Toksyczny zwiazek -co robic???? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Toksyczny zwiazek -co robic????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Fibi (2011-05-17 13:23:34)

Temat: Toksyczny zwiazek -co robic????

Jestem uwiazana i zupelnie nie wiem co robic. Mam 29 lat i jestem w zwiazku juz od 7dmiu lat. mamy wspolna firme....hmm wspolna nagle okazalo sie ze wszytko jest jego i jest jego zasluga a misa rzucane doslownie ochlapy. I nie to jest najgorsze tylko z jaka okrutnoscia mnie traktuje wyzywa poniza przy innych nie przejmuje sie ze placze i cierpie a wrecz wydaje mi sie ze sie nad tym wszytkim pastwi. Przestalismy rozmawiac juz dawno, to ja zawsze podchodzilam z wyciagnieta reka na zgode a On najczesciej jeszcze bardziej oskarzal mnie ze to jest wszytko moja wina i place za swoja glupote. Gdybyscie uslyszeli jak do mnie mowi te slowa bola bardziej niz ciosy. Wini mnie za wszytko wiec przestalam sie starac bo nie chcialam sluchac juz tych obelg ktore wykrwawiaja moje serce. Boje sie go nie wiem co zrobi. Nie mam do kogo uciec jestem zupelnie sama, mieszkamy w UK mamy kochanego psa ktory jest jednym moim przyjacielem i powiernikiem smutne ale prawdziwe. Nie mam z kim nawet o tym porozmawiac. 3 dni temu zdiagnozowana u mnie powrot silnej depresji i panicznego leku. Nie mam pieniedzy a wrecz przeciwnie mam dlugi boje sie wyjsc z pokoju nie wiem zupelnie co mam robic. WA jaki sposob mam uciec z bagazem psem gdzie mam uciec???

Postanowilam przeczekac nie dawac sie w dykusje z nim pod zadnym pozorem i szukac sobie pracy, ale jezeli znajde prace boje sie ze mnie wyrzuci z domu juz nie raz tak robil. Boje sie upokorzenia a przy tym jestem tak przerazona i tak strasznie samotna. Obwinia mnie za wszytko znajomym opowiada o mnie klamstwa ze sie nie staram ze go wykorzystuje ze sie o niego nie marie nie dbam nie staram sie, jezeli chce porozmawiac o swoich odczuciach to od razu stwierdza ze to znowu sa moje chore fazy, ze jestem pojebana bezwartosciowa ze bez niego bylabym nikim ze nie zasluguje nawet na spluniecie. Tkrwie juz w tym tak dlugo ze zaczelam w to wszytko wierzyc, mam bardzo niska samoocene i metlik w glowie.

Co mam robic? Dluzej tutaj nie wytrzymam bo bol jest nie do zniesienia.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Jak mnie by ktoś wyrzucił z domu to już bym nie wrócił jedz do rodziny do mamy
Na pewno Ci pomogą choć byś miała złe relacje !!
On poczuł władze nad Tobą wie że nic nie zrobisz nie zostawisz go i nie pójdziesz do innego.....
Każde nie powodzenie obwinia Ciebie.
29 lat to śmiało możesz żyć na nowo wiem ze  7 lat to dużo!  Sam to przerabiałem
Po co chcesz tam kwic więcej czasu ??? Jak i tak nie  zmieni się !!
Sprawy finansowe poproś rodzinę, jak nie to udaj się do ambasady oni Ci udzielą pożyczki lub bilet na to byś wróciła do polski!! Potem możesz wyjechać znów, teraz jest tyle ofert nie koniecznie UK.
Głowa do góry będzie dobrze.
pozdrawiam

Jeśli będę musiał się odwrócić i to co czuje zniszczyć,nie móc o tym mówić,
jeśli będę musiał poczuć tak, musisz zrozumieć to będzie koniec nas, koniec, dziś tak to czuję......

3

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Ucieczka nie jest rozwiązaniem i pozostawienie mu wszystkiego co tworzyliście razem.
Masz w tym wszystkim taki sam udział co i on.

