netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

7 odpowiedzi2 383 wyświetleniazałożony przez pingwin, 21.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Zakochałem się ,uwaga będzie dłuższa historia. Choc z tego co wiedze tu na forum ,to żaden problem. Jest tak, jakiś rok temu w klubie natknąłem się na pewna dziewczynę,takie wiecie przelotne spojrzenia, zerkanie etc. Z jej strony nawet więcej chyba. Cóż, za odważny nie jestem to nic nie zrobiłem do tego strasznie mnie onieśmiela. Przez kolejne miesiące sporadyczne widywaliśmy się w tym miejscu. Ostateczne jakieś 3 miesiące temu przełamałem się i postanowiłem zagaić.No jest jeszcze taka kwestii ze studiujemy za granica i myślałem ze jest Polka nawet,nie jest, ale jest z Europy wschodniej.Zatem czy jest Polka i w ogóle jak leci i czy nie chciała by się umówić na randkę czy cos, Ona próbowała zmienić temat i takie tam ,zapytałem wiec czy się narzucam jeśli jest tak ze nie chce niech to powie .Nie powiedział ani tak ani nie tylko do zobaczenia (była ze swoja ekipą i generalnie zabierali się do wyjścia).Cóż ale skoro się zakochałem. A pewny do rozmowy nie byłem,tak po rozmowie jestem bezwzględnie pewien. No wiec trzeba działać,myślę co dalej ,myślę no i wymyśliłem ze wyśle jej kwiaty ,no ale po chwili natchnęło mnie żeby zrobić to ciut inaczej ,kupiłem kwiaty wyfacebookowalem gdzie pracuje i poszedłem z kwiatami jako goniec(ze niby kwiaty od kogoś innego) .Kwiaty wręczyłem osobiście poprosiłem o podpis i hej (generalnie chciałem ta akcje kontynuować kilka razy ) ,no ale ostatecznie napisałem na FB ze to nie tak ,ze kwiaty były ode mnie i ze wybacz jeśli Cie rozczarowałem. Odpisała ze wszystko ok. kwiaty ok. i w ogóle nie jest rozczarowana i chętnie się spotka. No i git . Pytam wiec kiedy itd ?a Ona ze wybacz ale jest bardzo zajęta i takie tam wiec nie wie.  No cóż ,cierpię i czekam .Jakiś miesiąc późnej natykam się w tym samym klubie (jest ze znajomymi) , nie zagaiłem ,ale jakieś tam spojrzenia i w ogóle, choć mam tez wrażenie ze udaje ze się nie patrzy (a może się faktyczne nie patrzy).Dosłownie 2 dni później wpadamy na siebie w sklepie ?cos pytam to jak o z Tobą jest (grzecznie pytam),chcesz się spotkać czy nie ?opowiedz :tak naprawdę ,ale jestem bardzo zajęta ,pracuje 6 dni w tygodniu i autentyczne nie mogę ,no ale może w środę ,ok. w środę, Jej pozostawiłem pole do ustalenia czasu i miejsca (rety cos za radość to była) .No, ale do środy i w środę zero odzewu,przybity niemiłosiernie ide sobie na piwo coby smutki potopić ?no proszę po chwili zjawia się z koleżanka,myślę no pięknie ?udaje obrażona minę,Ona mnie spostrzega i pokazuje ze jest w stroju z pracy,no i ze generalnie tak wypadło i koleżankę dziś zegnaj i tak na chwile wpada. Ok.

No ale nadal nic ?wysyłam kwiaty znowu (tym razem wysyłam),jak się okazuje wypada to nawet w dniu jej urodzin,nic. Rany Boskie zaj.oba dostane albo co .Kur. To wysyłam kwiaty znowu z dołączonym biletem do teatru (wysyłam w czwartek,spektakl na następny czwartek). W poniedziałek,w nocy odpisuje (celowo?) ze, niestety nie może bo następnego dnia jedzie do siebie na wakacje no i ze nie było jej w tym dniu kiedy doszły kwiaty w pracy i w ogóle późno się dowiedział o bilecie ,bo ktoś zabrał bukiet ,no i Jezu ze chyba nam przeznaczenie nie sprzyja (To jakaś aluzja?).Jeszcze udało mi się przestawić date na ten sam dzień na wieczór i powtórzyć zaproszenie, ze jeśli da rade może wpadnie, nie wpadła ,he.

