netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

życie po zdradzie-jak być szczęśliwym

3 odpowiedzi8 555 wyświetleńzałożony przez anka2010, 07.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » życie po zdradzie-jak być szczęśliwym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: życie po zdradzie-jak być szczęśliwym

Byliśmy ze sobą bardzo szczęśliwi ale przerosło nas życie, codzienność - od jakiegoś roku zaczeło się psuć między nami, zaczeliśmy oddalać się od siebie, na pozór niby nic ale zaczeliśmy się kłócić o byle co, seks nie sprawiał mi takiej przyjemności jak kiedyś więc nie inicjowałam go zaczełam unikac a on mi wciąż powtarzał że mu to przeszkadza żebym coś z tym zrobiła. Kochałam go bardzo i gdy wyjechał do sanatorium dotarło do mnie co robię źle i stwierdziłam że jego powrót to dobry czas żeby się postarać powalczyć o siebie o nasze małżeństwo, niestety za późno. - Po niecałych 3 latach małżeństwa i niecałych 10 latach bycia razem - zdradził. Pojechał w czerwcu 2010 do sanatorium poznał panią o 15 lat starszą zadbaną i w przeciągu tygodnia znajomości "zakochał" się w niej, bzykali się potem po powrocie do domu widzieli się raz - mieszkają prawie 200 km od siebie. Gdy był w sanatorium cały czas utrzymywaliśmy kontakt niby to tęsknił za mną jak przyjechał też był stęskniony, znalazłam w jego komórce numer jak się okazało do niej, kłamał że to do kolegi, kilka innych kłamstw sprawiły że wiedziałam że coś jest nie tak ale człowiek jak kocha ufa to sam sobie tłumaczy że przecież niemożliwe żeby mnie zdradzał ale w końcu zapytany potwierdził. W tym samym dniu wysłał do niej smsa (nie pisz nie dzwoń) - było to podczas naszego urlopu. Znalazłam tego smsa i spytałam się go dlaczego zerwałeś z nią kontakt powiedział że to nigdy nie powinno się zdarzyć i tyle trwać - w sumie 40 dni, że te ostatnie kilka dni sprawiły że zaczął wierzyć w to że może być znów między nami dobrze tak jak kiedyś i to dało mu siłę żeby już dłużej nie kłamać i żeby z nią zerwać. Powiedział mi o tym romansie chyba wszystko że sobie powiedzieli że się kochają, że w sumie trzy razy się bzykali, że może kiedyś się rozwiodą (ona ma męża i syna 11lat) i zamieszkają razem, chociaż mówi że to były takie tylko gadki bo obydwoje wiedzieli że się ten romans skończy. Mówi że może to głupio brzmi ale nie chodziło o seks tylko o zwykłe poczucie bliskości zrozumienia że zaczeło się od tego że mógł się jej wyżalić powiedzieć co jest nie tak w jego życiu bo przecież nikt się nie dowie bo to daleko od naszego miejsca zamieszkania a i z nią nie zamierzał utrzymywać na początku kontaktu (dodam iż mąż jest dość skrytą osobą) i mówi że dalej potoczyło się samo szybko, mówi że nie wierzył już w moją miłość do niego i że on zaczął wątpić w swoją miłość do mnie że ona kochanka była taką namiastką uczucia - potrzeby bycia kochanym rozumianym przez kogoś. Utrzymywał z nią kontakt bo po prostu brakowało mu rozmów z kimś kto go rozumie bo my już od dawna nie umieliśmy ze sobą rozmawiać(i to jest fakt).Bolało i boli nadal to co zrobił, dotarło do mnie co ja robiłam źle w naszym związku i to ja go bardziej pierniczyłam a mój mąż jak sam powiedział dobił gwoździa do trumny naszego małżeństwa. Mówi że bardzo się wstydzi tego co zrobił sam przed sobą że odpuścił, przestał się starać o mnie że jeśli tylko dam mu cień nadziej to przekonam się z czasem że nie zmarnuje danej mu szansy. Wyrzucił od razu kartę sim żeby nie miała do niego numeru telefonu i się nie kontaktowała, ale miała do niego meila i od lipca do października wysłała mu 2 meile na które nie odpisał, on do niej numer telefonu można powiedzieć ma bo można go znaleźć w internecie bo to stomatolog. Mówiłam mu że ja nie wiem po co ale chciałabym z nią porozmawiać,powiedział mi nazwisko i to że numer znajdę w necie. Zadzwoniłam jak dla mnie zakompleksiona 46 letnia pani, oczywiście rozmowę prowadziłam w kulturalny sposób, chciałam żeby wiedziała że mam więcej godności i odwagi od niej i że w żaden sposób nie traktuję jej jak rywalki czy zagrożenia. Rozmowę nagrałam i jest to dowód na to że mój mąż mnie zdradził - jeszcze nie wiem czy będzie mi to w jakikolwiek sposób przydatne. Najpierw był tylko ból, niedowierzanie,j uczucie jakbym przegrała życie ale przecież mam w tej chwili już 2 letniego synka i życie jest przecież piękne muszę się z tego podźwignąć. Gdyby nie syn to bym się rozwiodła bo od jakiegoś czasu wydaje mi się że ja męża już nie kocham, po za tym mam i zawsze miałam złe zdanie o zdradzających ale próbuję może się uda przetrwamy ten "kryzys" nie wiem na pewno muszę spróbować. Mineło pół roku i wydaje mi się że czasem jest trochę mi lepiej - lżej, nie przytulałam się od miesięcy do niego, nie całuję go, seks sporadycznie jest, on chce mnie przytulać ale jestem jak słup soli, całuje ale ja nie umiem zapomnieć. Szczerze mówiąc to zamknełam się w skorupie boje się przytulić bo tak jest mi łatwiej nie boli tak bardzo to co zrobił, boje się znów zaangażować, chyba już nigdy mu nie zaufam a nie wyobrażam sobie życia z kimś komu nie ufam. Czas chyba nie leczy ran przyzwyczaja tylko do bólu. Ale po prostu chciałabym ratować swoje małżeństwo żeby nie żałować że nie spróbowałam.---------------------------------------------
To napisałam na innym forum o zdradzie przeszło miesiąc temu, od jakiegoś czasu tzn kilku tygodni staram się odganiać od siebie "złe" myśli,przytulam się czasem,staram się nie wypominać zdrady na każdym kroku,kierować swoje myśli ku lepszemu,zdarzyło mi się kilka razy samej zainicjować seks.
Sama przez to czuję się lepiej,chociaż nierzadko nadal płaczę bo chyba po prostu brak mi siebie samej sprzed zdrady.Bardzo bym chciała czuć się po prostu szczęśliwa bo pamiętam jeszcze to uczucie.

