netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

8 odpowiedzi4 969 wyświetleńzałożony przez Orange_juice, 28.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Hello ! Jestem nowa. Zarejestrowałam się jak na razie z prośbą o radę, bo czuję sie bezradna sad  Nie umiem dłużej tak żyć, muszę się Was poradzić , potrzebuje Waszego spojrzenia, wierzę, że mi pomożecie.

Chodzi, o mego chłopaka. Jesteśmy razem niecałe 3 lata, nie mieszkamy razem, ale w miare blisko siebie mieszkamy. Ja 23 lata, studentka filologii angielskiej, on 27 lat, wykształcony informatyk, pracujący w dobrej, solidnej firmie ( psize, by naświetlić sytuację). Ogółem dobrze nam się układa, ale mój facet jest osobą, która łatwo popada w apatię, wiem, że nie miał łatwego dzieciństwa, był wyśmiewany, chyba to miało duży wpływ na jego psychikę. Zmartwiło mnie jak jakiś czas temu zaczął mówić, że nie chce żyć, miał myśli samobójcze ostatnio, wyglądał naprawdę na zmeczonego życiem, on mówi, że takie stany wracają mu same, ale do psychologa nie chce iść. No, ale teraz spokój i mam nadzieje, że opamięta się, nie zniosłabym, gdyby odebrał sobie życie ! Chodzi mi jednak o problem hazardu. Zaczęło się już z pół roku temu może.
Wtedy namawiał go ktoś z rodziny do obstawiania meczów bukmacherskich, on nie był zbyt chętny, mówił, że jego to nie kręci i ze boi się, że się wciągnie w to i bęc... W końcu jednak powiedział, że zagra. No ok, nie jestem dziewczyną, która czegoś, by ukochanemu zabraniała, pomyślałam, ot taka rozrywka. No, ale zaczął grać tak parę razy w tygodniu, ale myślę sobie ok, bo i tak za małe sumy, np wydawał 4 zł na dzień i tylko tyle na tę zabawę. Traktował to jak rozrywkę, nawet ja kiedyś obstawiłam z nim i było fajnie. Nie przejmowałam się więc. No, ale od jakiegoś czasu - w moim mniemaniu - przesadza, obstawia codziennie lub prawie codziennie, wykorzysta każdą wolną chwilę, by obstawić, co mnie martwi, bo boję się, że wpada w nałóg... Jak rozmawiamy to praktycznie tylko o obstawianiu, ponieważ jest tym tak przejęty. Fakt, może lepiej, niż gdyby miała to być inna kobieta, ale kurcze martwie się ! No i doszło do tego, że jak sam nie ma jak obstawić , wiadomo, to nawet mnie prosi, bym to robiła, a jak raz nie mogłam, to był długo obrażony i nie odzywał się. Jak przegrywa np w to, to wtedy wyobrazcie sobie, że pół dnia sie tym zamiartwia. I sporo wygrał, ale też sporo przegrał, i dopisuje sobie ile np jest na minusie przez obstawianie i wkurza się niesłychanie i mówi, że musi to odbić i chce obstawiać coraz większe sumy... sad  Teraz nie obstawia jak kiedyś już tylko 4 czy 5 zł, czyli śmieszne sumy , tylko z 20 zł , na początku tak sobie myslalam, co to 20 zł, ale po przeliczeniu na miesiąc, to niezłą sumę na to wydaje. Wiem, że hazard to taki nałog, z którego ciężko wyjść... dlatego tym bardziej się obawiam. No i jak jest przejęty czy wygra kupon, to też sie nie odzywa... przez to oddalamy sie, tzn gadamy, spotykamy się, ale on zawsze myślami przy tym jest.. a kiedyś było tak wspaniale, mogłam się cieszyć jego obecnościa, a teraz mam faceta, ale jest nieobecny. Aż kurcze zaczęłam zwracać uwagę na innych facetów, nawet swego wykładowcę, który jest dość młody, tak zaczyna mi odbijac i sytuacja mnie wykańcza. Ale z drugiej strony oczywiście kcoham go i nie chce innego faceta, ale już nie wiem co robić.

No bo jak się mu coś mowi to zazwyczaj nie dociera, nic dziwnego, jeśli ktos uzależniony, to najczęsciej żadne argumenty nie działają. Do psychologa nigdy nie chciał iść, nawet jak delikatnie sugerowałam i tak, by pokazać, że troszczę się. Nie zauważa swoich problemów. Naciskać tez nie bede, bo co to da. Szantaż jest żałosny i raczej też nic nie da..  Wiecie, póki jest jakaś nadzieja, chciałabym skorzystać, bo naprawdę, na nikim mi tak nie zależało i wiem, że po rozstaniu z nim bardzo bym cierpiała, coś czuję, że juz nigdy nikogop bym nie obdarzyła uczuciem, to naprawde wyjątkowe co do niego czuje, dlatego nie wyobrażam sobie nawet kiedyś być z innym, choć wiadomo nie wiem co byłoby za ileś lat, ale tak wewnętrznie czuje. Nie chciałabym stracić miłości życia. A z drugiej strony, mam szacunek do samej siebie i chwilami sobie myslę, ok może nie pokochałabym już inengo człowieka, bo zdarzają się takie ludziom sytuacje, że nie potrafią już pokochać po nieudanym związku z kimś wyjątkowym, ale mimo tego chyba na dłuższą mete wole być nawet już cae zycie sama, zamieszkać tylko z kotem, być singielką, nie mieć męża dzieci i umrzec najwyzej jako stara panna, samotna niż być z kimś z moim facetem, który może mnie wyniszczyć i lepsze tez niz bycie z jakims gosciem ktorego bym nie kochala. Mam racje, netkobiety ? Bo sama sie pogubiłam.
Mimo wszystko prosze o rady, chciałabym bardzo mu pomóc, to taki człowiek, októrego chce walczyc, poki jest nadzieja sad

