Mam 20 lat jestem w 4 letnim zwiazku . (pierwszy chlopak i pierwszy partner ) . czuje ze bardzo sie mecze w tym zwiazku jednak nie potrafie odejsc , czy kazda kobieta tak ma gdzy ma sie rostac z pierwszym partnerem ? on jest bardzo zazdrosny i nie ufny od roku mieszkamy razem i niestety stracilam kazde kontakty ze znajomymi zyje jak w klatce on zas odwrotnie . bardzo kocham ale wiem ze tak nie moze byc bym ja byla wiecznie sama ze soba tzn, rano on w pracy potem koledzy i nawet w weekendy. nawet pracowac mi nie pozwala . zawsze zapewnia ze kocha ale ja widze ze u niego to jest cos jak choroba prez jego zazdrosc ja nie mam zycia , czesto zaczyna mnie ponizac . wiem ze chcialam bym odejsc lecz boje sie jak sobie z tym poradze sama , poniewaz nie chce potem pokazywac w domu jak bardzo jest mi zle bez niego , moja mama tez juz ma dosyc mojego zwiazku poniewaz widzi co sie za mna dzieje , prosze o pomc
ps, przepraszam za wszelkie bledy w pisowni
Nie przepraszaj za błędy, tylko staraj się je poprawiać - w przeglądarce Mozilla Firefox możesz sobie zainstalować polski słownik, który automatycznie będzie podkreślał Ci błędy na czerwono // Moderatorka Anemonne