Przykre gdy po latach okazuje się,ze ten którego kochaliśmy jest innym człowiekiem.
Zastanawiamy się co go tak zmieniło.
Kasa?
Czy nasza obecność?

Fibi nigdy nie wierz w upokarzające słowa!
Pamiętaj ,ze jesteś jedyna w swoim rodzaju.
Jesteś wyjątkowa;)

Nie zamykaj się w czterech ścianach!
Wyjdź na przeciw niepowodzeniom i jego złym słowom!!!
Jeśli Ty ich nie stłamsisz,one stłamszą Ciebie.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

4

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Bezwartosciowy koles, ktory swoje leki frustracje i inne gowna wylewa na Ciebie zeby sie lepiej poczuc....
Zacznij od tego ze jestes czlowiekiem i nikt na swiecie nie moze sobie pozwolic na takie traktowanie... Nie wierz w to co mowi bo mowi to po to zebys sie czula jak sie czujesz. Zbierz w sobie sile do dzialan...Zacznij od tego ze wyjdz miedzy ludzi...uciekaj z domu, siedz w nim jak najmniej..kazda godzina tam spedzona to wiekszy dol...znikaj z tamtad...wracaj tylko jezeli musisz...
Proponuje zainteresowac sie organizacjami pomagajacymi kobietom w UK, mysle ze pomoga Ci znalezc prace i mieszkanie, po za tym czy nie masz rodziny w polsce?UK to nie koniec swiata...,,,....dlugi...nie znam Twojej sytuacji, ale wiem ze w depresji male rzeczy wygladaja na wielkie wiec narazie sie tym nie przerazaj...teraz ratuj siebie dziewczyno...tak samo tym bydleciem z ktorym zyjesz...on tez wyglada na wiekszego a w gruncie rzeczy jest mala kupa...
Jezeli nie widzisz mozliwosci rozwiazania tego sama, naprawde skontaktuj sie z organizacjami/fundacjami pomocy dla kobiet... nie wstydz sie, nie boj sie..nic nie zrobilas...zostalas zastraszona, po za Twoim domem jest piekny swiat ktory czeka na Ciebie tylko musisz sie z tego wyrwac...zrob to...
POZDRAWIAM!

5

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

arbi podzielam Twoje zdanie.

Fibi jeśli nie chcesz iść do urzędów proponuje pierwszy krok postawić do "Czerwonego krzyża"

Gdybyś potrzebowała pomocy odezwij się.Ja mieszkam w DE ale w jakimś stopniu będę mogla pewnie Ci pomoc nawet w pokierowaniu do jakiego urzędu uderzyć.

Trzymaj się i nie poddawaj.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

6

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Nie mam pojecia co go zmienilo, mysle ze kasa mu odbila i to ze ludzie zaczeli go nazywac "Panem Prezesem". Ja nie powiem jest czlowiekiem niezmiernie inteligentnym i ma niesamowity dar do przekownywania innych ludzi. Wszyscy go uwiezelbiaja bo jest bardzo sympatyczny w Towarzystwie jednak z czasem jak sie go pozna blizej ludzie sie od niego odwracaja. On sobie tlumaczy to tym ze wszyscy sa zazdrosni o to co osiagnal Tutaj. Tylko zapomina - nie On nie zapomina On uwaza ze to co osiagnal zawdziecza tylko sobie.

Ja sie nie licze, dawno sie nie licze. Czasem zastanawiam sie czy to nie jest prawda co o mnie mowi ze za malo sie staram ze jestem leniwa, nieraz tak jest ale to dlatego ze ja juz nie chce niczego mu dawac bo nic mi nie oddaje w zamian tylko pogarde dla mojej osoby.

Zawsze dziwilam sie kobieta ktore byly nieszanowane i pomiatane przez swoich facetow i pukalam sie w glowe Bylam zawsze usmiechnieta i pewna siebie. Teraz sama jetem ta kobieta i nie jest to takie latwe jak mi sie wydawalo wczesniej a moze to te wszytkie uczucia ktore sie klebia we mnie nie pozwalaja mi odejsc.

