Poznałam bardzo ciekawego chłopaka. Dobrze mi się z nim rozmawia, dobrze czuję się w jego towarzystwie, tylko ciągle w głowie kotłuje mi się myśl, czy to ten. Nie chce tracić czasu na znajomość, która zaraz się skończy, ale skąd mieć tą pewność. Moja mama i siostra, kiedy opowiadają o poznaniu swoich aktualnie mężów, mówią, że wiedziały to od razu, że to ten jedyny. A ja się pogubiłam.
Wiem, że to wszystko pisze chaotycznie, ale nie potrafię sobie poukładać tych uczuć w głowie. Może dlatego się tak czuję, że ten chłopak za bardzo się zaangażował, że czuję, że zaraz się uduszę od tych jego uczuć, bo ja w sobie mam tylko pustkę. Tylko go lubię i tyle, ale czy to może być jakąś podstawą, żeby ciągnąć ten związek i czekać na strzałę amora. oszukiwać siebie i jego. Jesteśmy ze sobą od miesiąca. Znamy się niewiele dłużej. Więc co można o kimś wiedzieć przez taki krótki okres. Mało, a już wiedzę same wady (jakbym ja była idealna). Kurcze czy tak się przyzwyczaiłam do bycia samotną, że każdego, kto się pojawia w moim życiu traktuję jak intruza? Przeszkadza mi, że kompletnie nie umie tańczyć, a ja kocham taniec. Siostra tłumaczy mi, że uczucie czasem może przyjść później, ale tak nie mogę udawać, kiedy on tak ładnie do mnie mówi, robi mi niespodzianki, kiedy wiedzę jak się wkręca w to wszystko.
Podobne tematy
Nikt nigdy nie mówił że w życiu jest łatwo, czasem jest tak że wiesz iż ten jedyny od razu a czasem po czasie się o tym przekonujesz. To że nie chcesz marnować czasu na krótką znajomość jest dość dziwne, bo w życiu nikt nie podaje na tacy gotowych rozwiązań, a Ty niestety chyba na takie liczysz. Zdecyduj przede wszystkim czego Ty sama chcesz. Skoro chłopak się stara o Ciebie to może warto dać mu szansę. A co do tego co napisałaś o tańcu to nie jest to najważniejsze w życiu. Mój mąż nie umie tańczyć, a ja kiedyś tańczyłam zawodowo i choć lubię taniec nie przeszkadza mi że on ma odmienne zdanie. Na nasz ślub nauczyłam go walca i było świetnie, sam chciał. A partner do tańca zawsze się znajdzie i nic w tym złego.
z tego co piszesz rozumiem, ze Twoj chlopak wcale Ci sie nie podoba. skoro juz na poczatku zwiazku tak wiele rzeczy Cie w nim drazni, nie ma co liczyc na cud. nie sadze, zebys sie kiedys nagle w nim zakochala. ja bym na Twoim miejscu nie zawracala sobie glowy chlopakiem, ktory mnie nie pociaga i do ktorego nic nie czuje. jakos nie chce mi sie wierzyc, ze uczucie przyjdzie z czasem. moim zdaniem, w poczatkowej fazie zwiazku motyle w brzuchu, fascynacja facetem, entuzjazm i chcec spedzania razem jak najwiecej czasu sa niezbedne.
Mam takie samo zdanie jak vanilla. Wiele spraw drażni Cię w nim, tylko go lubisz, żadnego zauroczenia, chemii, motyli, to kiepsko. Być może byłby dla Ciebie fajnym kolegą, ale nic więcej. Radziłabym Ci zerwać z nim dopóki krótko jesteście razem, nie oszukiwać go więcej, że jest Ci z nim tak wspaniale, że brak Ci słów.
Poznałam bardzo ciekawego chłopaka. Dobrze mi się z nim rozmawia, dobrze czuję się w jego towarzystwie, tylko ciągle w głowie kotłuje mi się myśl, czy to ten. Nie chce tracić czasu na znajomość, która zaraz się skończy, ale skąd mieć tą pewność. (...)
Jeśli podczas każdego spotkania obracasz w głowie jedną tylko myślą: "czy to ten", to Twój kontakt z rzeczywistością jest żaden. Zajmujesz się nie poznawaniem chłopaka i rozwijaniem waszego związku, wszystko jedno na jakiej płaszczyźnie, tylko analizowaniem.
Jeśli do każdego chłopaka podchodzisz z myśleniem: "nie chcę tracić czasu na znajomość, która zaraz się skończy", to nie dajesz sobie szansy na to, by cokolwiek zdarzyło się między wami.
Może przestań tak rozpaczliwie szukać "tego jedynego"?
Jest wtedy większa szansa, że go dostrzeżesz.
ja tez kiedys miałam taką sytucje bo uczuć swoich nie znałam ale chłopak tak sie zaangażował że sie zaczełam bać że go zranie, powiedziałam mu szczerze że nie wiem co do niego czuje i nie wiem ile to potrwa miesiąc, dwa, może to beddzie cos poważniejszego ale żeby nic sobie nie obiecywał bo nic nie moge mu obiecac ale mozemy spróbowac i wkońcu sie zakochałam teraz jestesy razem 3 lata i jestt dobrze ![]()
miłość jest dziwna i nieprzewidywalna z nią nigdy nic nie wiadomo ale trzeba uwazac żeby nikogo nie zranic