netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

69 odpowiedzi16 152 wyświetleniazałożony przez Czarna Inez, 25.08.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 70 ]

1

Temat: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Witam. Chciałabym się was zapytać i podyskutować jak wy odczuwacie drogie kobiety mieszkanie na wsi ... Ja mieszkam w małej miejscowości niedaleko Opola. Mam dzieci, męża już nie - jesteśmy 3 miesiące po rozwodzie - nie było co ratować ... ale to na inna historię. Dla mnie wieś ma dużo plusów - świeże powietrze, piękna przyroda, spokój w przydomowym ogródku. Ale są też minusy - rozciapciane drogi na zimę, kiedy nie ma kto odgarnąć brudnego śniegu, tzw. sąsiedzka życzliwość i tzw. niedzielny strój na cotygodniową sumę w kościele co wiąże się z tym ,ze każda sąsiaka widzi w co byłaś ubrana i czy był to strój odpowiedni wink No i nuda ... do kina daleko, do sklepów też - wszędzie daleko generalnie i tzreba jechać samochodem nawet do głupiego marketu 15 minut do większego miasta.

2

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

osobiście baedzo mi sie podoba takie życie, a jeszcze jka bym miała kury, swinki, było by całkiem suprt. Duże miasta mnie przyrłaczają, a malutkie to moja oaza

3 Ostatnio edytowany przez Danny (2008-08-25 20:33:53)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Zanim poszłam na studia, mieszkałam na wsi. Myślałam ,ze się pochlastam. Dokładnie tak jak mówisz- strój niedzielny i przegląd mody w niedzielę w kościele i wszędzie daleko. Do tego dwie koleżanki na krzyż. Całe moje Liceum dlatego ,że mieszkałam na wsi to byłą niekończąca się nuda i brak jakichkolwiek możliwości. Np. zawsze chciałam grać na skrzypcach- na wsi nie miałam szans na to żeby się tego gdzieś uczyć a rodzice nie mieli czasu żeby dowozić mnie do miasta. Myślę ,że młodość na wsi to brak szans na rozwój sowich zainteresowań i generalnie tragedia. Odżyłam dopiero teraz na studiach w mieście i nawet wakacje wolę pracować w knajpie w mieście byle tylko nie musieć wracać na tą durną wiochę. Wioska jest dobra tylko na weekendy smile Ale nie na takie codzienne życie ... No chyba ,że jest się już na emeryturze i pragnie tylko spokoju. Ale dla mnie to jeszcze długa droga smile

4

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Pobyt na wsi jest też dobry, kiedy człowiek chce odpocząć. W mieście jest to niemożliwe. Czyste powietrze, cisza, spokój-to jest to, co mnie przyciąga na wieś i małe miasteczka.

5

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Całe życie mieszkałam w mieście w domku jednorodzinnym.Jak wyszłam za mąż to poszłam na wioskę. Mieszkam na wspólnocie!!! Koszmar. Teraz szukamy mieszkania,bo dalej tak nie można mieszkać. Jak nam si e uda to mogę potem przyjeżdżać w odwiedziny do teściowej,ale nie mieszkać.

6

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Ja cale zycie spedzilam na wsi...od kilku miesiecy mieszkam w Poznaniu z chlopakiem...
I powiem tak-jesli ktos pracuje, studiuje to napewno lepsze jest miasto...ja prawie caly dzien musialam przeznaczac na dojazdy, wiec jak bylam juz w domu to i tak nie moglam sie nacieszyc urokami przyrody i ciszy, bo szlam juz poprostu zmeczona spac;DDD
Teraz czuje sie cudownie, bo wszedzie mam blisko, a teraz pracuje i studiuje dziennie...a w weekendy lub wolny dzien szybko jade do moich rodzicow na wies i wtedy juz moge w pelni odpoczac lub wyszalec sie na rowerze lub spacerze z pieskiem po lesie;)))

7 Ostatnio edytowany przez perelka123 (2008-09-04 17:51:38)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Ja też mieszkam w małej miejscowości i nienawidzę TEGO!!!  wszyscy wszystko widzą, wszyscy wszystko wiedzą. Boże nawet jak mam doła nie mogę sama wyjść bo zaraz stare babsztyle plotkują ze pewnie mnie mąż zostawiał to sama chodzę to jakieś chore.. JEST!!! wieś jest dobra na chwilę na wekend, na odpoczynek a nie na dłuższe mieszkanie oczywiście to tylko moja ocena ale osobiście wolę MIASTO!!!

8

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

A ja mieszkam w dużym miescie i czuję się samotna.Nikt tu nikim się nie interesuje każdy żyje swoim życiem.Tempo szybkie na pomoc sąsiadów nie za bardzo można liczyć.Jako dziecko zamieszkiwałam w małej miejscowości gdzie do sklepu jechało się autobusem ładnych parę kilometrów.Jednak czasy te wspominam bardzo ciepło czułam się tam jak w jednej dużej rodzinie.

9

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Czy mieszkamy w mieście,czy na wsi-zawsze ma to swoje plusy i minusy.Od urodzenia mieszkam na wsi,mam swój dom,ogród,sad ,czyste powietrze i co najważniejsze nie mam sąsiadów za ścianą.A i z dostaniem sie do miasta w tych czasach to nie jest żaden problem-przecież prawie wszyscy mamy samochody.Te 15 czy 20 minut drogi,w dużym mieście dojazd gdziekolwiek zajmuje więcej czasu.

10

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Jakbym miała domek na wiosce to też bym była zadowolona. Ale Wspólnota to jakieś totalne nieporozumienie:(

11

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Też wiem jak to jest-przez rok po ślubie mieszkaliśy z moimi rodzicami i nie było za wesoło:(
Kredyt,mnóstwo wyrzeczeń,remonty(bo dom nie był nowy)-i jest cudownie!!!