Chcialabym byc znowu ta odwazna dziwczyna z przeszlosci ale ciagle cos mnie tutaj trzyma moze to jest strach moze to jest tchurzostwo a moze to te lata przez ktore ciagle uswiadamial mi ze nic nie znacze i sobie nie poradze w zyciu sama zaczelam wierzyc w te slowa.

To jest tak ze moj rozum rozumie wszytko dokladnie i wie a moje uczucia powstrzymuja mnie nie wiem dlaczego co mnie tak bardzo paralizuje. Moze jestem naprawde niedojzala emocjonalnie tak jak on mowi.

Raz od Niego juz ucieklam ale mnie znalazl i mowil mi to co uslyszec chcialam ale teraz wiem ze to byly klamstwa. Pewnie w waszych oczach wygladam jak naiwna glupia dziewczyna .........

Staram sie unikac jego jak najczesciej wychodze z domu ale kiedy wracamm towarzyszy mi lek i strach. Boje sie go naprawde sie go boje. Nie wiem kiedy stalam sie taka ........

Chce znalesc prace i uciec jak najdalej od niego. Mam nadzieje ze mi sie uda. Zal mi serce sciska jak pomysle sobie ze musze caly dobytek swoj na ktory tez pracowalam zostawic ale nie mam sily z nim o to wszytko walczyc. Chce sie uwolnic i witac nowy dzien usmiechem a nie lzami.

Dziekuje Wam za wsparcie nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy aby moc powiedziec wkoncu co sie ze mna dzieje i byciem wysluchanym.

7

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Czytam ten post z wielkim bólem serca.
Dziewczyno nie wolno Ci się poddawać.
Ty nie masz uciekać,ty masz odejść z twarzą.
Posłuchaj tutaj prawo jest zupełnie inne niż w Polsce.
Założyliście razem firmę prowadziliście ja również wiec i rozliczaliście się wspólnie.
Dokument na to posiadasz wiec udaj się do swojego adwokata po poradę.


Nie uciekaj jak zbity pies.

Fibi nawet nie myśl o pozostawieniu mu czegokolwiek.
Należy się tak samo Tobie jak i jemu.

To jest tak ze moj rozum rozumie wszytko dokladnie i wie a moje uczucia powstrzymuja mnie nie wiem dlaczego co mnie tak bardzo paralizuje. Moze jestem naprawde niedojzala emocjonalnie tak jak on mowi. a przepraszam do czego nie dorosłaś? Do miłości czy do poniewierki jaka Ci serwuje partner???

Tego nie rozumiem yikes i:O .Wcześniej byłaś dojrzalsza jak zdecydowaliście się założyć firmę i żyć wspólnie?

7 lat to szmat czasu.
Ty nie cofałaś się z wiekiem tylko nabywałaś doświadczeń.

Wiec; nie poddawaj się i nie wierz w żadne złe słowo jakie usłyszysz z jego ust.

Sama wiesz ile jesteś warta i nie pozwól,aby ktoś twierdził inaczej.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

8

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Wlasnie ze nie mam zadnego papieru. Firma jest zarejstrowana na niego ja pracuje jako self employed. Wszystkie platnosci byly wysylane na jego konto bankowe a raczej konto firmy. Tak mu zaufalam i wyszlam na tym jak zablocki.

Postanowlam isc za Twoja rada i mam spotkanie z prawnikiem w nastepnym tygodniu i zobaczymy co sie da zrobic. Wiem ze tutaj jest takie prawo ktore mowi ze nalezy mi sie polowa jezeli bylismy razem w zwiazku niekoniecznie malzenskim.

