tym że minęło ponad 7 lat odkąd mnie zostawił teraz wiem że ja go bardzo kochałam i chyba już nigdy o nim nie zapomnę.
Mam męża i dziecko wszystko się świetnie układa , ale nie ma dnia żebym nie pomyślała o nim , co robi czy założył rodzinę , zdarza się że myślę jakby to było gdyby mnie nie zostawił...często płaczę mąż mnie przytula i zawsze myśli że to przez niego że powiedział coś nie tak...
Nie wiem może gdybyśmy dłużej ze sobą byli sama doszłabym do wniosku że był kretynem i szybko i nim zapomniała właściwie bardzo chciałabym żeby mi przeszło...bo ile można...
Z drugiej strony ciągle myślę w jaki sposób się z nim skontaktować po prostu zapytać co słychać może kiedyś mi wyjaśni co się z nami stało.

Pomóżcie bo już sama nie wiem co mam robić próbować dalej zapomnieć( co mi marnie idzie) czy próbować skontaktować się z nim i wyjaśnić cała sytuację.

2

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

Droga magdo84

Masz męża i dziecko.
W takiej sytuacji wydaje mi się, że nie jest to dobrym rozwiązaniem, żebyś próbowała odnowić kontakt z tym człowiekiem. Bez względu na to co się wtedy stało w jego głowie, nie jesteście razem i pewnie nie będziecie. Myślisz, że gdyby Ci wyjaśnił teraz, że te 7 lat temu stało się to i tamto, to naprawdę coś by to zmieniło w Twoim obecnym życiu?
Jakbyś chciała to bez kontaktu z nim mogłabyś stwierdzić, że jest kretynem, bo nie raczył Cię poinformować wtedy i przez te wszystkie lata o tym, dlaczego tak nagle zmienił zdanie. A to jest tchórzostwo.
Wyobraź sobie sytuację, że znów macie kontakt. Powiedziałby Ci jakieś bzdety w stylu, że wolał odejść, żeby Ci życia nie niszczyć, bo on ciągle w rozjazdach, że to z miłości, że wciąż nie jesteś mu obojętna etc. Co byś zrobiła? Rzuciłabys się w jego ramiona zostawiając biednego męża (który nieświadomie żyje w poczuciu winy, że płaczesz przez niego) i dziecko? Naprawdę chcesz sobie na własne życzenie zrobić z życia młyn?
Byłaś w nim zakochana, że go kochałaś to chyba za duże słowo. W związku z tym, że to zakochanie nie zostało "skonsumowane" jakiś związkiem, wciąż tęsknisz za pewnym obrazem człowieka i ciężko Ci zapomnieć. Chyba często tak jest, że w momencie kiedy jakaś znajomość ucina się w tej początkowej fazie różowych okularów, kiedy jeszcze nie jesteśmy do końca świadomi wad drugiego człowieka, to potem trudniej nam jest się otrząsnąć, bo przecież było tak miło, bo on mnie tak rozumiał. I tak sobie świadomie/podświadomie pielęgnujemy to złudzenie. No ale właśnie, to jest złudzenie, a Ty masz realne życie tu i teraz, masz rodzinę i staraj się na niej skupić, a myśli o nim przewartościować na miłe wspomnienie o człowieku sprzed lat, którego już NIE MA I NIE BĘDZIE.
Pozdrawiam i życzę powodzenia smile

3

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

Głupota to granic nie zna widzę,
myśle sobie, ze co on ci w ogóle ma wyjaśniać, nic
jak dla mnie to żaden związek był, ze niby taki przez telefon, co to za związek,
nie ma ci nawet czego poradzić bo jak przez 7 lat odsuwałaś prawdę to niby co zmieni jeden dzień na netkobietach,a może trzeba ci kolejnych 7miu zmarnowanych na myśleniu o kimś kogo NIE MA PRZY TOBIE, kto wie.