12

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

A ja nienawidzę miast - bród, smród i kiła ;P Czuję się jak w wielkim zasyfionym mrowisku, w którym nie ma nawet czym oddychać. Całe szczęście po studiach wracam na wieś big_smile I co wy się tak tymi starymi plotkującymi babami przejmujecie? A mało jest plotkujących na wasz temat laseczek w autobusach? wink

Dla mnie im mniej ludzi w pobliżu tym lepiej, całe szczęście mój prawdziwy domek to niemal pustelnia tuż pod lasem. A na stancji dostaje niemal fobii na myśl o tym, że nade mną, pode mną, z prawej, lewej i w poprzek są jacyś ludzie =="

13 Ostatnio edytowany przez niki (2008-11-28 11:02:47)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

, cisza, spokój, świeże powietrze, po prostu super
mieszkam na wsi długo i jakoś nie ciągnie mnie do miasta, jestem zdrowsza, moja kondycja jest lepsza
las blisko, jezioro blisko, sklep pod nosem 
szczerze mówiąc to ja do mojego brata jadę pół godzinki {ponad 40 km}, a on do pracy autobusem miejskim przez miasto jedzie prawie godzinę, więc nie wierzę, że w mieście wszędzie szybciej się dostać
no i człowiek na wsi też może rozwijać swoje zainteresowania, ja uwielbiam robić zdjęcia i na wsi jest dużo ciekawszych miejsc niż w mieście na fajne fotki
lubię malować - wychodzę na spacer, siadam na trawie i mam tysiące pięknych widoków

14 Ostatnio edytowany przez Balladyna (2009-10-16 09:40:05)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

.

15

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Tak to juz jest,ze wsi ludzie garna do miasta, a z miasta na wies.Ja mieszkam na wsi i jest cudnie!Ciezko mi tylko z dojazdami na uczelnie,ale ogółem jest bajecznie.Moja ciocia mieszka na takim wypizdowie, ze WC ma na dworze, taki drewniany wychodek,dopiero od niedawna ma biezaca wode,bo do tej pory korzystała ze studni.Tam to dopiero swojski klimat,kogut cie budzi,otwierasz okna i zalatuje aromacik gnojownika,na sniadanie mleko prosto od krowy i chleb ze swojskim masłem,ubierasz filcaki i idziesz do porannego obrzadku !Co roku jestem u niej na wakacjach,tam jest super!

Szkoda tylko, ze gdy che skorzystac z komorki to musze wejsc na dach obory,bo nie łapie zasiegu....

16

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

ja od dziecka mieszkam w mieście,ale powiem wam że z wielką chęcią wyprowadziłabym się na wieś,nie ma to jak własne warzywa,zwierzęta wokół,i dzieci jest gdzie puścić żeby się pobawiły-a w mieście nawet nie mam jak wjechać wózkiem do klatki bo samochody parkują pod samym wejściem.
Na spacer to po ulicy chodzimy gdzie spaliny nie dają odetchnąć,i zastanawiam się czy nie lepiej temu mojemu dziecku jak w domu siedzimy.

17 Ostatnio edytowany przez Balladyna (2009-10-16 09:41:12)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Jedna z naszych "wakacyjnych" sąsiadek mieszka podobnie jak ciocia w opisie Malwinki.
.

18

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Ja jestem mieszczuchem z dużego miasta a od półtora roku mieszkam na malutkiej wsi. Mieszkanie na wsi ma swoje wady i zalety i mimo że jestem tu już półtora roku nadal nie wiem czy chcę tu zostać czy lepiej wracać. Z jednej strony cicho, mniejsze tempo życia, a drugiej samotność, i trudność w poznawaniu ludzi. W mieście mieszkałam w blokowisku, teraz mieszkam w domku z ogródkiem więc z tym jest znacznie fajniej, z drugiej strony wszędzie jest daleko więc zakupy robię głównie przez allegro. Najbardziej mi przeszkadza brak możliwości wyjścia gdzieś wieczorem do pubu czy wyskoczenia do kina, po pierwsze nie mam z kim bo nikogo tu nie poznałam, a po drugie na wsi w nocy jest zupełnie ciemno i straszno, no i pub tutaj to knajpa gdzie siedzą pijani faceci z koszulach flanelowych w kratę i palą śmierdzące papierosy. Katastrofa smile

19

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Troszkę poczułam się wywołana do tablicy tym tematem z uwagi na fakt,że całe życie mieszkam na wsi.Chociaż moi rodzice nie mieli dużo ha- wiem co to znaczy praca w polu często ponad siły ,każde wakacje spędzane w domu- bo bylismy traktowani jak bezpłatna siła robocza.Nie mieliśmy maszyn ani ciągnika- więc wynajmowanie tych cudości było na tzw.odrobek.Pomijam aspekty świeżego powietrza,zieleni,świergolenia ptaszków za oknami,owoców z sadu,warzyw z grządek- skoncentruję się na ludziach. Wieś potrafi być i wspaniała i okrutna.To zależy kim się jest w tej społeczności i dla tej społecznosci - bardzo zwartej i zasadniczej.Oczywiście - kichniesz na początku wsi- na drugim krzyczą Ci na zdrowie.Na pewno nie można powiedzieć  nic o anonimowości -bo ona tu nie istnieje.  Nie lubi się odludków -  bo to z pewnością Ktoś Kto ma coś do ukrycia.Jednak jeśli prowadzisz życie niegodne- czujesz napiętnowanie i brak akceptacji.Ja ze swojej perspektywy powiem,że  dobrze się tu czuję - bo zawsze mogę liczyć na pomoc i życzliwość.A od kiedy jestem sama- czasem się zdarza,że z niej korzystam.Wczoraj wróciłam z pracy- patrzę- a mój ogród warzywny pieknie zaorany- i tak jest co roku.Bez słów,bez proszenia-to samo było z drzewami owocowymi ,które trzeba było usunąć - bo były chore.Czasem się zdarza,że muszę wcześniej jechać do pracy i nie zdążę zrobić zakupów  rano.Wiem,że chlebek czy gazetka -będą na mnie czekały gdy wrócę z pracy.Córka przyjechała na Święto Zmarłych i gdy szłyśmy na cmentarz nie nadążałyśmy mówić lub odpowiadać..... dzień dobry- stwierdziła,że tego Jej brakuje w Poznaniu.Oczywiście dostęp do dóbr kultury jest utrudniony- ale jak mówią chcieć to móc- zawsze można cyknąć do miasta.

