Witam......Pisze bo nie radze sobie z tym co sie stało. Jestem swiezo po związku z zonatym facetem. Najwiekszy błąd jaki można w zyciu popelnić to byc w takim zwiazku.Rozstałam sie z nim bo miałam dośc zycia w trójkącie. Po dwoch latach powiedział mi jaki to on jest odpowiedzialny za swoja rodzine. Okazało sie że przez cały ten czas byłam tylko jego zaspokajaczem a nie miłościa o której mówił jak wszystko sie zaczynało.Wiem ze w waszech oczach bede potepiona.
Dziś bardzo żałuje że mu zaufałam ale czasu juz nie wróce.Teraz cierpie jak nigdy dotąd.
Podobne tematy
Nikt cie tu nie będzie potępiał. Sama sobie wyznaczyłaś wystarczający ładunek bólu, wstydu i smutku.
Robiłaś źle, doszłaś do tego a on pokazał twarz kłamcy.
Najgorsze ze teraz każdy twój dzień w którym uśmiechałaś się wstając wydaje się podły, obleśny zakłamany.
kłamce kłamał, a tobie dał najgorsze czyli nadzieję. Kłamliwa nadzieję.
Teraz cierpisz, zapomnij o tym gadzie, jest gdzieś facet który będzie tylko twój .
Na cierpienie w tym momencie popatrz jak na lekcje.
Lekcja bolesna ale ucząca cie podejścia do facetów.
Może warto byś wyjechała na jakiś czas jeśli możesz od miejsc gdzie wszystko ci przypomina.
W dużej mierze mimo iż nie pochwalam tego że byłaś w związku z żonatym to i tak uważam że byłaś ofiarą.
Bo tak było, padłaś ofiarą oszusta.
Teraz zrób coś dla siebie , zamknij drzwi z napisem kłamca, skup się na pracy, domu, nie dopuszczaj by mieć czas na rozmyślania.
Zapisz się na siłownie by wypocić z siebie ten toksyczny odór kłamstw jakimi ktoś cie karmił.
Mimo wszystko współczuje tobie .
Wszystko wydaje sie takie trudne,czy dam rade, czy bede potrafiła o tym zapomnieć.Dałam mu wszystko co potrafiłam dac największego ,wszystko co mógłby sobie wymarzyć był dla mnie największym szczęściem i wiedział o tym bo zawsze to mówiłam i wykrzystał to. Jak odeszłam i powiedziałam zeby nie zaprzatał juz sobie mna głowy usłyszałam.......Dobrze.
Przez pól roku nie przezmówł do mnie słowa . Ostatnio napisał pare emaili z myslą że zostane jego przjacielem na wieczory przed monitorem dla zabicia czasu.Tak wywnioskowałam z treści i to był cios prosto w serce......bo już dochodziłam do siebie.
Teraz martwi sie o moje zdrowie itd......takie bzdurne słowa. Wszystko wróciło.Ale masz racje trzeba zamknąć te drzwi z napisek kłamca.Tylko czy mam na to siłe.