netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

18 odpowiedzi6 715 wyświetleńzałożony przez madzia-jak-zyc, 26.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Witam, nie wiem nawet jak założyć to forum poprawnie - robię to po raz pierwszy,robię to bo sama nie potrafię sobie poradzić.nie umiem już chyba podejmować decyzji a kiedyś byłam taka silna - a możne nie umiem  jej podjąć w tej właśnie kwestii-mam doła bo moje życie sercowe to pasmo niepowodzeń miałam miłość mojego życia z która się rozstałam po trzech latach, później rozeszłam się z mężem po 11 latach, teraz jestem z mężczyzna którego kochałam do szaleństwa wydawało mi się ze zapałam Pana Boga za nogi przyjechał za mną z drugiego końca Polski jesteśmy już 4 lata i robi się coraz gorzej nie wiem co robić panicznie boje się samotności mam dziecko 11 lat,a sama mam 36 lat.żyjemy w konkubinacie-to okropne słowo ! sad  on chce ślubu ale ja czuje ze jest coraz gorzej boje sie podjąć złą decyzje,nie da sie w kilku słowach opisać o co chodzi -miedzy nami jest tak jak ze skrajności w skrajność ,albo  jest tak cudownie ze pławie sie w rozkoszy albo walczymy na noże cały czas taka huśtawka on jest młodszy o 3 lata ale dojrzały bardziej niz były mąż - wydaje mi sie ze on z czasem robi sie coraz bardziej chamski i pewny siebie chce przejąc władze nad nami.Niby jest dobrym partnerem lubimy razem spędzać czas cieszy nas to robimy wszystko razem i wszedzie jestesmy razem  pomaga mi w domowych obowiazkach  ale pomału zaczyna wszystko wypominać.
Odchodząc od mężna straciłam wszystko i wszystko zaczynałam od nowa było ciężko mój obecny  bardzo mi pomagał pracuje na nas dobrze zarabia ale mamy sporo kredytów ja tez pracuje  ale moje zarobki sa zdecydowanie mniejsze.pojawiły sie problemy finansowe co jeszcze bardziej nas wykańcza czuje sie nieszczęśliwa stłamszona smutna czuje sie jak balon który chce polecieć ale jest coś co go trzyma cos nieodłączna jego czescią i tkwi w miejscu - bo co może zrobić??

2

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

dlaczego nikt nie chce mi pomóc ??

3

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Moim zdaniem mysli twoje przed byciem samotna cie wykanczaja tracisz humor stajesz sie nerwowa i moze dlatego nie mozecie sie dogadac.Odpowiedz sobie na pytanie czy to milosć czy przyzwyczajenie skoro pojawily sie takie mysli

4

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

to nie jest tak ze myślę ciągle o samotności,raczej co będzie gdy nam sie nie uda  gdy rozejdę sie z obecnym partnerem,jak to bedzie zyc bez niego -
a co do uczucia miłości... myślę ze go kocham bardzo ciężko mi było gdy już raz sie rozstaliśmy , a jak można poznać czy to na pewno miłość ???

5

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Nie możesz się poddawać. Wygląda na to, że załapałaś doła. Macie lekkie problemy może dlatego nie potraficie się dogadać. Jeżeli Ci jednak na nim zależy powinnaś walczyć i się starać.

6

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć
madzia-jak-zyc napisał/a:

a jak można poznać czy to na pewno miłość ???

To się czuje wink Chyba trudno to opisać słowami.

7

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

to napewno dołek,ale gdy on przejdzie po jakimś czasie będzie nastepny bo u nas taka huztawka ciagle jest zle i zle i zle a potem dobrze i znów zle zle zle i dobrze i tak bez przerwy wydaje mi sie ze nigdy sie nie dogadamy - ja naprawde nie moge już wytrzymac nie nawidze takich sytuacji bardzo sie danarwuje wtedy a to sie ciagnie juz 2 tydzień i niby on wieczorem przychodzi z pracy przytula i jest niby ok to rano juz sie czegos czepia i zyga i znów jest do duuu...... mnie to az czysci z tych nerwów nic nie jem ciagle zle sie czuje płacze po katach jezu jak ja sobie nie radze

8

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

no i nikt nie pomaga ? ! dlaczego/ mo problem jest błachy? wiem jestem prosta zwykła osoba nawet na tych forach sie nie znam pisałam pierwszy raz - szkoda ze bez efektów

kolejna kłutnia sad juz nie moge mam takie nerwy ze wymiotuje mimio że nic nie jem powiedział ze dzis sie wyprowadza ...