20 Ostatnio edytowany przez Balladyna (2009-10-16 09:42:16)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
ufoludek napisał/a:

Najbardziej mi przeszkadza brak możliwości wyjścia gdzieś wieczorem do pubu czy wyskoczenia do kina, po pierwsze nie mam z kim bo nikogo tu nie poznałam, a po drugie na wsi w nocy jest zupełnie ciemno i straszno, no i pub tutaj to knajpa gdzie siedzą pijani faceci z koszulach flanelowych w kratę i palą śmierdzące papierosy. Katastrofa smile

.

21

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Danusia napisał/a:

Wczoraj wróciłam z pracy- patrzę- a mój ogród warzywny pieknie zaorany- i tak jest co roku.Bez słów,bez proszenia-to samo było z drzewami owocowymi ,które trzeba było usunąć - bo były chore.Czasem się zdarza,że muszę wcześniej jechać do pracy i nie zdążę zrobić zakupów  rano.Wiem,że chlebek czy gazetka -będą na mnie czekały gdy wrócę z pracy.

smile To wspaniałe. To że bez proszenia sąsiedzi pamiętają, że w pewnych obowiazkach potrzebna Ci pomoc.

22

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
brysia napisał/a:

ja od dziecka mieszkam w mieście,ale powiem wam że z wielką chęcią wyprowadziłabym się na wieś,nie ma to jak własne warzywa,zwierzęta wokół,i dzieci jest gdzie puścić żeby się pobawiły.

Brysia .. może i owszem na wsi jest własny ogródek i jest gdzie dzieci wypuścić ale, wieś ma też swoje wady.Bardzo często wścibskie , ciekawe i zazdrosne sąsiadki. Chcesz jechać na zakupy to musisz jakaś znaczną drogę pokonać. Wszyscy interesują się Twoim losem i czasami myślą o tym jak uprzykrzyć Ci życie. No ale wieś ma tez swój urok.

Ja mieszkam w malutkim miasteczku bardziej przypominającym wieś.Czasami chciałabym pomieszkać w mieście ze względu na te wścibskie sąsiadki, w mieście też dużo łatwiej o prace, a czasami nie opłaca sie dojeżdżać do niej tak daleko.Ale, nie wiem czy w mieście chciałabym mieszkać całe życie.. Może teraz póki jestem młoda to tak, ale na starość wolałabym chyba jednak wieś.
Trudno powiedzieć bo i miasto i wieś maja zarówno wady jak i zalety.

23

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

oxyewa- może nie dla Każdego ma to znaczenie- a wręcz przeciwnie- takie działania mogą byc odczytane jako zamach na to co moje- ja jednak bardzo się cieszę.Jednak to się nie wzięło z niczego.Moi dziadkowie tu mieszkali,moi rodzice,tu przyprowadził się mój mąż.Wszyscy byli niesamowitymi społecznikami- i na Każdego z nich zawsze można było liczyć.To procentuje teraz- dla mnie- wiesz- dobroć za dobroć.Jasne,śmieszne są sytuacje "wścibstwa",o których  wspomina blumen.Opowiem Wam coś.Jednego dnia przyjechał do mnie kolega.Przywiózł mi przepiękny bukiet róż.Wjechał autem na podwórze...... wszedł do domu .Po Jego odjeździe poszłam po coś do sklepu .... i  .... usłyszałam......... to jest sprawiedliwość ja mam męża 27 lat a nigdy kwiatka mi nie przyniósł.... a ta.........jakie piękne kwiaty dostała............czy mnie to rozzłościło????? ależ przeciwnie- śmiałyśmy się z Panią,która to powiedziała - bo wypytywała o szczegóły -bo rzeczywiście kwatki były cudnej urody- i tylko zastanawiałam się- jak Ona je tak dokładnie zobaczyła.

24

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

eeeeeeeeee tam gdzie jest knajpa........ to już więcej jak wieś....... u mnie nie ma takich wynalazków- jest jedynie remiza strażacka.

25 Ostatnio edytowany przez Balladyna (2009-10-16 09:43:36)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Danusia napisał/a:

eeeeeeeeee tam gdzie jest knajpa........ to już więcej jak wieś....... u mnie nie ma takich wynalazków- jest jedynie remiza strażacka.

.
To jest właśnie trochę kłopotliwe w małej społeczności, że za bardzo niektórzy ludzie z określoną mentalnością interesują się stylem życia innych, a już o kategorycznym osądzaniu, nie wspomnę..  No, ale wszystkich zadowolić się nie da wink
Pewnie tego rodzaju "zainteresowanie" sąsiadek ma na myśli blumen. smile
.

26

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Danusia napisał/a:

eeeeeeeeee tam gdzie jest knajpa........ to już więcej jak wieś....... u mnie nie ma takich wynalazków- jest jedynie remiza strażacka.

U mnie jest knajpa,powiem wam że nie taka jakaś speluna,tylko przyzwoite miejsce,ładnie urządzone....Można iść wypić sobie piwko,spotkać się ze znajomymi,pogadać....Oczywiscie jakaś "moczymorda"zawsze sie zaplącze,wtedy jest delikatnie wypraszana.
Nie mam za to remizy.:(
Wścibskie sasiadki są wszedzie,czy w blokach nie plotkują i nie obrabiają d...Są takie panie ktore to uwielbiają,nie widzą czubka swojego nosa, za to wszystko co sie ich nie dotyczy.Ja staram się nie przejmować tym co ludzie mówią i żyć po swojemu....:)

27

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

o kurcze........ czy ja dobrze widzę? oxyewa zmienila się w Balladynę??

28

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Danusia napisał/a:

o kurcze........ czy ja dobrze widzę? oxyewa zmienila się w Balladynę??

