netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

46 odpowiedzi9 107 wyświetleńzałożony przez ghost22, 03.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Witam:-)

Nigdy nie powiedziałbym,że będę pytał na forum i to w dodatku kobiecym.No ale kogo mam spytać jak nie Was.A mianowicie.

W jakiś sposób nie wiem jaki moje znajomości z kobietami kończą się tak szybko jak zaczynają.Nie ważne kto komu pierwszy wpadnie w oko i tak dłużej niż 2 miesiące znajomość nie trwa.Dodam,że to nie ja zakańczam te znajomości tylko kobiety.Przez pierwsze dni są moją osobą zachwycone,chcą jak najczęstrzych spotkań,dzwonią,piszą smsy,a z biegiem czasu wszystko "przygasa"do tego stopnia,że nie wiadomo po co się ze mną taka dziewczyna spotkała,rozmowa się już nie klei jak na początku,również cała randka to jak spotkanie raczej z kimś obojętnym.
Mam wtedy wrażenie,że dziewczyna spotyka się ze mną z litości.

W mom życiu miałem już takie cztery sytuacje,żadna znajomość nie trwała dłużej niż 2 miesiące i stąd mój temat,ponieważ nie wiem czy to ja nie spełniam ich oczekiwań czy mam po prostu pecha jak do tej pory?

Przez to właśnie obniżyła się trochę moja samoocena,biorę sobie to za bardzo do siebie,że to może jednak ze mną coś jest faktycznie nie tak.

Opisze swój wygląd zewnętrzny,będziecie mieć jako taki obraz o mnie:
-brunet,
-oczy brązowe,
-186cm wzrostu,
-sylwetka wysportowana(regularnie piłka nożna i basen)

Z tego co słyszałem od kobiet to jestem do "schrupania" i sam się tak czuję więc nie wiem gdzie jest przyczyna?

Co do charakteru który jest równie ważny to słyszałem tylko pozytywne komentarze żadnej krytyki.

Ja chyba nie rozumiem kobiet?

2

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

same pozytywny, żadnej krytyki powiadasz? hmmm... jasne wink

Co do opisu Twojego wyglądu to wyglądasz dokładnie tak jak mój mąż big_smile Mariusz to Ty?? big_smile

sory ;]

Otóż sądzę, że skoro, jak sam twierdzisz, z wyglądu jesteś do schrupania to przyczyną jest z pewnością Twój charakter smile Na pewno nie jesteś ideałem. Może jesteś nudny? Może zbyt wcześnie się poddajesz? Często jest tak, że na początku związku jest fascynacja, a gdy już po miesiącu fajerwerki ucichną to nie ma co robić. Samym wyglądem kobiety nie zatrzymasz wink Napisz może jaki jesteś w związku? Co robisz na początku i potem by zatrzymać kobietę? wink

3

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Dzięki za odpowiedź.

Mariusz to nie ja,powiem więcej żony też nie mam hahahaha.:-)

Pewnie,że nie jestem ideałem to oczywiste.
A jeśli chodzi o charakter to spóbuję go opisać:
-duuuuuuuuuuuże poczucie humoru,
-jestem uparty,
-raczej nieśmiały(na początku znajomości),
-na codzień spokojny,zwariowany(jak się głupawka włączy),
-ciągły optymista

4

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

a wady?

5

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Wady?Posiadam oczywiście,że tak,ale myślę,że nie są one na tyle duże aby tak wpływały na znajomości z kobietami,a może się mylę.A więc tak:

-jestem uparty(trochę wada jak i zaleta Np:Jak sobie coś zaplanowałem na daną godzinę czy dzień to tego nie zmienię bo tak chce dziewczyna),
-za dużo mówię czasem i ciężko mi przestać,
-czasem zapominam o czymś co obiecałem,ale żadko to się zdarza,
-potrafie się spóźnić(jak każdy chyba),
-wymądrzam się czasem.

Więcej "grzechów" nie pamiętam,ale pracuję nad każdą wadą i staram się.Myślę,że nie jest ze mnie jakiś ciężki przypadek.

Nie wiem z czego to wynika,może jestem za bardzo poukładany?
Te wady w porównaniu do wad znajomych to małe piwo.

Nie jestem sfrustrowany tym faktem,ale cztery razy podobne zakończenie znajomości to ciężko o przypadek.

6

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

nie jesteś przypadkiem typem kozaka, który najbardziej ze wszystkich lubi sam siebie? smile
Mam takie wrażenie od pierwszego posta, że próbujesz się wyidealizować. Na forum jesteś jak najbardziej anonimowy i jeśli chcesz by ktokolwiek Ci pomógł się zmienić i znaleźć przyczynę problemu, musisz być szczery.
W czym mam Ci pomóc skoro jesteś taki fajny? Oczekujesz, że napiszę, że to w tych dziewczynach jest problem i tak naprawdę każda chciałaby Cię mieć, bo jesteś "do schrupania" ?

Sory za szczerość

7

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Nie przepraszaj za szczerość,dobrze że piszesz tak jak to widzisz;).

Czy jestem typem "kozaka"?Nie czuję abym nim był,ja to w ogóle jestem raczej spokojny,a na początku znajomości to aż za bardzo.
Gdybym tak bardzo był egoistą i nie widział u siebie wad to na forum tutaj nie napisałbym,tylko od razu uznał,że to wina kobiet,a nie moja.

Innych wad u siebie nie zauważyłem,jeśli miałbym inne to bym je wymienił.

Może faktycznie te kobiety oczekiwały czegoś więcej od faceta?Czyli ode mnie.

8

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Jakie powody zerwania podawały te laski?

9

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Więc tak dwie mówiły,że to jeszcze za wcześnie ponieważ są po długich związkach i ciężko im jeszcze z kimś być(prawie,że identyczny tekst u obu).
Kolejna mówiła,że jestem za dobry dla niej???????Rozumiesz coś z tego?

I ostania znajomość(prawie dwa miesiące)umówiliśmy się na spotkanie więc przyszedłem na miejsce i dostałem smsa a w nim,że to nie ma sensu???Żadnego konkretnego powodu nic,nie odbierała później telefonu,na smsy też zero odpowiedzi.

Wytłumacz/cie jeśli potraficie.Nie dostałem żadnej tak na prawdę informacji dlaczego,tylko tzw:Stare śpiewki.

