Na niedoczynnośc tarczycy choruje od 2 lat natomiast wykryto ją u mnie 8 msc temu . Zaczęło sie od bólów głowy ktore trwały praktycznie codziennie , to było potwornie uciążliwe . Szybko to tego doszła depresja będąca uciążliwym problemem , jako 14 latka nie mogłam znieśc nawet błahych problemów , kłóciłam sie z przyjaciółmi z rodziną , miałam bardzo złę y , zatrzymał mi sie wzrost a waga rosła , tak że przez 2 lata uprawiając dużo sportu przytyłam 20 kg a urosłąm ok 8 cm . Miałam częste palpitacje serca , na początku wydawało mi sie to normalne , nie robiłam z tego problemu , po prostu co jakiś czas pobolewało mnie serce i kuło w środku dośc mocno , udawałam że wszystko ok . Kolejnym problemem z jakim musiałam sie zmierzyć to brak równowagi , często sie chwiałam , często nie potrafiłąm iśc prosto , miałam uczucie nóg z waty . Te wszytkie objawy sie podwajały , czułąm sie z tym okropnie . Tym bardziej że nigdy wcześniej mi sie to nie działo , zawsze byłam zdrowa , miałam przeziębienie moze raz w roku dlatego nie przypuszczałam że moge byc na coś chora . Lecz mama namówiła mnie żebyśmy poszły do lekarza i zrobiły badania krwi . Tak też zrobiłam ,po badaniu krwi miałam sie umówić je odebrać lecz jakoś mi sie nie śpieszyło , dopiero po miesiącu poszłam z mamą do lekarza je odebrać. Gdy pani doktor wyjęła moje wyniki z teczki była wstrząśnieta , powiedziała że są to bardzo złe wyniki i musze natychniast jechać do szpitala , zapłąkana wyszłąm z mamą z przychodni , pobiegłam do domu ,spakowałam sie i godzine pózniej byłam w klinice , niestety nikt nie chciał mnie przyjąc bo była pózna godzina i kazali mi przyjechać na drugi dzień .Dzien pozniej pojechałąm ponownie i miałam konsultacje z lekarzem , powiedział że nigdy wcześniej nie widział takiego złego wyniku THS , miałam 227 TSH , przy czym dopuszczalna to 7 a norma to 4. przepisął mi eutoryrox 50 i odesłął do domu bo nie było dla mnie wolnego miejsca w szpitalu . Po lekach od razu mi sie polepszyło , ciągle zmęczenie odeszło i wszystkie praktycznie objawy , schudłam ok 3 kg . W szpitalu lekarz powiedział mi że po tych lekach od razu waga mi zleci do początkowej czyli normy , natomiast tak sie nie stało . Nie zalecił mi żadnej diety , nawet o tym nie wspomniał , nie powiedział mi o potrzeby zazywania witaminy D3 ktora ewidentwnie pomaga w tej chorobie , przyśpiesza metabolizm . Nie wspomniał mi o tym żebym spożywałą więcej biaałka i dużo jodu , byłam u niego w gabinecie 4 min i koniec . Po ok 4 msc poszłam na badania ponownie , zbadano mi krew i poszłąm na konsultacje , lekarka powiedziała mi że wyniki są nadal złe , i przepisała mi wzmocnioną dawke eutyrox 75 , nie wspominając nadal o diecie . Dziś wszystkie objawy wróciły znów waże tyle ille wazyłam przy wykryciu choroby , znów sie zle czuje , wróćiła depresja i brak równowagi . 3 dni temu byłam na usg tarczycy , lekarz powiedziąl że tarczyca wygląda okropnie jest poniszczona i jest bardzo trudnym przypadkiem . Jestem załamana i chciałąbym was wszyskich przestrzec przed tą chorobą . Należy badać krew co pół roku , ja tego nie robiłam za co dziś ciężko odpowiadam ;/