Danusiu spostrzegawcza jesteś.;) ja pisałam i nie zauważyłam....

29 Ostatnio edytowany przez Danusia (2008-11-18 13:04:33)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

dobra......oxyewo....  Balladyno- mnie lenienia się nie zarzucają- a wprost przeciwnie-zwracają mi uwagę ,że za szybko latam,że powinnam zwolnić tempo życia.Ale sama powiedz... jak zwolnić? Moja mama uwielbiała kwiatki- więc zostały mi po Niej ogródki kwiatowe- przy domu,w którym mieszkam i przy drugim domu...... nie .... nie...... nie jestem bogolką- ten dom jest do rozbiórki- tylko ja nie mam na tę rozbiórkę kasy.Mam warzywa.... też się same nie wypielą,do tego trawa,trawa,trawa,którą ciągle trzeba kosić.A propos....... opowiem coś z czasów gdy żył mąż a miał niesamowite poczucie humoru.Mam sąsiada- starszego człowieka,którego szlag trafiał,że u mnie zawsze grządeczki czyściutkie- nawet mówił  do mnie oparty o płot..... czy ty nie masz nic innego do roboty tylko ciągle w ogródkach siedzisz??? Zazdrość było widać gołym okiem.Mąż zrobił taki numer.Siedzimy sobie na tarasie.......  ogórki ledwie  wzeszły... miały po dwa listki - a mąż mówi:zobacz Danusiu- ogórki zakwitły!! matko.... jak ja się zdziwiłam.... faktycznie.... patrzę z piętra a tam przy listkach -żółte kwiatki.Wiesz...... powiedziałam- to niewiarygodne - tyle lat sieję ogórki- ale żeby tak szybko zakwitły to jeszcze nie widziałam.Na to On w śmiech........ cicho- to dla sąsiada...... wiecie co zrobił? Nazrywał kwitnących mleczy i popodkładał pod listki ogórków-licząc na to,że jak sąsiad zobaczy.... padnie ze zgrozy,że to nie u Niego warzywa w takim tempie rozkwitają.

30

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Danusia napisał/a:

o kurcze........ czy ja dobrze widzę? oxyewa zmienila się w Balladynę??

hihihi - noo, transformację przeszłam.
A tak na poważnie, to tego samego wieczora którego znalazłam nasze forum, przeglądałam strony w necie i czytałam różne artykuły (między innymi o oxygenie). Pewnie ta nazwa zapadła mi w podświadomość..  Bo gdy już trafiłam na stronę forum, (zainteresowały mnie posty i dłuższy czas spędziłam przeglądając wątki)... przystąpiłam do rejstracji, nie zastanowiłam się jednak nad wyborem loginu i spontanicznie wpisałam "oxyewa". Nie sądziłam, że zostanę tu na dłużej.. a gdy tak się stało, zaczęłam żałować że mam nick, który wogóle do mnie nie pasuje a w szczególności drażni mnie dźwięk "x"  smile
Gdy okazało się, że możliwa jest zmiana nicka bez utraty osobowości na forum, skwapliwie z tej możliwości skorzystałam.
Przez jakiś czas będę miała krótkie wyjaśnienie w sygnaturce (zaraz tam coś skrobnę).
Pozdrawiam, Balladyna smile

31

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Danusia napisał/a:

Mąż zrobił taki numer.Siedzimy sobie na tarasie.......  ogórki ledwie  wzeszły... miały po dwa listki - a mąż mówi:zobacz Danusiu- ogórki zakwitły!! matko.... jak ja się zdziwiłam.... faktycznie.... patrzę z piętra a tam przy listkach -żółte kwiatki.Wiesz...... powiedziałam- to niewiarygodne - tyle lat sieję ogórki- ale żeby tak szybko zakwitły to jeszcze nie widziałam.Na to On w śmiech........ cicho- to dla sąsiada...... wiecie co zrobił? Nazrywał kwitnących mleczy i popodkładał pod listki ogórków-licząc na to,że jak sąsiad zobaczy.... padnie ze zgrozy,że to nie u Niego warzywa w takim tempie rozkwitają.

big_smile big_smile
I co Danusiu - udało Ci się zobaczyć minę sąsiada ?

32

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Zamiaszczę link ze stroną mojej wsi,oglądnijcie zdjecia .Czyż u mnie nie jest pięknie?-nawet jeśli ma się wścibskie sąsiadki,dla takich widoków i czystego powietrza warto mieszkać  na wsi.:)
http://ziemialubuska.pl/484,451,,.html

33

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

to najbliższe otoczenie pojawia się nie tylko na wsi ja mieszkam w centrum wielkiego miasta i mam trzy bloki w koło,z boku podwórka stoją dwie ławeczki a na nich starsza część mieszkańców spędza większość wolnego czasu.One wiedzą wszystko!!kto z kim,kiedy,dlaczego i za ile.Nie wiem dlaczego nie przeszkadza im ziąb i słota oraz fakt że czasami zbiera ich się na tyle dużo że część musi stać,normalnie to one muszą usiąść bo padają(np.autobus czy tramwaj)a tu stoją i memlają na sąsiadów wcale nie gorzej niż na wsi.
U moich dziadków na wsi jest też taka ławeczka przed domem i tam dokładnie tak samo zbierają się kumy z całej wsi i nadają wiedzą wszystko o wszystkich.