Drogie Pane o co chodzi ?Jeśli jest tak ze daje do zrozumienia ze nie ma szans, dlaczego nie może się zdeklarować (pytałem o to przy okazji skromnej facebookowej korespondencji, ja cos raczej grzecznie i bardzo szczerze napisze Ona czasem odpisze),czy dziewczyny dla świętego spokoju tak mnie zwodzi?

Jest tak ze znam siebie wiec się nie poddam, ale może próbować racjonalnie myśleć,wiec za dobrze to nie wygląda owszem, ale może mogę obrać jakoś taktykę, tylko się właśnie zastanawiam, jaka? Myślałem żeby zlokalizować Ja w Jej kraju i tam je wysłać, ewentualnie wysłać za jakiś czas, kurcze,nie wiem, ciężarówkę kwiatow .Po krotce heh to wszystko chyba, może to blacha sprawa w porównaniu z innymi tutaj ale coz ?miłość ech..

Rety, Drogie panie wszelkie wskazówki ,nawet mega krytyczne, potrzebuje ,aha jak pisałem nie mam zamiaru  poddawać się (oczywiście bez wariactw jeśli ?nie?  usłyszę wreszcie ,w końcu to Jej szczęście jest tu najważniejsze, no wlanie może jakimś egoista jestem albo co ).

Aha Ona ma problem jest piekielnie atrakcyjna, ja nie jestem Belmndo ale na brak powodzenia nie narzekam każdy, razie coz zakochany jestem. Rety?

2

Odp: Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Co tu dużo gadać - dziewczyna nie jest Tobą zbytnio zainteresowana. Wydaje mi się, że nie chce Cię ranić i dlatego w taki sposób usprawiedliwia swoją nieobecność. Moja rada - daj na luz, wyjdź z kumplami, a nuż widelec może coś Ci wpadnie w oko. Kiedy dasz pannie spokój to jest możliwość, że zrozumie swój błąd smile.

3

Odp: Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Cyniczna ma rację. Przykro mi, ona po prostu zamiast powiedzieć Ci okrutną prawdę w twarz- zwyczajnie owija w bawełnę licząc na to, że w końcu się zniechęcisz. Prawda jest prosta- jakby jej zależało, to nic by nie stanęło na przeszkodzie, ale jak nie zależy- to za przeszkodę robi wszystko.

4

Odp: Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Ty jesteś zakochany a ona ma ubaw.....każda z nas lubi kwiaty( ale koleżanki w pracy zazdroszczą)..więc bawcie się dobrze...oboje

5

Odp: Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

A może cipcia cierpi na brak wiary w siebie, albo niezdecydowana jest jakaś. Któż to wie...

6

Odp: Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Studiujecie za granicą, a ona jest zw wschodu i jest atrakcyjna?? ZAPOMNIJ! Może i jej miło, ale na pewno nie szuka Ciebie, gwarantuje. Co jej po jakimś tam studencie z Polski... Dziewczyny mają racje, każda z nas lubi kwiaty i zabieganie o nasze względy, a Ty się nie zakochałes tylko masz obsesję.

7

Odp: Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Mi to też już wygląda na obsesję, wysyłać co chwila kwiaty? Żeby ona jeszcze była ich warta... Skoro Cię tyle razy olała, to już powinieneś dawno znać odpowiedź i zamiast tych kwiatów, to powinieneś iść z kolegami na piwo i jeszcze im postawić i poznać kogoś innego. Dziewczyna bawi się Tobą. Pomyśl sobie, jakby Twój kolega był w takiej sytuacji i co jemu byś doradził. Może faktycznie jesteś zakochany, tylko z Twojego chaotycznego wpisu wynika, że to haczy już o obsesję. Cóż, jak radzą inni - daj na luz i olej. Jakby jej zależało, to odezwałaby się, pierwsza by napisała na fb albo po prostu wyszłaby z Tobą w umówione miejsce. Nie warto, chłopcze.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Coz poczac?Kobiecy krytyczny punkt widzenia.Rety

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026