Witam,mam problem-nie wiem co mam robić.Jestem z chłopakiem ponad miesiąc.On jest prawiczkiem,ja nie jestem dziewicą i to jest niestety moim problemem.On myśli,że nie miałam pierwszego razu jeszcze za sobą.Ciągle mówi,że sex jest dla nas czymś nowym,ja siedzę cicho i nie mogę się zebrać,aby mu powiedzieć całą prawdę.Boję się,że go mogę stracić,a tego naprawdę bym nie chciała.Nie mam pojęcia co mam robić.Źle się czuję z tym,że on nie wie całej prawdy,ale z drugiej strony pewnie będzie wkurzony,że mu nie powiedziałam wszystkiego i boję się,że mnie zostawi,czy coś.Od kilku dni jestem po prostu załamana.Pewnie wszystko pomieszałam,przepraszam,ale pisane na szybko.
Podobne tematy
Jestescie ze soba dopiero miesiac - to jest bardzo krotko, praktycznie to sa dopiero poczatki waszego zwiazku.
Dopiero sie poznajecie dlatego nie ma co niepotrzebnie sie stresowac ![]()
To czas pokaze czy to bedzie ten facet.
A nawet jesli mialas juz swoj pierwszy raz - to co? czy to jest przestepstwo???
Wiele kobiet i facetow zanim dobiora sie w pary przechodzilo przez jakis mlodziencze milostki.
No ale jak jestes z kims to skupiasz sie na terazniejszosci - przeszlosc nie ma znaczenia.
Jezeli ten chlopak szaleje za toba i zalezy mu na tobie, to przez taka pierdole cie nie zostawi.
Jezeli cie spyta - to powiedz prawde, nie sciemniaj.
Bo wiedz, ze bardziej zaboli go fakt, ze oklamalas go w zywe oczy niz, ze mialas tam kiedys jakiegos partnera seksualnego.
Szczerosc w zwiazku to podstawa.
A jezeli nie bedzie chcial cie znac tzn , ze jeszcze nie dorosl do powaznego zwiazku i nie wie tak naprawde co to jest?
To jego strata, jak nie On to znajdziesz sobie innego chlopaka - na nim swiat sie nie konczy.
A jezeli kocha cie to nie da ci odejsc tylko skupi sie na waszym szczesciu:)
Kochana nie martw sie
Glowa do gory, bedzie dobrze
![]()
Ale ja się strasznie martwię.Znam bardzo długo tego chłopaka,kręciliśmy ze sobą dobre pół roku(oczywiście wcześniej byliśmy na etapie koleżeństwa),ale dopiero od miesiąca jesteśmy oficjalnie parą.Zawsze,kiedy on mówi o sexie,o tym,że to dla nas coś nowego-nigdy nie zaprzeczam.Boję się,po prostu boję się przyznać do tego.On wyczuwa,że coś jest nie tak.Nawet pytał mnie czy chciałabym mu o czymś powiedzieć,ale ja nie miałam odwagi.Nie wiem co mam robić...
Nawet jezeli dojdzie miedzy wami do zblizenia to przeciez on bedzie skupiony wylacznie na tobie, nie bedzie ci robil badan sprawdzajacych czy jestes dziewica ![]()
Jak cie zapyta wprost czy jestes dziewica to nie sciemniaj tylko powiedz prawde, jednoczesnie mowiac, ze nie chcialas mu zrobic przykrosci i go stracic dlatego nie wyskakiwalas z tym.
A jezeli nie bedzie sie pytal - to zachowuj sie normalnie, nie stresuj
co ma byc to bedzie ![]()
Czyli mam nie zaczynać tego tematu sama? Mam udawać,że jestem dziewicą? Czuję,że go okłamałam,źle mi z tym.Kiedy on mówił,że to dla NAS coś nowego,nie zaprzeczyłam,a przecież mogłam.
Powinnaś powiedzieć mu prawdę. Ona i tak sama by w końcu wyszła na jaw, uwierz lepiej, że on dowie się od Ciebie i to po miesiącu, a nie np po kilku latach.
Jak mam mu to powiedzieć? Ja się po prostu boję,że go stracę.Ale z drugiej strony czuję się podle,nie mogę tego ukrywać.