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-05 11:06:11)

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Co znaczą słowa "pomału zaczyna wszystko wypominać"? Czego Twój partner się czepia? Na jaki temat są kłótnie? Na czym polega przejmowanie władzy nad wami? Dlaczego myślisz, że nigdy się nie dogadacie? Dlaczego myślisz, że wam się nie uda?

Odpowiedz na te pytania, bo na razie napisałaś dużo bardzo wieloznacznych informacji.

10

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

A nie pomyślałaś aby o tym z nim porozmawiać? W każdym związku są kryzysy mniejsze i większe. Ale kłótniami na pewno problemów nie rozwiążecie. Powinniście rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, weź go za rękę, pójdzie na spacer i powiedz mu co czujesz. Nie rób mu wyrzutów, ale ubierz swoje słowa w zmartwienia i troski. Przyznaj, że są dni przy których jesteś mega szczęśliwa, ale niestety w momentach gdy dochodzi do ostrej wymiany zdań czujesz się źle. Przyznaj, że nie lubisz się kłócić, że uważasz że nie w ten sposób powinny być problemy rozwiązywane. Naprawdę szczera rozmowa potrafi zdziałać cuda smile
Ponadto zastanów się nad samą sobą, czy w momentach kiedy on zaczyna się kłócić Ty nie możesz wyjść do tej rozmowy w spokojny sposób, tylko też musisz się unosić? Czy naprawdę jesteś z nim szczęśliwa, kochasz go? A może jesteś z nim bo boisz się zostać sama, boisz się, że sobie nie poradzisz bez niego - uzależnienie od faceta?
Nie twierdź, że nawet gdy Wam się nie uda Ty sobie nie poradzisz... Wiele, naprawdę wiele kobiet rozstawało się z partnerami, chłopakami, mężami. Rozwody, rozstania, śmierć - każda przyczyna która wpłynęła na oddzielenie dwóch osób wpływa na kobietę. I wtedy nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale żyć dalej. Nie tylko dla siebie samej, ale choćby dla Twojego dziecka nie powinnaś się poddawać.

11

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

droga Wielokropek
Przejmuje władze bo widzi ze mu ustępuje
wypomina ze ciężko na nas pracuje ale ja też pracuje,ze mi pomaga w domu,ze ugotuje obiad,ze jeździmy na wakacje itd.kiedyś tego nie było-wszystko wydawało sie normalne ze razem wszystko robiliśmy jak rodzina.
A czepia sie ze dziecko wypiło cały sok,ze mając 11 lat bawi sie w wannie podczas kapieli,ze sa papierki w zlewie  żebym odkurzyła a nie zamiatała
Myślę ze nigdy sie nie dogadamy bo nie potrafimy rozmawiać zawsze jak ja próbuje -jak raziła  monia_3103   pogadać wyjść na spacer on robi mi na złośc nie idzie ze mną albo wychodzi jak zaczynam mówić - zatyka uszy lub pogłaśnia muzykę.
Nie uda nam sie ponieważ ciagle jest to samo jest długo dobrze a potem znów to samo i historia sie powtarza.
napisał mi własnie ze kocha ponad życie ale my nigdy sie nie zmienimy mamy takie same charaktery i dlatego nam tak ciezko i ze jednak dzis po pracy odchodzi czyli za 2 godziny -- boże ... nie wiem co robić

12 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2011-05-05 15:41:25)

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Zawsze mozna sie jakos dogadac.
Wypominanie nie jest w porzadku skoro tworzycie rodzine. Bardzo zle postepuje. Robi to Tobie i dziecku-to swinstwo.
Napisz czy poszedl sobie czy nie.
Nie bedzie latwo, ale przeciez pracujesz, masz alimenty wiec i byt jakis bedzie,
Uczucia wyleczy czas, choc nie bedzie latwo.
Czy warto sie meczyc w taki sposob jak teraz? Meczyc i siebie i dziecko?

