Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KUCHNIE ŚWIATA - PRZEPISY KULINARNE » Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1

Temat: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ostatnio przeczytałam, że marnujemy mnóstwo jedzenia. Az się złapałam za głowę, gdy [przeczytałam dane statystyczne. Problem marnowania jedzenia dotyczy głównie krajów wysoko rozwiniętych. Np. Brytyjczycy co roku wyrzucają prawie 7 mln ton żywności. Człowiek zjada rocznie tonę pożywienia, więc za to, co tam trafia na śmietnik, można by wyżywić 7 mln ludzi. To aż nie do uwierzenia, ale niestety jest to prawda.
W Polsce nie ma oficjalnych danych, ile jedzenia marnujemy. Jednak prawie co dziesiąty ankietowany przyznał się do wyrzucania pełnowartościowej żywności. Najczęściej tej, która szybko się psuje: chleba, warzyw, nabiału i wędlin. A jaki jest głowny powód? Zbyt duże i nieracjonalne zakupy.

W związku z tym zapraszam do dzielenia się pomysłami dotyczącymi tego, co zrobić, aby nie zmarnować jedzenia.

Jeśli zostaną nam resztki sera, szynki to można je wykorzystać jako składnik pizzy czy zapiekanki.

Gdy mam już 2-dniowy chleb to często kładę na niego ser, szynkę itp. i daję na 2 minutki do mikrofalówki. Na to potem daję ketchup i powstaje nam pyszna kanapka.

A jakie Wy macie pomysły?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Oj tak, to jest naprawdę spory problem. Osobiście staram się nie robić większych zapasów psującej się żywności, choćby dlatego, że wszelkie artykuły są ogólnie dostępne i nie mam problemu z dokupieniem czegokolwiek. Ponadto kiedy wyrzucam jedzenie wywołuje to u mnie ogromne wyrzuty, więc choćby po to, aby ich uniknąć nie kupuję więcej niż potrzebuję wink.

Na wykorzystanie resztek jedzenia oczywiście niewyczerpanym źródłem pomysłów i inspiracji są wszelkiego rodzaju sałatki i zapiekanki, które żartobliwie nazywam ,,śmieciowym" jedzeniem, bo można tam wrzucić niemal wszystko co w danej chwili mamy pod ręką, za każdym razem uzyskując danie o nieco odmiennym smaku. I tak szynki, inne wędliny, mięsa (gotowane czy pieczone, a nawet mielone) do zapiekanki będą w sam raz, podobnie jak pieczarki, brokuły, cebula, por, papryka. Dodajemy tylko ziemniaki, makaron czy inną bazę, zalewamy na przykład sosem beszamelowym, posypujemy startym żółtym serem, przyprawiamy i mamy naprawdę pyszne jedzonko smile.

Agatko, podałaś pomysł na wykorzystanie czerstwiejącego chleba, ja mam taki, że kromki maczam w gęstym cieście naleśnikowym (przeprawionym pikantnie) i wrzucam na patelnię na rozgrzany olej, na koniec układam jeszcze (choć niekoniecznie) plastry żółtego sera, ewentualnie zeszkloną cebulkę. I tak oto tanim kosztem mam całkiem smaczną kolację na ciepło, którą syn i mąż naprawdę chętnie się  zajadają wink. W innej wersji proponuję poukładać na pieczywie plastry szynki lub podsmażonego wcześniej cieniutko pokrojonego boczku i wtedy dopiero obtoczyć to w cieście- bardziej treściwe, ale i kaloryczne niestety.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

3

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

kiedy gotuję rosół, to wiadomo, że będzie sałatka jarzynowa (nie wyrzucam jarzyn, tylko je kroję, dodaję ziemniaki, ugotowane jajka, ogórki konserwowe, cebulę, zieloną pietruszkę, majonez.... i już)

mięso z rosołu obieram, wkładam do woreczka i zamrażam... jak się uzbiera.... robię paszteciki albo pieczeń rzymską, albo dodaję do mielonych....

resztki wędlin przesmażam z cebulą i czosnkiem... potem na pizzę, do bigosu, do leczo...

suche kromki weka można namoczyć w mleku, opanierować w surowym jajku... i usmażyć na patelni....pycha

4

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Świetne pomysły. Muszę kilka wykorzystać smile
No i dobrą potrawą jest bigos. Można tam dodać resztki kiełbas itp.
A mnie zawsze denerwuje ryż w woreczkach. Lubię ryż, ale nie zjem całego woreczka. Natomiast 1 woreczek na pół to znów za mało. Więc moja mama te resztki ryżu użwya do zupy mlecznej, ktorą uwielbia. I już się nie marnuje. Poza tym resztkę takiego ryżu można wykorzystać np. do sałatki z tuńczykiem i ryżem smile

5

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

ryż, który zostanie, zawsze można zapiec z potartym jabłkiem.... posypać cynamonem, cukrem....

ugotować szybką pomidorówkę na kostce rosołowej i dodać pod koniec gotowania....

