netkobietyWszystkie działy
Psychologia

tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

11 odpowiedzi4 818 wyświetleńzałożony przez martyna2010, 09.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Dzisiaj jestem tak rozbita, że nie wiem od czego zacząć.
Starałam się być optymistką, myśleć pozytywnie i do pewnego czasu mi się to udawało.
Ale teraz już nie daje rady.
Może postaram się zacząć od początku.

Skończyłam pewną znajomość. Byłam pewna, że robię dobrze i wyjdzie to dla mnie pozytywnie. Jakże się myliłam. Dopiero po definitywnym zakończeniu zrozumiałam, że tak naprawdę zrobiłam coś, co wcale mi nie wyszło na dobre. Odżyły we mnie wspomnienia, uśpione uczucia i teraz wiem, że wcale tego nie chciałam. Przestaliśmy się spotykać, ale wciąż mieliśmy do siebie numery gg. Kasowałam je czasami i wpisywałam (bo znałam na pamięć). Miałam nadzieję, że jeszcze czasem napisze do mnie. A on chyba sprawdził, że skasowałam jego numery i kilka dni temu skasował mój numer. I to jest pewnie definitywny koniec,bo on mojego numeru już nie ma. I pewnie w ustawieniach ma, żeby pokazywać status tylko znajomym.

Następstwem tego było kilka przeryczanych nocy, pójście do szkoły niewyspaną, z zapuchniętymi oczami. Nieskupianie się na lekcjach, pogorszenie w nauce. Na nic nie mam ochoty, nie chce mi się jeść, spać, chodzić do szkoły. nic.
I nie zapowiada się narazie, żeby cokolwiek miało się zmienić na lepsze.
Nie wiedziałam, że będzie tak ciężko.

Już sama nie wiem co robić.

2

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Powód rozstania jaki był?
Brakuje Ci jego czy chłopaka?
Telefonu nie masz do niego?

3

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Kochana... przykro mi...
Zdaję sobie sprawę jak musi być Ci ciężko...
Po każdym rozstaniu odczuwamy pustkę i mamy wątpliwości, czy dobrze zrobiliśmy. Niestety ale praktycznie zawsze utrata kogoś, kto jakiś czas był nam bliski, jest związana z cierpieniem. Nie znam innego sposobu jak tylko to przejść. Czas leczy rany. Spróbuj zająć się czymś innym, znaleźć sobie zajęcie. Definitywnie skasuj jego nr gg i nie zadręczaj się tym bo będzie Ci jeszcze trudniej

4

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Ostatnio czytałam ciekawy artykuł jak to bardzo  kobiety idealizujemy związki, które same skończyły i ile z nich uważa, że poprzedni partner (a nie ten obecny ) był ich ideałem. W takich chwilach warto pomyśleć dlaczego to jest nasz "były " mężczyzna. Przecież musiały być ku temu ważne powody. Poza tym usłyszałam mądre zdanie od kumpla - "kobiety zawsze uważają za idelany swój poprzedni związek ,a mężczyzni ten następny".

5 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-09 20:05:33)

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Alaclaudie Nie byliśmy w związku. Jeszcze. Czuliśmy coś do siebie, ale chcieliśmy bardziej się poznać. Spotykaliśmy się i często rozmawialiśmy. Z racji tego iż chodzimy do innych szkół rzadko się spotykaliśmy. Biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy w liceach i jest tam mnóstwo nauki, to zazwyczaj zostawały nam rozmowy na gg. Spotkania były bardzo rzadko,gdyż nie zawsze jest czas. Ale gdy było więcej wolnego czasu od szkoły, spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. Nie byliśmy w związku,żeby mieć  jakieś zobowiązania wobec siebie, ale coś między nami było. Zalezało mu na mnie. Z wzajemnością.

Brakuje mi tego chłopaka jako osoby. Facet jest wartościowym, wspaniałym człowiekiem, ze świetnym charakterem i to w nim bardzo cenię.

Nr tel mam do niego. Ale mamy z innych sieci,bardzo rzadko do siebie pisaliśmy. Chyba tylko wtedy jak nie mogliśmy gadać na gg. Więc głupio by mi było pisać do niego na tel. Nie,to odpada.

Cameron i Bazyliszka - może go idealizuję. Z pewnością tak jest. Ale nie potrafię wmówić sobie jaki on był zły bo i tak w  to nie wierzę. Zawiódł mnie kilka razy, ale nie zrobił jakiejś niewybaczalnej rzeczy.

Mam dosyć tego stanu, w jakim teraz się znajduje. Wiem, że tylko ode mnie zależy, ile ten stan będzie trwał. Ale nie potrafię ot tak zapomnieć, jakby nigdy nic nie było.
Chciałam to wszystko z siebie wyrzucić pod wpływem emocji, pisząc mu to wszystko,co we mnie siedzi, ale wiem, że emocje to zły doradca. I chyba jednak poczekam, aż się trochę uspokoję.

Tylko co dalej? Czy warto zacząć się starać naprawić tę znajomość? Czy sobie odpuścić i (może) żałować, że się nie spróbowało? Może któraś z Was była w podobnej sytuacji?

A może np. za jakiś tydzień wyślę mu życzenia na święta? I wtedy będzie miał mój numer - jak będzie chciał odnowić/naprawiać tę znajomość to będzie pisał, a jak nie to nie. Przynajmniej będę wiedzieć, że próbowałam. Czy to zły pomysł ?

6

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Mieliśmy tel w innych sieciach... Czy to nie jest aby trywialne???
Wiesz nie byliście ze sobą, tak więc jak mogliście zerwać??