13

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

droga Bullinko
poszedł sobie  sad jestem w załamce
na koniec pogłaskał mnie po twarzy i powiedział ze tak bardzo mnie kocha ze niewie jak to przezyje i ze nigdy juz niechce mieć kobiety-ale nie mozemy sie dogadać i nigdy to sie nie zmieni

14 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2011-05-06 12:03:08)

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Teraz jest Ci zapewne bardzo trudno. Pozwol sobie na lzy, zal i zlosc.
W miedzyczasie zastanow sie, czy nie lepiej dla Twojego dziecka i Ciebie, ze sobie poszedl. Nikt nie bedzie wydzielal Ci niczego, nikt nie obrazi zlymi slowami Ciebie i dziecka...
Dasz sobie rade choc nie bedzie latwo.
Gdyby on Cie kochal to nie gadalby takich glupot na "pozegnanie". Byc moze przeroslo go posiadanie gotowej rodziny, moze sadzil, ze bedziesz tylko jego a dziecko jakos tam sobie bedzie. I wkurzal sie, ze nie jest tak jak sobie wymyslil.
Jesli bedzie Ci zle, smutno czy cos innego to pisz tutaj a ktos napewno doda otuchy, pomoze czy poradzi.
Trzymaj sie.

15

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Rozumiem, że jest Ci ciężko i trudno.

Sama jednak nie widziałaś dalszej perspektywy waszego związku, nie potrafiliście się oboje dogadać.
Czasowi daj czas, odpłacz, posmutkuj. A w wolnej chwili pomyśl, jak układałoby się wam dalsze życie z jego ciągłym wypominaniem, wydzielaniem, rozkazywaniem.
Trzymam kciuki za Ciebie.

16

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

WIDZISZ NAJWIEKSZY PROBLEM JEST W TYM ZE TERAZ JAK ODSZEDŁ WPADŁAM W PANIKE - OBWINIAM SIEBIE BO ON NAPRAWDE POTRAFIŁ BYC KOCHANY UCZYNNY A JA CIAGLE NIEZADOWOLONA!
TERAZ PAMIETAM TYLKO DOBRE CHILE I BARDZO MI ICH ZAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

17 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-09 13:51:06)

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Rozumiem, że jak byliście razem, to w domu panował podział na dwa kolory: on był tym czarnym i złym, Ty zaś - białą i niewinną.
Po jego odejściu sytuacja zmieniła się o 180 stopni: teraz Ty stałaś się złą, wszystkiego winną, niedobrą, on zaś - odszedł jako święty, chodzący w aureoli.
A prawda, jak to ona, zawsze gdzieś pośrodku.

Napisałam to z ironią, ale sama spokojnie przeczytaj swoje posty: ten pierwszy, i ten dzisiejszy.

Jesteście jednak zgodni: oboje nie widzieliście żadnej dobrej perspektywy dla waszego związku, oboje nie chcieliście i nie potrafiliście się dogadać, oboje podjęliście decyzje o rozstaniu.

18

Odp: dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

"czuje sie nieszczęśliwa stłamszona smutna czuje sie jak balon który chce polecieć ale jest coś co go trzyma cos nieodłączna jego czescią i tkwi w miejscu"

Jeśli tak się czujesz, to ta sytuacja i ten związek nie ma przyszłości kochana... Przykro mi to mówić, ale skoro jest Ci ciężko i nie potrafisz sobie z tym poradzić, to może najwyższy czas rozstać się z tym mężczyzną...
I nie myśl, że sobie nie poradzisz! Poradzisz sobie, skoro poradziłaś sobie z tyloma wcześniejszymi problemami. Jesteś silna. Jesteś kobietą.
Pozdrawiam Cię gorąco. Trzymaj się!

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » dobra decyzja-jak ja podjąc-bo nie wem jak zyć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026