6

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Świetny pomysł z tym ryżem smile

A co z ziemniakami, które nam zostaną?
Ja najczęsciej je kroję w talarki i podsmażam. Można dodać jakąś kiełbaskę pokrojoną do tego, cebulkę itp. i taka fajna zapiekanka wyjdzie.

7

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

ziemniaki? Te ugotowane, to przegniatam w prasce i robię kopytka.

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

8

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ugotowane ziemniaki, ktore zostaly mozna wykorzystac do zrobienia "plackow ziemniaczanych-inaczej". Przeciskamy je przez praske czy mielimy, miksujemy... Dodajemy jajko, troche maki, cebulke, czosnek czy co kto lubi oraz przyprawy wedlug gustu i na patelnie.
Mozna podac np ze smietana.

Mase mozna tez uformowac na ksztalt pasztecika i podac z czerwonym barszczem-najlepiej mi smakuje z rozpuszczalnym z Winiar smile

Pozdr.

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

9

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Z pozostałym ryżem czy makaronem nie mam problemu - uwielbiam je jeść z jogurtem naturalnym i odrobiną cukru. Mój facet twierdzi, że to obrzydliwe, a mi pozostał taki smaczek z dzieciństwa smile
Z innych pomysłów na spożytkowanie odpadków to przede wszystkim robinie śmieciowych tostów - lekko przeleżały chleb, przyschnięta wędlina, trochę sera - i fajna przekąska gotowa. Czerstwiejące bułki zostawiam na szafce w kuchni, aż wyschną - potem zatrudniam mego meżczyznę żeby je starł na tarce - i bułka tarta gotowa. Ugotowane ziemniaki przesmażam z jajkiem - wiem, kaloryczne, ale jakie pyszne smile
Co do pomysłu katbe - nigdy nie wyjmuję niczego z zupy. Nawet jeśli to rosół, to marchewka i reszta jest starkowana - żeby nikt (w domyśle - moje kochanie) nie kręcił nosem. Tak samo mięso kości czy inny drób - pod kobiec gotowania wyjmuję, oddzielam mięso od kości i wrzucam z powrotem do wywaru.

Jedynie czego nie próbuję odzyskiwać to olej ze smażenia - nie wyobrażam sobie wykorzystać go dwa razy.



Z takich wniosków ogólnych to wydaje mi się, że mało się u mnie rzeczy wyrzuca - może temu, że gospodarujemy tylko we dwójkę, i nie dotyczą nas problemy typu dziecko nie miało apetytu i cały obiad leci do śmieci. A i psujących się rzeczy nie kupujemy na zapas.

10 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-02-08 15:50:03)

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

ja z ugotowanych dzień wcześniej i pogniecionych z łyżką masła ziemniaków robię kluski śląskie..... trzeba je tylko trochę podgrzać w mikrofalówce, bo żeby dobrze wyrobić ciasto  to ziemniaki muszą być ciepłe....

kopytka jak najbardziej....

moi domownicy niestety nie lubią w rosole ani pietruszki, ani selera.... więc, żeby nie wyrzucać... robię sałatkę smile

11

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Nawet takich potarkowanych warzyw nie zjedzą?
W sumie mój mężczyzna też chyba nie lubi, ale nie ma wyjścia - ja robię gęste zupy (bo wtedy już nie ma u mnie drugiego dania), więc i warzyw jest dużo.
I prosta zasada - jak nie smakuje, to nie jedz, ale nic innego na obiad nie dostaniesz.

12

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
falka napisał/a:

Nawet takich potarkowanych warzyw nie zjedzą?

nie w rosole.... rosół musi być czysty... z makaronem lub lanym ciastem....

gęste zupy to co innego.... np. krupnik czy jarzynowa

ja jak mi nie smakuje, to się nie zmuszam.... staram się gotować tak, żeby wszystkim smakowało....

13

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ja też się tak staram, ale "nie trawię" kręcenia nosem. Może też inaczej jest, kiedy się od samego początku (np. malutkie dzieci) przyzwyczaja do konkretnego sposobu jedzenia (choćby tego nieszczęsnego selera w rosole).
Chociaż - niecierpię sałatki jarzynowej, takiej z gotowanych warzyw z jajkiem i majonezem. Bleh!
Czyli wszystko jest kwestią smaku smile

ps. podziwiam Cię, Katbe. Kluski śląskie, lane ciasto... Chyba za leniwa jestem na takie bajery wink

14

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Falka, ja lubię pichcić.... poza tym jak czegoś za dużo zostanie to zamrażam... i wyjmuję np. za tydzień.....

zresztą rosołu też gotuję dużo, rozlewam do słoików i zamrażam... potem tylko tortellini.... i zupa gotowa.... big_smile:D

15

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Fajny pomysł z tym mrożeniem - nie pękają Ci słoiki?
Tylko że my jesteśmy mało rosołowi - dla mego chłopa rosół (nawet z uszkami z mięsem w środku) to za mało żeby się najeść, i zaraz szuka czegoś na dopchanie.

