Wiec przypomne, mam 22 lata. I sprawa wyglada tak:
Poznalem dziewczyne, mlodsza od siebie duzo bo o kilka dobrych lat, i nie rozumiem zupelnie co sie dzieje ![]()
Spotkalismy sie chyba w celu poznania, i wlasnie jak anazliwowalem ta osobe, jaka moze byc to niczego nie wywnioskowalem.
Wyglada to tak ze niby normalnie moge ja poznawac, ale wogule nikt nic nie wie (doslownie) czeski film....
Do tej pory wszystkie osoby jakie poznawalem to wiedzialy czego chcialy, a tu takie wielkie cos ?
Rozumie tu ktos o co moze chodzic ? Czy istnieje naprawde tak spokojna osoba ktora zwyczajnie chce sie poznac ?
Bo ja jakos w takim czyms nie moge sie odnalesc ![]()