10

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

hmmmmmmm, a mozę za bardzo pokazujesz, że Ci zależy smile za bardzo się starasz... wiem, to głupie, ale wiesz, jak to jest i z dziewczynami i facetami. Kazdy lubi troche pozdobywac...

11

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

To raczej one się bardziej starały,ja nie tak bardzo.Choć oczywiście z mojej strony również było zaangażowanie.

Jeśli chodzi o te zdobywanie to rozumiem jeśli ktoś to robi w konkretnym celu np:Zaciągnąć kogoś do łóżka,a nie spotykanie się dla samego spotykania,sorry,ale to dla mnie jest zachowanie bardzo dziecinne,być może tak było nie twierdzę,że nie,ale jak dla mnie to jest dziecinada,a nie zdobywanie.

Jeszcze duuuuużo wody w Wiśle musi upłynąć zanim zrozumiem
Was kobiety.

12

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Zdobywanie kobiety to nie jest robienie wszystkiego by zaciągnąć ją do łóżka yikes NotAgirlNotYetAwoman na pewno nie miała tego na myśli. Zdobywanie kobiety to staranie się o jej zaufanie, miłość.... całe życie facet powinien starać się o kobietę, nawet jeśli jest z nią w związku 30 lat. Powinien ciągle udowadniać jej swoją miłość. I ciągle walczyć o nią jak gdyby miała zaraz zwiać smile

13 Ostatnio edytowany przez ghost22 (2010-12-04 12:39:07)

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Ja podałem tylko taki głupi przykład,również nie po to spotykałem się z tymi kobietami,aby zaciągnąć je do łóżka.

cameroon napisał/a:

Zdobywanie kobiety to staranie się o jej zaufanie, miłość.... całe życie facet powinien starać się o kobietę, nawet jeśli jest z nią w związku 30 lat. Powinien ciągle udowadniać jej swoją miłość. I ciągle walczyć o nią jak gdyby miała zaraz zwiać .

O tym nie piszę ponieważ to jest oczywiste.Ale i tak zwiewają.

Widzisz ja to jestem chyba ciężki przypadek;).

14

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Ciężki bo sam nie widzisz w sobie problemu. nie wiem jak Ci pomóc

15

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Może po prostu trafiłeś na niewłaściwe kobiety, które jeszcze nie są gotowe na prawdziwy związek.
Musisz chyba szukać dalej. Nie zniechęcaj się po kilku nieudanych znajomościach smile.
Albo byłeś nadgorliwy i jakoś zniechęciłeś je tym.
Uwierz mi, czasami zbytnia nadgorliwość może zrażać, bo kobiety mogą myśleć, że jesteś facetem dominującym i to może je przestraszyć smile

16

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

nie jesteś przypadkiem typem kozaka, który najbardziej ze wszystkich lubi sam siebie? smile
Mam takie wrażenie od pierwszego posta, że próbujesz się wyidealizować. Na forum jesteś jak najbardziej anonimowy i jeśli chcesz by ktokolwiek Ci pomógł się zmienić i znaleźć przyczynę problemu, musisz być szczery.
W czym mam Ci pomóc skoro jesteś taki fajny? Oczekujesz, że napiszę, że to w tych dziewczynach jest problem i tak naprawdę każda chciałaby Cię mieć, bo jesteś "do schrupania" ?

Czasem na naszym forum brakuje konsekwencji.  Jak jakiś inny pan napiszę, że ma problem z kobietami i po użala się nad sobą jaki to jest do niczego, etc etc? to zraz większość piszę, że na pewno nie jest tak źle, że to nie jego wina?bla bla bla.
A Jak pojawi się ktoś jak Ghost i napisze o sobie pozytywnie to zaraz, że jest gburem i samolubem.


Widać, że bardziej lubimy pomagać osobom zakompleksionym.  Jeśli chcesz mieć dobry start na forum zacznij od tego jak życie kopie Cię po? i jaki jest z Ciebie beznadziejny przypadek a od razu pojawi się grono pocieszycielek ,które Cię skutecznie podbudują .


Ghost jeśli przy Nicku cyferka 22 oznacza Twój wiek to jak się domyślam Twoje potencjalne kandydatki są od Ciebie młodsze. A jak są młodsze to przeważnie chcą jeszcze poszaleć i nie myślą o wiązaniu się na stałe.

17

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Ghost czytam Twoje posty, i zastanawiam się już od wczoraj co Ci odpisać.
Z opisu wydajesz się w porządku, być może nie zauważasz jeszcze wszystkich swoich wad, a może po prostu za małą uwagę przywiązujesz do poznania oczekiwań kobiety i przez to nie zauważasz różnego rodzaju sygnałów które wysyłają i czego oczekują. Może to też trochę kwestia Twojej upartości, bo cóż większość kobiet posiada też tą cechę i bywa że przez to trudno się dwóm osobą dogadać nawet na jeszcze bardzo początkowej znajomości.
Nie wiem jak wygląda Twoje staranie się o kobietę, czy jej traktowanie już na spotkaniu, więc się nie wypowiem, ale jest taka kwestia że jeśli kobieta ma jakiś uraz z przeszłości to jeśli facet zbyt mało się stara to jej wszelkie możliwości obdarowania uczuciem odchodzą, tak samo jest gdy facet wydaje się zbyt dziecinny i niedojrzały (ale to chyba Ciebie nie dotyczy skoro twierdzisz że jesteś poukładany). Myślę że te znajomości o których mówisz to w dużej mierze po prostu źle trafiony obiekt zainteresowania. Bo gdyby było inaczej to znajomości jeśli by się nawet kończyły to w inny sposób(głównie mówię o tym spotkaniu gdzie poszedłeś i dostałeś tylko esa że jej nie będzie).