2

Odp: życie po zdradzie-jak być szczęśliwym

anka doskonale rozumem Twoje uczucia,wiem jak to boli,najlepiej przeczytaj moją historię to zrozumiesz nie będę opisywała,pierwsze co musisz zrobic to pomysleć jakie są Twoje uczucia do męża,nie możesz trwać jedynie dla dziecka,jeśli są jeszcze emocje,nie ma jeszcze obojętności to dobry znak.My też znamy sie 11 lat,małżeństwem jesteśmy 5,mamy dwoje dzieci 4 latka i 4 miesiące,młodzsze dziecko zaplanowane,po jej urodzeniu dużo się zmieniło,zmęczenie,mieliśmy dla siebie mało czasu,ja olałam go i to bardzo,zapomniałam co nas łączyło,rutyna i problemy przygniotły nas,nie pamiętam kiedy mieliśmy czas we dwoje,tak więc przyplątała się pocieszycielka z zagranicy,mąż tam jeżdzi z ludzmi,7 lat starsza,troje dzieci,samotna i stało się,tak jak u ciebie toczyło się podobnie,kilka seksików,pare spotkań,nawet czas się zgadzał jak u ciebie ok.dwa miesiące to trwało.Wiesz Twój mąż na serio chciał to skończyć i skończył,z tego co piszesz,myslę ,że tu możesz być spokojna,z racji odległości romans też by nie przetrwał,spróbuj się do niego przybliżyć,kochaj się z nim,rozmawiaj,ale nic na siłę,zwierz się komuś bliskiemu,pisz tu na forum będzie łatwiej.Ja jażdego dnie budzę się z nadzieją,że jest mi lepiej,ale różnie bywa;zmiany nastrojów,brak zaufania itd.Ja też rozmawiałam z tą kobietą,powiedziała ze on kocha mnie i ona nie jest zagrożeniem,zadziałała chemia,potrzeba rozmowyitd,mój m.poszedł do niej i zakończył znajomośc słyszałam rozmowę,doceń to,że zakończył definitywnie,że na przwdę chciał.Spróbuj z czasem będzie lepiej,nawet nie wiesz jak doskonale rozumiem Twoja historię,będzie dobrze,a nawet lepiej niż kiedyś,musicie chcieć oboje

3

Odp: życie po zdradzie-jak być szczęśliwym

Na skali zdrad które Sie zdarzają, twoja mówi : zabrakło dbalosci. Mnie mąż zdradził bez powodu. Skorzystał z okazji. Wszyscy tak robią...

Możecie uratować siebie. Mam
wiecej czasu za sobą to wiem. Ale nie bojac Sie bliskości. Nigdy nie zaufasz. Nigdy nie zapomnisz. Życie daje czasami po dupie.
Ale można nauczyć Sie wrócić do tego co najcenniejsze. Poczytaj moje posty na tym forum. Za dużo ich nie ma:?) jak będziesz chciała o coś spytać. Odpisze.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » życie po zdradzie-jak być szczęśliwym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026