Czy lubicie telenowele.? Mam na myśli telenowele takie jak Moda na sukces która się ciągnie latami o której mam zdanie tylko jedno wielkie K.......... . Ale też myśle o innych np Pierwsza miłosć,Na wspólnej,Samo życie które czeka na swoją dalszą serię.A teraz czytałam całkiem nie dawno ma wejść na antenę Dynastia.
Podobne tematy
Hm ja lubie polskie telenowele takie jak Pierwsza milosc czy M jak milosc ale to tylko po to by sie posmiac bo naprawde te seriale sa absurdalne....a ta nieszczesna Moda na sukces matko nie nie ogladam po tych watkach jak aktorzy zaczeli wstawac z grobow i kazdy z kazdym sypia i bierze po raz 10 slub chore i niemoralne zachowania tam sie dzieja heh
Hm ja lubie polskie telenowele takie jak Pierwsza milosc czy M jak milosc ale to tylko po to by sie posmiac bo naprawde te seriale sa absurdalne....a ta nieszczesna Moda na sukces matko nie nie ogladam po tych watkach jak aktorzy zaczeli wstawac z grobow i kazdy z kazdym sypia i bierze po raz 10 slub chore i niemoralne zachowania tam sie dzieja heh
Zgadzam się:)
Też lubię ogladać "Pierwszą miłość" czy "M jak miłość", co do mody na sukces to końcaaa nie widać
aż mnie mdli jak przełączam kanały i na to natrafie xD
Ogólnie nie lubię telenowel... ale przyznam się, że czasami oglądam 'Na Wspólnej' ![]()
Najbardziej wkurza mnie 'M jak miłość'!
Podobnie jak iskra 27 uważam, że z tych polskich telenowel jak np. pierwsza miłość, czy plebania można się tylko pośmiać. Najlepsze jest to w jaki sposób przedstawiana jest polska wieś i dziewczyny ze wsi. Jedna wielka porażka. Ja sama mieszkam na wsi (obecnie w mieście na studiach) i w życiu nie widziałam takich sklepów, ludzi jacy są przedstawieni w tych filmach. Niestety potem ludzie mają skrzywiony obraz polskiej wsi. Dziewczyny są podobno głupiutkie, naiwne itd. A to nieprawda.
Nie oglądam żadnych seriali.
Ja nie oglądam seriali w ogóle.
7 2011-04-07 00:34:12 Ostatnio edytowany przez Assa (2011-04-07 01:23:09)
Ja,z polskich seriali,oglądam tylko 'Barwy szczęścia".:) Miałam sporą przerwę w oglądaniu,ale,jakoś powróciłam.Wydaje mi się,że jest najlepszy ze wszystkich.
A mam porównanie,kiedyś namiętnie oglądałam "Klan" i "M jak miłość".Ale,tak mi się znudziły,że "rozstałam się" z nimi.
Podobał mi się jeszcze jeden,a to: "Mamuśki".:)
Ja nie lubię tych długaśnych telenowel. O ile na początku można coś jeszcze pooglądać to im więcej odcinków tym bardziej przekonuje się że ich autorzy nie mają dobrze w głowach poukładane
najśmieszniejsze dla mnie jest jak w polskie seriale wplatają jakieś wątki o porwaniach i w ogóle. masakra jakaś . Ostatnio trafiłam właśnie na takie odcinek tego nowego serialu z Muchą - Prosto w serce i akurat ją i jej koleżankę ktoś porwał. No kupa śmiechu i tyle ![]()
Ale nie powiem, że nie oglądam w ogóle bo mam kilka swoich ulubionych seriali ale są to amerykańskie komediowe seriale więc chyba to się nie zalicza do dlugaśnych telenowel ![]()
Nie przepadam za takimi tasiemcami jedynie co, jak byłam mała oglądałam "Zbuntowanego anioła", może kojarzycie.
Obejrzałabym jeszcze raz. ![]()
"Moda na sukces" jest super. Będzie się ciągnąć do końca świata i jeden dzień dłużej. Jest to kicz i bzdet tak całkowity, że aż genialny. Ridż, Bruk i Stefani rządzą - są wiecznie młodzi, wyglądają jak ich dzieci i nigdy nie umierają, a Tejlor zawsze zmartwychwstaje. Na co dzień nie oglądam (praca), ale jak mam wolne, jestem w domu i leci Moda, to nie ma siły, żebym nie obejrzała. Niby wszystkie wątki miłosno-sensacyjne są już dawno wyczerpane, ale scenarzystom zawsze uda się wymyślić coś zaskakującego. Najczęściej jest to straszliwa Szila Karter. Wy też się boicie Szili Karter? ![]()
Polskie seriale "życiowe" zupełnie mnie nie przekonują. Te sztuczne dialogi, w których bohaterowie mówią nienaganną polszczyzną, zawsze czekają, aż druga osoba skończy zdanie, mają wydmuchane mieszkanka, idealnie grzeczne dzieci, a kontrowersyjne kwestie typu homoseksualizm, aborcja, religia, polityka jeśli w ogóle występują, są traktowane powierzchownie i rozwiązywane zgodnie z polityczną poprawnością. Już wolę bzdurny świat MNS, bo przynajmniej nie ma ambicji, by być prawdziwym życiowym serialem o ludzkich problemach, tylko jest tym, czym jest - przyjemną odmóżdżająca rozrywką ![]()
oj nie..szkoda czasu na takie tasiemce..telenowele mamy na codzien w swoim zyciu,po co dodatkowo stresowac sie obcymi,fikcyjnymi problemami;/
nie lubię i to bardzo! przez 15 odcinków kończy się jedna scena i skończyć się nie może. jedyną telenowelą jaką ostatnio oglądałam była pierwsza miłość ale cieszę się, że już z tego zrezygnowałam, bo dzieje się tam tak jak w tej modzie na sukces...
Takie telenowele ciagnace sie latami są z czasem nudne bo juz nic nowego nie wymysla