Jestem z dziewczyną już jakiś czas....na początku było wszystko ok... ja w pewnym momencie stwierdziłem że to nie ma sensu i chciałem odejść....ona mnie próbowała zatrzymać i udało się jej to....znowu było dobrze między nami.Ale nagle znowu zaczęło się coś psuć i tym razem ona chciała odejść....okazało się że sprawdzaliśmy siebie nawzajem czy jesteśmy szczerzy itd tym samym raniąc się...poza tym ja ją raz wystawiłem i nie przyszedłem na umówione spotkanie czym jeszcze się bardziej pogrążyłem....po tym jak się przed sobą przyznaliśmy do tego ona stwierdziła że ma dość jak ją faceci ranią i że to nie ma sensu....tym bardziej że to jest związek na odległość dosyć dużą i ona ma cały czas obawy że ja zranię i zdradzę.Długi czas zabiegałem żeby nie odpuszczała i dała szansę aż w końcu się udało....było dobrze do dziś....rozmawialiśmy na gg i mieliśmy się żegnć kiedy ona zapytała czy może jutro zadzwonić.Ja odpowiedziałem że jeśli chce to może....sprawiłem jej przykrość tym że mówiąc że ,,może'' a nie mówiąc że ma zadzwonić bo chcę ją usłyszeć....wysłała mi smsa że sprawiłem jej przykrość i że cisną się jej łzy do oczu.....pisałem że nie chciałem itd ale to nie dawało nic.....po chwili znów mi sms wysłała z zapytaniem co bym zrobił gdyby ona ważyła 80kg....odpisałem jej pytaniem co to ma do rzeczy....chciałem przeprosić za poprzednią rzecz a wpadłem już w następną.......odpisała mi że zawsze pyta o to chłopaków i że zawsze wychodzi prawda czy są szczerzy....stwierdziła że nie jestem szczery i że jestem taki jak reszta....
Odpisałem jej że jeśłi chodzi jej o to czy nadal bym z nią był to tak bo w miłości nie liczy się tylko wygląd ale również wnętrze.....a nad wyglądem można popracować.A ona na to mi że mam się nie pogrążać.Że mam pierwszy poważny kryzys.Mam przemyśleć wszystko i zastanowić się co robię bo stracę ostatnią szanse.....napisała swoją prawdziwą wagę dużo mniejszą niż ta i powiedziała że nie zmieniłaby się dla nikogo!.....nie wiem ale chyba tym smsem co jej napisałem że liczy się wnętrze a nie do końca wygląd (chociaż też jest ważny) i że nad wyglądem można popracować pogrążyłem się kolejny raz....co mam robić? co zrobić żeby z tego wybrnąć i nie stracić tej ostatniej szansy?Zaznaczam że mamy tylko kontakt przez gg i sms....Liczę każdą radę i odpowiedź z Waszej strony drogie Panie....z góry dziękuje....
Podobne tematy
Ile macie lat? Czy jesteś jej pierwszym chłopakiem? Czy kiedykolwiek się spotkaliście i jak duża jest to odległość?
Nigdy do końca nie uda Ci się poznać drugiego człowieka. Dlatego, moim zdaniem, sprawdzanie "czy jesteśmy szczerzy" jest totalnie bez sensu. Od razu niszczycie swoją znajomość i siebie samych. Wychodzi na to, że wszystko co się jej w Twoim zachowaniu nie podoba czyli np. to, że jej napisałeś "może", uważa za wielką obrazę i ranę. Może ona czasem powinna też pomyśleć o tym, że faceci podobno nie lubią się domyślać (tak samo jak i my). Możesz jej to dać delikatnie do zrozumienia, ale wątpię, aby dziewczyna przyjęła to ze spokojem.
Co ma ten sms o 80kg do wiatraka? Czy musi Cię aż tak sprawdzać?
uciekłabym gdzie pieprz rośnie gdybym była na Twoim miejscu.
Ona 19 ja 20....nie widzielismy sie nigdy.....pisze ze Kocha...ze jej bardzo zalezy....ze jest inaczej niz z innymi chlopakami......ze plakac sie jej chce jak mysli o odleglosci pomiedzy nami....
Strzelcu, skoro to jest na razie wyłącznie znajomość internetowa, przenieście ją w real. I to jak najszybciej.
Wydaje mi się że coś jest nie tak z tą wagą. Albo ma ciężkie przypadki wokół, albo boi się ze jej nie zaakceptujesz (co może być wynikiem jej niskiej samooceny bądz nadwagi).
Heke sama wiesz jak na forum łatwo o nieporozumienia, jak słowo pisane słabo oddaje intencje. Do tego dołóż duży ładunek emocjonalny.
Jej reakcja owszem jest przesadzona, jednak biorąc pod uwagę okoliczności jak najbardziej zrozumiała.
witam a czy ją widziałeś na zdjęciu strzelcu ?
