Wszystkie filmy posiadają jakieś zakończenie (choć zdarzają się takie, w którym to zakończenie jest jakby "otwarte" i nie wiadomo ostatecznie jak potoczą się dalsze losy bohatera).
Jednak generalnie można podzielić filmy na te, które kończą się :
- dobrze : dobro wygrywa, główny bohater osiąga swój cel lub odnajduje szczęście, zmienia się w kogoś lepszego, zło przegrywa, przestępcy giną lub trafiają do więzienia itd...
- źle : zło wygrywa, główny bohater odnosi porażkę, wszystkie jego starania okazują się bezsensu, bohater może też zmienić się w osobę negatywną, ginie lub odnosi klęskę w walce z przestępcami...itd...
Wszyscy wiemy co jest elementem obowiązkowym świata Hollywood - dobre zakończenie
- to publiczność ich wręcz wymaga, a scenarzyści dostarczają je hurtowo.
Większość ludzi także woli dobre zakończenia
w życiu bowiem nic się nie kończy tak cudownie jak w filmach.
Ludzie nie wyznają sobie miłości w deszczu, za zerwane zaślubiny ktoś musi zapłacić, nie każdy sprawca zostaje złapany i nie każdy prezydent USA został ocalony od zabicia.
Dobre zakończenia są nam do życia potrzebne w tej szarej rzeczywistości.
Problem polega na tym - czy potrzebujemy tylko dobrych zakończeń?
Nie chce Wam wmawiać, że dobre zakończenie oznacza groszy film.
Chodzi raczej o ten wewnętrzny niepokój jakie daje nam złe zakończenie ( oczywiście nie jakieś fatalne, bo to nas po prostu przygnębia, ale takie w którym nie wszystko idzie tak jak powinno) - po pierwsze zmusza nas do zastanowienia się jeszcze raz nad naszymi bohaterami - co sprawiło że źle skończyli? po drugie już samo oglądanie takiego filmu czy serialu jest lepsze kiedy wiemy, że naszym bohaterom może się coś stać.
W momencie kiedy wszystko sugeruje dobre zakończenie to tracimy trochę zainteresowanie filmem (przynajmniej ja tak mam). Póki sytuacja była otwarta czuliśmy się w jakiś sposób związani z bohaterami.
Są osoby, które uważają że złe zakończenia są zagwarantowane tylko dla kina ambitnego i że kino popularne nie może sobie na nie pozwolić. Jednak to bzdury- telewizja bowiem funduje swoim widzom często tragiczne zakończenia. Właśnie takie odcinki cieszą się najczęściej wysokimi ocenami widzów.
Coraz częściej jednak można odnieść wrażenie, że wpadliśmy w pewnego rodzaju pułapkę...
Nie da się bowiem uszczęśliwić każdego widza z osobna, każdy czegoś innego oczekuje od filmu.
A jak to jest z Wami?
Jakie zakończenia najbardziej lubicie? te złe czy dobre? i dlaczego?
Czy znacie filmy, których zakończenie totalnie Was zaskoczyło?
Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami ![]()