netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

6 odpowiedzi8 873 wyświetleniazałożony przez SS, 24.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

Witam wszystkich użytkowników tego portalu społecznościowego. Od kilku miesięcy ślędzę mniej,więcej co tutaj się dzieje i spostrzegłem że ludzie również piszą tutaj o swoich problemach,a internauci bardzo im pomagają. Również chciałem prosić o pomoc WAS, poineważ nie mam się do kogo zgłosić z moim problemem. Jestem mężczyzną i może się wydawać wam to dziwne że wchodzę na takie strony, a tym bardziej proszę o rady. Nie mogę polegać w tej sprawie na znajomych ponieważ poprzez plotkowanie i zbęde opinie prawdopodobnie część mojego życia ległaby w gruzach. Więc przechodzę do setna sprawy,mam  prawie dwadzieścia lat i jestem w związku z dziewczyną od ponad trzech lat.  Wydaje mi się że jak na mój wiek to sporo, ponieważ zacząłem tą ?przygodę? w wieku szestastu lat i nie wiem czy to nie był błąd. Jak w każdym związku były wzloty i upadki, chociaż tych gorszych chwil było bardzo mało względem tych wspaniałych. Na początku naszej znajomości, kiedy ją tylko zobaczyłem zakochałem się w niej (chyba) od pierwszego wejżenia. Myślałem o niej całe noce i dnie,czasami ze szczęścia nie mogłem spać i normalnie funkcjonować, ludzie się mnie nie pytali czy coś mi nie dolega. Spotania towarzyskie trwały ponad miesiąc ,nagle nastąpił dzień piąty grudnia, ten dzień był, jest dla mnie bardzo ważny ponieważ zapytałem się wtedy jej czy zostaniemy parą i tak też się stało. Kiedy powiedziała ?Tak? rozpłakałem się ze szczęcia, ponieważ nigdy niedoświadczyłęm takiej radości w moim zwyczajnym życiu,została moją pierwszą dziewczyną. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę, piszę w czasie przeszły, ponieważ teraz tak już nie jest. Każdego sylwestra również spędzaliśmy razem, podczas pierwszego był mój ?pierwszy raz? ,ona miała już partnera seksualnego wcześniej mimo młodzieńczego wieku (jesteśmy w tym samym wieku). Naszego drugiego sylwestra spędzaliśmy w moim mieszkaniu w gonie znajomych i wtedy z kolei nastąpiła jedna z gorszych chwil w moim żyicu, a mianowicie zdrada z moim kolegą. Szczęście w nieszczęćiu polegało na tym że nie było między nimi kontaktu intymnego,a obietnice na przyszłość że zostaną wspaniałą parą itp. Ja to wszystko podsłuchałem stojąc przypadkowo pod drzwiami. Nie będę się nad tym rozpisywał ponieważ zajełoby to z pięć kartek formatu A4. Zerwaliśmy ze sobą,a raczej ja z nią więc nowego roku,pierwszego stycznia nie miałem udanego. Po miesiącu kiedy miałem przysłowiowe doły i jakoś się pozbierałem kiedy nie pisaliśmy ze sobą, nie rozmawialiśmy, ona napisała wiadomośc. Z tekstu wyczytałem że chce się ze mną spotkać i wszystko wyjaśnić. Pomyślałem ok, raz mogę, chciałbym wiedzieć dokładnie dlaczego woli tamtego ode mnie. Na tym spotkaniu wszystko mi wyjaśniła, powiedziała że to był jej największy błąd w życiu i że dalej mnie kocha, no i zgodziłęm się po pwenym czasie na powrót do siebie. Opisałem wam pokrótce nasz związek od rozpoczęcia po dzień dzisejszy.

Był dzień pierwszy maja obecnego roku, nudziłęm się więc wszedłem na czat aby z kimś porozmawiać. Po dwóch godzinach poszukiwań nie znalazłem żadnej ciekawej rozmówczyni, nagle zobaczyłęm pewien nick i pomyślałem sobie ? spróbuje ostatni raz zagadać, jeśli nie to wyłączam to wszystko?, właśnie tutaj nastęuje kluczowy moment. Napotkałem pewną dziewczynę, rok młodszą od siebie, jak zaczęliśmy pisać o 20.00 to skończyliśmy grubo po północy.  Kiedy dobijała godzina pierwsza w nocy i końcówka naszej pierwszej korespondencji poprosiłęm ją o numer telefonu,aby mieć dalszy kontakt ze sobą. Nie liczłem na to aby przpadkowa dziewczyna mi podała swój numer ,ale tak też się stało. Następnego dnia zaczłęo się pisanie smsów, od  rania do późnej nocy, dzień w dzień. Tylko raz między nami doszło do kłótni. Zgadzamy się dosłownie we wszystkim, mamy takie same poglądy na życie, te same upodobania, gusta, lubimy te same zwierzęta. NAPRAWDĘ WSZYTKO ! Pisze mi się z nią, musze to przyznać stety bądź niestety milion razy lepiej niż moją obecną dziewczyną. Ta korespondencja trwa już ponad siedem miesięcy. Moja partnerka wie że z nią piszę i pozwali mi na to ponieważ wie że to tylko koleżeństwo i ufa mi, że nie zrobię żadnego głupstwa. Niestety okłamuję moją dziewczynę że ona ma chłopaka, kiedy to usłyszała to tym bardziej jest spokojna, a koleżankę okłąmuję że nie mam dziewczyny i koło się zamyka. Teraz właśnie dohcodzę do płenty tego wszystkiego co wypisałem . Wydaje mi się jednak że nie kocham swojej obecnej dziewczyny, a było to tylko młodzieńcze zauroczenie. O koleżance myślę jeszcze częściej niż wtedy jak zakochałem bądź zauroczyłem się w mojej kobiecie,a koleżanka mówi mi że jestem najwspanialszym chłopakiem jakiego w życiu spotkała więc moja sympatia nie jest tylko w jedną stronę. Przez ten okres jak ze sobą piszemy czyli ponad siedem miesiecy nie spotkaliśmy się ani razu. Ponieważ ona ma uraz do facetów,nigdy też nie miała chłopaka.  Powiedziała że na pewno,obiecała to iż spotkamy się na wiosnę, więc czekam na to spotkanie. Ona utrzmuje lepszy kontakt tylko ze mną jeśli chodzi o kolegów, z nikim innym się nie spotka(przynajmniej tak mówi,a ja jej wierzę). Myślę że to spotkanie rozwieje moje wątpliwości, bądź zada jeszce więcej pyań. Ona podoba mi się pod każdym względem. Charater ma CUDOWNY !, nigdy nie spotkałem takiej kobiety, piękna jest również jak Bogini i oczywiście bardzo mądra. Właśnie to wszystko stawia mnie pod ścianą. Kiedy wyjechała na wkacje i byliśmy poza zasięgiem telefonu, nie mogłem się doczekać kiedy w końcu znowu napisze.
Wiem że nie jesteście w mojej sytuacji,ale prosze was drodzy użytkownicy forum o pomoc. Nie wiem czy zakończyć epizod życia z moją dziewczyną czy też przynzać się koleżance i zostawić ją w spokoju. Z góry dziękuję za dobre jak i złe opinię, pozdrawiam S.

