netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

5 odpowiedzi9 892 wyświetleniazałożony przez Fumiko, 19.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

Jak zachowujecie się wobec wścibskich osób?

Na pewno wielokrotnie spotkałyście się z ludźmi, którzy interesowali się Waszymi sprawami, życiem ale nie z troski, ale ze zwykłego wścibstwa.. Chęć posiadania informacji na Wasz temat była silniejsza od nich samych.. Czy da się z tym walczyć?

Co robić gdy, tą osobą jest ktoś z Waszego najbliższego otoczenia?
Co zrobić gdy czujemy się przez taką osobą osaczone?

Jak zachowywać się wobec osób, które swoim zainteresowaniem nami doprowadzają nas do szału?
Cokolwiek byśmy nie powiedziały, czegokolwiek byśmy nie zrobiły, te osoby będą "chłonąć" informacje z naszego życia jak gąbka, niczym nie strudzone, niespostrzegające naszej narastającej złości.. Byleby tylko dowiedzieć się czegoś nowego..

Czy można jakoś taką osobę "odciąć"? Co jeśli razem mieszkamy/pracujemy/studiujemy? Co, gdy komentuje każdy nasz wpis na komunikatorze, fb czy nk?

Spotkałyście się z takimi osobami w codziennym życiu? Jak sobie poradziłyście?

I jak myślicie-skąd sie biorą takie osoby? Po co im ta wiedza? Po co im te wszystkie informacje? Jakie typy ludzi najczęściej zajmują się "wtykaniem nosa w nie swoje sprawy"?

2

Odp: Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

Ja mam niestety jedną taką osobę w swoim otoczeniu, która nie wiedzieć czemu wciąż się mną interesuje. Wścibstwo jest zresztą jej domeną, widzi u wszystkich wszystko, za to zupełnie nie zauważa tego co powinna. Ogólnie cieszy się opinią strasznej prowokatorki i intrygantki, wścibskiej i fałszywej kobiety, w każdym razie lubi upajać się czyimiś kłopotami, wtrącać tam gdzie nikt nie prosił i zwykle nieproszona wrzuca dodatkowo jeszcze swoje trzy grosze. Chwilami mam wrażenie, że to jest cel jej życia, być gdzie się coś dzieje i wiedzieć co w trawie piszczy, a kiedy już nawet podstępem nie może się czegoś dowiedzieć to po prostu sama to wymyśla i rozpuszcza plotki. Jednym słowem to taki typowy toksyczny typ, który robiąc maślane oczka za plecami najchętniej wbiłby Ci nóż w plecy. Brrr...

Ta osoba ma w sobie jeszcze jedną paskudną cechę- nie znosi kiedy komuś jest choć odrobinę lepiej od niej samej, a kiedy tak się zdarzy to jej zajadłość naprawdę nie ma już sobie równych, co zresztą dla mnie jest zwyczajnie niepojęte, nie spotkałam bowiem dotąd osoby z taką cechą, w dodatku kobiety. Poza tym ona żyje kłamstwem i tym kłamstwem się upaja, jest po prostu wyjątkowo zakłamana i obłudna, na każde jej słowo profilaktycznie należy brać sporą poprawkę, a najlepiej to zupełnie w nic nie wierzyć. Wymyśla te historyjki niemal na poczekaniu i w ciągu chwili potrafi stworzyć trzy wersje tego samego wydarzenia, a każda dokładnie taka jaka jest dla niej w danej chwili najwygodniejsza. I doprawdy odnoszę wrażenie (zresztą nie tylko ja), że ona tak bardzo jest już w te kłamstwa uwikłana, że sama powoli zaczyna się w nich gubić i mieć problemy z oddzieleniem fałszu od prawdy.

A skąd się to u niej bierze? Z moich obserwacji wynika, że podłożem tych zachowań mogą być głównie jej własne głębokie kompleksy i zgorzkniałość, które to niestety idą w parze ze złośliwością i zazdrością o sukcesy czy zadowolenie innych. Kiedy więc komuś to życie uprzykrzy, kogoś perfidnie obsmaruje, psując mu przy tym opinię, to jej zadowolenie samej z siebie rośnie jakby natychmiast i wprost proporcjonalnie do wyrządzonej temu komuś krzywdy. Chore? No chore! wink

3

Odp: Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

Ja mam w rodzinie takie osoby i na to niestety nie mam wplywu. Jednej z nich juz powiedzialam,zeby sie nie interesowala, nie tym , co trzeba.Skonczylo sie na tym,ze od kilku lat sie nie odzywa w ogole.Trudno,przynajmniej z jej strony mam spokoj.
Strasznie mnie cos takiego irytuje , ci ludzie chyba wlasnego zycia nie maja.
Czesto bywa tak w malych miastach /wsiach.W duzym miescie jest troche inaczej, tam sie ludzie malo soba interesuja.

4

Odp: Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

Wścibstwo to najgorsza rzecz na świecie zwłaszcza gdy się mieszka na wsi. Małe społeczeństwa nie trawią indywidualności, odmienności są dla nich zagrożeniem.

Niestety często spotykam starsze ale i młode osoby  posiadające te cechę. Interesują się wszystkim, z chytrym uśmiechem na twarzy  gdy tylko się odwrócisz obgadają cie i powiedzą każdy sekret.

Kiedyś nie reagowałam uznając że najlepszym sposobem jest ignorowanie pytań danej osoby. Ale doszłam do kresu i teraz nie ma że odpuszczam dla świętego spokoju.
Nie, uznałam ze skoro ignorowanie nie pomaga to trzeba bez wstydu pytać w oczy dlaczego cie to interesuje?
Reakcja jest chwilowy zanik gadania . A potem znów od nowa trzeba tępić to.

5

Odp: Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

Ja mam niezawodną metodę na takie osoby - ignoruję je do znudzenia. Jakkolwiek natrętne by nie były, ja uparcie powtarzam, że to moje prywatne sprawy, o których nie mam najmniejszej ochoty rozmawiać. W przypadku mniej natrętnych ludzi wystarczy, że odpowiem zdawkowo (np. na pytanie "jak tam Ci się układa z facetem?" odpowiadam "dziękuję, dobrze" niezależnie od tego, jaka jest prawda i nie daję się wciągnąć w dalsze pytania). Szczerze nie cierpię wścibusów i jestem, powiedzmy, mocno asertywna wobec nich.

Mam jedną taką "koleżankę" na studiach - ledwo ją znam praktycznie, a ona ciągle opowiada mi o swojej rodzinie, pokazuje zdjęcia dziecka, opowiada o kłopotach małżeńskich, nie mówiąc o tym że wciąż mnie zaprasza do siebie na grilla, na noc. Oczywiście nie mam najmniejszej ochoty wdawać się z nią w tak zażyłą znajomość, więc po prostu nigdy nie ciągnę tematu i bywa, że jestem dla niej niemiła - ale jeśli ktoś nie rozumie subtelnych przekazów, to nie ma innego wyjścia jak zastosować niesubtelny tongue

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wścibstwo-czyli o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026