16

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Jak zostają warzywa to robię zupę warzywną "na winie" czyli wrzucam do niej wszystko co się nawinie smile
Zawsze wychodzi inny smak i zawsze jest bardzo dobra big_smile

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

17

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
falka napisał/a:

Fajny pomysł z tym mrożeniem - nie pękają Ci słoiki?

rosół wlewam gorący do wyparzonego wrzątkiem słoika i wkładam do zamrażarki jak wystygnie, nie wlewam aż po brzegi tylko trochę mniej.... jak się zamrozi to dopiero zakręcam słoik i gotowe....

ja to traktuję jeszcze jako bazę do sosów....

18

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ja mam manię mrożenia. Wrzucam do zamrażalnika wszystko, co w lodówce dotarlo do kresu przydatnosci.

Wędlina - zamrażam resztki, aby potem wykorzystać do bigosu, zapiekanek, zup, fasolki po bretońsku, pizzy itp
Zielenina - pęczki lekko schlapłej zieleniny kroję i zamrażam. W zupie czy innych daniach zupełnie nie czuć rożnicy
Wloszczyzna - jeśli coś poniewiera się po lodówce a nie mam zamiaru w najbliższym czasie wykorzystać - kroję i zamrażam. Wykorzystuję do zupy, sosu
Pieczarki - kroję, podsmazam z cebulką i zamrażam. Potem do sosów, pizzy, zapiekanek. Podobno mozna tez do każdej zupy wrzucić i bardzo poprawia smak, ale tego jeszcze nie sprawdzalam
Ser żółty - tez zamrażam i potem uzywam do zapiekanek lub pizzy

A z innych pomyslów;
Resztki surowki - do hot-dogów lub hamburgerów
Warzywa i mięso z rosołu - robię kurczaka w galarecie
Podstarzale pieczywo - obtaczam w jajku i smażę, ew. robie normalne kanapki i wkładam do mikrofali lub tostera
Kotlety mielone, których nikt nie chce - rozdrabniam i dodaję do spaghetti albo leczo
Marszczące się owoce zamieniam w kompot, dżem albo sok

19

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Mi jak zstają jakieś jabłka, już takie pomarszczone, to obieram i przesmażam na patelni z cukrem i cynamonem - do ryżu lub posmarowania chleba jak znalazł. Z czerstwego pieczywa robię z kolei grzanki czosnkowe, do tego jakaś gęsta zupa albo zupa-krem smile. Do resztki makaronu lub ryżu dodaję różne składniki, sos i robię sałatkę do kolacji.

20

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ja też staram się nie marnować składników, czy resztek obiadowych i jeśli to możliwe coś z nich jeszcze wyczarować smile

Sos/Danie na bazie zupy pieczarkowej

* łyżka masla
* 1-2 lyżki mąki
* pozostala zupa z wczorajszego obiadu
* kawalek kielbasy pokrojonej w kostkę
* natka pietruszki
* makaron np. rurki

Rozgrzewamy masło na patelni i mieszamy z mąką, następnie dolewamy odpowiadającą nam ilość zupy i dokladnie mieszamy w trakcie podgrzewania. Dodajemy pokrojoną w kostkę kiełbasę i posypujemy natką pietruszki.Możemy ugotować makaron i potraktować to jako danie lub zrezygnować z makaronu, jeśli potrzebny nam sos.

https://lh5.googleusercontent.com/_weLPZ3QU5-M/TcjxzY2rSHI/AAAAAAAAEi8/vyteYm4snAs/Sos-danie-na-bazie-zupy-pieczarkowej.jpg


Taką zupkę zrobiłam przedwczoraj, z uwagi na to, że zostało mi kilka pieczarek i dwie frankfurterki (po co miałabym wyrzucać??) i tak po ogarnięciu, co jeszcze jest w lodówce i poza nią (czekał też nowy rodzaj makaronu do wypróbowania) powstała :

Sycąca Zupa Nic z makaronem armoniche

    * 1,5 litra bulionu grzybowego
    * kilka pieczarek
    * dwie parówki frankfurterki
    * dwie kromki chleba tostowego (może być trochę czerstwy)
    * makaron armoniche (harmonijki)
    * łyżka masła
    * dwie łyżki mąki
    * 100ml śmietany 17%
    * przyprawy: kminek, bazylia,tymianek,vegeta

