netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

13 odpowiedzi3 926 wyświetleńzałożony przez crazymajka, 14.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

Hej.
Znowu to zaglądam gdyż nie umiem sobie poradzić ze wszystkim sad jak już kiedyś pisałam, jestem szczęśliwa z panem M. jest cudownie!! troszczy się o mnie, jest czuły, zawsze wysłucha,pomoże, jeździ ze mną po doktorkach, robi wspaniałe śniadanka, podnosi na duchu... bajka.. w którą ja nie wierzę...
ostatnio dużo gadaliśmy o ślubie.. zaręczynach... bardzo tego chciałam.. ciągle trułam jego pupe o zaręczynach...on mówił,że to zrobi ale chce by to była niespodzianka.. i mam być cierpliwa.. codziennie powtarza,że kocha że chce być ze mną...
Jesteśmy ponad 5 miesięcy razem.. choć 2 lata temu już byliśmy razem... ale cały czas wiedzieliśmy,że jesteśmy dla siebie... ale życie sprawiło,że znów jesteśmy razem i jestem BARDZO SZCZĘŚLIWA!!
Wychowałam się bez ojca, jestem benkartem ( nieślubnym dzieckiem) dzieckiem z pękniętej gumki, niestety nie umiałam sie z tym pogodzić, gdy ojciec pow. że NIGDY MAMY NIE KOCHAŁ... że NAWET MAM NIE MARZYĆ BY PRZYJECHAŁ DO MNIE NA ŚLUB....wiem,że ma inną rodzine, dzieci.. oni byli pierwsi ode mnie.. to ich zdradził.. ale ja jestem człowiekiem nie maszyną..ale nie o tym temat...


problem w tym,że czuje jakbym musiała ZASŁUŻYĆ NA MIŁOŚĆ PANA M... nie wierze,że może on mnie kochać tak ot..co... muszę być dobra, uszczęśliwiać go.. gdy popełnie błąd przeraźliwie się boje,że odejdzie... chyba jak ojciec choć i tak go nie było.. uciekł przed moimi narodzinami...
Pogodziłam się z sytuacją życiową.. tatą itp. ale gdy związek się pojawił.. zaręczyny w planach.. ogarnia mnie strach... nie uśmiecha się to sądze,ze to moja wina!! coś źle zrobiłam!!odejdzie...

tłumacze sobie,że on naprawde kocha... czuje to.. choć "głos" w główce szepcze inaczej...


rozmawiałam z nim o tym... ale mu trudno w to uwierzyć... nawet rozpętałam kłótnie po to by zastanowił się.. czy może nie jest z litości ze mną,że tak bardzo pragnę być kochaną i kochać...

poradźcie coś..........cokolwiek...


proszę.

2

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

Ja myślę, że przydała by Ci się pomoc psychologa. Nie dziw się, że chłopak Cię nie rozumie, bo on nie ma takich doświadczeń jak ty. Nie męcz go, "pomęcz" psychologa - to jego praca. On Cię zrozumie i pewnie dużo Tobie wytłumaczy. Skorzystaj z fachowej pomocy, będzie Ci/Wam łatwiej. Jeszcze będzie dobrze, uszy do góry big_smile

3

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

crazymajka, to co czujesz to efekt tych toksycznych treści, które otrzymywałaś od dziecka. Słów o bękarcie, pękniętej gumce itd. To podkopało twoje poczucie wasnej wartości i czujesz, że nie zasługujesz na miłość, chociaż nie jest to prawda!!!!! Koniecznie poszukaj psychologa, który pomoże ci sie z tym uporać. Twój partner tego nie zrozumie, bo dla niego jesteś najcudowniejsza, najwspanialsza! Poza tym w relacji między dwojgiem zakochanych nie ma miejsca na psychoterapię.