Pamiętaj, znajomość zależy od wielu czynników, nawet od miejsca gdzie się poznaliście, od tego jak często sam z inicjatywy piszesz, jak zachowujesz się na spotkaniu, ile czułości okazujesz, jaka jest Twoja postawa i mowa ciała.
Pracuj nad sobą i nie poddawaj się, ale nie szukaj czegoś na siłę, co nie znaczy że masz w ogóle tego nie robić smile

Wiesz ja trochę Cię rozumiem, bo ja jestem często odrzucana przez facetów, co gorsza zawsze wtedy kiedy mi zaczyna zależeć. Po długim związku ciężko było się przełamać, a gdy już się zakochałam, zauroczyłam zostałam odrzucona dość brutalnie hmm późnij długo nic lub zupełnie krótkie znajomości i kolejne odrzucenia lub moje odrzucanie, a teraz znów ktoś nie interesuje sie mną tak bardzo jak ja nim, mimo że zupełnie czego innego można by sie było spodziewać po zachowaniu. I cóż jestem świadoma swoich wad i zalet, czasu jaki już moje porażki trwają, i ludzie w około mnie nie rozumieją tego faktu.
Więc nie jesteś sam smile

18

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

A mi sie wydaje, ze on byl za dobry po prostu. Nudzil im sie i nie chcialy go zranic.
Ja tam lubie 'dobrych' facetow, ale sa takie, ktore szukaja tylko bad boyow. Moze tylko takie maja smialosc podrywac ;P Sprobuj sam zaczac znajomosc z jakas dziewczyna, moze trafisz lepiej niz gdy 'same cie wybieraja' wink

Kami lub inne dziewczyny tez moga miec racje. To jest taki przypadek w ktorym musimy zgadywac tongue

19

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?
apoteoza23 napisał/a:

nie jesteś przypadkiem typem kozaka, który najbardziej ze wszystkich lubi sam siebie? smile
Mam takie wrażenie od pierwszego posta, że próbujesz się wyidealizować. Na forum jesteś jak najbardziej anonimowy i jeśli chcesz by ktokolwiek Ci pomógł się zmienić i znaleźć przyczynę problemu, musisz być szczery.
W czym mam Ci pomóc skoro jesteś taki fajny? Oczekujesz, że napiszę, że to w tych dziewczynach jest problem i tak naprawdę każda chciałaby Cię mieć, bo jesteś "do schrupania" ?

Czasem na naszym forum brakuje konsekwencji.  Jak jakiś inny pan napiszę, że ma problem z kobietami i po użala się nad sobą jaki to jest do niczego, etc etc? to zraz większość piszę, że na pewno nie jest tak źle, że to nie jego wina?bla bla bla.
A Jak pojawi się ktoś jak Ghost i napisze o sobie pozytywnie to zaraz, że jest gburem i samolubem.

Nie. Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy lubią siebie. Ale Ghost zwraca się z pytaniem czy jest z nim coś nie tak i pisze o sobie praktycznie w samych superlatywach. Jak mam mu cokolwiek poradzić skoro jest taki idealny? Jest albo zakochany w sobie lub nieświadomy jeszcze swoich wad albo po prostu boi się krytyki i nie jest do końca szczery.

20

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

A ja mam wrażenie, że jesteś kompletnie bezkrytyczny... "Co do charakteru który jest równie ważny to słyszałem tylko pozytywne komentarze żadnej krytyki." Coś mi się wydaje, że przegiąłeś z narcyzmem...

21

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Widzę, że dziewczyny Ci na siłę szukały wad. wink
A wg mnie bardzo dobrze, że masz o sobie wysoką samoocenę. Nie świadczy to o tym, że jesteś narcyzem, tylko po prostu znasz swoją wartość. I dobrze. smile

Wydaje mi się, że Twoim problemem w relacji z kobietami jest to, że to one muszą się o Ciebie starać.
My lubimy być zdobywane, widzieć i czuć, że facetowi na nas zależy.
A gdybym ja miała go zdobywać, wiecznie proponować spotkania, pisać smsy, dzwonić, to po jakimś czasie zwyczajnie by mi się to znudziło. Stwierdziłabym, że facetowi na mnie nie zależy i dałabym sobie z nim spokój.
I myślę, że to jest właśnie przyczyną czemu Twoje związki się kończyły.

Z opisu wydajesz się być fajnym facetem, tylko popracuj nad okazywaniem uczuć.
Jak spodoba Ci się następnym razem jakaś kobieta, to Ty ją zdobywaj, pokazuj jej jaka jest dla Ciebie ważna.
To Ty proponuj spotkania, Ty zabieraj ją na spacery, Ty do niej pisz/dzwoń.
Nie bój się okazywać, że Tobie na niej zależy. My to lubimy. smile
A wtedy zobaczysz, że Twoje związki nie będą się kończyć, jak było do tej pory.

Ghost22 napisał/a:

jestem uparty(trochę wada jak i zaleta Np:Jak sobie coś zaplanowałem na daną godzinę czy dzień to tego nie zmienię bo tak chce dziewczyna),

Proponowałabym też nad tym popracować. Chyba czasami możesz zrobić wyjątek, i dla swojej ukochanej zmienić plany,co? Czy nie bardzo?
Jakby mi chłopak napisał, że nie spotka się ze mną, bo idzie do kolegi/ pograć w piłkę/ czy gdzieś tam, to może nie, że bym się obraziła, ale napewno byłoby mi bardzo przykro. Mając dziewczynę, to ona powinna być na pierwszym miejscu, a nie koledzy/piłka czy coś tam jeszcze.

ps. I nie szukaj w sobie na siłę wad, bo dziewczyny z forum twierdzą, że nie możesz być ideałem. Właśnie, że możesz wink


Mam nadzieję, że w końcu Ci się uda stworzyć wspaniały i długi związek. Pozdrawiam. smile

22

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Ja uważam, że po prostu kobiety oczekują od Ciebie czegoś innego niż to co robisz jak się spotykasz z nimi.
Ja mam podobny problem tylko, że ja nie potrafię się zaangażować i dlatego jak kilka miesięcy spotykałam się z facetami to ich spławiałam. Może te kobiety też tak mają ?? Nie wiem ,,..

23

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Dzięki wielkie za odpowiedzi.

cameroon napisał/a:

Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy lubią siebie. Ale Ghost zwraca się z pytaniem czy jest z nim coś nie tak i pisze o sobie praktycznie w samych superlatywach. Jak mam mu cokolwiek poradzić skoro jest taki idealny? Jest albo zakochany w sobie lub nieświadomy jeszcze swoich wad albo po prostu boi się krytyki i nie jest do końca szczery.