Pieczarki pokrojone w kostkę, udusić na maśle, a następnie dodać łyżkę mąki i taką zasmażkę zalać gorącym bulionem grzybowym. Wymieszać dokładnie, a następnie dodać pokrojone w półplasterki frankfurterki. W tym czasie dwie kromki chleba podpiec na chwilę w piekarniku, by zaczęły się przyrumieniać. Następnie pokroić w kostkę i powstałe w ten sposób grzanki dodać do zupy - pięknie nam ją zagęszczą. Można dolać również śmietanę z łyżką mąki, uprzednio hartując nią zupę. Doprawić odrobiną kminku, vegety oraz bazylią i tymiakiem. Przed podaniem posypać natką pietruszki. Ja zupę podałam z makaronem armoniche (harmonijki), gdyż jest sycący i dodatkowo sprawia, że "zupa nic", staje się dość wykwintnym daniem. smile

https://lh6.googleusercontent.com/_weLPZ3QU5-M/TdE34C24uJI/AAAAAAAAEnA/yafuUJeGJwM/s512/P1080609.JPG

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapominają jak latać

21

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
Agatka napisał/a:

Świetny pomysł z tym ryżem smile

A co z ziemniakami, które nam zostaną?
Ja najczęsciej je kroję w talarki i podsmażam. Można dodać jakąś kiełbaskę pokrojoną do tego, cebulkę itp. i taka fajna zapiekanka wyjdzie.

Na wykorzystanie ugotowanych ziemniaków, które pozostały z obiadu mam co najmniej kilka sposobów:
*przeciskam przez praskę i robię kopytka;
*kroję w talarki i albo zwyczajnie przesmażam z kawałkami boczku, do tego maślanka i sycąca kolacja dla moich mężczyzn jest jak znalazł, albo wykorzystuję jako bazę do zapiekanki;
*kroję w kostkę, dodaję np. paprykę, brokuły, jajka, ogórek kiszony, jakąś szynkę czy pierś z kurczaka, do tego sos majonezowy i pyszna sałatka gotowa;
*przeciskam przez praskę i robię tradycyjne regionalne kluski śląskie smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

22

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

zgadzam się. u mnie w domu nigdy nie było czegoś takiego jak wyrzucanie jedzenia. i tak, jak pisałyście: z ziemniaków były kopytka albo kluski śląskie. zupy zostawały na drugi dzień. tak samo mięso. zresztą - często sama gotuję np. na dwa dni. i nikt nie narzeka.
a jak przed świętami widzę wszystkich w marketach z tymi wózkami wypchanymi po brzegi, to aż słabo mi się robi. poważnie. czytałam ostatnio, że po świętach Polacy wyrzucają 70% jedzenia. to straszne

23

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ja zwykle robię sałatkę tzw. śmieciówkę. Jak mam w lodówce jakieś resztki ogórka, pomidora, szynki, sera itd. Kroję wszystko, wrzucam do miski, mieszam i jem. Nawet nie wiecie jakie to potrafi być pyszne. tongue A jak byłam rok temu we Francji, miałyśmy z dziewczynami domki bez wykupionego jedzenia: jedna dała kaszę, druga pomidory, trzcia kiełbaski, czwarta jeszcze coś tam, pokroiłyśmy, na patelnie i obiadek gotowy. big_smile

19.02.2017 - Oskarek, 62cm i 4600g

24

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
London69 napisał/a:

Ja zwykle robię sałatkę tzw. śmieciówkę. Jak mam w lodówce jakieś resztki ogórka, pomidora, szynki, sera itd. Kroję wszystko, wrzucam do miski, mieszam i jem. Nawet nie wiecie jakie to potrafi być pyszne. tongue A jak byłam rok temu we Francji, miałyśmy z dziewczynami domki bez wykupionego jedzenia: jedna dała kaszę, druga pomidory, trzcia kiełbaski, czwarta jeszcze coś tam, pokroiłyśmy, na patelnie i obiadek gotowy. big_smile

Ja też czasem robię takie sałatki, zwłaszcza, gdy trochę za dużo makaronu do zupy ugotuję. Dodaję te różne składniki, doprawiam, trochę majonezu, a bywa, że przy dużo sosu też mam to dolewam. Czasem wieczorkiem można przegryźć, a też mąż często do pracy zabiera jako dodatek do kanapek smile

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapominają jak latać

25

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ostatnio wykorzystałam parę rzeczy z lodówki w ten sposób: makaron tagliatelle ułożyłam w dwóch miseczkach,  dodałam pokrojone na półplasterki frankfurterki, czerwoną fasolę i tarty ser. Wstawiłam do mikrofali i po podgrzaniu - palce lizać smile

https://lh4.googleusercontent.com/-aVbdtpF9cag/ToHSEwAPmHI/AAAAAAAAFLQ/Nptg1jmkVwA/s512/P1100030.JPG

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapominają jak latać

26

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
Olinka napisał/a:
Agatka napisał/a:

Świetny pomysł z tym ryżem smile

A co z ziemniakami, które nam zostaną?
Ja najczęsciej je kroję w talarki i podsmażam. Można dodać jakąś kiełbaskę pokrojoną do tego, cebulkę itp. i taka fajna zapiekanka wyjdzie.