34

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

atino,  masz tam przeprzecudnie !!!
Obok mojej działki płynie meandrująca rzeczółka, no ale to "Twoje" jezioro !!!! Zazdroszczę wink

35

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
brysia napisał/a:

...z boku podwórka stoją dwie ławeczki a na nich starsza część mieszkańców spędza większość wolnego czasu.One wiedzą wszystko!!kto z kim,kiedy,dlaczego i za ile.Nie wiem dlaczego nie przeszkadza im ziąb i słota oraz fakt że czasami zbiera ich się na tyle dużo że część musi stać

big_smile:D Moja babcia od lat 50-tych minionego wieku mieszka w tej samej dzielnicy miasta, mają tam takie zwyczaje, o których napisałaś brysiu. A jeszcze śmieszniej jest latem, kiedy niektórym babciom nie chce się zejść na ławeczkę i wygląda to tak, że część pań (panowie też się trafiają) - urzęduje przed wejściem do klatki na tejże ławce, a część na krzesełkach na własnych balkonach (2-piętrowy blok) - i wszyscy ze sobą konwersują.
A raz było tak: moja babcia siedziała sobie na swoim bajecznie ukwieconym balkonie, a ja postanowiłam pojechać do niej w odwiedziny rowerem. Babcia jest dalekowidzem, poznała mnie z tej swojej "wieży obserwacyjnej" zanim ja ją tam dostrzegłam.
(A ławeczka cała "oblepiona" lokatorami z bloku). Babcia swoim donośnym głosem zaalarmowała "wnusia moja patrzcie !, patrzcie !!  Stój tam /to do mnie/ stój! poczekaj! niech cię obejrzą!!! No i musiałam poczekać, bo każda z babci koleżanek musiała wyrazić opinię, czy  fryzurę mam ładniejszą niż poprzednio, czy nie zrobiłam się bardziej podobna do ....tu wymieniają moje ciotki...itp itd   No komedia !! , ale dzięki temu babci się tam żyje jak w gronie rodzinnym.

36 Ostatnio edytowany przez Danusia (2008-11-19 18:25:03)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Balladyno- odpowiadam na Twoje pytanie....... nie........ ja zaraz poszłam pozbierać te kwiatki- bo mój sąsiad to starszy człowiek i nie mogę narażać Go na takie stresy.Tak samo jest jak opalam się na tarasie- to na balustradzie wieszam koce- bo nie chcę epatować golizną.
Piękne jest to Twoje opowiadanie  o babci.Tak właśnie jest,że szczególnie starsi ludzie - kultywują tradycje i gromadzą wokół siebie swoich bliskich.Oj.......... wspomnienia Balladynko,wspomnienia.
Napisałaś,że Twój nowy niczek   bardziej Ci pasuje...... jesli możesz- napisz dlaczego właśnie Balladyna?

37

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Danusia napisał/a:

Napisałaś,że Twój nowy niczek   bardziej Ci pasuje...... jesli możesz- napisz dlaczego właśnie Balladyna?

No nie dlatego, że mam też parę ofiar na sumieniu.. big_smile big_smile
Chciałam, żeby mój nick był łatwy w wymowie i  w pisowni (przekonałam się, że czasami trzeba przytoczyć w poście nick rozmówcy - a sprawdzanie pisowni tegoż nicka bywa denerwujące). Chciałam też, by był ciekawszy, niż moje własne imię. Chciałam, żeby mi się podobał..  Przychodziły mi do głowy piękne i interesujące loginy zaczerpnięte z różnych mitologii... potem zaczęłam przeglądać jakiś imiennik w necie i już na literce "B" trafiłam na imię - które do mnie przemówiło wink   Przypomniałam sobie, że niewiele lektur szkolnych wywarło na mnie takie wrażenie jak tragedie i dramaty z późnej twórczości Słowackiego. Poza tym, Balladyna też była brunetką..    hihihi

38

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
Balladyna napisał/a:

przeglądałam strony w necie i czytałam różne artykuły (między innymi o oxygenie). Pewnie ta nazwa zapadła mi w podświadomość..

big_smile:D - ale faktycznie nowy nick ładniejszy smile

39

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
atina napisał/a:

Czyż u mnie nie jest pięknie?

Taaaaak , też uważam, że masz tam przepięknie smile

40

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Moja wieś nie leży nad jeziorami czy innymi ciekami wodnymi.A tak nawiasem mówiąc -rzeczywiście piękne są te okolice ze zdjęć.Za to jest wysadzona lipami.Szczególnie latem -pięknie to wygląda.Przed każdym domem jest ogródek z kwiatkami- a panie wzajemnie "prześcigają się" w sprowadzaniu coraz to piękniejszych odmian kwaitków.W każdą sobotę- wszyscy wychodzą przed swoje domy - by ładnie pozamiatać chodnik i ulicę.Jest to tradycja jak tylko sięgam pamięcią.Przechodziła z pokolenia na pokolenie.Wieś ,w której mieszkam jest typowo rolnicza.Mało jest takich osób jak ja,które tylko tu mieszkają-a nie prowadzą gospodarstw.Jednak co jest warte podkreślenia- zmienił się bardzo obraz obejść .Już nie ma zielszczyska ,w których są niepotrzebne maszyny rolnicze.Myśłę,że to efekt tego co wielu ludzi widziało na  zachodzie.Jest trawka,iglaczki..... wszystko estetyczne i ze smakiem.Lubię tu być - bo ta wieś to nie tylko domostwa,obejścia ale cudowni ludzie- gotowi służyć pomocą- gdy jest taka potrzeba.

41

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Wiesz co Danusiu,te nasze wsie przez ostatnie kilkanaście lat bardzo się zmieniły.:)
Są bardziej ładne, zadbane,czyste....U mnie jest to samo każdy stara się żeby jego obejście wygladało jak najładniej skalnieczki,iglaczki,trawniaczki....mnie samą to dopadło.;)
Czasami wkurza mnie jak w talewizji pokazują polską wieś-chałupa kryta strzechą,rozwalająca się stodoła....pezecież to wcale tak nie wygląda.