Opisałem siebie szczerze bez dodawania sobie"+",nie boję się krytyki,po to właśnie napisałem tutaj na forum,napisałaś,że jestem idealny to Ty tak uważasz nie ja.Chyba jednak nie jestem skoro nie idzie mi z kobietami
widocznie coś jest nie tak.
Pewnie gdybym napisał,że pije,bije,wyzywam to byłoby łatwiej określić dlaczego mi nie wychodzi,ale wtedy to sam bym znał odpowiedź.

martyna2010 napisał/a:

Wydaje mi się, że Twoim problemem w relacji z kobietami jest to, że to one muszą się o Ciebie starać.
My lubimy być zdobywane, widzieć i czuć, że facetowi na nas zależy.
A gdybym ja miała go zdobywać, wiecznie proponować spotkania, pisać smsy, dzwonić, to po jakimś czasie zwyczajnie by mi się to znudziło. Stwierdziłabym, że facetowi na mnie nie zależy i dałabym sobie z nim spokój.
I myślę, że to jest właśnie przyczyną czemu Twoje związki się kończyły.

Widzę,że zwróciłyście na to uwagę.Z dwiema pierwszymi dziewczynami tak było,nie popisałem się faktycznie,to nie ja wyszedłem z inicjatywą.

Jednak podczas dwóch kolejnych,pierwszy ruch należał do mnie.
To było tak,że to ja dzwoniłem najczęściej umawiałem się,starałem się już zupełnie inaczej itp.Widziałem zaangażowanie z ich strony,a jednak skończyło się jak zwykle.

Ktoś w powyższych postach napisał,że może jestem za dobry.
Być może,bad boy ze mnie żaden,nie palę,nie piję po parkach też się nie szlajam,ale czy to źle?Pewnie niektóre kobiety lubią taki typ faceta,ja nie pauję do tego opisu.

A co do wad to nic więcej nie potrafię u siebie znaleźć,trudno niektórym osobom to nie pasuje nic na to nie poradzę.Widocznie mogłem sobie dopisać kilka takich porządnych wad,pewnie nie wyszedłbym na narcyza.

24

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?
ghost22 napisał/a:
cameroon napisał/a:

Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy lubią siebie. Ale Ghost zwraca się z pytaniem czy jest z nim coś nie tak i pisze o sobie praktycznie w samych superlatywach. Jak mam mu cokolwiek poradzić skoro jest taki idealny? Jest albo zakochany w sobie lub nieświadomy jeszcze swoich wad albo po prostu boi się krytyki i nie jest do końca szczery.

Opisałem siebie szczerze bez dodawania sobie"+",nie boję się krytyki,po to właśnie napisałem tutaj na forum,napisałaś,że jestem idealny to Ty tak uważasz nie ja.Chyba jednak nie jestem skoro nie idzie mi z kobietami
widocznie coś jest nie tak.
Pewnie gdybym napisał,że pije,bije,wyzywam to byłoby łatwiej określić dlaczego mi nie wychodzi,ale wtedy to sam bym znał odpowiedź.

ja nie mam nic przeciwko temu, ze masz dobre zdanie o sobie smile Fajnie, że znasz własną wartość. Po prostu chciałabym Ci pomóc ale nie wiem co z robisz źle. Opisz jak wyglądają Twoja związki. Jak się zaczynają, jak się kończą. Jaki jesteś w stosunku do kobiet. Nie chodzi mi o Twoje wady czy zalety tylko o Twoje zachowanie. Czy jesteś może typem, który lubi siedzieć w domu z kobietą w ramionach, czy wolisz przebywać z nią na imprezach? Może jesteś monotematyczny? Może zbyt się angażujesz i starasz? Może źle wybierasz kobiety? Może masz swój ideał i nie patrzysz na te, które się od niego różnią choć trochę? Przyczyn może być na prawdę wiele i chętnie Ci coś poradzę ale muszę mieć więcej informacji smile

pozdrawiam

25

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Zgadzam się z Caameron, opisz jedną ze znajomości lub dwie, moment poznania,  sposób spędzania czasu, inicjatywne jaką wykazujesz, czy tempo rozwijania znajomości jakie przyjmujesz, to wszystko jest ważne w obiektywnej ocenie smile
I dokładnie nie chodzi już o wady czy zalety ale zwykłą sytuacje wyjętą z życia
Pozdrawiam

26 Ostatnio edytowany przez ghost22 (2010-12-05 19:04:21)

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Więc opiszę dwie ostanie znajomości,ponieważ wydawało mi się,że tutaj właśnie jest szansa i wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Tą trzecią dziewczynę poznałem na White Sensation(impreza klubowa).Dokładnie to jeszcze przed samą imprezą kiedy ludzie zwiedzają miasto,siedzą w pubach itp.Spotkałem ją w pewnym barze była z koleżankami,czakały na otwarcie(tyle usłyszałem),chyba od razu wpadliśmy sobie w oko,ponieważ przed wejściem na impreze już rozmawialiśmy o oczekiwaniach(pierwszy nawiązałem rozmowę),w zasadzie całą imprezę spędziliśmy razem,bawiliśmy się świetnie.Nad ranem poprosiłem o numer tel.Ucieszyła się,bez wahania mi go podała i powiedziała abym nie zapomniał zadzwonić.
Oczywiście zadzwoniłem,umówiliśmy się,było świetnie przegadaliśmy wiele godzin.I tak mijały kolejne dni,spotykaliśmy się  na dłużej,ona zdzwoniła,ja również psialiśmy smsy,gg.Oczywiście były pocałunki,nic na siłę,po prostu wszystko się samo rozwijało.Kiedy minęły 2tygodnie wszystko zaczęło się "ochładzać"między nami,zauważyłem to i pytałem co się stało twierdziła,że wszystko w porządku.Kolejnym trzecim tygodniu już była myślami gdzie indziej i po prostu podczas naszego spotkania powiedziała coś co wg mnie było wymówką a miaowicie:
"że jestem dla niej za dobry",robawiło mnie to raczej wtedy ponieważ wiedziałem,że to jest jedna wielka ściema,przeprosiła mnie za ten cały zmarnowany czas na nią i odeszła.Telefonów nie odbierała na smsy również brak odpowiedzi więc dałem sobie spokój zwłaszcza po tak krótkim czasie.

