INFO: temat nie tyczy sie poprzednich i nawiazywany jest z innej beczki.
Pytania zadaje sam sobie od dziecka i dla siebie wszystkie odpowiedzi mam juz od dawna....
Jakie macie teorie na miłość ? Ja jako ogromny realista uważam tak:
Nie istnieje cos takiego jak jedyna milosc
Uwazam ze, Miłość to poprostu uczucie.
Wiele osob sie ze mna nie zgadza i uwazaja ze moje poglady sa chore, lecz czym jest milosc:
milosc to uczucie jakie buduje sie miedzy ludzmi. Mozna wybudowac je tak mocno ze stanie sie
najpiekniejszym uczuciem z wszystkich jakie bedziemy posiadac i tak kochajac mozemy zyc do smierci....
Jednak....
Uwazam ze jesli kocha sie kogos z calego serca oczywiscie nie chce sie nikogo innego....
gdyby zrobic experyment.... i sprawdzic czy dalo by sie kochac jedna osobe maksymalnie, lecz
budowalo by sie uczucia do partnera numer 2, uwazam ze dalo by pokochac sie wiecej niz jedna osobe....
Do czego zmierzam:
Wiele osob mowi ze tak nie jest, a ja na przyklad potrafie pokochac wiecej niz jedna osobe. Nigdy
tego oczywiscie nie praktykowalem. Jak to rozumiem ? Ze moj poglad na milosc to uczucia i gdybym
sobie pofolgowal w zauroczeniu do kolejnej dziewczyny majac swoja partnerke, na pewno po czasie
mial bym problemy z tym ktore uczucie jest silniejsze badz byly by na rowni.
Oczywiscie nigdy i przenigdy tego nie robilem, bo nie poto zyje by ranic swoja polowke lecz po to by budowac
swoja jedyna miłość.
Ci ktorzy tego nie rozumia czesto mowia, ze juz kogos nie kochaja. Zostawiaja kogos dla innej osoby
mowiac ze to nie byla ta milosc. A moim zdaniem nie istnieje cos jak "ta" milosc, istniejemy my i wybor
z kim chcemy byc. Czy kogos szanujemy, dajemy ochrone. Mozna kochac kogos i widziec kogos innego kto
poluje na nas, ten ktos moze byc atrakcyjniejszy 100 razy niz nasz partner lecz nam jest to obojetne
bo traktujemy swoja polowke tak jak chcielibysmy byc traktowani, a bez poswiecenia nie ma istnienia.
Tez to tak widzicie ? Czy wierzycie w czary, jedyna milosc i cos jeszcze ![]()