Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Czy wyobrażacie sobie, aby poślubić ukochaną osobę po jej śmierci!? Wiem, dla wielu to dziwne pytanie. Pewnie i w dużej mierze kontrowersyjne. Zapewne wielu z Was powie, że jest to prawnie niemożliwe. A jednak taka możliwość istnieje, ale tylko we Francji. Od 1959 roku można tam zawierać małżeństwa cywilne z osobami zmarłymi. Taka ceremonia jest możliwa tylko w szczególnych wypadkach. Francuski kodeks cywilny mówi: ''Małżeństwo cywilne z osobą zmarłą jest możliwe jedynie z ważnych powodów, jeśli jeden z przyszłych małżonków zmarł po dopełnieniu niezbędnych formalności potwierdzających jednoznacznie jego zgodę.  Aby takie małżeństwo doszło do skutku potrzebny jest dekret prezydenta z podpisami premiera i ministra sprawiedliwości.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Francji, co roku zawieranych jest kilkadziesiąt pośmiertnych małżeństw.
Oto kilka przykładów takich małżeństw:
- Magali Jaskiewicz i zmarły w wypadku samochodowym Jonathan George. Byli razem sześć lat. Wszelkie warunki niezbędne do zawarcia pośmiertnego małżeństwa zostały spełnione: para przed wypadkiem mieszkała razem, posiadała wspólne konto bankowe i miała wyznaczoną datę ślubu. Jak tłumaczyła panna młoda, ceremonia nie należała do najweselszych, ale dała jej spokój i ukojenie bólu po stracie ukochanego.
- Martine i Alain byli zaręczeni ze sobą od 3 lat. Rozpoczęli już wszystkie przygotowania do ślubu, dali nawet na zapowiedzi. Jednak tuż przed planowaną uroczystością Alain zmarł na nowotwór. Jego narzeczona nie chciała, by śmierć małżonka położyła kres ich małżeńskim planom. Zwróciła się więc o pomoc do prezydenta. Ceremonia zaślubin odbyła się w zeszłym roku. Martine swoja decyzję uzasadniała tym, że życie nie dało im wiele czasu razem, jednak do końca będzie nosić Alaina w swoim sercu.''
- Sandrine Biau i jej narzeczony, żołnierz poległy w Afganistanie, Sebastien Devez. Para miała dwoje dzieci, a tuż przed śmiercią, Sebastien oświadczył się swojej wybrance.
Świat jest podzielony co do etyki i moralności takich ślubów. Na przykład kościół katolicki jest przeciwny zawieraniu małżeństw post mortem, ale również inne wyznania widzą ''problem'' w zawieraniu takich małżeństw.
Jedno jest pewne prawdziwej miłości nie kończy śmierć, ale czy małżeństwo post mortem to nie przesada? Co Wy sądzicie o takich ślubach? Czy bylibyście skłonni na zawarcie takiego związku małżeńskiego?

"To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas."O.W.Holmes

"Pamięć serca unicestwia złe wspomnienia, wyolbrzymiając dobre i dzięki temu mechanizmowi udaje nam się znosić ciężar przeszłości."G.GMarquez
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Jak dla mnie to przesada i to duża... I np. uzasadnienie Martine: '' życie nie dało im wiele czasu razem, jednak do końca będzie nosić Alaina w swoim sercu.'' Czy potrzebna byłą ceremonia ''zaślubin''  żeby móc nosić go w sercu? I co taka panna młoda ma wpisane w dowodzie? Przecież nie wdowa, mężatka też nie wink A może żona zmarłego X? Jak dla mnie jest to śmieszne, i nie potrafię zrozumieć takich ludzi. Ciekawa tez jestem jak wygląda rozwód smile

3

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Mam wyjsc za mąż by z marszu zostać wdowa?
Nie kupuje tego

4

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

tak samo jak samoślub czy coś takiego wink totalna głupota

5

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Ciekawi mnie, poza motywacją osób decydujących się na taki ślub, sama forma ceremonii.

Obok osoby żywej stoi... No właśnie, portret, urna, co? Jak brzmi przysięga małżeńska?

I jak brzmią życzenia skierowane przez gości w stronę osoby żywej-świeżopośłubionej?