Jeśli chodzi o ostatnią dziewczynę to poznałem ją przez moich znajomych z którymi studiowała,miała tych samych znajomych co ja,ale dopiero po jakimś czasie zaczęła z nimi spędzać wolny czas.
I znowu mieliśmy ze sobą dobry kontakt,dobrze się nam razem rozmawiało,ale w końcu poczułem,że łączy nas coś więcej,pierwszy raz dziewczyna była bardziej nieśmiała ode mnie,więc wszelakie inicjatywy wychodziły od mojej osoby.

I tak spotykaliśmy się prawie 2miesiące,starałem się bardzo mocno,wiadomo spotkania na mieście w domu,pubach,wyjazdy na weekendowe wycieczki.Nudy na pewno nie było zawsze było fajnie na każdym spotkaniu,spotykaliśmy się codziennie,najlepiej było w weekendy,dużo wolnego czasu.
Wszystko się rozwijało w dobrym kierunku,poznałem jej rodziców nawiązaliśmy dobry kontakt ze sobą.Ale po upływie 2miesięcy umówiliśmy się na sobotę.Do spotkanie nie doszło,dostałem smsa,że to nie ma sensu,że bardzo mnie lubi,że jestem fajnym chłopakiem,ale nic z tego nie będzie,że woli być sama.Tak mniej więcej wyglądał ten sms.
A swoją drogą mogła chociaż zadzwonić,a nie załatwić to po przez sms.

Przyznaje,że tutaj pojawiło się już jakieś uczucie,ale widocznie tylko z mojej strony.

Wiem ciężko będzie Wam coś poradzić,wydaje się wszystko ok.I ja też tak czuję.Może miałem zwykłego pecha?

27

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?
ghost22 napisał/a:

I tak spotykaliśmy się prawie 2miesiące,starałem się bardzo mocno,wiadomo spotkania na mieście w domu,pubach,wyjazdy na weekendowe wycieczki.Nudy na pewno nie było zawsze było fajnie na każdym spotkaniu,spotykaliśmy się codziennie,najlepiej było w weekendy,dużo wolnego czasu.

O jaki Ty pewien jesteś, ze było fajnie...
A jesteś pewien, że jej było fajnie?

Jakoś do mnie dziwnie nie przemawiasz.
Komu fajnie temu fajnie - a Ty nadal nie mówisz nic o reakcjach dziewczyn, tylko o tym, jak Ty postrzegasz swoje starania.
A one były "fajne", "z pewnością nie nudne". Przecież Ty się w ogóle nie zastanawiasz, czy druga strona postrzega to choć w minimalnie podobnym stopniu jak Ty...
Nie opisałeś sytuacji, tylko opisałeś, jak bardzo cudownie się starałeś. Wniosek - nie zwracasz uwagi na kobiety, z którymi się umawiasz smile.
Też bym uciekła.
Wybacz.

28

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Ghost - rzeczywiście sprawa nie jest prosta.
Byli już na tym forum mężczyźni z podobnymi problemami, tzn. również według nich i ich otoczenia byli atrakcyjni nie tylko fizycznie, jednak "coś" sprawiało, że nie potrafili na dłużej się związać z kobietą. Jednak u nich dało się wyczuć zbyt dużą pewność siebie i spore wymagania co do partnerki - u Ciebie tego nie ma.
Może to wyda się zbyt proste, ale może rzeczywiście miałeś po prostu pecha i kobiety, które poznawałeś zupełnie czegoś innego oczekiwały od związku z Tobą.
Dziwi mnie tylko to, że nie potrafiły wcześniej z Tobą o tym pogadać, bo przeważnie gdy dwoje ludzi spotyka się ze sobą, wymieniają się swoimi oczekiwaniami co do związku, swojej przyszłości, rozmawiają o tym co sprawia im najwięcej przyjemności i radości. Niby u Ciebie były rozmowy itd..więc jakoś tego wszystkiego nie rozumiem - mimo że jestem kobietą wink
O czym najczęściej rozmawialiście?

29

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Moim zdaniem po dwóch czy czterech przypadkach trudno coś stwierdzić. Może poznały kogoś innego, może nie miały ochoty na związek, a może zwyczajnie się w tobie nie zakochały, bo wolą np. inny typ faceta. Moim zdaniem musisz jeszcze trochę popróbować i przede wszystkim póki co nie myśleć "coś ze mną nie tak" bo to będzie cię blokować. No i będzie działać jak samospełniająca się przepowiednia...

30

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Pixy nie zgodzę się z Tobą że nie zwraca uwagi na dziewczynę i jej potrzeby, to że napisał ze było fajnie to nie znaczy że tylko on tak myślał... przecież to mogły być też opinie tej dziewczyny w trakcie trwania tej znajomości, i nie musiał tego w opisie podkreślać. Ale sam fakt spędzania czasu i ilość czasu przemawia za nim raczej pozytywnie, bo trzeba by było trafić na wyjątkowo oporny tym by takim staranie nie stopić chociaż części serca.
I wydaje mi się Ghost że to faktycznie może być pech, zwyczajny pech w napotkanych dziewczynach. Nic nie poradzisz że ostatnia która po 2 miesiącach zakończyła waszą znajomość esem nie umiała się lepiej zachować i że stwierdziła ze woli być sama, gdy trafisz na odpowiednią dziewczynę to na pewno to doceni, lub kończąc znajomość obiektywnie wytłumaczy Ci powód rozstania.

Ja sama po sobie wiem że brakuje mi kogoś kto by sie przejął organizacją czasu i mną a nie liczył ze wszytko samo się zrobi lub położy na to wszystko lache i będzie mu obojętne co ze znajomości będzie. Tak więc zazwyczaj to ja się staram i kończę łzami znajomości przy których jestem olana lub też kończę z goryczą że to ja musiałam powiedzieć że nie nadajemy na tych samych falach.

Pozdrawiam

31

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Pixy-Szybko wyciągasz wnioski na mój temat,skąd wiesz,że nie zwracam uwagi na kobiety z którymi się umawiam?Napisałem o tym przecież,że było świetnie przynajmniej na początku i nie chodziło mi tutaj tylko o mnie ale również o dziewczyny.Każdy z nas brał i dawał tyle samo.

sueno6 napisał/a:

Byli już na tym forum mężczyźni z podobnymi problemami, tzn. również według nich i ich otoczenia byli atrakcyjni nie tylko fizycznie, jednak "coś" sprawiało, że nie potrafili na dłużej się związać z kobietą. Jednak u nich dało się wyczuć zbyt dużą pewność siebie i spore wymagania co do partnerki - u Ciebie tego nie ma.

