witajcie. Mam prawie 36 lat ,2 dzieci,kota i męża. Pracuje z ludżmi ,ale kiedy wracam do domu czuję sie samotna i nie mam z kim porozmawiać i czasem pożalić sie . Dzieciaczki za małe na poważne pogaduchy a kot to gadałby tylko o żarciu. O mężu szkoda gadać...Trochę rozczarowana małżeństwem szukam bratniej duszy po przejściach lub bez przejść. A jaka jestem? Jestem maniaczką książek,kocham zwierzęta, nienawidzę pijaństwa,klamstw i chamstwa. Bardzo cenie szczerych ludzi.
1 2011-08-25 15:32:19 Ostatnio edytowany przez asia1975 (2011-08-25 16:01:31)
Podobne tematy
witaj zapraszam do nas:)
http://www.netkobiety.pl/t22334.html
Asia 1975 mam 39 lat , jestem rozwiedziona po 10 latach malzenstwa, bezdzietna , jestem w nieformalnym zwiazku ze starszym o 17 lat facetem. Rowniez jestem maniczka ksiazek, kocham zwierzaki, nienawidze klamstw i chamstwa , niestety nie jestem abstynentka i i zdarza mi sie wypic kilka drinkow pare razy w tygodniu, czy to dyskfalifikuje mnie?
witaj Xena. Ja nie oceniam,nie dyskwalifikuje. Miło,ze odpowiedziałaś na mojego posta. A jak ci jest? Jak ci się żyje? Ja tak bardzo potrzebuję normalności,radości w rodzinie ,że po tym co mam obecnie od 2 lat -to zaczynam watpic w sens mojego małżeństwa. Ale są dzieci,wspólne mieszkanie... Zamknęłam się w sobie,często milczę,dużo czytam by zabić tę pustkę.
moge dolaczyc do tego grona??Anka 42 lata.zainteresowania podobne.rozstalam sie niedawno z kims.....chetnie porozmawiam na rozne babskie tematy...pozdrawiam serdecznie.kota nie mam
)
6 2011-08-26 13:28:39 Ostatnio edytowany przez asia1975 (2011-08-26 13:43:32)
Witam cię serdacznie ANKA.Fajnie,że sie odezwałaś,chociaż nie masz kota
. Opowiedz co porabiasz, co u ciebie. Czy tez miewasz chwile załamania,gdy wszystko idzie nie tak a z nikąd pomocy i nie ma z kim porozmawiać.A zauważyłam,że tu na różnych forach tworza sie fajne przyjaznie.
Witajcie ja mam 22 lat ALE mam męza i cureczke ,też jestem samotna bo ciagle siedze sama w domu z małą chetnie poznam przyjacołki:-) Tak samo jak kązdy miewam problemy niektóre błache niektóre poważne fajnie by było się z kims podzielić.Od dzieciństwa czytam ksiązki tez lubie sczerość nienawidze ludzi którzy się obijają nic nie robią a jescze się skarża.mam 3 koty:-)Pozdrawiam to moje gg 23370452
witam panie!Jestem Agnieszka mam 26 lat mam męża synka w wieku 2 lat .Nie mam kota ha ha chyba ze w głowie
miałam pieska ale wydaliśmy i strasznie tęsknie.Tak jak wy czuje się samotna jestem co dzień do 18 godz sama.Potrzebuje rozmowy.Tak jak wy mam dobre i złe dni,wzloty i upadki ale cóż takie jest życie mój nr gg to 2220060 jak co piszcie kobietki czasem nawet fajnie poplotkowaĆ ,nawet o bzdurach ![]()
9 2011-08-26 14:42:52 Ostatnio edytowany przez asia1975 (2011-08-26 14:46:05)
hej dziewczyny:) Ale miło,jest nas coraz więcej. To dawajcie-jak spędzacie dzisiejszy dzień? Ja jestem w pracy,a że siedze przy komputerze to korzystam i szukam szczęścia w necie.O 17 wychodze do domu , tam czekaja na mnie chlopcy 4 i 13 lat . Są z męzem,bo ma urlop i teraz się nimi zajmuje. Mąż jak znam życie-zaraz jak wrócę-pojedzie na działkę i wróci pózno w stanie wskazującym. Ech,tak to wszystko wygląda na dziś. A co do kota-kupiłam sobie rok temu kocurka brytyjskiego i mąż często mi zarzuca ,że kotem sie bardziej interesuję niz nim. Zawsze jest powód do kłótni.
