wciąż Go kocham. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wciąż Go kocham.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: wciąż Go kocham.

Witam. Mam 19 lat. I chyba jestem niezrównoważona psychicznie.
W tamtym roku na wakacjach poznałam fantastycznego chłopaka. Zaczęliśmy się spotykać. Z mojej strony była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Od października staliśmy się parą. Było cudownie. Jednak w lutym coś zaczęło się komplikować. On jakby mniej się mną interesował, nie adorował mnie już tak jak wcześniej. A z racji że jestem wybuchowa zerwałam z nim. Jednak po kliku dniach uznałam że to był najgłupszy pomysł w moim życiu i jakimś cudem udało się nam do siebie wrócić. Na krótko. Po jakimś tygodniu sielanki znów doszło do spięcia między nami i znów zerwałam. Jednak postanowiliśmy się kumplować. Po jakiś kilku dniach od tego 2 rozstania przyjechał do mnie. Całowaliśmy się. I było nam cholernie później glupio spojrzeć sobie w oczy. Dlatego znów do siebie wrócilśmy. Od lutego do kwietnia układało nam się wyśmienicie. Pomógl mi spełnić moje małe marzenie. Czułam że kocham i że jestem kochana. Jednak w połowie kwietnia znów zaczęło się walić, mam teraz maturę, wiec nie miałam za dużo czasu na spotkania, poza tym on miał straszne problemy w szkole. To mnie zirytowało. I pewnego dnia nie wytrzymałam i mu wygarnęłam że jest wiecznym dzieckiem i że  nie widzę naszej wspolnej przyszłosci zbyt pozytywnie. Zerwałam z nim po raz 3. Jednak gdy wróciłam do domu, emocje opadły a do mnie dotarła ta okropna informacja, że jego juz w moim życiu nie ma. Zaraz w kolejny dzien próbowałam się dowiedziec czy chociaż możemy się  kumplować, powiedzial ze on nie chce. Jakimś cudem wymusilam spotkanie, przeprosiłam i wyznałam ze nadal go kocham, i ze to co zrobiłam to największa pomyłka.  Był nastawiony do mnie nawet przychylnie, przyznał, że tez mnie kocha i ze mozemy się czasem widywać, pogadać, ale ze do mnie nie wróci, bo mi nie wierzy, ze znów go nie zostawie. Ucieszyłam się, że chociaż będziemy się widywać. Jednak po świetach sytuacja się zmieniła. Napisałam do niego, aby się upewnić czy się spotkamy we wtorek, tak jak ustaliliśmy na ost. spotkaniu. On napisał ze nie chce się ze mną ani widywać ani spotykać.  Jednak ostatecznie się ze mną spotkał, musiałam oddać mu książkę. Zaznaczył juz na samym początku ze to ostatnie spotkanie. Ze juz mnie nie kocha. Ze nie chce mieć ze mną żadnego kontaktu. Pytałam Go czemu tak nagle zmienił decyzję. Powiedział, ze mu się po prostu odwidziało.  Rozpłakałam się przy nim, w sumie pierwszy raz przy kims płakałam, było mi cholernie wstyd za okazanie słabosci... a on mi tylko powiedział ze za bardzo to przezywam. Przyznał, ze on zdążył juz wykasować 6 miesięcy naszego związku i ze dla niego juz nie  istnieje.
Powiedział ze nie ma sensu dłuzej tego ciągnąć i zebysmy się rozeszli. Taak tez się stało. Każde z nas poszło w swoją stronę..  Szanuję jego decyzję, codziennie muszę się mocno powstrzymywać, żeby do niego nie napisać.
On ponoć ma już nową dziewczynę, chociaż minął dopiero tydzien.
Ja mam nieprzespane noce, mokre od łez poduszki, -4 kg.

Powiedzcie mi czy to naprawdę możliwe zeby mnie przestał tak szybko kochać? Dodam, że byłam jego pierwwszą dziewczyną, pierwszą z którą się całował.
CZy facetom naprawdę tak łatwo przychodzi zapominanie?
Czy powinnam jeszcze keidyś do niego napisać? Bo jak dla mnie to chore, ze byliśmy sobie tak bliscy a teraz nie ma juz nic..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wciąż Go kocham.

nie pisz do niego... on juz Ci nie ufa po 3 rozstaniach... boi sie ze znowu zostanie sam.

3

Odp: wciąż Go kocham.

rozumiem, że mi nie ufa, ale on jest dla mnie zbyt ważny, żeby teraz nie mieć z nim kontaktu.. nie potrafię bez niego normalnie funkcjonować.

4

Odp: wciąż Go kocham.

za głupie błędy przychodzi czasem w życiu zapłacić
moim zdaniem On uznał, że się nim bawisz rzucasz i wracasz potem znów rzucasz i wracasz? po co Ci to? nie lepiej rozwiązywać problemy a nie stosować najbardziej radykalne środki a potem tego żałować?
musisz zrozumieć, że On nie jest Twoją własnością i zabawką, którą możesz kiedy masz ochotę się bawić a potem rzucasz w kąt, On też ma uczucia, które Ty przede wszystkim powinnaś szanować
daj mu teraz spokój, jeżeli On nie chce teraz kontaktu to uszanuj to jak będzie miał ochotę to się odezwie
swoją drogą gdy na początku związku dzieją sie takie rzeczy to nie jest dobrą wróżbą na przyszłość
ja na Twoim miejscu zaczęłabym pracę nad kontrolą własnych emocji czasem warto wiele, rzeczy przemilczeć i zastanowić się wiele razy zanim się coś powie aby później nie żałować wypowiedzianych słow - One też potrafią ranić jak to mówią "mowa jest srebrem a milczenie złotem"

"Jedno już wiem jestem silna, jedno już wiem wytrzymam to ... i tylko czasem tracę coś"
Odp: wciąż Go kocham.

w 1oo % popieram malaiduzy uważam, że zostało powiedzione to co powinnaś zapamiętać, nie możesz tak igrać z czyimiś uczuciami. Boże pomyśl sobie jak on się musiał okropnie czuć gdy gp tak traktowałaś, troche mu wpołczuję.
a w odpowiedzi na Twoje pytanie uważam że po jakimś tam czasie mogłabyś spróbować się jakoś z nim skontaktować jednak nie licząc na odbudowanie związku a czyste koleżeństwo. Jeśli Cię kochał to na pewno było mu ciężko przy pierwszym waszym rozstaniu a przy każdym kolejnym coraz mniej to przeżywał, aż pod koniec tej "zabawy" sam chciał ją skończyć bo wiedział że nic z tego nie będzie.
Myślę że z nim się już na pewno nie ułoży. Ale z każdego problemu idzie jakaś nauczka na przyszłość wiec postaraj się więcej nie popełnić tego samego błedu smile

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wciąż Go kocham.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018