42

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Wieś na którą się przeniosłam jest jeszcze mocno rolnicza ale ponieważ do kilku miejscowości uzdrowiskowych jest rzut beretem kupuje tu działki dużo ludzi z miasta, na działki weekendowe lub tak jak my przenoszą się z dużych miast na wieś. Domki są ładne zadbane z ogródkami a prawdziwych gospodarstw jest coraz mniej, poza tym gospodarstwa też są coraz bardziej zadbane żeby nie odstawać od tych domków weekendowych.
A jeśli chodzi o ludzi wścibskich to raczej wprost nie pytają ale wiem że o nas rozmawiają tym bardziej że jesteśmy z Warszawy i myślę że właśnie dlatego. Mamy tu jedną taką sąsiadkę bez oporów, na samym początku jak tu przyjechaliśmy po prostu wprost zapytała mnie gdzie jest mój mąż, byłam lekko zszokowana, ale ze spokojem odpowiedziałam, że jestem rozwiedziona. Ta sąsiadka pyta zawsze wprost o rzeczy które ją interesują, np zapytała mojego syna gdzie pracuje mama, gdzie jest tatuś i takie inne, trochę to wkurzające hi hi

43

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

ja mieszkam na wsi i jestem z tego baardzo zadowolona.

największym jednak minusem mieszkania w małej miejscowości jest to, że każdy każdego zna i każdy o każdym 'wszystko wie'
powstają różne hostorie.

można się o sobie dużo dowiedzieć hahaha
jednak ja osobiście się tym  wcale nie martwię i w sprawy sąsiadów wcale się nie mieszam smile

44

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

A czy w takim bloku się nie plotkuje,chyba nie mniej.;)
Wszędzie znajdzie się jaks "życzliwa" sasiadka ktora wszystko musi wiedzieć.;)
Brysia,podała przykład jak to jest w wielkim mieście,ludzie wszędzie gadają i bedą gadać...:)

45

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

gorzej jak tych życzliwych sąsiadek jest 50, albo więcej ;D

46

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

oazuu- ale za to masz gwarancje,że gdyby nie daj Boże coś Ci się złego przytrafiło-nie umknie to uwadze wścibskich.Tak jest u mnie.Jak wspominałam - robię zakupy w sklepie przed pracą.Gdy nie przyjdę- zaraz jest pytanie- czy Danusia wcześniej jechała,dlaczego jej nie ma??Po południu ...... o dym z komina nie leci....... jeszcze nie wróciła??????Tak więc widzisz...... niby jestem sama - ale czy tak jest naprawdę? Jestem Ich częścią- bo mieszkam tu od urodzenia.Tak samo gdy mówią o mnie starsze panie- nigdy nie używają mojego nazwiska po mężu- dla nich zawsze będę Danusią tą ze swojego panieństwa.Sądzę,że nawet niektóre nie wiedzą jak się nazywam lub nie kojarzą nazwiska z osobą.

47

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Opowiem Wam jeszcze coś co zwiazane jest z mieszkaniem na wsi. Małe dzieci miałam ponad 20 lat temu. Wtedy nie wyobrażalne było- by facet z wózkiem -chodził z dzieckiem na spacery przez wieś.Nie wiem dlaczego- ale mój mąż nie przejmował się tymi zwyczajami.Któregoś dnia - pewna pani jechała przez wieś- i zepsuł się Jej samochód.Mąż z wózkiem spacerował z córką.Oczywiście zainteresował się tym autem i pomógł w jego uruchomieniu .Ta Pani jak wróciła do domu - opowiedziała o tym wydarzeniu swojej koleżance,której rodzice tu mieszkają gdzie my.Powiedziała- wiesz pomógł mi pan z wózkiem.Na to Ania odpalantowała......... oooooo to wiem....... tam tylko jeden facet chodzi z dzieckiem na spacer.Jak nam o tym opowiadała........śmialiśmy się wszyscy. Teraz jest już inaczej . Tak jak Atino wspomniałaś- zmienia się otoczenie..... zmieniają się ludzie.

48

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

ja jestem dumna że urodziłam się na wsi. cisza, spokój, natury dużo i wiele innych walorów... jestem dumna z tego że dzięki ciężkiej pracy jaką jest praca na roli nauczyłam się szanować pieniądz i ludzką pracę..
nigdy nie zamieniłabym mojego picia kawy na ogrodzie o 5 rano, kąpania się w stawku w nocy, tych ognisk przy brzdękaniu gitary, tych czterech pór roku.......
<co się smucisz, że wsi jesteś na wieś wrócisz>   smile)

49

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

właśnie mnie kogut obudził tongue
Ja mieszkałam na wsi i teraz też mieszkam na wsi, a po przeprowadzce będę tez mieszkała na wsi...
Wieś ma swoje plusy i minusy.....ale "wsi spokojna, wsi wesoła"...kocham tą moja wieś.

50

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

rowniez mieszkam w malej miejscowosci.Mam blisko do miasta,
okolo 10 km,jest cudownie,swieze powietrze,nie ma takie ruchu jak
w miescie,spokoj,ale dla mnie ogromnym minusem jest to,ze
ludzie sa wscibscy,wszystko chca wiedziec,a do kosciola co prawda
chodze w niedziele,ale juz olewam to,ze zawsze patrza jak jestes
ubrana itp.
NAprawde polecam,bo w moim przypadku,to mam
blisko do wszyskiego,a odnosnie rozwijania swoich pasji,
to umiem grac na instrumencie.Tak,nauczylam sie we wsi,
nie musialam dojezdzac do miasta.

51

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Minusy:
- żeby było ciepło muisz sobie sama napalic... w mieście robi to za ciebie elektrociepłownia
- jak cię zasypie to z łopata w śniegu po pas stoisz - w mieście zrobi to za ciebie dozorca
- jak drogę ci zaleje - nie ruszysz z miejsca
- ceny w sklepach wiejskich 20-40% wieksze od tych w miescie

resztę można przezyc a juz nie ma co sie przejmowac tym co ludzie gadaja....
poza tym pieszemy tu o wsi gdzie sa kury, kozy i swinie a nie przedmiesciach... bo to chyba o taka wies chodzi?
ja mieszkam na wsi od lat 3 - pochodze z Warszawy ale tu nas przywialo - zamienilabym sie na miasto - tylko poki co nie mam z kim:)

52

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

ja mieszkam w malej miesjcowosci, i tak jesli chodiz o :
PLUSY:
- nie ma duzego ruchu, a wiec cisza i spokoj
- w takie dni jak teraz jest troche chłodniej, niz w duzym miescie, wsrod aut i rozgrzanych ulic