2

Odp: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Facet jest uzależniony i ty to wiesz. Nie pomożesz mu. On sam musi zrozumieć, że jest hazardzistą, musi przyznać się do tego i chcieć to zmienić. Nie da się stopniowo wychodzić z nałogu. Musiałby definitywnie z tym zerwać, ale tak jak mówię, sama tego nie zmienisz.

3

Odp: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Oczywiście że jest uzależniony.Zda sobie sprawę jak narobi długów których nie będzie w stanie spłacic .Jest pewny tego  się że w końcu wygra a najgorsze że jest świadomy swojego zachowania .U alkoholika jest wytłumaczenie ze nie pamiętał ,no bo nie musi racjonalnie pod wpływem .A u hazardzisty jest o wiele gorzej sie przyznać ze ma problem ,bo jego mózg pracuje normalnie z nastawieniem na wygrana .

4

Odp: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Macie racje. Czytałam o hazardzie, dlatego zdałam sobie sprawę, że to może być to. Może gdybym nie poczytała nie zdałabym sobie sprawy, bo człowiek sobie myśli : " Nie mieszkamy jeszcze razem, to na pewno chwilowa zabawa".... Cóż... chyba wstrząsne nim i odejdę.. a jak pisałam łatwo nie będzie, bo nie wyobrażam sobie życia bez niego.. ale boje się jaka przyszłość byłaby z nim.. jak pisałam wolę być już nawet całe życie sama niż z kimś kto by mi życie zniszczył sad Teraz chodzi o moje dobro. Jeżeli kiedyś coś zrozumie, to dobrze, ale obawiam się, że nie.
Szkoda mi jego, ale widzę, że rzeczywiście nic nie mogę zrobić. Taki facet.. przystojny jak mało kto, dobrze zarabiający może popsuć sobie życie... Nie chcę go usprawiedliwiać, ale teraz mam też trochę żalu do tego z rodziny kuzyna, co namówił, żeby obstawiał, żeby to zrobił.Może i tak by to wpadł, ale też nie wiadomo. Ale skąd miał wiedzieć, że on wpadnie w uzależnienie... no właśnie.

5

Odp: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.
Orange_juice napisał/a:

Macie racje. Czytałam o hazardzie, dlatego zdałam sobie sprawę, że to może być to. Może gdybym nie poczytała nie zdałabym sobie sprawy, bo człowiek sobie myśli : " Nie mieszkamy jeszcze razem, to na pewno chwilowa zabawa".... Cóż... chyba wstrząsne nim i odejdę.. a jak pisałam łatwo nie będzie, bo nie wyobrażam sobie życia bez niego.. ale boje się jaka przyszłość byłaby z nim.. jak pisałam wolę być już nawet całe życie sama niż z kimś kto by mi życie zniszczył sad Teraz chodzi o moje dobro. Jeżeli kiedyś coś zrozumie, to dobrze, ale obawiam się, że nie.
Szkoda mi jego, ale widzę, że rzeczywiście nic nie mogę zrobić. Taki facet.. przystojny jak mało kto, dobrze zarabiający może popsuć sobie życie... Nie chcę go usprawiedliwiać, ale teraz mam też trochę żalu do tego z rodziny kuzyna, co namówił, żeby obstawiał, żeby to zrobił.Może i tak by to wpadł, ale też nie wiadomo. Ale skąd miał wiedzieć, że on wpadnie w uzależnienie... no właśnie.

Ta zabawa się kończy tragicznie. Jest podatny na hazard, z drugiej strony powiedz mu wybieraj hazard, albo ja ...;) i jedna rada dla Ciebie. Odejdz od niego zanim sam Cię zniszczy
Ultimatum może jedynie pomóć,

6

Odp: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Zauważyłem również, że Twój partner jest rónież w moim wieku...  ja przez hazard straciłem koło 200 tys  może i strace prace a moze i życie. Uświadom swojemu partnerowi, że jeśli nie podejmie leczenia zaprzepaści wszystko jest typem podatnym na tą chorobe, z tej choroby się nikt nie wyleczył można być jedynie w abstynencji przez całe życie, powinnien zmienić towarzystwo a najlepiej wyslij go na terapie lub psychiatry

7

Odp: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Proponowałabym ultimatum:Hazard albo ja i idziesz do psychologa.Nie rozumiem dlaczego zakładasz że już nikogo nie pokochasz...Fakt,też tak kiedyś myślałam,Ale się pomyliłam.A Ty jesteś młoda,szansa jest duża...

8 Ostatnio edytowany przez wic (2012-03-24 21:07:14)

Odp: Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

hazardzista, życzę Ci abyś kiedyś mógł to potraktować jako kosztowny couching, ale wart swojej ceny (przynajmniej per saldo)

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy to już hazard u mężczyzny? Proszę o opinie i rady.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026