4

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

Jejku aż 7 lat i nie zapomniałaś jeszcze???  wiesz tak naprawde szkoda mi jest twojego meza, on nic nie wie... kochasz go? jest wam razem dobrze? jesli tak to po co wracac do tego co bylo kiedys? masz kochajacego meza i dziecko na tym sie skup. nie wracaj do przeszlosci. jesli ten chlopak by ci teraz powiedzial ze chce byc z toba co bys zrobila? rzucila wszystko i poleciala do niego?????

5

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...
magda84 napisał/a:

Mam męża i dziecko wszystko się świetnie układa , ale nie ma dnia żebym nie pomyślała o nim

Ale co się świetnie układa ?

6 Ostatnio edytowany przez rozjasniacz (2011-10-03 22:33:22)

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

A ja tam bym się na miejscu autorki postu odezwała do ukochanego z przed lat. To jest pokusa. A żeby się jej pozbyć trzeba jej ulec. Inaczej nie da to spokoju . Przecież nic nie tracisz, w życiu trzeba być egoistą...życie jest za krótkie żeby czegoś sobie odmawiać.
A że nie zapomniałaś o nim...tak jak byś miała pretensje do losu...A czy w ogóle próbowałaś zapomnieć? Nie ma co czasem sobie wkręcać jakiś tematów.
Pierwsza miłość jest najpiękniejsza. Moja koleżanka, była z facetem kiedyś...jak była młodą dziewczyna....no i od tego ich rozstania minęło już 13 lat !!!!! Nawet ostatnio z nią o nim rozmawiałam , mają kontakt przez portal społecznościowy . Ona go nadal kocha na swój sposób i nawet sobie to napisali. I nie jest to coś złego, zdrada czy coś. Oni mają swoje rodziny, dzieci. Ale to jest miłość....to jest takie coś pięknego i dla nich dalekiego. Tak jak napisałam...kochają się na swój sposób. Jako pamiątka, jako wspomnienie..

7

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...
rozjasniacz napisał/a:

A ja tam bym się na miejscu autorki postu odezwała do ukochanego z przed lat. To jest pokusa. A żeby się jej pozbyć trzeba jej ulec. Inaczej nie da to spokoju . Przecież nic nie tracisz, w życiu trzeba być egoistą...życie jest za krótkie żeby czegoś sobie odmawiać.

Nie no faktycznie nic nie traci. Najwyżej sobie rodzinę rozwali, ale co tam. Przecież trzeba być egoistą...

Rozjaśniacz problem jest taki, że nie wiadomo czy w przypadku autorki scenariusz byłby taki jak u Twojej koleżanki, że pogadaliby sobie, wyjaśnili i ze spokojem wrócili do swojego obecnego życia. Jedna pokusa rozmowy zostałaby zrealizowana, ale jest ryzyko, że za chwilę pojawiłaby się następna, a może byśmy się tak pocałowali, a może coś więcej. I zdrada gotowa. Nie wiadomo jak by było, dlatego czy warto kusić los? Jak głosi przysłowie apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Autorka nie potrafi przez 7 lat zapomnieć o osobie, z którą nigdy nie łączył ją związek, a jedynie internetowa znajomość poparta jednym spotkaniem! Ja też, pewnie jak większość osób, pamiętam i nie zapomnę o swojej pierwszej miłości sprzed 8 lat, czasami jestem ciekawa co u niego, spotkaliśmy się nawet ze 2 razy poprostu pogadać, ale nie myślę o tym chłopaku codziennie i nie płaczę za nim po nocach w ramionach męża.

8

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...
bellew napisał/a:
magda84 napisał/a:

Mam męża i dziecko wszystko się świetnie układa , ale nie ma dnia żebym nie pomyślała o nim

Ale co się świetnie układa ?

Kochamy się z mężem nie mam zamiaru go zostawiać ani zdradzać po prostu jest taka pokusa...aby próbować się z nim skontaktować, ale nie mam takiej możliwości...