9

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Witaj Fibi, jestem z Toba bo choć mamy troche różne sytuacje ale jestesmy w podobnym momencie życia...też rozstałam się z mężem...kazałam mu się wczoraj wyprowadzić....9 lat przed slubem i 9 lat po slubie...to dopiero jest długo, jedno dziecko wspaniałe i kochane ale niestety...czasem z kimś nie da sie żyć i choćbyśmy nie wiem co obiły to nigdy nie będzie normalnie...ja zawsze wierzyłam że może tak właśnie byc...spokojnie normalnie bo nic nam z pozoru nie brakowało, praca, kasa itp a jednak...nie zawsze da...smutne to i traktuje swoje małżeństwo jako osobistą porażkę niby stram się być silna ale w środku az wszystko mi trzepocze...8 godzin w pracy wytrzymać gdy zycie wali się nagłowę to nie lada wyczyn dla mnie...ale staram się bo nie moge sobie pozowlić żeby jeszcze zawalić pracę...boję się że mam depresję (odsunełam się od ludzi nawe nie mam siły spotkać się z znajomymi, nic mnie nie cieszy)...jestem starsza od Cibie mam 34 lata i jedna wielką niewiadomą przed sobie...nie wiem co będzie dalej ale powiem Ci że lepiej się czuję teraz niż w tym potrzasku...miałąm wrażenie że jestem w pułapce z której ciężko się wyrwać... Trzymam za Ciebie....nie daj się i szukaj pomocy i wsparcia dla siebie....ja szukam go po części na tym forum... Pozdrawiam

10

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

W Niemczech jest takie prawo jak udowodni że się zrazem mieszkało i żyło  powyżej 5 lat *(chyba)
Nie mając ślubu połowa należy do Ciebie chyba że udowodni że zakładał ta firmę nie mieszkając z Tobą albo nie żyjąc w związku.
Nie wiem jakie jest prawo w UK bo w Polsce powalone !!!!!

Trzymaj się, zawsze jest jakieś wyjście a pozytywnie myślenie że jak się uwolnisz i będziesz mogła na nowo żyć i być szczęśliwa to połowa sukcesu !!!

Jeśli będę musiał się odwrócić i to co czuje zniszczyć,nie móc o tym mówić,
jeśli będę musiał poczuć tak, musisz zrozumieć to będzie koniec nas, koniec, dziś tak to czuję......

11

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Fibi nie ważne czy masz papier czy nie.
Zasięgnęłam języka u mojego adwokata.
Od momentu kiedy zamieszkaliście razem i pracujesz na kartę podatkowa(czyli zarabiasz więcej niż 420) masz prawo do wszystkiego tego samego co i On wink
Jeśli on miał większe zarobki Twoje wszystkie rachunki wydatki, odliczał na swojej karcie podatkowej,wiec nosek w gore i nie martw się.

Dobry duszku  dokładnie w DE nie trzeba mieć ślubu wystarczy tylko papier potwierdzający od kiedy mieszkają razem.Potwierdzenie meldunku dostanie w urzędzie od reki.

aszka111 34 lata to dobry wiek na zaczęcie nowego etapu w życiu.

Powodzenia dziewczyny.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

12

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Witam Cie Fibi  i Was forumowicze.
Gdy przed chwila czytalam Twojego posta, to sie poplakalam ... bo tak jakbys pisala to co ja przezywam i czuje.
Mam 23 lata dopiero, poznalam mezczyzne 1,5 roku temu . Wspaialy , opiekunczy , czulam sie przy nim bezpiecznie. Po 5 dniach "od rozpoczecia zwiazku" zabral mnie do Paryza i sie oswiadczyl pod sama wieza eifla ... naprawde ksiaze.

Zakochalam sie, pokochalam calym sercem . Byl "maly" problem , on mieszkal w UK ja w Polsce .
Studiowalam 2 kierunki , jeden zaocznie ( na 2 roku) , drugi (dziennie na 3 roku) i glupia zakochana , z klapkami na oczach rzucilam szkole, przyjaciol, rodzine .. wszytsko , zeby byc z nim .
Teraz po poltorej roku jest tragedia, nie pomaga mi w niczym , musze sie o wszystko blagac,
nie docenia tego jak sie zmienilam, ze rzucilam wszystko , nauczylam sie gotowac, sprzatac,
prac (zawsze za mnie to robili rodzice bo ja mialam obowiazek sie tylko uczyc ) .

