netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

nowy związek

4 odpowiedzi3 112 wyświetleńzałożony przez darrym, 29.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: nowy związek

Witam. Jestem po rozwodzie 2 lata. Obecnie próbuję stworzyć nowy związek z mężczyzną i coś mi nie bardzo to wychodzi. Myślałam, że będzie to trochę łatwiejsze gdyż jestem już "mądrzejsza" wszak jeden mam już za sobą. Jestem w związku z facetem, który jest w separacji. Jak mówi czeka na pieniądze, które są mu potrzebne na rozwód, na adwokata bo inaczej się nie da. Mieszkamy razem i niby wszystko jest ok ale no właśnie ale.... Męczy mnie taka sytuacja,  chciałabym jakiejś stabilizacji a nie ciągłej niepewności. Zastanawiam się nad tym co ja zrobiłam, przecież nie tak sobie to wyobrażałam. Nawet nie mam pewności,że on kiedyś się rozwiedzie a tak naprawdę łączy nas już wiele. Zaangażowałam się w związek, który jest niepewny hm.... Co mam robić, nie potrafię tak po prostu odejść, zależy mi na nim a z drugiej strony mam takie momenty załamania, że to się nie uda,że to się kiedyś skończy, że za bardzo się zaangażowałam, po co mi to wszystko. Dajcie jakąś radę...

2 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-06-29 09:24:16)

Odp: nowy związek
darrym napisał/a:

Witam. Jestem po rozwodzie 2 lata. Obecnie próbuję stworzyć nowy związek z mężczyzną i coś mi nie bardzo to wychodzi. Myślałam, że będzie to trochę łatwiejsze gdyż jestem już "mądrzejsza" wszak jeden mam już za sobą. ... Zastanawiam się nad tym co ja zrobiłam, przecież nie tak sobie to wyobrażałam. Nawet nie mam pewności,że on kiedyś się rozwiedzie a tak naprawdę łączy nas już wiele......, po co mi to wszystko. Dajcie jakąś radę...

No też się nad tym zastanawiam.. hm.. może nie uczysz się na błędach, a może być też tak, że straszliwie boisz się być sama i za wszelką cenę uczepiasz się faceta, bo nie umiesz żyć bez niego, niezależnie od tego jaki on będzie. Wzięłaś się za pierwszego lepszego...? Ty masz uregulowaną sytuację prawną, on nie. To jest ryzyko..., powinnaś poczekać do momentu jego rozwodu z poważnymi decyzjami - mam na mysli np. wspólne mieszkanie i poważne zaangażowanie się - o czym piszesz.

Czemu nie spotykasz się z nim od czasu do czasu,żeby pogadać, pobyć razem, wyjść do kina, tylko od razu układasz sobie życie? jak w ogole można układać sobie życie z kimś, kto nie ma uregulowanej sytuacji prawnej, można sie rozwieśc bez adwokata przecież... Gdybyś trzymała dystans, to szybciej by się rozwodził.. jakby mu zależalo na Tobie, a tak w każdej chwili musisz liczyć sie z ryzykiem jego powrotu do żony, rodziny..

a gdzie mieszkacie? może u ciebie?

Nie rozumiem Twojego zachowania, z jakiegoś powodu się rozwiodłaś, poukładałaś sobie życie, do nowa, pewnie byłaś z nieodpowiednim człowiekiem, więc nie rozumiem po co teraz znowu komplikujesz sobie życie..

zmiany powinny być na lepsze.

3

Odp: nowy związek

Wiem że jestem gówniarowata ale zaryzykuję ;]

Zastanów czy pewne cechy charakteru Twojego obecnego partnera nie odpowiadają cechom Twojego ex..
Bo przecież kierujemy się schematem.. i przypadkiem często wybieramy podobnie..

Druga sprawa, masz do wyboru albo w tym tkwić, albo walczyć o swoje szczęście.. Mieć cel i do niego dążyć.. Skoro odczuwasz teraz niesmak to oznacza, że on nie spełnia Twoich oczekiwań..

I najgorsze jest to zaangażowanie/przyzwyczajenie i odpowiedzialność za drugiego człowieka, są kulą u nogi i nie pozwalają na dążenie do szczęścia.. ;/

4

Odp: nowy związek
darrym napisał/a:

Co mam robić, nie potrafię tak po prostu odejść, zależy mi na nim a z drugiej strony mam takie momenty załamania, że to się nie uda,że to się kiedyś skończy, że za bardzo się zaangażowałam, po co mi to wszystko. Dajcie jakąś radę...

No po co Ci to wszystko? Po co było Ci było zamieszkanie z facetem, którego status tak naprawdę jest niewiadomy?
Rozwód kosztuje 600 zł, ale można pisać o zwolnienie od kosztów. Porada adwokacka też nie taka droga a poza tym można pisać o "adwokata z urzędu" jeżeli sprawa jest BARDZO skomplikowana. Pytanie zatem brzmi, czy twój partner naprawdę chce rozwodu czy jesteś wygodną przystanią? Rozmów się jak dorosły z dorosłym, ustal granice czasowe na te kroki prawne, ba zaproponuj wspólną wizytę w kancelarii prawnej. Zobaczysz jak zareaguje i na czym stoisz smile Powodzenia smile

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026