Byłem z dziewczyną 2,5 roku i oboje uważaliśmy ze jestesmy tymi jedynymi dla siebie. Zerwała ze mną bo uważała ze nie mam dla niej czasu i chciała mi tym pokazać jak bardzo mi na niej zależy. Ja miałem problemy w rodzinie i był to czas kiedy chciałem być częściej sam a nie potrafiłem o tym rozmawiać. Ona miała innego chłopaka jakis czas potem ale uważa że to był jej największy życiowy błąd, teraz go nie chce znać a on jej chce zepsuć życie. Wiem ze nadal mnie kocha ale między nami jest dystans ponieważ ona boi się ze bedzie jej zależeć i coś pójdzie nie tak to ona nie przeżyje znowu naszego rzstania. Po rozmowie uzgodniliśmy że spróbujemy sobie zaufać i jeśli będzie dobrze to wrócimy do siebie. Problem tkwi w tym ze ona mimo że chce i widać ze zmienia swoje nawyki dla mnie to nadal się boi i nadal jest ten dystans. Mówi mi że znam ją jak mało kto i potrafie jej doradzić i zawsze dobrze doradzam, wpieram ją i ona wie ze może na mnie liczyć ale jednak na co dzień nie okazuje mi żadnych pozytywnych uczuć. Jak mam się pozbyć tej bariery? Mam 21 lat a ona 19.
Podobne tematy
Takie bariery najlepiej przełamać systematyczną , ciężką pracą a najlepiej rozmową. Trzeba rozmawiać o tym co Cie boli, że chcesz tego i tego- wprost bez żadnych ogórdek i robić to systematycznie. Jedna rozmowa nie zapewnia tego, że ktoś z dnia na dzień się zmieni. To nie jest takie proste. Ale jeśli zależy jej na Tobie i będziesz z nią o tym rozmawiał, że chcesz aby postarała się okazywać Tobie więcej uczucia to jest szansa na sukces. ;)Powodzenia
Byłem z dziewczyną 2,5 roku i oboje uważaliśmy ze jestesmy tymi jedynymi dla siebie. Zerwała ze mną bo uważała ze nie mam dla niej czasu i chciała mi tym pokazać jak bardzo mi na niej zależy. Ja miałem problemy w rodzinie i był to czas kiedy chciałem być częściej sam a nie potrafiłem o tym rozmawiać. Ona miała innego chłopaka jakis czas potem ale uważa że to był jej największy życiowy błąd, teraz go nie chce znać a on jej chce zepsuć życie. Wiem ze nadal mnie kocha ale między nami jest dystans ponieważ ona boi się ze bedzie jej zależeć i coś pójdzie nie tak to ona nie przeżyje znowu naszego rzstania. Po rozmowie uzgodniliśmy że spróbujemy sobie zaufać i jeśli będzie dobrze to wrócimy do siebie. Problem tkwi w tym ze ona mimo że chce i widać ze zmienia swoje nawyki dla mnie to nadal się boi i nadal jest ten dystans. Mówi mi że znam ją jak mało kto i potrafie jej doradzić i zawsze dobrze doradzam, wpieram ją i ona wie ze może na mnie liczyć ale jednak na co dzień nie okazuje mi żadnych pozytywnych uczuć. Jak mam się pozbyć tej bariery? Mam 21 lat a ona 19.
Pierwszy związek? Twój albo jej?
Być może faktycznie potrzebuje czasu. Może w głebi sama sobie wyrzuca ten zwiazek "po Toibe" ktory jak sam mowisz był porażka i to w jej opinii. Moze zle sie z tym czuje, nie potrafi zaufac.. Dajcie sobie troche czasu. Jesli tylko nie daje oznak,z ejej nie zalezy,lub jedno mowi,drugie robi.. powodzenia:)