4

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

tak jak już dziewczyny pisały wyżej - idź do psychologa.

i nie myśl o sobie tak krytycznie smile masz mężczyznę, który cie kocha, chce z tobą stworzyć rodzinę. ciesz się tym smile a swoje niepokoje i leki zostaw za drzwiami gabinetu psychologa.

dobrze będzie smile

5

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

dziękuję kochane za miłe słowa.
podejżewałam ,że polecicie mi iść do psychologa.. lecz byłam.. u różnych.. i tych prywatnie.. i tych publicznie.. NIC NIE DAŁO!! chorowałam na anoreksje.. sama z tego wyszłam... poukładałam sobie wszystko w główce i udało się smile przytyłam i jestem zadowolona z tego jak wyglądam a nie stać mnie na psychologa nie wiadomo jak drogiego.. mieszkam tylko z mamą...
zresztą nie wierze w nich.. dlatego chciałam wszystko sobie sama poukładać.. i tak też się stanie.. zwalcze ten lęk.. ale nie wiem jeszcze jak... moje koleżanki wyszły za mąż.. mają rodziny i czasu na babsie rozmowy nie ma... jest tylko pan M i mama, która stara mi się wszystko wytłumaczyć ale ona i zresztą nikt nie zrozumie jak się czułam mając 11 lat i słyszeć takie słowa.
dziś ojciec dzwonił z życieniami świątecznymi... powiedziałam mamie wczoraj,że jeśli zadzwoni nie chce z nim rozmawiać.. i udało się... nie rozmawiałam.. przez niego mój świat damsko-męski nie potrafi powtać.. jest skrzywiony hmm nie wiem jak mam kochać.. staram się jak mogę.. ale myślę jakby mi ciągle nie wychodziło...

a jeśli rozstaniemy sie znowu... ?:(

6

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

proszę.. "porozmawiajcie ze mną" czuje się samotna... sad

7

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

crazymajka skoro twój facet się o ciebie troszczy, mówi,że mu na Tobie zależy i nie dajE żadnych powodów,że jest inaczej to JEST WSZYSTKO W JAK NAJLEPSZYM PORZĄDKU : ! CZUJESZ SIĘ TAK BO NIE MIAŁAŚ DOBRYCH RELACJI ZE SWOIM OJCEM
ALE TO NIE ZNACZY,ŻE TWÓJ FACET CIĘ ZOSTAWI KIEDYŚ, BO TERAZ TAK SIĘ TOBIE WYDAJE
UŚMIECHNIJ SIĘ, MASZ FAJNEGO FACETA smile smile CIESZ SIĘ TYM I NIE ZAPRZĄTAJ SOBIE GŁOWY ZŁYMI MYŚLAMI, BO TO DO NICZEGO NIE PROWADZI, NO JEDYNIE DO ZAŁAMANIA, A PO CO CI TO ???
ŻYCIE JEST ZBYT KRÓTKIE I ZBYT CENNE !!! smile

8

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

Wierzę że ejst ci ciężko, może masz jakąś przyjaciółkę która cię wysłucha i pozwoli spojrzec na to wszystko z innej perspektywy...
a mama? masz  z nią dobry kontakt?

9

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

ale pan M już kiedyś odszedł ode mnie.... 2 lata temu odszedł... nie dogadywaliśmy się... byliśmy dziecinni, niedojrzali, byliśmy w innych związkach, ale utrzymywaliśmy kontakt no i wróciliśmy do siebie... i teraz wiem,że DOBRZE SIE STAŁO!! jest cudownie... zrozumieliśmy gdzie popełniliśmy błędy i teraz jest jak w bajce.. też są kłótnie... ale uwarzam,że to normalny zdrowy związek smile

z mamą? bardzo dobry kontakt... tłumaczy mi,że powinnam olewać ojca.. że nie przejmować się nim, że jest daleko bo w Niemczech i nic się wtrącać nie będzie jeśli nie pozwolę, powinnam być dyplomatką.

Jestem BARDZO SZCZĘŚLIWA! znalazłam kogoś kogo ZAWSZE SZUKAŁAM! ale mam sama problem... przerażliwie boje się zrobić coś złego.. boje się,że jeśli płaczę często bo taki okres to on odejdzie, bo jestem za słaba i zła.


Jeśli nie dam mu wystarczająco dużo seksu, odejdzie bo nie będzie zadowolony- to mężczyzna
Jeśli nie poradze sobie np: w pracy, to uzna,że mam dwie lewe ręce i odejdzie bo kto z taką niezaradną będzie?
Jeśli powiem,że coś mi nie pasuje.. czy w nim.. czy choćby o problemach w rodzinie to uzna,że jestem depresyjna i odejdzie bo uzna,że jestem psychicznie chora... sad



"Benkarty muszą zasłużyć na miłość... nikt nie kocha je za nic... tak ot co..." tak sama o takich dzieciakach jak ja myślę.. brutalnie... wiem... może chce by pan M zburzył to zdanie w jakiś sposób... a on biedny nie rozumie mnie.... jakbym mówiła do niego w innym języku.. a tak potrzebuje zrozumienia.. wytłumaczenia choćby milion razy,że jest na odwrót...