Co do znajomości przez internet to może źle coś ujęłam ,ale spotkaliśmy się na 2 tyg potem po 3 miesiącach znowu się widzieliśmy ok tygodnia.

9

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

Magda84- dam ci dobrą radę - uważaj na pokusy - mnie moja pierwsza milośc odnalazła po 20 latach. Było to takie urocze, że po tylu latach pamięta mnie i też chciał wyjaśnić sprawę nie dokończoną przed laty - ja myślałam pogadamy, może jakieś życzenia na święta od i wszystko ale on miał zupełnie inne zamiary i uwież porządnie namieszał w moim życiu. Więc czasem lepiej zostawić sprawy tak jak są i nie wracać do tego co było.

10

Odp: Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...
infinity napisał/a:

Droga magdo84

Masz męża i dziecko.
W takiej sytuacji wydaje mi się, że nie jest to dobrym rozwiązaniem, żebyś próbowała odnowić kontakt z tym człowiekiem. Bez względu na to co się wtedy stało w jego głowie, nie jesteście razem i pewnie nie będziecie. Myślisz, że gdyby Ci wyjaśnił teraz, że te 7 lat temu stało się to i tamto, to naprawdę coś by to zmieniło w Twoim obecnym życiu?
Jakbyś chciała to bez kontaktu z nim mogłabyś stwierdzić, że jest kretynem, bo nie raczył Cię poinformować wtedy i przez te wszystkie lata o tym, dlaczego tak nagle zmienił zdanie. A to jest tchórzostwo.
Wyobraź sobie sytuację, że znów macie kontakt. Powiedziałby Ci jakieś bzdety w stylu, że wolał odejść, żeby Ci życia nie niszczyć, bo on ciągle w rozjazdach, że to z miłości, że wciąż nie jesteś mu obojętna etc. Co byś zrobiła? Rzuciłabys się w jego ramiona zostawiając biednego męża (który nieświadomie żyje w poczuciu winy, że płaczesz przez niego) i dziecko? Naprawdę chcesz sobie na własne życzenie zrobić z życia młyn?
Byłaś w nim zakochana, że go kochałaś to chyba za duże słowo. W związku z tym, że to zakochanie nie zostało "skonsumowane" jakiś związkiem, wciąż tęsknisz za pewnym obrazem człowieka i ciężko Ci zapomnieć. Chyba często tak jest, że w momencie kiedy jakaś znajomość ucina się w tej początkowej fazie różowych okularów, kiedy jeszcze nie jesteśmy do końca świadomi wad drugiego człowieka, to potem trudniej nam jest się otrząsnąć, bo przecież było tak miło, bo on mnie tak rozumiał. I tak sobie świadomie/podświadomie pielęgnujemy to złudzenie. No ale właśnie, to jest złudzenie, a Ty masz realne życie tu i teraz, masz rodzinę i staraj się na niej skupić, a myśli o nim przewartościować na miłe wspomnienie o człowieku sprzed lat, którego już NIE MA I NIE BĘDZIE.
Pozdrawiam i życzę powodzenia smile

Masz rację kochana, to co jest w głowie autorki watku to tylko mrzonki i złudzenia, po prostu pisze nierealne scenariusze pt co by było gdyby było..." facet okazał się totalnym dupkiem odchodząc nagle i nic nie wyjasniając i domysły na ten temat plączą sie w głowie Magdy84 tyle lat ale rzeczywistość jest inna. Magdo realiami jest Twoje dziecko i mąż, oni są tu i teraz, kochają Cię, Ty ich, to po co Ci tamto? Jak napisała Atinasarz powroty kogoś po latach mogą wiele namieszać w Twoim życiu, bo wiadomo owoc zakazany smakuje. Skup się na tym co masz, nie oglądaj się w przeszłość, to było i już nie wróci, powiedz sobie "on umarł" a przejdzie ból, trzymaj się cieplutko.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Minęło ponad 7 lat a ja nie mogę o nim zapomnieć...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026