Witam wszystkich, mam na imię Karolina. Jestem na życiowym zakręcie - straciłam jakiś czas temu pracę, która była dla mnie prawie całym życiem. Próbowałam odnaleźć się w nowej, podobnej, ale nie wyszło i dziś właśnie będę składać wypowiedzenie. Nie wiem co bedzie ze mną dalej. Mam jako takie plany. wiem jedno, że chciałabym pracować z dziećmi, ale nie w przedszkolu. Mimo wielu przeciwności staram się być optymistycznie nastawiona do świata, który ostatnio dosadnie pokazuje mi, że jestem mało warta. Nie mam dzieci, ba nie mam nawet faceta.... wg niektórych kobiet to oznaka kiepskiej organizacji życia. Czasem popadam z tego powodu w małą depresyjkę, ale staram radzić sobie jak umiem. Myślę sobie, że czasem jest źle, czasem dobrze. Teraz w moim życiu jest źle - oby ten stan jak najszybciej minął.
jak będziecie mieć jakieś pytanka to piszcie.