Na wykorzystanie ugotowanych ziemniaków, które pozostały z obiadu mam co najmniej kilka sposobów:
*przeciskam przez praskę i robię kopytka;
*kroję w talarki i albo zwyczajnie przesmażam z kawałkami boczku, do tego maślanka i sycąca kolacja dla moich mężczyzn jest jak znalazł, albo wykorzystuję jako bazę do zapiekanki;
*kroję w kostkę, dodaję np. paprykę, brokuły, jajka, ogórek kiszony, jakąś szynkę czy pierś z kurczaka, do tego sos majonezowy i pyszna sałatka gotowa;
*przeciskam przez praskę i robię tradycyjne regionalne kluski śląskie smile.

Pierogi ruskie!!!!!!!!!! smile

50 Cent ft. Jeremih - 5 senses

27 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-05-27 20:21:05)

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
Bullinka napisał/a:

Ugotowane ziemniaki, ktore zostaly mozna wykorzystac do zrobienia "plackow ziemniaczanych-inaczej". Przeciskamy je przez praske czy mielimy, miksujemy... Dodajemy jajko, troche maki, cebulke, czosnek czy co kto lubi oraz przyprawy wedlug gustu i na patelnie.
Mozna podac np ze smietana.

Mase mozna tez uformowac na ksztalt pasztecika i podac z czerwonym barszczem-najlepiej mi smakuje z rozpuszczalnym z Winiar smile

Pozdr.

Ty robisz placki ziemniaczane z ugotowanych ziemniaków ? Dobrze zrozumiałam. 
W moim  domu nigdy nie było czegoś takiego jak wyrzucanie jedzenia a jak się zdarza , że zostanie to dajemy dla psów kotków . Warzywa np ; od ugotowanego rosołu to albo ja sobie zjem albo robi się sałatkę jarzynową a z ziemniaków to dodatek do sałatki tej jarzynowej albo czasami robię zapiekankę albo kroję w talarki i na patelnię a mięsko to zawsze nie raz obkład na chleb . Makaron to z rosołu to robi mama moja zawsze , że na drugi dzień may pomidorową zupę a z ryżu jak jest ugotowany za dużo to nawet lepiej bo mamy na gołąbki bo ryż taki z dnia poprzedniego nawet jest lepszy.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

28

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Cóż, ja niestety ostatnio wyrzucam więcej żywności niż wcześniej. Kiedy żyłam jeszcze ze stypendium lub z kasy od rodziców, to musiałam kombinować, oszczędzać etc. Teraz mam pracę, która mi spokojnie starcza na wszystko, więc już się aż tak nie rozdrabniam. Ale głównym powodem, dla którego już nie gotuję tak często jest fakt, że pracuję i wtedy jem tam. Nie ma sensu więc tak często gotować, a warzywa niestety szybko się psują i zawsze kończy się tak, że coś muszę niestety wyrzucić. A chleb standardowo po 2 dniach wrzucam do zamrażalnika i odmrażam w piekarniku z rana pojedyncze kromki. Ogólnie staram się wszystko mrozić na później.

29

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Placek kryzys żródło: Nasz głos

2 łyżki dowolnego dżemu
1 jajko
3/4 szkl. cukru
pół kostki margaryny
cukier waniliowy
2 szkl. mąki
1 szkl. mleka
1 łyżka kakao
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu

Margarynę, jajko, cukier, dżem i cukier waniliowy mieszamy na jednolitą masę. Dodajemy mleko, mąkę, kakao, sodę i cynamon. Starannie łączymy wszystkie składniki. Pieczemy godzinę wtemp. 180st, a potem już tylko się delektujemy. smile

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapominają jak latać

30

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Dzień Dobry kuchareczkom smile

To fakt można zrobić cuda i to pyszne
jak coś zostaje z obiadu... na drugi dzień.

Ziemniaki mają wiele zastosowań. kopytka,kluski śląskie,pierogi...
Makaron również -  a la spagetti , zapiekany , na słodko...