Jeśli brakuje ci tego faceta jako osoby i chcesz z nim być.
To dziewczyno weź po prostu telefon i zadzwoń do niego pod byle pretekstem.
Mam ochotę porozmawiać bo mi smutno, lub coś...
Jeśli naprawde coś do niego czujesz, to raczej kilka groszy na tel. jest warte tego aby walczyć o niego.

Następna wiadomość tutaj powinna brzmieć "Jesteśmy umówieni na kawę, idę jutro.. " smile

7

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

abi85 rzeczowo i konkretnie big_smile popieram smile

W związku z tym pojawiają się juz dwie opcje :
1. jutro kawa
lub
2. poszukaj sobie innego gadulca do towarzystwa

( kiedyś sto lat temu też miałam takie gg- zauroczenie . Nasza znajomość właściwie tylko na tym sie opierała, ale jak to przeważnie robią kobiety, ja również dała sie wpędzic w pułapkę przyzwyczajenia- czyli sama sobie w głowie stworzyłam coś , co nie miało miejsca. Facet miał niezły ubaw. Aż wreszcie mnie to przestało bawić i znalazłam sobie człowieka z krwi i kości. Wtedy okazało się , że ten się smieje ,kto się śmieje ostatni. Piszę Ci to , żebyś może spojrzała na swoja sytuację z ciut innej strony ).

8 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-10 18:55:57)

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Dziękuję Wam za rady.
Abi, nie zerwaliśmy, bo nie byliśmy w związku. Po prostu zakończyłam znajomość jeśli to tak można nazwać. A teraz żałuję.

Bazyliszka, dobrze, że opisałaś swoją historię. Te kilka zdań jest naprawdę dla mnie ważnych. smile

Może zrobię błąd, i pewnie tak będzie, ale uznałam, że nie chce się mu narzucać/ kompromitować się i chyba najlepiej będzie jeśli zapomnę. To takie dzisiejsze przemyślenia. Miałam cały dzień wolny, gdyż nie byłam w stanie pójść do szkoły więc miałam dużo czasu żeby pomyśleć. Zmieniam zdanie z minuty na minutę, raz jestem pewna, że napisze pod byle pretekstem, a raz twierdzę, że nie będę się narzucać. Teraz daje sobie sama czas. Jeśli będę w stanie zamknąć przeszłość to po prostu ją zamknę, natomiast jeśli nie będę mogła bez niego wytrzymać, to napiszę i nie będę sobie pluć w brodę, że nie starałam się naprawić naszych relacji.

Nie wiem, czy to dobry pomysł, czy nie. Ale jestem pierwszy raz w takiej sytuacji,kiedy nie wiem co mam robić, co byłoby najodpowiedniejsze, co zrobić,żeby potem nie żałować. Chyba muszę uporządkować najpierw swoje uczucia i uświadomić sobie,co tak naprawdę do niego czuję.

9

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Zawsze cierpimy gdy sie rozstajemy. To napewno boli i dreczy.  Bo w koncu lacza nas mile i cudowne chwile, choc tez i napewno przykre..Wtedy wszystko wali sie nam na glowe , smutek i watpliwosci  czy decyzja o rozstaniu byla dobra itd. Ale  otrzezwienie i UWOLNIENIE sie od obciazenia psychicznego przychodzi  wraz z uplywajacym czasem i innym spojrzeniem na ten zwiazek. I wszystko naprawde wroci do normy. A slonce i powracajacy OPTYMIZM  znajdzie  byc moze nowa wartosciowsza MILOSC? Zycze szczescia i radosnego patrzenia w nadchodzaca przyszlosc.

10 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-12 17:57:58)

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Dziękuję Kika Kominiarska. smile
Zdaję sobie sprawę, że po "zerwaniu" jest jakaś masakra. Ja już trochę się ogarnęłam, potrzebowałam czasu,żeby sobie wszystko ułożyć. A i tak jeszcze mam bałagan w głowie.
Najgorzej jest, kiedy przypominam sobie właśnie te dobre chwile. I wtedy się zastanawiam,że może popełniłam błąd,kiedy podjęłam decyzję o skończeniu tej znajomości. Przecież byłam z nim taka szczęśliwa.
Z kolei kiedy pomyślę, ile razy się zawiodłam na nim i wszystkie sytuacje, w których nie był wobec mnie w porządku(nie było ich wiele,ale jednak były), to jestem pewna,że podjęłam słuszną decyzję.

A teraz sama nie wiem. Jakie to jest głupie uczucie, kiedy tak naprawdę nie wiem, co czuję. I nie mogę sobie tego wszystkiego ułożyć. Staram się myśleć pozytywnie, ale nie bardzo mi się to narazie udaje.
Musi minąć trochę czasu żebym uświadomiła sobie  co tak naprawdę do niego czuję.
A na dzień dzisiejszy cieszę się, że moje samopoczucie jest już trochę lepsze. smile

11

Odp: tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Ale z jakiego powodu urwalas z nim kontakt? To jest kluczowe pytanie. Fajnie by bylo, jakbys podala wiecej szczegolow wink

Nie wiem, w jakich sprawach cie zawiodl, ale czlowiek jest tylko czlowiekiem i w niektorych przypadkach warto byc wyrozumialym. Moze mial jakies uspraweidliwienie, ''powod', by cie zawiesc. Mysle, ze zazwyczaj pytanie brzmi, czy mu na tobie zalezy wink I ze nawet nie same zawody tak bola, tylko to, ze zaraz wydaje sie czlowiekowi, ze temu drugiemu juz nie zalezy..

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » tracę optymizm. dzień po dniu wszystko mi się wali.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026