Witajcie
Dorota z Krakowa, 38 lat...
mam ten sam problem...samotnośc...
Witajcie
Dorota z Krakowa, 38 lat...
mam ten sam problem...samotnośc...
Witaj Dorotko. Masz dzieciaczki,męża? Opowiedz.
Doris2727 napisał/a:Witajcie
Dorota z Krakowa, 38 lat...
mam ten sam problem...samotnośc...Witaj Dorotko. Masz dzieciaczki,męża? Opowiedz.
chyba wysłąłam ci maila... ![]()
tak mam męża i syna ..ma 16 lat...wiec tak naprawde ma swoje zycie
mąż niestety pracuje w nocy..potem spi..mijamy sie..
Ale ty Asiu jesteś chyba już w naszej kafejce 30+ tam sie raczej nie ebdziesz nudziła:)
Ale ty Asiu jesteś chyba już w naszej kafejce 30+ tam sie raczej nie ebdziesz nudziła:)
Mam wrazenie ,że w kafejce 30+ wszyscy sie znają od dawna i trochę im sie wcinam. Kafejka 30+ to jedna rodzina - a ja chyba chciałabym założyć wlasna internetową rodzinke.
Doris2727 napisał/a:Ale ty Asiu jesteś chyba już w naszej kafejce 30+ tam sie raczej nie ebdziesz nudziła:)
Mam wrazenie ,że w kafejce 30+ wszyscy sie znają od dawna i trochę im sie wcinam. Kafejka 30+ to jedna rodzina - a ja chyba chciałabym założyć wlasna internetową rodzinke.
każdy tam był kiedys nowy...
spokojnie bardzo szybko w to zycie wejdziesz..
ale jak coś t ojestem..:)
no racja w tych kafejkach to wszyscy się znają trudno tak się odrazu połapać jest ich tak dużo lepiej zacząć coś swojego hi hi.Ja spędzam dzionek w domku przed kompem puki synek spi byłam z nim rano na spacerku ale t6aki upał,masakra.Podajcie jakieś namiary na siebie
no racja w tych kafejkach to wszyscy się znają trudno tak się odrazu połapać jest ich tak dużo lepiej zacząć coś swojego hi hi.Ja spędzam dzionek w domku przed kompem puki synek spi byłam z nim rano na spacerku ale t6aki upał,masakra.Podajcie jakieś namiary na siebie
osób wydaje ci się iż jest dużo..tak naprawde aktywnych jest niew iele i bardzo szybko ..czujesz sie jak u siebie:)
no morze i tak ale jak tak czesto nie zagladasz to nie jesteś w temacie co u kogo
jest tu morze ktoś aktywny na pogaduchy,mój synek jeszcze śpi to mam chwilę zaś obiad .A przy min komputer musi być wyłończony bo tak mi wymyśla a ma dopiero 2 lata a taki psotnik
no morze i tak ale jak tak czesto nie zagladasz to nie jesteś w temacie co u kogo
Cóż nieobecność zawsze daje nam brak wiedzy co słychac u innych...:)
ale oczywiście najlepiej nie byc nigdzie z przymusu , to ma być w końcu frajda
ja bym tu mogła spędza z wami duzo czasu ,ale dziecko robi swoje
widzę że ty Doris jesteś bardzo aktywa tyle postów ![]()
23 2011-08-26 16:13:01 Ostatnio edytowany przez asia1975 (2011-08-26 16:26:00)
Jak chcesz pogadac Dominiko to moze podaj jakis temat albo sama zacznij. Do DORIS- w zaintersowaniach podałaś konie-jeżdziłaś-jeżdzisz? Ja 20 lat temu co prawda jeżdziłam konno i do dzis mam słabość do koni. Nawet w tym roku jak byłam w Łebie na wakacjach wykupilam jazdę konną w pobliskiej stadninie. Super sprawa.Konie to moja milość z lat dzieciecych.