Co do chleba jeśli pozostaje,a lubimy jeść słodkie rzeczy.
To polecam ,zrobić ciasto naleśnikowe z dodatkiem
niewielkiej ilości soli,można też dodać 2 łyżki śmietany,

Pokroić kromki według własnego uznania
mogą tez być bułki.Smażyć na rozgrzanym oleju
wcześniej umoczyć w cieście naleśnikowym.

Można posmarować dżemem , może też być
dodatkiem do zupy ...


Smacznego

31

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ja zauważyłam, że u mnie najwięcej marnuje się nabiału typu śmietana czy jogurt. Czasami potrzebuję tylko łyżkę do sosu, a potem z resztą kubeczka już nie mam co zrobić i stoi w lodówce tak długo, aż nie nadaje się do niczego hmm

32

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Tartinka  smile

Teraz latem możesz te składniki zużyć
do coctaili owocowych np z truskawkami.
Dobrze wymieszać z cukrem i wstawić
do lodówki.Na gorące dni  mniam.

33

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

No jogurty to jeszcze, ale ze śmietaną już jest większy problem. O ile kremówkę jeszcze do deserów mogą dodać, o tyle już na te kwaśne zupełnie nie mam pomysłu.

34 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-06-02 10:20:19)

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Witajcie gosposie.  smile

Też należę do tych osób, które nie wyrzucają jedzenia, tylko pozostałości przetwarzają w inne dania - dokładnie takie, które userki już wymieniły.

Zdarza się, chociaż rzadko, że jeżeli mi coś zostanie, a nie mam czasu przetworzyć, to wystawiam na murek koło śmietnika.
Raczej dotyczy to produktów, które były już zamrażane, bo podobnież niewskazane jest ponowne zamrażanie i ja tego się trzymam.

Czerstwy chleb też odświeżam w cieście naleśnikowym, albo w samym jajku.
Lubię też podsmażyć kromki z obu stron na tłuszczu, aż do zrumienienia i posmarowane dżemem chrupać.
Czasem takie gorące smaruję najpierw ząbkiem czosnku, który wtedy łatwo się 'wtapia'.

Potrawy, które zostają mi na następny dzień/dni (zupę, sosy), to zawsze gorące wlewam/wkładam do słoików i zakręcam - wekuję.
Po ostygnięciu wkładam do lodówki - czasem zużyję dopiero w trzecim dniu i potrawa jest dobra.
Ten sposób podchwyciłam od synowej i uważam go za dobry, bo potrawa nie przechodzi 'smakiem' garnka.

Ale wczoraj słoik z zupą dałam do zamrażarki, tak jak poleca katbe.
Myślę, że to bardzo dobry sposób na przedłużenie żywotności jedzenia, bo np. zdarza mi się, że napoczęty słoiczek z
przecierem pomidorowym 'zalatuje' jak za długo stoi w lodówce - teraz będę go dawać do zamrażalnika.

Pozdrawiam.  smile

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

35

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
tartinka napisał/a:

No jogurty to jeszcze, ale ze śmietaną już jest większy problem. O ile kremówkę jeszcze do deserów mogą dodać, o tyle już na te kwaśne zupełnie nie mam pomysłu.

Tartinko smile

Taką śmietankę dodaje do ciasta naleśnikowego
lub  do kruchego ciasta.Ale do truskawek z cukrem
również się nadaje.

Pozdrawiam

36

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Milionek dzięki za podpowiedź smile Wykorzystam z tym ciastem naleśnikowym. A nie wychodzą wtedy za grube?

37

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Stosunkowo szybki i prosty przepis. Dostałem ostatnio od kogoś, trochę pokombinowałem i jest. wink

Potrzebne będzie:
- paczka mięsa mielonego ( można użyć kotletów mielonych, które pozostały z dnia wcześniejszego powiedzmy )
- paczka ( lub więcej w zależności od potrzeb ) kaszy gryczanej
- pieczarki
- sos pomidorowy ( ewentualnie koncentrat )

Jeśli mamy kotlety to kroimy / rozdrabniamy je na drobniejsze kawałki by uzyskać mięso podobne do tego jakie dodaje się np: do spaghetti - jeśli nie to przysmażamy mięso na patelni, wcześniej oczywiście przyprawiamy wedle uznania, odstawiamy.

Drugą rzecz są pieczarki, kroimy je według tego jak uważamy, dusimy na patelni aż wytracą większość wody i będą dobrze uduszone.

W międzyczasie możemy zająć się gotowaniem kaszy. Oczywiście odsączamy z wody.

I teraz finał - co możemy w tym zrobić.