10 Ostatnio edytowany przez anka1234 (2010-12-15 22:00:46)

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

Ja bym raczej radziła ci sie obudzic i cieszyc tym co masz i kogo masz!
bo uwierz zaczniesz wierzyc w te swoje słowa zaczniesz go to tego pzekonywac i na własne zyczenie wszystko rozwalisz ale moze nie bedzie juz wtedy powrotu i pomysl sobie co wtedy zrobisz...jak bedziesz cierpiec, ze juz nigy go niepocalujesz ,,wiec sie ogarnij i żyj!i ciesz sie ze masz kogos tak wspanialego i nieprobuj zespuc czegos na sile....bo jesli tak masz robic to lepiej od niego odrazu odejdz.takie moje zdanie.
i tak masz racje-odejdzie,jak go bedziesz neiustannie przekonywac ze nie jestes nic warta!

11

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

a jak się obudzić?? tak poprostu przestać myśleć o złym.. tylko o dobrych stronach??

12 Ostatnio edytowany przez anka1234 (2010-12-16 21:07:16)

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

tak-myślec o dobrych jeśli nie robi nic takiego co cie krzywdzi....i pasuje ci on jako twoj mezczyzna...wiesz tak bywa -nawet czeto ze jak sie wmawia cos komus to wreszcie zaczyna w to wierzyc i tez mu sie odechciewa..przyklad...w moim-juz bylym zwiazku ciagle czegos szukalam-ze cos jest nie tak,ze on mnie napewno nie kocha ble ble ble zrywalam proponowalam bysmy byli przyjaciolmi itd a mu bylo dobrze...wreszcie zabral zabawki i juz nie jest ze mna i zapewne nigdy juz nie bedzie....
co wg ciebie jest lepsze...cieszyc sie tym co masz i korzystac z tego?(jak cos ma sie zdarzyc to i tak sie zdarzy) czy smęcic myslec niepotrzebnie...powiedz mi....co bys zrobila gdyby on teraz przyszedl i powiedzial tak-,,wiesz?masz racje ciebie niemozna kochac niezaslugujesz na to itd''skoro mi tak wmawiasz utwierdzasz mnie w tym to napewno tak jest i by odszedl'' wiesz co bys wtedy zrobila,,,?chyba,umarla; z rozpaczy..wiec naprawde korzystaj z zycia z tego co masz i ciesz sie i co najwazniejsze żyj!bedziesz sie martwic wtedy kiedy naprawde przyjda prawdziwe problemy....:)

a jesli cie naprawde kocha to napewno nie odejdzie ja bedzie zbyt malo sexy albo jak bedziesz miec gorszy dzien,przestaanie kochac jak go bedziesz wciaz przekonywac ze to nie to!

13

Odp: OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

Też długo bałam się miłości, wolałam odejść niż być zostawioną, niestety skrzywione dzieciństwo i ojciec którego zachowania tak mnie ukształtowały. Przez to miałam dużo problemów.
Pamiętaj!To wszystko to głupie schematy w naszych głowach, zamiast zastępować je innymi i pracować na sobą, cały czas wzmacniamy te stare programy, karmimy je energią. Zacznij na przekór wszystkiemu co podpowiada Ci twój rozum myśleć pozytywnie, poświęcaj temu pozytywnemu myśleniu więcej czasu. Na jedną myśl negatywna myśl dwie pozytywne na siłę aż wejdzie Ci to w krew. Pamiętaj twój umysł nie jest doskonały! Traumy z dzieciństwa są jak znaki ostrzegawcze które wyłaniają się nawet kiedy wszystko wokoło jest dobrze....bo jest za dobrze więc coś jest nie tak! Przerzuć myślenie na czyny, więcej działania niż myślenia. Otwórz się na miłość w pełni na taką jaka jest, pokochaj swój lęk, kiedy go pokochasz zaakceptujesz on zamieni się w spokój i przestanie być Twoim wrogiem. Ja dziś jestem wolna od niego smile

pozdrawiam

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » OSZALEJE!!! co ja mam zrobić??? niszcze miłość...bo boje się...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026