Czesc dziewczyny napiszcie cos o sobie, czym sie zajmujecie zawodowo, jak spedzacie wolny czas itp.
Ja pracuje w sklepie z butami ale takim starym z tradycjami gdzie wiekszosc dnia spedza sie na kolanach pomagajac klientce zalozyc buty
albo starajac sie odgadnac czego kobieta szuka,5 dni w tygodniu od 9 do 17:30. W domku jestem o 17:45 , jestem dosc zorganizowana w kuchni wiec o 18:30 jestesmy juz po obiedzie, czasem zmywam gary a czasem zostawiam mojemu P. Jak nie jestem padnieta to ide na godzinke do pobliskiego parku na cos w rodzaju joggingu
, prysznic, internet lub ksiazka, i tak dzien za dniem za dniem za dniem. Doprowadza mnie to szalu. Chce mi sie krzyczec.
witajcie. Mam prawie 36 lat ,2 dzieci,kota i męża. Pracuje z ludżmi ,ale kiedy wracam do domu czuję sie samotna i nie mam z kim porozmawiać i czasem pożalić sie . Dzieciaczki za małe na poważne pogaduchy a kot to gadałby tylko o żarciu. O mężu szkoda gadać...Trochę rozczarowana małżeństwem szukam bratniej duszy po przejściach lub bez przejść. A jaka jestem? Jestem maniaczką książek,kocham zwierzęta, nienawidzę pijaństwa,klamstw i chamstwa. Bardzo cenie szczerych ludzi.
Widzę że sporo wspólnego mamy tzn. książki i całe ostatnie zdanie zupełnie się zgadzam :)a prócz tego również mam męża,wspaniałą córcię 5-cio letnią i kota ukochanego
no to tylko wiekiem się różnimy i tym że ja z mężem się dogaduję
chociaż doskwiera mi jego brak bo tak mało Go widzę w ciągu dnia,a jak wraca to zaraz zasypia bo co przed 5 rano wstaje... dobrze że mam córcię i swoje książki ![]()
26 2011-08-27 08:39:35 Ostatnio edytowany przez asia1975 (2011-08-27 08:48:21)
Witaj Mirando. Oj zazdroszczę ci fajnego męża i....wieku też:)Mnie ostatnio napadło na kupowanie książek-w księgarniach,przez internet.Ale lubię czytać. Nawet dorobiłam się dzięki temu okularów .:( Ja to mam trochę przerąbane w domu-sami faceci 2 synów,mąż i kot też facet( ale bez jajców
Brakuje mi babskiego towarzystwa,żeby pożalić się komuś i wygadać.
no to i ja się do was przyłączę:)
Magdalenka:)-25 lat (Za nie długo)
5 letni synuś zaraz czeka nas pierwszy dzień w przedszkolu:(
jeszcze nie mężatka ...i chyba szybko nią nią nie zostanę..
z obecnym partnerem 2 lata:)
poprzedni totalna pomyłka ![]()
kotka nie mam ale szykujemy się na przyjęcie pieska:)
pozdrawiam
no to i ja się do was przyłączę:)
Magdalenka:)-25 lat (Za nie długo)
5 letni synuś zaraz czeka nas pierwszy dzień w przedszkolu:(
jeszcze nie mężatka ...i chyba szybko nią nią nie zostanę..
