Nie popiszę się tu jakimś super przepisem, bo nie gotuję tej zupy z użyciem żuru, tylko zwyczajnie na kiełbasie i bulionie, z dodatkiem vegety, majeranku i..żurku z paczki. Wiem, wiem - pewnie posypią się na mnie gromy, ale właśnie taki sposób mi odpowiada.
Natomiast chcę podzielić się sposobem na jego podawanie. Na Wielkanoc zawsze w domu rodzinnym gotujemy na śniadanie niedzielne:
Żurek Wielkanocny
Jego oryginalność polega na tym, w jaki sposób się tę zupę podaje. Otóż na talerze nakładamy: kawałki chleba, pokrojone w kostkę wędliny: kiełbasa, szynka, baleron - takie, które mamy w lodóce na święta. Oczywiście po nalaniu zupy koniecznie dodajemy jajka ugotowane na twardo - tego na Wielkanoc nie brakuje. 
Śniadanko jest bardzo pyszne i syte. Każdy zjada więc taką ilość, jaka mu odpowiada. Czasem (tak raz w roku) robimy go też jako niedzielny obiad. 