Zdjęcie widziałem.......na pewno waga jest dużo niższa niż ta co napisała.......po co w ogóle to z wagą.......kolejny raz mnie sprawdza?.....odległość między nami jest spora.....450 km....mieszkamy prawie na dwóch krańcach Polski....
Strzelec nie ma co mowic, wasz zwiazek to fikcja, co innego z kims pisac czy rozmawiac prez tel a co innego widywac. mysle ze ty samo to wiesz i to sie rozwali wczesniej czy pozniej,
a o co jej chodzilo z ta waga, moze chodzi o to czy patrzysz na wyglad. wes pod uwage ze moze to nie bylo jej zdjecie i warzy te 80kg...chce wiedziec czy ja lubisz na tyle ze nawet jakby warzyla i 180kg to wciaz bedziesz sie nia inetresowac.
Jestem pewny że to jej zdjęcie......cały czas pisze że czuje że spotkała tego jedynego....że kocha tak jak jeszcze nigdy nie kochała.....że to co czuje jest bardzo silne....
oczywiscie ze to waz swiat
ale to tak jakbym ja powiedziala ze moim facetem jest Brat Pitt a nie spotykamy sie bo dzieli nas odleglosc.
przeciez wy sie nie znacie, nawet lata pisania razem sa jedynie dobrym poczatkiem do zwiazku, napewno nie dalszym ciagiem zwiazku bo jednak nie ejstescie razem!
widzialam sie 4lata temu z facetem, piszemy ze soba od tamtej pory czesto na gg, tylko nawet jesli cos tam bysmy do siebie czuli czy to znaczy ze jestesmy razem?
powiem ci szczeze mimo lat rozmow, mimo wielkiej wiedzy o sobie nawzajem to jednak spotkanie wiem ze wszystko by zmienilo i nie wiem czy na lepsze czy na gorsze.
mowi ze cie kocha? jasne ja tez bym kochala faceta ktory jest internetowym wyobrazeniem.
A jak duża odległość was dzieli, bo nie odpowiedziałeś mi na to pytanie?
Może faktycznie dziewczyna ma tak słabą samoocenę i nie wykluczyłabym wcale możliwości, że podesłała Ci zdjęcie kogoś innego i sprawdza czy np. podobałaby Ci się np. mając nieco więcej kilogramów.
Póki jednak się nie spotkacie, nie radziłabym pisać, że "kocham", "tęsknię" i tym podobne. Jak można kochać kogoś, kogo się w życiu na oczy nie widziało, z kim się nie rozmawiało i nie spędziło choć odrobiny czasu? Wiem, wiem- zdarzają się takie przypadki, ale wątpię, aby tak było w waszej sytuacji. Zastanów się dobrze czy wasz "związek" ma jakąkolwiek szansę.
450km......z tego co piszemy wynika ze powodzenie ma duże....i z tą wagą to tylko tak chyba napisała.........????
Chyba coś może być na rzeczy skoro pytała o tą wagę.
.rozmawialiśmy na gg i mieliśmy się żegnć kiedy ona zapytała czy może jutro zadzwonić.Ja odpowiedziałem że jeśli chce to może....sprawiłem jej przykrość tym że mówiąc że ,,może'' a nie mówiąc że ma zadzwonić bo chcę ją usłyszeć....wysłała mi smsa że sprawiłem jej przykrość i że cisną się jej łzy do oczu.....pisałem że nie chciałem itd ale to nie dawało nic.....po chwili znów mi sms wysłała z zapytaniem co bym zrobił gdyby ona ważyła 80kg....odpisałem jej pytaniem co to ma do rzeczy....chciałem przeprosić za poprzednią rzecz a wpadłem już w następną.......odpisała mi że zawsze pyta o to chłopaków i że zawsze wychodzi prawda czy są szczerzy....stwierdziła że nie jestem szczery i że jestem taki jak reszta....
Wogóle co to za pytanie: "czy mogę jutro zadzwonić?" Poprostu się dzwoni. Chyba, że pracujesz albo byłbyś w miejscu gdzie nie mógłbyś odebrać telefonu. Czepianie się o słówko "może". Myślę, że gdybyś chciał porozmawiać to byś sam zadzwonił, a nie zapewniał dziewczynę, że bardzo pragniesz ją usłyszeć i czekał aż ona jutro zadzwoni. Stąd rozumiem Twoją odpowiedź na jej pytanie.
Ten sms z pytaniem o wagę zupełnie nie rozumiem. Jeszcze ocenianie na tej podstawie: "jesteś taki jak wszyscy". Myślę, że dziewczyna ma problem ze swoją samooceną.
Jak długo już "jesteście ze sobą" ?
Ja nie bawiłabym się w taki "związek" na odległość. Zwłaszcza, że ani razu się nie widzieliście i nie wiadomo czy kiedykolwiek się spotkacie.
Bez spotkań to nie przetrwa.