1) Porcja kaszy + sos ( pieczarki - możemy je także dla lepszego efektu zmielić do pożądanego stanu np: blenderem + mięso mielone ), można także dodać 'fixa' typu sos do pieczeni

2) to samo co wyżej + sos pomidorowy / koncentrat ( + ew odrobina wody jeśli jest za gęsty ) - wtedy uzyskamy coś a'la gulasz

3) któryś ze wcześniejszych wariantów ale do wszystkiego dodajemy jeszcze podsmażoną cebulkę

4) wersja której nie testowałem - suchą, ugotowaną kaszę i pieczarki mielimy, dodajemy mięso, mieszamy i smażymy. Jeśli jest za 'luźne' dodajemy jajko.

Oczywiście kaszę solimy, mięso doprawiamy a całość poprawiamy przyprawami jeśli jest taka potrzeba. wink

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

38 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-07-17 21:20:27)

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
tartinka napisał/a:

Ja zauważyłam, że u mnie najwięcej marnuje się nabiału typu śmietana czy jogurt. Czasami potrzebuję tylko łyżkę do sosu, a potem z resztą kubeczka już nie mam co zrobić i stoi w lodówce tak długo, aż nie nadaje się do niczego hmm

Ja zawsze śmietanę (szczególnie tę kwaśną), z którą nie wiadomo co zrobić, przesmażam, a potem wykorzystuję do okraszania kopytek, pierogów, zapiekanek, gotowanych warzyw itp.
Choć z tego co zauważyłam niewiele osób zna w ogóle ten sposób, a co za tym idzie i smak smażonej śmietany

39

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Iceni przyznaję, że ja nie znałam smile Zawsze mi się wydawało, że śmietana kwaśna się na patelni szybko warzy...

40

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Właśnie. Dziewczyny - mogłybyście powiedzieć jak dokładnie wykorzystujecie tę śmietanę na patelni do sosów czy innych rzeczy? I tylko 18stkę?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

41

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)
tartinka napisał/a:

Iceni przyznaję, że ja nie znałam smile Zawsze mi się wydawało, że śmietana kwaśna się na patelni szybko warzy...

Właśnie o to chodzi, ze sie warzy big_smile te zwarzone grudki smażą się na złocisty kolor i są pycha! Wygląda to mniej więcej tak:

http://www.gotujmy.pl/ri/126002_makaron-ze-smazona-smietana_1_2.jpg

choć powinna być jeszcze bardziej złocista niż na tym ostatnim zdjęciu wink taka smietanę można zlać do słoiczka i przez kilka dni spokojnie w lodówce wytrzyma.

42

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ja kwaśną śmietanę dodaję do muffinek z owocami typu truskawki, wiśnie, maliny albo do ciasta mocno czekoladowego, ja go nazwałam "błotniak" bo ma taką mokrą, miękką konsystencję.
Albo racuchy duszę w kwaśnej śmietanie smile póżniej tylko posypuję cukrem i cynamonem i żyć nie umierać smile
A gofry jakie wychodzą wilgotne po dodaniu kwaśnej śmietany. Pycha smile

No i jak Wy- z ziemniakówkopytkla i cuda wianki, czasami placki ziemniaczane na ziemniakach też robię, suche bułki na bułkę tartą...

Podwiędłe zieleniny szatkuję, wrzucam małe porcje do pojemnika plastikowego na lód, dodaję soli, zalewam oliwą i wsadzam do zamrażarki. I mam swoje kostki do zup smile
Z czerstwego chleba robię grzanki, które chowam do słoika i szczelnie zakręcam.
Skórki cytryny suszę i bardzo drobno kroję, robię kandyzowane skórki pomarańczy i mandarynki.
Gotowane mięso z zupy zamrażam, albo robię na tym łazanki z kapustą.
Jak mam za dużo warzyw, to robię z nich przeciery i wekuję.

No.. jak cos sobie przypomnę,to się odezwę smile

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

43

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Aktualizacja do tematu smile Według artykułu na jednym z portali ekologicznych w tej chwili rocznie marnujemy aż 9 milionów ton żywności. Jesteśmy bodajże na 5 miejscu w europie - za Niemcami, Holandią, UK i Francją.
Więcej info: ecocafe.pl/kto-je-ten-gnije

Przy okazji - tego, że nawet umiejscowienie jedzenia w lodówce ma znaczenie, nie wiedziałam.

Mam nadzieję, że nikt nie skarci mnie za to, że odkopuje temat. Po prostu nie chciałam robić nowego a jako singielka w sumie przydadzą mi się (mam nadzieje) nowe przepisy tongue

44

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Ja staram się nie marnować jedzenia, ale konkretnych przepisów Wam nie podam, bo to przychodzi samo, intuicyjnie, patrzę co zostało i po prostu coś z tego robię smile
Chleb akurat często mi zostawał, to po prostu dawałam ptakom, jakoś nie uważałam tego za marnowanie żywności, zwłaszcza że zdarza mi się kupić chleb i nasiona tylko po to by nakarmić mniejszych braci.