Wprost zaznaczając, że bałaś się wcześniej powiedzieć, bo słabo się znaliście, bałaś się, że go stracisz, ale to przeszłość i bardzo Ci na nim zależy. Wierzę, że on zrozumie i będziecie szczęśliwi, życzę powodzenia kochana ![]()
Strasznie się tego boję,nie wiem ile będzie mi potrzeba czasu na zebranie odwagi.Od kilku dni z tego powodu nie potrafię nic robić,tylko ciągle o tym myśleć.Jestem tchórzem.
Nie jesteś tchórzem, to naturalne, że odczuwasz strach.
Daj sobie jeszcze trochę czasu, poukładaj sobie wszystko w głowie, na spokojnie, dasz radę !
Najgorszy strach jest przed tym,że go stracę.Nie chciałabym tego,bo z nim życie zaczęło mi się układać idealnie.
12 2011-07-07 22:51:58 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-07-07 22:52:43)
Najgorszy strach jest przed tym,że go stracę.Nie chciałabym tego,bo z nim życie zaczęło mi się układać idealnie.
Zaczęłaś układać to idealne życie od kłamstwa lub, dokładniej, przemilczenia prawdy. Brawo!
Chłopak dopytuje się, Ty milczysz.
Bój się dalej, a obawy zmienią się w rzeczywistość.
Zastanów się, czy chciałabyś być traktowana przez swego chłopaka tak samo jak Ty go traktujesz.
A gdzie, w tym waszym jednomiesięcznym związku, jest miejsce na zaufanie?
Tak,było idealne,dopóki nie zaczęły się rozmowy na takie tematy.I źle mi z tym,że tak postąpiłam,dlatego pytam Was o radę.W jaki sposób mogę mu to powiedzieć?I jak myślicie?Jaka będzie jego reakcja?
Nie znasz, nie domyślasz się reakcji swego chłopaka, choć znasz go bardzo długo. My natomiast po siedmiu Twoich postach wywróżymy ją z fusów?
Powiedzieć możesz w najbardziej prosty sposób, przy pierwszej okazji.
Poza tym truskaweczka19 już podpowiedziała Tobie.
Nie rozumiem skąd ta panika... Chyba że macie po 15 lat...
Uważam ze im wczesniej wyjawnic mu tym lepiej. Tym bardziej jesli dojdzie do waszego zblizenia i po czasie mu powiesz moze byc rozczarowany i zawiedziony ze jego 1raz robil w swiadomosci ze to jest rowniez dla ciebie ten 1raz. Nie chcialabys raczej by tak sie stalo ze go rozczarujesz. Porozmawiaj z nim i wyjawnij mu, domyslam sie ze trudno ci gdyz on traktuje to tak powaznie ale lepiej by tak stalo sie niz po fakcie.
Jeżeli sama mu nie powiesz to będzie wielkie świństwo z Twojej strony. Sama zacznij temat, a jeżeli to on znowu powie, że to jest dla Was coś nowego to wtedy zacznij rozmowę. Powiedz, że dla Ciebie to na pewno będzie nowe doświadczenie, bo przeżyjesz to z nim, ale też, że musi mieć świadomość tego, że nie jesteś już dziewicą, nie powiedziałaś mu tego wcześniej, bo się bałaś, że go zranisz, a przecież jest dla Ciebie bardzo ważny i chcesz z nim przeżyć coś wyjątkowego i wspaniałego
I teraz powiem szczerze, ja na jego miejscu nawet po takiej przemowie byłabym rozczarowana. No cóż ja mam bardzo poważne podejście do spraw seksu i miłości i nic na to nie poradzę. Długo czekałam z pierwszym razem na prawiczka, ale przede wszystkim na chłopaka, który mnie pokocha i którego ja pokocham. Trafił mi się chłopak, który spał wcześniej z dwiema dziewczynami. Ale sama go o to zapytałam ile było tych dziewczyn, myślałam, że co najmniej z 5-7 jak usłyszałam, że 2 to mi ulżyło, szczególnie, że nie były to przypadkowe znajomości.
ile macie lat? Po poście wynika, że z 17 lub mniej, nie obrażając przy tym innym, jakże dojrzałych na swój wiek stałych bywalczyń naszego forum.
@ Juliette
Jak ty wydedukowałaś te 17 lat...bo ja chyba jakiś ślepy jestem ![]()
P.S. Eeeeeej, nie fair !! Ja też mógłbym powiedzieć, że seks jest dla mnie czymś nowym ![]()