MINUSY:
- nie ma duzych sklepow, na wieksze zakupy trzeba sie udac do miasta
- wszedzie trzeba dojezdzac, bo praktycznie nie ma nic, poza kilkoma sklepami spozywczymi
- w moim przyoadku brak znajomych- wszyscy porozjezdzali sie na studia, i malo kto wrocil do mojej malej miesciny

53

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

u mnie we wsi jest jeden spożywczak, kościół i do niedawna była poczta...gdzie mi tam do "kilku sklepów spożywczych"

54

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

u mnie sa az trzy! poczte tez kiedys mialam ale juz od dawna nei ma ;]

55

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

I ja na wsi mieszkam prawie całe życie, w związku z czym czuję się zobowiązana do postawienia jednego, za to ogromnego minusa, bo zalety zostały już szczegółowo omówione smile
Największym problemem na wsi jest mentalność, szczególnie starszych, niewykształconych osób. W większości to starsze zdewociałe wiedźmy, które nie uznają innego sposobu myślenia oprócz jedynego prawidłowego - ich! Zaglądają wszędzie, płodzą plotki, donoszą księdzu i kobitkom w sklepie, sieją zawiść i kłótliwość. Doskonale znają odpowiedzi na pytania: kto z kim?, gdzie?, kiedy?, o której? i za ile? Są dwulicowe - ich opinia zawsze zależna jest od poglądów osób, z którymi właśnie rozmawiają, pogaduchy z ludźmi drugiego obozu niosą ze sobą również zmianę zdania. Jak się uwezmą na kogoś to przestaną gadać po paru miesiącach kiedy temat się znudzi, albo kiedy pojawi się świeży obiekt godny plot. Bo właśnie nuda tak bardzo doskwiera tym babom. Jedynymi atrakcjami są codzienne msze (w tym pogrzeby) i nieszczęścia sąsiadów. Nauczyłam się, że z nimi w dyskusję wchodzić nie wolno,ewentualnie zdawkowo odpowiadać na pytania. I to, o dziwo! pomaga smile
Poza tą wstrętną cechą wieś ma wiele uroków. Koleżanki wyręczyły mnie w ich wymienianiu, więc daruję sobie powtórki z rozrywki. Może o tej jednej wadzie rozpisałam się zanadto, przez to będziecie myśleć, że nienawidzę wsi. Jednak ją kocham za kolory, naturalność i ciszę (pomijając zrzędy) tongue i nie zamieniłabym jej na mieszkanie w miejskim bloku.

56

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Ja mieszkałam na wsi przez całe swoje zycie a jak przeprowadziłam się do miasta byłam szczęśliwa. Nie wyobrażam sobie życia na wsi wstawać z kurami i w ogóle.
Ja do miasta miałam autobusem 2 km a na przystanek 1,5 ale moja mama mieszkała blisko Rabki w górach i co najśmieszniejsze ona mieszkała dopiero na typowej wsi gdzie do kościoła było 7 kilometrów także wyobraźcie sobie niedzielny spacer do kościoła

57

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Wychowywałam się w mieście, a wakacje zawsze spędzałam u babci na wsi. Nie wyobrażam sobie scenariusza albo-albo, bo chciałabym mieć wszystko smile Czyli domek na wsi, do wycieczek na weekendy byłby jak znalazł. Albo chociaż dom na obrzeżach miasta, taki, jaki mają moi rodzice: spokój, świeże powietrze, i "prawie jak na wsi".
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, by moje przyszłe dzieci miały spędzać wakacje w mieście. Sama miałam kontakt z przyrodą, zwierzętami, od dziecka uczyłam się odpowiedzialności. I opiekowanie się kurami, kaczkami, gołębiami, czy wyprowadzanie krów na pastwisko, pielenie pola buraków to była frajda. I, oczywiście, radziliśmy sobie z rodzeństwem, jak tylko mogliśmy- z drewna rzeźbiliśmy sobie zabawki, kije do baseballa itp, budowaliśmy małe domki za stodołą, a starym pługiem jeździliśmy po szosie. Nie wyobrażam sobie co miałabym robić wtedy w mieście.

58

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
blanche napisał/a:

Największym problemem na wsi jest mentalność, szczególnie starszych, niewykształconych osób. W większości to starsze zdewociałe wiedźmy, które nie uznają innego sposobu myślenia oprócz jedynego prawidłowego - ich! Zaglądają wszędzie, płodzą plotki, donoszą księdzu i kobitkom w sklepie, sieją zawiść i kłótliwość. Doskonale znają odpowiedzi na pytania: kto z kim?, gdzie?, kiedy?, o której? i za ile? Są dwulicowe - ich opinia zawsze zależna jest od poglądów osób, z którymi właśnie rozmawiają, pogaduchy z ludźmi drugiego obozu niosą ze sobą również zmianę zdania. Jak się uwezmą na kogoś to przestaną gadać po paru miesiącach kiedy temat się znudzi, albo kiedy pojawi się świeży obiekt godny plot. Bo właśnie nuda tak bardzo doskwiera tym babom. Jedynymi atrakcjami są codzienne msze (w tym pogrzeby) i nieszczęścia sąsiadów. Nauczyłam się, że z nimi w dyskusję wchodzić nie wolno,ewentualnie zdawkowo odpowiadać na pytania. I to, o dziwo! pomaga smile

blanche ale Ci zalazły za skórę te wszystkie starsze panie z twojej miejscowości smile
Niestety na wsi nie jesteśmy anonimowi,wszyscy się znają,wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą,grunt to się nie przejmować i żyć własnym życiem.Myślisz że w miastach nie plotkują,też siedzą na ławeczkach pod blokami i nie zostawiają na człowieku suchej nitki,taka już chyba mentalność polaków że chcą w wszystkich wszystko wiedzieć.

