Hej, proszę o pomoc bo, jak w temacie, nie wiem, co ze mną nie tak. Otóż mam już 18 lat, a nigdy nie miałam żadnego chłopaka. Nie było nikogo z kim mogłabym potrzymac się za rękę, poprzytulac, czy pocałowac. (Tak, o zgrozo, nie całowałam się.) Raz byłam zauroczona, ale tylko raz, w pewnym chłopaku. I moje pytanie, co ze mną nie tak?
Trochę o mnie:
Wysoka (178) w miarę (zdaniem otoczenia nie moim) szczupła (62kg). Długie brązowe i kręcone włosy. Jestem normalną, uczącą się dziewczyną, która w wolnym czasie chętnie czyta książki, chodzi do kina, na spacery. Poważna, ale skołnna do szaleństw. Nie jestem złośliwa, nieo bgaduję, staram sie unikac konfliktów, jestem pomocna. Mam swoje wady, jak każdy zresztą, ale nie są to jakieś straszne, odrzucające ludzi cechy. Mam wielu kolegów i kumpli, przyjaciółek i znajomych, jestem lubiana, ale nie miałam chłopaka. A nie ukrywam, że zakochanie się z wzajemnością jest moim marzeniam. Co jest??? Pomóżcie - czekam :*
Podobne tematy
Nie ma czym sie przejmowac:) ja tez mam 18 lat i mam 1 chłopaka nie ma co sie z tym spieszyc:)mój partner ma 24 lata i jestem jego 1 dziewczyna tak wiec nie musisz ani przejmować się wygladem i wszystko jest ok:)po prostu nie ma co się spieszyć:)
Widocznie to jeszcze nie jest Twój czas na związek. Spokojnie z czasem wszystko się zmieni. Nie zamartwiaj się tak,nie myśl o tym,bądź sobą,a wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam.
Ja też Ci powiem, że widocznie jeszcze nie czas
... i też powiem "nie spiesz sie". Przyjdzie samo ... w najmniej oczekiwanym momencie ...![]()
Słuszna uwaga Devila.Samo przyjdzie.Trzeba poczekać.Powodzenia.
Dziewczyno ja też pierwszego chłopaka poznałam dosyć późno tym się nie przejmuj. Jesteś jeszcze młoda, dopiero wkraczasz w dorosłe życie. Zdążysz kogoś poznać i się zakochać. Widocznie nie trafiłaś jeszcze na tego właściwego.
Wysoka (178) w miarę (zdaniem otoczenia nie moim) szczupła (62kg).
Tu tkwi problem. Jesteś za chuda i zakompleksiona. Jak można, przy 178 cm i 62kg uważać, że jesteś za gruba?! Jeżeli już masz takie schizy to potem będzie tylko gorzej. Zameczysz go swoją osobą i jęczeniem, że jesteś gruba, brzydka i nie zaslugujesz na niego. Najpierw zrób coś z główką, a potem myśl o chłopaku....
sądzę ,ze zapedziłas sie tak bardzo w swoich oczekiwaniach,ze chcialabys byc z kims juz,tu i teraz.niestety wszystko przyjdzie samo.z drugiej strony przed toba studia.tam zmienisz otoczenie,wyostrzysz swoj swiatopogląd,zaczniesz inaczej postrzegac zycie.na swojej drodze spotkasz wielu ludzi i wtedy zrozumiesz ze niepotrzebnie tak sie spieszyłas do związku.ten etap w zyciu-zobaczysz-niesie ze soba kosz z kompromisami,smutkiem,euforią,dystansem,nierzadko bólem itp.
wszystko przed Toba-posmakujesz tego zycia ze wszystkimi aspektami -a teraz trudno stawiac siebie przed pytaniami-dlaczego nikogo nie mam?
jak chcesz sobie na to odpowiedziec?jak znam zycie to stoisz przed lustrzem i wbijasz sobie jakie to ty masz kompleksy,wady itp!daj spokoj-zapewne wszystko z Toba jest ok-ale ta twoja druga POŁÓWKA biega jeszcze po ziemi nie wiedzieąc o twoim istnieniu ihihihiih.zaczekaj on kiedy s cie odnajdzie!
GŁĘBOKO W TO WIERZĘ.;a kiedy sie juz pojawi ten wysniony rycerz-podziel sie z nami swoim szczesciem
pozdrawiam