z obecnym partnerem 2 lata:)
poprzedni totalna pomyłka
kotka nie mam ale szykujemy się na przyjęcie pieska:)
pozdrawiam
Cześć Madziu.Nic sie nie martw przedszkolem,mój synus miał 2,5 roku jak poszedł do przedszkola-płakał 2 dni i potem bylo juz ok. A teraz to by nawet w niedzielę chciał iść,:)Ma teraz 4,5 roku i za rok będzie musiał iść do 1 klasy-rocznikowo będzie miał 6 lat ,ale dopiero pod koniec roku. To będzie stres. Tez wymyślili ,żeby takie maluchy szły do szkoły w wieku 6 lat.:(
to i ja dołącze , jeśli chcesz zapraszam na gadu gadu:):)
kobieta , zona , mama , studentka
lat 34 , 13 lat po slubie , 2 dzieci /lat 12 i 5 /
mąż daleko ,
jesli masz ochotę to zapraszam ...
zmagam sie z codziennoścą
to i ja dołącze , jeśli chcesz zapraszam na gadu gadu:):)
kobieta , zona , mama , studentka
lat 34 , 13 lat po slubie , 2 dzieci /lat 12 i 5 /
mąż daleko ,
jesli masz ochotę to zapraszam ...
zmagam sie z codziennoścą
Witaj ONA w gronie kobitek zmagających sie z trudami życia codziennego. Postanowiłam ,że od dziś przestane sie zamartwiać wszystkim-ale czy sie uda. Każdy ma jakies zmartwienia,nie jestem sama-to mi dało otuchy.
madzia0311 napisał/a:no to i ja się do was przyłączę:)
Magdalenka:)-25 lat (Za nie długo)
5 letni synuś zaraz czeka nas pierwszy dzień w przedszkolu:(
jeszcze nie mężatka ...i chyba szybko nią nią nie zostanę..
z obecnym partnerem 2 lata:)
poprzedni totalna pomyłka
kotka nie mam ale szykujemy się na przyjęcie pieska:)
pozdrawiamCześć Madziu.Nic sie nie martw przedszkolem,mój synus miał 2,5 roku jak poszedł do przedszkola-płakał 2 dni i potem bylo juz ok. A teraz to by nawet w niedzielę chciał iść,:)Ma teraz 4,5 roku i za rok będzie musiał iść do 1 klasy-rocznikowo będzie miał 6 lat ,ale dopiero pod koniec roku. To będzie stres. Tez wymyślili ,żeby takie maluchy szły do szkoły w wieku 6 lat.:(
no mój malusi też za ok do pierwszej klasy:)
wcale mi się to nie podoba:/
zabierają dzieciom ich dzieciństwo..
hej dziewczyny!jak spadzacie sobote???ja mam totalnego dola ale staram sie 3 mac jakos..pozdrawiam wszystkie serdecznie
hej dziewczyny!jak spadzacie sobote???ja mam totalnego dola ale staram sie 3 mac jakos..pozdrawiam wszystkie serdecznie
a co sie stało jeśli można wiedzieć?
ja właśnie czekam na kuzynkę wpada na odwiedzinki:)
ja sobotę spędziłam na roznoszeniu swojego cv:)
A ja wróciłam z dzieciakami z nad jeziora,skwar taki,że nie ma czym oddychać.Trzeba korzystać z ostatnich dni lata.:)
35 2011-08-27 18:22:19 Ostatnio edytowany przez asia1975 (2011-08-27 18:24:16)
A ja wróciłam właśnie z dzieciakami z nad jeziora,trzeba korzystać z ostatnich dni lata. BERLIN czym się martwisz,skąd twój dół?Coś ślimaczy się mój komputer i 2 razy napisałam:)
ja tak jak wy błam wczoraj nad jeziorkiem,trzeba korzystać z ostatniego słonka.Synek ma 2 latka miał taka frajdę a dzisiaj z mężem w domku i nie bardzo jest czas na pisanie z wami bo zaraz by mi tu szpykał ha ha Miłej niedzieli laseczki
Hej,mam 33 lata,jestem mezatka od 6 lat,ale coraz mniej ze soba rozmawiamy,prawie w ogole.Dzieci nie mamy,mialam super kotke,ale wpadla pod samochod,jak bylam smutna,sama wskakiwala mi na rece i sie przytulala ![]()
Mam w realu kolezanki,ale nie potrafie im opowiedziec o moich problemach i zwierzyc sie.Ciesze sie ,ze tutaj trafilam.