Właśnie nie mam nie wiadomo jakich wymagań.A co do pewności siebie to mam jej coraz mniej,ze względu na obawy,że za kolejnym razem będzie tak samo.

sueno6 napisał/a:

O czym najczęściej rozmawialiście?.

Długo by wymieniać.rozmawialiśmy praktycznie o wszystkim:naszych zainteresowaniach,priorytetach życiowych,marzeniach,postrzeganiu świata,przyszłości każdego z nas,o tym jak widzimy nasz związek itd.itp.
Ogólnie poznawaliśmy siebie,żeby jak najwięcej się o sobie dowiedzedzieć o swoich wartościach.
Za każdym razem poznawaliśmy siebie bardzo szybko i chętnie to robiliśmy,znajdowaliśmy wiele wspólnych cech.

kami90 napisał/a:

Ja sama po sobie wiem że brakuje mi kogoś kto by sie przejął organizacją czasu i mną a nie liczył ze wszytko samo się zrobi lub położy na to wszystko lache i będzie mu obojętne co ze znajomości będzie. Tak więc zazwyczaj to ja się staram i kończę łzami znajomości przy których jestem olana lub też kończę z goryczą że to ja musiałam powiedzieć że nie nadajemy na tych samych falach.

Ja się angażuję zawsze jeśli chodzi o organizację czasu,nawet jesli mi jego brakuje to potrafię sobie wszystko tak poukładać,że czas zawsze znajdę chociaż by na dwie godzinki.I zawsze jak obiecam jakieś spotkanie to pamiętam o tym nigdy nie olewam.

Ty miałaś chociaż ten gest,że wyjaśniałaś dlaczego zakańczasz znajomość,ja nie wiem dlaczego ją zakańczali.To co mi mówiły to tylko wymówka.

Widzisz jeśli nic nie wychodzi to przynajmniej

32

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

A moze wychodzily na jaw jakies twoje fatalne wady? Np, ze jestes nerwusem? (Chyba pisales, ze nie, ale ja bym sie przestraszyla i uciekla tongue Wiec moze cos w ten desen.)

A nie masz mozliwosci zapytac tych dziewczyn,albo poprosic ich przyjaciolek zeby podpytaly, co im konkretnie w tobie nie pasowalo? No wybacz,ale jakies wyjasnienie ci sie chyba NALEZY, i jak juz skonczyly zwiazek to moglyby miec troche odwagi cywilnej, zeby to wyznac. Zapewnij, ze cie tym nie zrania czy cos, zeby nie mialy oporow.. bo wlasciwie wiecej krzywdy robi tu niewiedza niz wiedza.

33

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Ghost - mam trochę podobne pytanie co Paulina.
Mianowicie napisałeś, że ostatnią dziewczynę poznałeś przez znajomych - czy ona nie zwierzyła się im co tak naprawdę było powodem zerwania znajomości?
Podpytaj może, wiem że jest Ci ciężko...
Od siebie mogę Ci napisać, że zupełnie nie rozumiem zachowania tych kobiet - bo z pewnością zasłużyłeś na szczere wyjaśnienia.
A tak próbujesz teraz sam szukać co źle zrobiłeś, tracisz wiarę w siebie...i w miłość.

34

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

No... wyciągnęłam wnioski po półtorej strony postów. smile
Nadal nie widzę ani słowa o reakcjach tych dziewczyn - dlatego, z powodu braku danych - nic nie mogę powiedzieć, prócz tego co już napisałam.

Nadal nie napisałeś nic na temat pojedynczych spotkań z pojedynczą kobietką.
Żadnych przemyśleń co do mimiki, zachowań, fochów, braku fochów. Brak przykładowej rozmowy.
Tylko w kółko końcowa reakcja kobietek - nieładne zakończenie "związku".

Raz, to może być przypadek.
Drugi raz może być pech.

Ale czwarty raz - znaczy, że coś nie w te kulkę uderza.

Zatem tak - skoro tak uważasz - szybko oceniam. smile

Ja nie zupa pomidorowa big_smile, mnie lubić nie trzeba.
Wszystko mi mówi, że nie wszystko jest powiedziane po prostu smile.
Mogę dawać grzeczne porady, ale ponieważ głosy mi mówią coś zupełnie innego - nie będę kłamała smile.


A brałeś pod uwagę zwykły fakt, że wybierasz kobietki, które Ty uważasz, że do Ciebie pasują, ale one nie podzielają tej opinii?
A ponieważ jesteś "miły" długo usiłują coś z tego sklecić, ale po prostu nie mogą?
Stąd te dwa "miłe" miesiące, a potem raptowna dezercja?

Jeżeli tak jest to i tak trafiałeś na miłe i grzeczne dziewczyny.

35

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?
sueno6 napisał/a:

mam trochę podobne pytanie co Paulina.
Mianowicie napisałeś, że ostatnią dziewczynę poznałeś przez znajomych - czy ona nie zwierzyła się im co tak naprawdę było powodem zerwania znajomości?
Podpytaj może, wiem że jest Ci ciężko...
Od siebie mogę Ci napisać, że zupełnie nie rozumiem zachowania tych kobiet - bo z pewnością zasłużyłeś na szczere wyjaśnienia.
A tak próbujesz teraz sam szukać co źle zrobiłeś, tracisz wiarę w siebie...i w miłość.

Pytałem nie tylko wspólnych znajomych,ale również jej bliskie koleżanki które są zdziwione jej zachowaniem,ale nikt nic nie wie dlaczego,a może to jakaś zmowa nie wiem.A ja nie będę skomlał o wyjaśnienie u tej dziewczyny.Lecz wiem jedno,że na mój temat nie wypowiadała się źle wręcz przeciwnie,dużo o mnie pozytywnych rzeczy mówiła swoim znajomym,dlatego mam taki mętlik w głowie.

Tak na mój chłopski rozum to coś wydarzyło się w jej życiu wcześniej o czym mi nie powiedziała,ale to tylko moje domysły.Na pewno nikogo nie poznała w tym czasie kiedy się spotykaliśmy,teraz też nikogo nie ma z tego co mio wiadomo.