45

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Fajny wątek,  może mi też uda się Wam sprzedać kilka trików, co do śmietany można ją spokojnie dodać np. do ciasta na gofry, naleśniki, wtedy zamiast mleka dajemy mniej lub mieszamy pół na pół z wodą, śmietanę najłatwiej zużyć do kruchych ciast. Ja mam też patent na resztki podsechnięte żółtego sera, ścieram i robię sos beszamelowy (masło + mąka + mleko), dodaję taki ser, jak mam to też kawałki wędlin, resztki warzyw np. ugotowanego brokuła, podsmażone pieczarki, doprawiam i mam sos do makaronu. Co do warzyw z rosołu, jak mam kawałki kurczaka to dodaję do nich pokrojoną marchew, pietruszkę, trochę majonezu i miksuję na pastę - fajnie się sprawdza na kanapki, można też robić różne kotlety z takimi warzywami, ja jeszcze nie próbowałam. W ogóle dosyć wdzięcznym ciastem do resztek jest ciasto naleśnikowe/gofrowe, fajnie do niego można zużyć jogurt naturalny, ja też czasami zamieniam część mąki na mąką kukurydzianą, która zalega w szafkach, mąkę ryżową czy pelnoziarnistą (tak do 20 % mąki)

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

ja ostatnio kupiłam masę orzechową z kawałkami orzechów helio, pół wykorzystałam do rogalików a reszty zrobiłam wafle. Nie lubię jak coś się marnuje w kuchni i ląduje w koszu.

47

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Żeby nie marnować to często robie obiady z serii "sprzątanie lodówki" czyli patrzę co mam i co moge z tego zrobić. Najczęściej wychodzi cos dobrego i wszyscy są zadowoleni wink

48

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

niestety, marnuje duze ilosci i nie potrafie sie ogarnac. Zanim sie zbiore, zeby cos z tym zrobic, to juz sie do niczego nie nadaje :-(
Mialam robic gulasz cielecy, ale mi nie szlo, wiec zamrozilam mieso. Po 2 tygodniach stwierdzilam, ze w koncu zrobie, przelozylam mieso z zamrazarki do lodowki. Ale nastepnego dnia nie mialam czasu, potem ochoty, jeszcze potem bylam zbyt zmeczona, nastepnie zapomnialam...
Mieso wyrzucilam, bo jeszcze troche i zaczeloby zyc wlasnym zyciem.
Nagminnie wyrzucam warzywa. Jak robie zakupy to wydaje mi sie, ze zjemy te brokuly, szpinak swiezy, roszponke, salate, brukselke, buraki....
Potem nikt nie ma ochoty i lezy toto, az zwiednie i zgnije.
Naprawde podziwiam was. Ja jestem niereformowalna chyba juz. Jak musialam gotowac (bo dzieci) to bylam zorganizowana i na biezaco zuzywalam produkty, wiadomo, wiecej sie pichcilo. Odkad nie musze, to wszystko mi zalega i sie marnuje.
Tak, wiem, kupowac mniej mam. Kiedy mi sie wydaje zawsze, ze kupuje malo :-)

49

Odp: Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Dość trudno jest zupełnie uniknąć marnowania jedzenia jednak że przy zwróceniu na to uwagi i konsekwencji jest to do zrobienia. Mamy tendencję do kupowania na zapas i nie planowania zakupów, no i chyba nie jest to zbyt dobre i dla portfela i dla kwestii wyrzucania żywności.
Sama ,,opatentowałam" kilka sposobów na uniknięcie marnotractwa: zbieram pieczywo i je zasuszam dla kurek u Mamy:-) nie z każdej kromki chleba da się zrobić grzankę bo bywają zbyt małe czy po prostu nadgryzione. Gdy zostaje mi coś w garnku i ani ja ani mój Mąż nie mamy już na to ochoty, co zdarza się jednak nie rzadko, wkładam taki pokarm do estetycznego pudełeczka i zanoszę pod śmietnik przy bloku, chodzi tu taki jeden pan ubogi i zbiera co może, z przyjemnością patrzę gdy zabiera mój pakunek, jedzenie się nie marnuje które przygotowuje z taką pieczołowitością a i przy tym pomagam.
A co robić z poszczególnymi resztkami jakie nam zostają, kwestia wyobraźni i znajomości kuchni. Gdy widzę że coś nie idzie, zamrażam to jeśli tylko się da. Takie rzeczy jak zapiekanki, bigos, leczo stanowią dobrą opcje...

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KUCHNIE ŚWIATA - PRZEPISY KULINARNE » Nie marnujmy jedzenia czyli jak zrobić coś z niczego :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018