Nie mówiąc już o pytaniu zasadniczym: po co ten cyrk? Ale o tym wspomniałam na początku.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

6

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Wielokropek nawiązując do Twoich pytań, to przykład takiego ślubu mogę Ci opisać na podstawie ślubu Magali Jaskiewicz.

32-latka stanęła na ślubnym kobiercu w ratuszu, w swojej rodzinnej  miejscowości - Dommary-Baroncourt. W ceremonii towarzyszyli jej najbliżsi oraz przyjaciele ? w sumie 30 zaproszonych gości. Uroczystość nie należała do najweselszych, ale jak tłumaczy Panna  Młoda, pomogła jej odzyskać spokój i ukoić ból po stracie jedynego mężczyzny, którego naprawdę kochała.

Oto zdjęcie z tego ślubu:
http://img850.imageshack.us/img850/3184/13408597.jpg

"To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas."O.W.Holmes

"Pamięć serca unicestwia złe wspomnienia, wyolbrzymiając dobre i dzięki temu mechanizmowi udaje nam się znosić ciężar przeszłości."G.GMarquez

7

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

De gustibus non est disputandum.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

No dokładnie  tak jak napisałaś. Miałam wśród znajomych sytuację kiedy to przyszła panna młoda zginęła na 2 m-ce przed ślubem i wiem że jej narzeczony nadal mimo że minęło kilka lat myśli o niej i po prostu sam dla siebie włożył w dniu jej pogrzebu obrączkę na palec, bo i tak mówi że poczuł się jak mąż tracący żonę. I takie coś jeszcze rozumiem taki ślub w myślach w sercu, ale nie wyobrażam sobie poślubienia formalnie kogoś kto zmarł.

"To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas."O.W.Holmes

"Pamięć serca unicestwia złe wspomnienia, wyolbrzymiając dobre i dzięki temu mechanizmowi udaje nam się znosić ciężar przeszłości."G.GMarquez

9

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Ja pewnie nie zdecydowałabym się na to, ale jestem w stanie zrozumieć kogoś, kto traci bliską osobę i decyduję się na taki krok. To pewnie jest jakimś takim ukojeniem. A nie wyśmiewam, bo nie straciłam np faceta/narzeczonego, więc nie wiem jaka byłaby moja reakcja. Mogę zrozumieć też tego faceta, który założył tę obrączkę, to musi być bardzo druzgocące, gdy masz zaplanowany już ślub i narzeczona umiera/ginie w wypadku, a Ty chciałeś z nią założyć szczęśliwą rodzinę. Dla niektórych to śmieszne, lecz ludzie róznie zachowują się w takich przypadkach, niektórzy nie potrafią się pozbierać, choć mijają lata i trzeba choć trochę ich zrozumieć.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

10

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.
truskaweczka19 napisał/a:

(...)Dla niektórych to śmieszne, lecz ludzie róznie zachowują się w takich przypadkach, niektórzy nie potrafią się pozbierać, choć mijają lata i trzeba choć trochę ich zrozumieć.

Dla mnie nie jest to śmieszne. Jeśli już, to tragiczne.
I nie rozumiem takiej potrzeby organizowania ślubu ze zmarłym. I nie rozumiem, czemu trzeba tę potrzebę zrozumieć.
O gustach - nie dyskutuję.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

masakra jakas, no.

12

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Pewnie. Lepiej na sile trzymac sie przeszlosci niz patrzec z nadzieja w przyszlosc. Jak dla mnie zbedna groteskowa ceremonia

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

13

Odp: Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

wyprawianie ślubu ze zmarłym hmm...moim zdaniem wielkie nie. Ale włożenie tej obrączki przez znajomego Roskalindy myślę, że jest w jakimś stopniu "pięknym gestem". Ale on zrobił to dla siebie....nie było pokazówki dla rodziny...poprostu założył symbol małżeństwa. Tak w każdym bądź razie wywnioskowałam i w mojej ocenie to jest ok. Ale ceremonie ślubne...no cóż kwestia gustu....uważam to za szopkę. Ale w ogóle na temat imprez ślubnych mam swoje odmienne poglądy.

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Ślub post mortem, czyli ślub ze zmarłym.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018