Pixy napisał/a:

Nadal nie napisałeś nic na temat pojedynczych spotkań z pojedynczą kobietką.
Żadnych przemyśleń co do mimiki, zachowań, fochów, braku fochów. Brak przykładowej rozmowy..

Ciągle przemyślam i analizuję,nie widziałem nic w jej zachowaniu co by świadczyło o jakimkolwiek zniechęceniu do spotkań itp.
Jeśli chodzi o fochy to ich po prostu nie było ,świetnie się nam układało przez te 2miesiące(mówię o tej ostaniej znajomości).

Zaangażowanie z jej strony również było duże,czasem,aż byłem zaskoczony,że aż tak dąży do spotkań ze mną.
Gdyby od początku było by coś nie tak to bardzo szybko  zauważył bym to,ślepy i głuchy nie jestem,potrafie rozpoznać czyjeś zaangażowanie.

Ja już nie wiem co mogę jeszcze napisać Tobie???

Pixy napisał/a:

Ja nie zupa pomidorowa , mnie lubić nie trzeba.
Wszystko mi mówi, że nie wszystko jest powiedziane po prostu..

Ja tam pomidorówkę lubię;).Nie wszystko powiedziane?Czyli,że coś ukrywam?Chyba będę musiał coś ściemnić jeszcze żeby dodać "kolorów" mojej historii.


Pixy napisał/a:

A brałeś pod uwagę zwykły fakt, że wybierasz kobietki, które Ty uważasz, że do Ciebie pasują, ale one nie podzielają tej opinii?
A ponieważ jesteś "miły" długo usiłują coś z tego sklecić, ale po prostu nie mogą?
Stąd te dwa "miłe" miesiące, a potem raptowna dezercja?

Jeżeli tak jest to i tak trafiałeś na miłe i grzeczne dziewczyny.

No naprawdę piszesz do mnie jak bym miał 16lat.

Nie wybieram sobie kobiet,które do mnie pasują i,że to jest dla mnie najważniejsze.Nie spotkałaś nigdy takiego faceta z którym nawet przez 30min nie było o czym rozmawiać?Nie wspominając o całej reszcie?Ja już miałem kilka takich sytuacjii.

Ja kobiet do seksu nie szukam więc zwracam uwagę nie tylko na wygląd,ważniejszy jest dla mnie charakter,sposób bycia itp.

Jedźmy dalej:

Tak jestem miły taka moja natura,ale powtarzam po raz kolejny,że to nie tylko się starałem i angażowałem coraz bardziej.

Dziewczyny może były grzeczne i miłe,ale jakieś wyjaśnienie by się sprzydało nie uważasz?Ja nie gryzę tylko cenię szczerość.

Pixy-jakoś ciężko mi się odpowiada na Twoje pytania,są jakoś"przyjemnie dziwne".

36

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Jak dla mnie kolega jest zupełnie w porządku. Albo trafił pechowo kilka razy albo nie wie jeszcze, że nadgorlwość względem kobiet bywa zgubna. Jeśli to drugie, to po prostu musi podchodzić do kolejnej kobiet z zanagażowaniem ale też zachować pewien zdrowy rozsądek i dystans, żeby się zaraz się jej nie znudził. Dziewczyny lubią troskliwych z resztą cech ect. ale nie lubią nudy. Po prostu cały czas ją uwodź ale nie pozwól by poczuła, że już zna cię do końca bo się znudzi. Może po prostu poszukaj dziewczyny, które chcą czegoś na dłużej. W klubach raczej średnio takie spotkasz. Sam wiem z doświadczenia, bo przerabiałem ten sam problem. Ale dało radę i tobie też życzę powodzonka.

37

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Reynevan-rzeczywiście, już troszkę o nas wiesz...ale jeszcze dłuuuga droga przed Tobą wink Ghost22-a może jednak za mało sie starasz? mam wrażenie że wysoko sie cenisz(sam piszesz w którymś z początkowych postów, że dziewczyny mówią ze jesteś "do schrupania"-i sam sie tak czujesz:P Poza tym pozwól laskom poznać sie od tej niedoskonałej strony, nie zaszkodzi też zwierzenie sie ze swoich problemów-wtedy kobieta dostrzeże w Tobie wrażliwego faceta, a nie tylko wysportowane ciacho:P

No i jest jeszcze jedna opcja o której pisał kolega Renevan-po prostu źle trafiłes. A jak laska nie chce wyjaśnić co jest przyczyną jej nagłego braku zaangażowania to albo sama nie wie co, albo uważa że nie jest gotowa, albo uważa że coś jest nie tak skoro taki gość nie ma dziewczyny i akurat ją wybrał:P, albo Ty zrobiłeś coś co ją zraniło/uraziło, i nie ma odwagi o tym powiedzieć. I myśle że każde z wymienionych tu rozwiązań jest jak najbardziej prawdopodobne:) Długo by tak można "gdybać", ale pamietaj że kobiety są z reguły bardzo uczuciowe, wrażliwe, i naprawde łatwo je urazić-nawet w żartach.Mamy kompleksy i głupi żart, który nawet bardzo luźno wiąże sie z naszymi zmartwieniami, po przemyśleniach potrafi "urosnąć" do rangi megaproblemu:P

Nie pisz posta pod postem - wystarczy edytować poprzedni
Moderatorka sueno6

38

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

ghost22 Tak jak Pixy coś mi w Twoich postach nie pasuje. Skoro jesteś taki "super", dziwię się, że panny Cię olewają. Może zwyczajnie jesteś "łatwy". Nie zapominaj, że niektóre kobiety również uwielbiają zdobywać mężczyzn.
Poproś kolegę/przyjaciela aby popytał Twoje/Wasze koleżanki - co tak naprawdę o Tobie myślą.
Wówczas się dowiesz, w czym tkwi problem.
A może dalej chcesz, abyśmy gdybały? smile.

39

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Dzięki za kolejne posty.

PachetA gdzie ja napisałem,że jestem taki super?
I co to znaczy,że facet jest łatwy?Bardziej mi to określenie do kobiety pasuje,ale może się nie znam.


SilenceeTwój post dał mi coś do przemyślenia w pewnej sprawie,widocznie musialem to od kobiety przeczytać sam tego nie zauważyłem u siebie,dzięki.

40

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?
ghost22 napisał/a:

PachetA gdzie ja napisałem,że jestem taki super?