Mowi mi , ze to wszytsko moja wina , ze sie klocimy , ze dre ryja ( tak naprawde sie wydzieram bo juz nie wiem co mam robic, prosznie, blaganie, szantaz nic nie pomagalo ) mówi mi ze jestem glupia, ze brzydka , ze mam szczesciie że ze mna jest bo nikt inny by ze mna nie wytrzymal , ze jest ze mna z litosci i tu kolejny cios
poniewaz kiedys chorowalam na leki napadowe , wrocilo,
znow sie szprycuje jakimis antydepresantami zeby dawac jakos rade.
Jak milam raz przy nim atak obudzilam sie o 3 w nocy z dusznosciami , serce myslalam ze mi wyskoczy ,
tak strasznie sie balam ze zaraz oszleje, zemdleje, rece drzaly - obudzilam go zeby mi jakos pomogl , przytulil.
Wydarl sie ze go budze i ze mam wziac tabletke i zaraz przejdzie . Mowi ze powinnam byc w wariatkowie itp .. no i naprzyklad ze jestem juz brzydka ... no tak nie jestem juz tak zadbana jak kiedys , nie latam do fryzjera co miesiac, do kosmetyczki, nie mam czasu bo pracuje ... a jak wracam z pracy to trzeba cos ugotowac, posprzatac ... no i moze odpoczac... a on mi sie pomaga z niczym wiec jestem z tym sama. Nie wiem co mam robic , rycze jak glupia codziennie , boje sie ze jeszcze strzelii mi cos mega glupiego do glowy ... chialabym wrocic do polski , ale nie mam do czego . Nie wyobrazam sobie znow wrocic do domu , przyznac racje ze sie pomyslilam ryzykujac i wierzac w prawdziwa milosc ... po prostu schylic glowe ... nie wyobrazam sobie zaczac na nowo studia .. tyle lat juz studiowalam i wszytsko powszlo sie walic... doslownie

Nie mam pojecia co robic , naprawde nie mam , boje sie tego jak bedzie wygladalo moje zycie przy nim , ale boje sie takze jak bedzie wygladalo jak zaczne je od nowa...

Dzis porosilam go zebysmy sie wybrali do psychoterapeuty , zeby lekarz powiedzial co ja robie zle, co on , i z czego te wszytskie wyzwiska i klotnie sie biora. To powiedzial mi ze nie pojdzie bo mu szkoda mnie jak uslysze ze to wszytsko moja wina...ehhh

Czasem mi sie smiac chce z samej siebie , ze ludzie gorzej maja a ja histeryzuje , ale gdy przychodza napady , gorsze dni to naprawde gubie sie sama w sobie


Ciezko jest zyc lekko...

13

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Witam Was wszystkich razem i kazdego z osobna.

Mam nadzieje ze pozwolicie przylaczyc sie do dyskusjii.

Fifi!!!! Przeczytalam. Przeczytalam wszystko i krew mi w zylach zmrozilo. Niestety istnieja tacy na ziemi i nic na to nie poradzimy ale mozemy sie przed nimi bronic. Sa adwokaci, sady i ... my. Na pewno Ci pomozemy jak tylko bedziemy mogli. Skoro masze problemy prawne sprobuj takze na forum prawnym. Tam sa tegie glowy i na pewno Ci pomoga.

Bardzo sie ciesze ze skorzystasz z uslug prawnika. To bardzo dobry krok. Trzymam za ciebie kciuki. smile

14

Odp: Toksyczny zwiazek -co robic????

Witam
Jestem tu pierwszy raz, weszłam przypadkiem szukając takich głupich jak ja. Jestem starszą osobą trwającą w toksycznym związku ponad 40 lat i dziwię się sama sobie ze tyle wytrwałam i pewnie to jeszcze dalej pociągnę ...bo co mi zostało, nawet nie mam własnej emerytury,zapyta ktoś ...dlaczego? nie pracowałam zawodowo (czyli nic nie robiłam jak twierdzi mój pan i władca) a bo dzieci były małe a potem żeby szkołę skończyły a może jak pozakładają swoje rodziny to wtedy zrobię porządek ze swoim życiem...teraz są wnuki..niech mają dziadka itd. a ja?....jestem psychicznie wykończona życiem z alkoholikiem .....uciekajcie dziewczyny z tych chorych związków póki jeszcze jesteście młode ,bo czas szybko płynie i ani się skapniecie jak będziecie siedzieć w tym gównie po uszy...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Toksyczny zwiazek -co robic????

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018