U nas pogoda jest super,plaza blisko,a ja nie mam z kim wyskoczyc,chociaz maz siedzi w pokoju obok.ech,pokrecone to wszystko
soledad77 witaj, ja jestem w podobnej sytuacji, nie mam dzieci mieszkam bardzo daleko od rodziny, kolezanki maja swoje zorganizowane zycie, przyjaciolki nie mam. Mieszkam z partnerem, wiem ze on mnie bardzo i ja tez go bardzo ale nie chce mu sie spacerkow, parkow, jazdy na rowerze, ani wogole nic a samej strasznie przykro prawda?
a tak to jest laseczki jesteśmy razem a jednak osobno,partnerzy pracują niektóre z nas w domu albo tez w pracy.A zaś też się jakoś mijamy i tak życie nam ucieka .Z nimi a jednak samotne ochhhhhhh
dziewczyny dawajcie nr gg,bedzie latwiej.Anka 11357121.pozdrowionka.
witajcie kobietki:)
ja dzis na chwilę,,,
mam cięzki dzień..
a w sumie od wczorajszego wieczoru nie jest najfajniej:(
pozdrawiam ![]()
witajcie kobietki:)
ja dzis na chwilę,,,
mam cięzki dzień..
a w sumie od wczorajszego wieczoru nie jest najfajniej:(
pozdrawiam
Cześć Madziu.Czym się martwisz?
dowiedziałam się czegoś czego wiedzieć nie chciałam:(
a najgorsze jest to,że bardzo bym wam chciał napisać ...
ale nie mogę..
dowiedziałam się czegoś czego wiedzieć nie chciałam:(
a najgorsze jest to,że bardzo bym wam chciał napisać ...
ale nie mogę..
Rozumiem,też tak mam.Ale może jest jakieś rozsądne wytłumaczenie albo rozwiązanie tego problemu?
nie Asiu:)na ludzką fałszywość nie można znaleźć wytłumaczenia i zrozumienia...
takie mamy czasy:)
ale wiesz,ze jestesmy tutaj z Toba ![]()
jak bedziesz miala potrzebe i ochote to pisz
ale wiesz,ze jestesmy tutaj z Toba
jak bedziesz miala potrzebe i ochote to pisz
wiem:) i dziękuję ![]()
Madziu,czy z nowym dniem lepiej się masz?
Madziu,czy z nowym dniem lepiej się masz?
lepiej:)
jadę zaraz do Urzędu pracy..mają mi dac skierowanie na jakies szkolenie:)
No to super . To daj znać jak wrócisz .
od 16 września zaczynam jakieś szkolenie 2 tygodniowe..:)
w sumie to nic konkretnego mi nie powiedzieli:(
teraz mam problem innej natury -synusia ząbek boli:(
obdzwoniłam wszystkie przychodnie dentystyczne i nigdzie mi go już dziś nie przyjmą..
co za kurde kraj!!!
masakra
Hej dziewczyny jestem nowa nie mam z kim pogadać, mam doła i szukam na to lekarstwa. Mam 27 lat dwoje dzieci 5lat synek i 2 córcia, najgorsze w tym wszystkim że mam męża alkoholika.
od 16 września zaczynam jakieś szkolenie 2 tygodniowe..:)
w sumie to nic konkretnego mi nie powiedzieli:(
teraz mam problem innej natury -synusia ząbek boli:(
obdzwoniłam wszystkie przychodnie dentystyczne i nigdzie mi go już dziś nie przyjmą..
co za kurde kraj!!!
masakra
Madzui,a spróbuj panadol a syropie,powinno pomóc na ząbek. A możę to gardło nie ząb?