Wnioskuje, po przeczytaniu Twoich postów smile.

Skoro randki są takie niesprawiedliwe i skoro to Ty musisz przejąć inicjatywę, oznacza to, że tak naprawdę wszystko może działać tak, jak Ty tego chcesz. Możesz zatem uganiać się za kobietami wtedy, kiedy tego pragniesz, albo odpuścić sobie wtedy, gdy nie masz ochoty. Możesz umawiać się na randki wtedy, kiedy Ci pasuje, etc. Znajdź sobie lepszy powód do narzekań wink.

ghost22 napisał/a:

I co to znaczy,że facet jest łatwy?Bardziej mi to określenie do kobiety pasuje,ale może się nie znam.

Szybko ulegasz wdziękom kobiet smile.

41

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Stary, masz dopiero 22 lata czy tak? Nie szukaj sobie kompleksów na siłę, bo trochę trzeba związków zaliczyć (w tym nieudanych) żeby trafić na swojego, z którym konie można kraść, śmiać się od rana do nocy, czasem zapłakać i najlepiej się zestarzeć razem. Na taką babeczkę pewnie jeszcze sobie poczekasz, bo szczęśliwców którzy znajdują swoją drugą połowę w tak młodym wieku jest niewielu. A Ty głupi nie jesteś i napewno nie szukasz jeszcze żony. Szalej bracie, ciesz się życiem i szukaj dalej, bo znajdziesz - ONA - ta TWOJA ONA  gdzieś jest, więc spoko i bez pośpiechu. Do tego czasu jeszcze nie jedna porażka przed Tobą - to zdrowe i wielu z nas tak chyba miało. Laski nie podają przyczyny zerwania - wg. mnie - jeżeli same nie dokońca wiedzą co im nie pasi. Wstyd się przyznać, ale sama tak kilku spławiłam - poprostu czułam, że to nie gość dla mnie i dobrze, bo w końcu trafiłam na tego właściwego . Nie jestem ekspertem i piszę tylko z własnego doświadczenia, ale choć każda babeczka jest inna i nie ma złotego środka, to wszystkie  chyba chcą być adorowane, słuchane (nawet, gdy chrzanimy od rzeczy 5 raz to samo) i lubią małe komplementy. Dawki dobrane indywidualnie do pacjentki - jak przesadzisz, to polegniesz, bo wydasz się sztuczny, nieszczery i co gorsza pomyślą, że chodzi tylko o sex. Cierpliwości chłopie. Wszystko z Tobą OK, zanim sę ożenisz - i błagam nie spiesz się - spodkasz przypuszczalnie jeszcze wiele pań. Powodzenia!

Aha, tylko,żeby nie było, że radzę, żebyś został play - boyem, który przelatuje co podleci. Bądź mężczyzną, który szanuje kobiety, ale wyciąga lekcie z niepowodzeń i idzie dalej mądrzejszy i silniejszy. Może mądrusiuję, ale podobno FACET Z KOMPLEKSAMI JEST GORSZY NIŻ GŁUPIA BABA.

42

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

PachetDobra ok.Trochę jest w tym prawdy faktycznie,ale już nie będę prostował niektórych słów.Znajdę sobie lepszy powód do narzekań:).

aranaDzięki za tego posta.
Ale to nie jest tak,że ja mam kompleksy,raczej trochę moja samoocena oberwała po uszach,ale powoli ją podnoszę do optymalnego poziomu.

Żenić też się nie chce jeszcze w moim wieku,nie to mi w głowie,ale jeśli jeszcze kilka razy się sparze to chyba tym play-boyem zostane.
Też fajne życie:).

43

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Nie chodziło mi o to, że masz kompleksy, tylko o to, że możesz je mieć jeśli tak będziesz podchodził do porażek. Moja rada? Idź kup sobie buty. Tak buty. Zobacz ile par włożysz i obejrzysz zanim znajdziesz  idealne. A fajna kobieta przecież jest ważniejsza i cenniejsza niż buty, więc dopiero trzeba się naszukać. A nie raz kupisz super i się chodzić nie da. Nie chodzi o to żeby zaliczać panienki, bo wiele z nich możesz  niepotrzebnie skrzywdzić. Są i fajne babeczki notorycznie rzucane przez gości. Chodzi o to, że przez wiele nieudanych związków trzeba przejść, żeby trafić na właściwą osobę.  Powiem Ci coś. Jak zerwał ze mną pewien Darek, miałam doła pół roku. Dwa lata później okazało się, że Darek zostawił dziewczynę w ciąży dla innej, a potem miał sprawę w sądzie bo ukradł coś... nie ważne, ważne, że  to mnie mógł zostawić z dzieckiem. Ale oczy miał.....pięęękne - i nic więcej wtedy nie widziałam. Może za kilka lat zobaczysz na ulicy którąś swoją ex z nadwagą, zmarszczkami i wrzeszczącą na jakiegoś biedaka za którego wyszła.  Pomyślisz wtedy klepiąc po pośladku swoją śliczną laskę, że los to Cię chyba lubi i Bogu będziesz dziękował, że tamta z Tobą w porę zerwała.:) Nie chciałam się wymądrzać, bo wiem, że człowiek się angażuje, każde rozstanie boli i po jakimś czsie się odechciewa. Ale chcę Ci powiedzieć, że na myślenie, że coś z Tobą nie tak masz jakieś 10 lat i nie ważne ile przez ten czas spodkasz niewłaściwych pań, ważne, żebyś znalazł z tą właściwą. Z perspektywy czasu tak naprawde chyba widać co było dla nas dobre, a co nie.   

Ps. A po listach widać, że jesteś fajny chłop, więc uszy do góry i do boju...

44

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Masz rację nie ma co się tak spinać niepowodzeniami,teraz zmienię myślenie.

Uszy do góry i doboju powiadasz hmmmm........zobaczę co się da zrobić.

Pozdrawiam.

45

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

A może to Twoje ego jest przerośnięte? A może jesteś arogancki? Co to nie Ty itd...?

Pomyśl...zastanów się nad sobą...

46 Ostatnio edytowany przez ghost22 (2010-12-12 14:08:22)

Odp: Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Wiaterek-Być może tak jest jak piszesz.Myślę i zastanawiam się nad sobą już od dłuższego czasu i jak na razie nic z tego nie wynika.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026