2

Odp: Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

Jesteś bardzo młody i nie doświadczony, więc może nie masz świadomości, że zdradzasz. Trzeba to będzie wszystko naprostować, bo zaufanie to podstawa. OBIE TERAZ OSZUKUJESZ !!!. Sam chyba nie wiesz jak to będzie dalej i usiłujesz się zabezpieczać na 2 strony. Myślę, że powinieneś wyjaśnić wszystko swojej dziewczynie. Powiedzieć jej o tym swoim zauroczeniu. Przypomnij sobie jak się czułeś po podsłuchaniu rozmowy swojej dziewczyny z kumplem na sylwestrze.
ALE nie rób tego teraz - poczekaj, przemyśl wszystko dogłębnie - wystarczy jak tę hiobową wieść zaserwujesz nieświadomej po sylwestrze...

3

Odp: Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

jak dla mnie powinniscie sie spotkać i sam uznasz jak sie czujesz w jej towarzystwie takie czekanie do wiosny nic nie wniesie a watpliwosci nadal pozostana . nie rozumiem czemu sie nie spotkaliscie przez te 7 miesiecy "? przeciez to masa czasu ...
spotkaj sie zobacz jak bedzie i sam zadecyduj w ktora strone pójść bo ta sytuacja jaka jest teraz nie rozwieje twoich watpliowsci bo jak widzisz przez 7 miesiecy nic sie nie zmieniło a jesli teraz zerwiesz ze swoja obecna dziewczyna albo zostawisz kolezanke mozesz tego załować .

4

Odp: Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

Szczerze? puknij się w głowę i to zdecydowanie dobrze! żeby było dosadnie - nie jesteś uczciwy wobec trzech osób:
- obecnej partnerki,
- wirtualnej koleżnaki,
- SIEBIE.

Zastanów sie czego tak naprawdę chcesz, bo z opisu widać, że relacje z obecną partnerką są na tyle kiepskie, że poszukujesz kogoś innego - uświadom to sobie wreszcie.

Historia kontaktów z wirtualną partnerką jest, poprostu, śmieszna. Sorry, ale jezeli ktoś chce kogoś poznać to nie czeka do wiosny....


konkluzja - chłopie, daj sobie spokój  z pannami, odpocznij, dojdź do siebie i zastanów się tak naprawdę, czego oczekujesz od swojej dziewczyny i co sam możesz jej dać. Tyle w temacie

5

Odp: Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

Chcieliśmy się spotkać ale tak jak pisałem ona ma uraz do facetów z tego co mi tłumaczyła jest to spowodowane tym że ilekroć znalazła sobie kogoś godnego do spotkań to ten ktoś okazywał się draniem. Jeden ją uderzył w twarz,drugi okazał się jednak kimś innym niż jest i też na podstawie ojca że zdradzał jej mamę. Powiedziała że ma hamulce przede mną i boi się rozczarowania ponieważ tutaj jestem wspaniały itp.a na żywo mogę okazać się kimś innym niż jestem w świecie wirtualnym. Właśnie powiedziała że potrzebuje czasu na spotkanie aby sobie wszystko przemyśleć i obiecała że to nastąpi.

6

Odp: Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

...więc po co Ci pisze, że jesteś najcudowniejszym chłopakiem jakiego w życiu spotkała? Tamta dziewczyna wyraźnie chce trzymać się w "bezpiecznej" odległości, strzela gadkami o tym, że się "zraziła" (skąd ja to znam?), ale nadal bajeruje. Przepraszam, ale nie rozumiem jej ani trochę. A Ciebie to już w ogóle- nieźle sobie pościeliłeś: kobieta u boku, która Ci ufa a Ty to wykorzystujesz i jakaś "na boku" z którą możesz przejść etap fascynacji (jaki już przechodziłeś 3 lata temu), tyle, że z "nową" dziewczyną.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem czy kocham dziewczynę czy koleżankę ..........

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026