Witajcie.
Mam taki problem, otóż mój facet jest strasznie uparty...i już niewiem czasem jak z nim rozmawiac, i czesto sie przez to denerwuje i zazwyczaj konczy sie to klotnia albo wyjsciem ktoregos z nas z pokoju. czy ktoras z Pań poradzi jak rozmawiac z takim uparciuchem? mialam nadzieje ze troche go zmienie ale nic z tego, taki juz jest i koniec;/
Podobne tematy
Człowiek uparty to człowiek, który ma swoje zdanie.
Rozumiem, że rozmowa między wami polega na przepychance. Ty chcesz go przekonać do swojego, on do swojego. Każdy ma swoje zdanie i żadne argumenty nie są w stanie zmienić poglądów. Czyżby trafiła kosa na kamień?
Dobrym wyjściem z tej sytuacji, jeśli nie jedynym, jest odłożenie na bok (przez obie osoby) swoich stanowisk i zajęcie się ich przyczynami, tzn. każdy odpowiada sobie na pytanie "dlaczego mi na tym zależy?". I oboje wspólnie zastanawiają się, jak można to wspólnie osiągnąć.
Poczytaj trochę o negocjacjach.
Wielokropek...
Święta prawda! Musicie sie nauczyć rozmawiać... albo znajdzcie rozwiązanie które, dla Was obojgu będzie satysfakcjonujące...
Sztuka negocjacji i kompromisu ![]()
Mój mąż był taki sam. Przez pierwsze dwa lata po ślubie nie moglismy dojść do porozumienia. Teściowa poradziła mi, abym go troche przytrzymał, tzn. nie robiła zawsze obiadów na czas, miała czas dla siebie. POkazałam mu troche obojętnosci, choć było to trudne. Po jakimś czasie on zaczął zabiegać o moje względy i się troche odblokował. zaczęsliśmy rozmawiać. Małymi kroczkami. Ale w końcu nauczylismy się dochodzić do porozumienia. Dwoje ludzi musi się dotrzeć. Musi obojgu zależeć na kompromisie. To przede wszystkim zależy od jego chęci i zamiarów.
a co z sila argumentu?
moze po porstu spokojnie powinno kazde z was przekonac do swojej racji, spokojnie a o to pewnie najtrudniej
ja zawsze rozwalam taki "beton" metodą pytań typu-
jest rozmowa, ktoś się uparł i już.
więc strzelam serię, na którą muszę dostać odpowiedź:
dlaczego nie chcesz mnie wysłuchać?
dlaczego uważasz, że moja propozycja...?
dlaczego uważasz, że Twoje jest....lepsze...etc
dlaczego nie chcesz podyskutować?
dlaczego moje zdanie się nie liczy?
mógłbyś zrobić mi przyjemność i mnie wysłuchać?
moglibyśmy iść na kompromis?
czy nie uważasz, że zdrowy związek polega na porozumieniu?
coś w ten deseń. ZAWSZE działa, przynajmniej u mnie.
moje drogie żaden kompromis nie pomoze,,moj partner chyba nawet nie wie co to KOMPROMIS ![]()
j amówie swoje a on swoje i tak do zmeczenia,albo do moich łez. jestesmy razem 3 lata z czego 2 lata byly na odległość...ehmm
co z tego ze prosze zeby mnie wysluchal kiedy tylko powiem co mam do powiedzenia to on znow swoje zaczyna, boje sie ze ten zwiazek moze sie rozsypac przez brak porozumienia a ja go Kocham!!!
Nie pisz posta pod postem-użyj opcji [b'edytuj[/b]
Moderatorka-apoteoza
Na jaki temat jest ten "brak porozumienia"?
O czym chcesz z nim rozmawiać i co mówisz do niego?
Co to znaczy "on znowu swoje zaczyna"?
Ty znasz wszystkie te sytuacje, dla nas są to tylko ogólniki. Dorzuć trochę szczegółów.
Z takimi osobami należy dużo rozmawiać i tłumaczyć. Jeśli Twój partner ponownie się na coś uprze, zapytaj go dlaczego nie może pomimo wszystkiego postąpić tak jakbyś tego Ty chciała.
Taką rozmowę należy przeprowadzić na spokojnie. Jeśli w dalszym ciągu twardo stoi przy swoim to użyj sztuczek kobiecych! Daj mu buziaka i powiedz, że Ty tak ładnie prosisz swojego Misiaczka. Przytul go i drąż temat. Myślę , że w końcu zmięknie ![]()
dziekuja apoteozo:) Postaram sie użyć takich sztuczek...Pozdrawiam
Mam nadzieję, że się uda "poskromić" uparciucha ![]()
Daj znać jak Ci poszło.
Powodzenia
Możesz spróbować przyznać mu rację i podstępem przekonać go do swoich racji ;- )
trudne zadanie.. wydaje mi się, że więcej byś dostała "wsparcia' gdybyś bardziej rozwinęła temat. czyli napisz czego dotyczą rozmowy, co jest głównym problemem w rozmowie, jaki macie wspólny bądź osobny cel. i takie tam.
Możesz spróbować przyznać mu rację i podstępem przekonać go do swoich racji ;- )
Doskonałe podejście, w końcu my kobiety mamy swoje sposoby :]
Napisz, co osiągnęłaś po użyciu metody apoteozy,bo jestem ciekawa ![]()
nie korzystałam jeszcze z tej porady. Pozdrawiam
Ja myślę, że jesli jakiemuś facetowi zależy na kobiecie, to zależy mu tez na porozumieniu. Jesli stara się tylko jedna strona, to znak, że czas ochłodzić relacje i poczekać, aż ta druga strona wykaże jakieś chęci.
paulina20 ma racje... poza tym, jeżeli jedna strona tylko działa to chyba coś jest nie tak jak powinno być...
Moje kochane powoli do przodu...:)
Zauważyłam kiedy mówię spokojnie i powiem czasem w rozmowie "skarbie" lub "kotku" to całkiem inaczej się rozmawia:) Ja już się tak nie denerwuje,a mój partner słysząc te mile słówka już się tak nie upiera a nawet mnie wysłucha...;)
Dziekuję za porady...:*
Uwielbiam was,z każdym dniem coraz bardziej:)
no to tylko pogratulować i oby było łatwiej i przyjemniej...