Hej dziewczyny jestem nowa nie mam z kim pogadać, mam doła i szukam na to lekarstwa. Mam 27 lat dwoje dzieci 5lat synek i 2 córcia, najgorsze w tym wszystkim że mam męża alkoholika.
Witaj.Oj wiem cos na temat męża-alkoholika.Najgorsze jest to że dla nich byle powód jest powodem do picia.Zawsze jest przyczyna. I często to my -żony jesteśmy wszystkiemu winne ( według ich myślenia)
madzia0311 napisał/a:od 16 września zaczynam jakieś szkolenie 2 tygodniowe..:)
w sumie to nic konkretnego mi nie powiedzieli:(
teraz mam problem innej natury -synusia ząbek boli:(
obdzwoniłam wszystkie przychodnie dentystyczne i nigdzie mi go już dziś nie przyjmą..
co za kurde kraj!!!
masakraMadzui,a spróbuj panadol a syropie,powinno pomóc na ząbek. A możę to gardło nie ząb?
dałam mu syropek:(
na pewno ząb..przy gardełku gorączkuje..
Oj szkoda maluszka, najgorsze jak nie mozna samemu pomóc dziecku,gdy cierpi . Madziu, w jakiej branży szukasz pracy? Jesteś młoda,więc pewnie niedługo cos znajdziesz.
57 2011-08-29 15:48:49 Ostatnio edytowany przez madzia0311 (2011-08-29 17:39:08)
Oj szkoda maluszka, najgorsze jak nie mozna samemu pomóc dziecku,gdy cierpi . Madziu, w jakiej branży szukasz pracy? Jesteś młoda,więc pewnie niedługo cos znajdziesz.
wiek ma tu nie wiele wspólnego.
mieszkam w małej mieścinie i o pracę bardzo ciężko.
złożyłam CV do kilku sklepów i czekam na jakieś wieści:)
załatwiłam na jutro wizytę do dentysty dla synka:)
troszkę się boję jak to będzie:(
Biedny maluszek,niestety nie znam zadnych sposobow na dzieciecy bol zeba:(
Ja tez szukam pracy,ale tu tez jest ciezko,od czasu do czasu wypadnie mi sprzatanie,ale to malo.
Biedny maluszek,niestety nie znam zadnych sposobow na dzieciecy bol zeba:(
Ja tez szukam pracy,ale tu tez jest ciezko,od czasu do czasu wypadnie mi sprzatanie,ale to malo.
byle do jutra ...choć przyznam że boje się bo wiem jak mały będzie płakał
a co do pracy to chyba wszędzie jest tak ciężko:(
wszystko drożeje a ludzie klepią biedę:(
i nikogo tonie obchodzi:(
taki mamy kraj-chory
my po wizycie u dentysty:)
malusi w ogóle nie płakał:)
zrobiła mu dwa ząbki:)a za 3 tyg czeka nas kolejna wizyta:)
jestem taka dumna z mojego małego kawalera.że szok:)
Hej,to super,maly twardziel ![]()
nio:)
bałam sie bardziej od niego:)
Ja mam 36 lat i niby kochającego męża, 5 lat pożycia i na razie tylko psa, a właściwie suczkę...
nio:)
bałam sie bardziej od niego:)
Oj to dobrze,że synek nie płakał. Najgorzej jak sie pierwszy raz przestraszy.
65 2011-08-31 08:15:06 Ostatnio edytowany przez asia1975 (2011-08-31 12:55:32)
Ja mam 36 lat i niby kochającego męża, 5 lat pożycia i na razie tylko psa, a właściwie suczkę...
Witaj. To my jesteśmy w tym samym wieku:)A tak wogóle to co porabiasz? U mnie od jutra zacznie sie -przedszkole,szkoła,praca ,niedługo remont łazienki i ...oby do lata.Czytałam twój post o twoim związku. Wiesz,podobnie zyjemy i mamy podobne dylematy. Że tez nic nie moze być jasne i proste w życiu.