59

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

A mi się wydaje, że to po prostu ludzka ciekawość. I to nie tylko przywara Polaków, ale ludzi w ogóle. Moja starsza siostra często chodziła do miasteczka koło tej wsi, na imprezy. Raz babcia ją zapytała: o której wróciłaś? Siostra na to: nie miałam zegarka, ale jeśli pójdziesz do sąsiadów- na pewno ci powiedzą. Bo pewnie cała wieś już to wie. wink

60

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi
atina napisał/a:
blanche napisał/a:

Największym problemem na wsi jest mentalność, szczególnie starszych, niewykształconych osób. W większości to starsze zdewociałe wiedźmy, które nie uznają innego sposobu myślenia oprócz jedynego prawidłowego - ich! Zaglądają wszędzie, płodzą plotki, donoszą księdzu i kobitkom w sklepie, sieją zawiść i kłótliwość. Doskonale znają odpowiedzi na pytania: kto z kim?, gdzie?, kiedy?, o której? i za ile? Są dwulicowe - ich opinia zawsze zależna jest od poglądów osób, z którymi właśnie rozmawiają, pogaduchy z ludźmi drugiego obozu niosą ze sobą również zmianę zdania. Jak się uwezmą na kogoś to przestaną gadać po paru miesiącach kiedy temat się znudzi, albo kiedy pojawi się świeży obiekt godny plot. Bo właśnie nuda tak bardzo doskwiera tym babom. Jedynymi atrakcjami są codzienne msze (w tym pogrzeby) i nieszczęścia sąsiadów. Nauczyłam się, że z nimi w dyskusję wchodzić nie wolno,ewentualnie zdawkowo odpowiadać na pytania. I to, o dziwo! pomaga smile

blanche ale Ci zalazły za skórę te wszystkie starsze panie z twojej miejscowości smile
Niestety na wsi nie jesteśmy anonimowi,wszyscy się znają,wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą,grunt to się nie przejmować i żyć własnym życiem.Myślisz że w miastach nie plotkują,też siedzą na ławeczkach pod blokami i nie zostawiają na człowieku suchej nitki,taka już chyba mentalność polaków że chcą w wszystkich wszystko wiedzieć.

No zalazły, zalazły.... One i oni nie tyle chcą wiedzieć wszystko o wszystkich, ile wiedzieć to, czym da się zmieszać z błotem delikwenta. Zwykle mam w nosie opinie o mnie, ale nie wtedy, kiedy dochodzą do matki mojego chłopaka. A ta wyznaje zasadę, że nawet jeżeli gadają nieprawdę - plotka wyrosła na fakcie, więc coś złego musiałam zrobić. Właśnie dzięki tym babom miałam pierwszą okazję doświadczyć naiwności i złośliwości mojej teściowej, a później sama się rozkręciła...
Wierz mi, w mieście zawsze będzie się bardziej anonimowym. W mojej wsi są 4 sklepy, w tym dwa spożywcze, jeden kościół, jeden bar, jeden punkt pocztowy, jeden przystanek PKS, jedna biblioteka, jedna stacja paliw. Mieszkańców 303 (dane z 2006 chyba). Tutaj nie można przejść obojętnie na drugą stronę ulicy, zawsze znajdziesz znajomego. Nie jesteś anonimowa, każdy Cię zna i wie czym się zajmujesz.
Naprawdę wydaje mi się, że ci, którzy interesują się życiem innych robią to nie z ciekawości a ze złośliwości. Bo ile frajdy może dać  informacja, że do Kaśki przyszedł Jarek, pewnie się kochają, pewnie ze sobą chodzą, a ona miała już tylu narzeczonych, a on miała już tyle dziewczyn, pewnie ona jest w ciąży, pewnie liczy na jego kasę, a on pewnie się nie bawi itd., itp. I plotka gotowa, a że ta plotka może nie dopuścić do rozwinięcia dopiero co kiełkującego zalążka uczucia? Kogo to obchodzi....

61

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

akurat wścibstwo nie jest niestety tylko domeną wsi... na blokowiskach nie gadają??...

Miszkałam w małym miasteczku, potem na wsi... teraz mieszkam w dużym mieście i powiem wam szczerze, że mając 21 lat, samochód i możliwośc wybudowania domu przeniosła bym się na wieś... bez wa hania.

62

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Ja pochodzę ze wsi, ale mieszkam w dużym mieście i nie mam zamiaru zmieniać tej sytuacji:) O wiele bardziej podoba mi się mentalność mieszkańców miasta. Plusem mojej rodzinnej wsi jest bliskość gór. Może nie są bardzo wysokie, ale zawsze to coś:) Na rekreacyjne wycieczki są jak znalazł:)

63 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-08-08 14:55:23)

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Wieś jest fajna big_smile Ja mieszkam na wsi i nie narzekam na warunki. Opłaty mniejsze niż w mieście. Dla biedniejszych to duży plus. Jest swoje podwórko i można robić na nim co się tylko podoba, nikt nic nie może zabraniać. Np wypić rano kawkę w ogrodzie pełnym kwiatów czy też opalanko big_smile Przy Zambrowie takie małe miasteczko na podlasiu :-) Do miasta mam zaledwie 5 min drogi samochodem. Jedyna rzecz co mnie irytuje na wsi to te stare dewoty zbierające się u jednej i obgadują wszystkich co przejdą! Albo zmianka( Jest w każdą pierwszą niedzielę miesiąca gdzie starsze dewotki chodzą sie "modlić"- rzecz jasna, że ploteczki) ale w końcu babcie muszą mieć jakiś temat bo by było cicho na wsi... Ale ja się tym nie przejmuję big_smile

64

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Mentalnosc starszych niewyksztalconych ludzi,moze byc taka sama jak starszych,czy mlodszych wyksztalconych.Nie wiek i wyksztalcenie stanowi o czlowieku.Ludzie na wsi maja mniej wrazen ,to bardziej interesuja sie sasiadem ,ale rowniez w tym pozytywnym znaczeniu.Sasiadka nie wychodzi na zewnatrz,oho ,moze zaslabla-trzeba sprawdzic.Lubie ludzi zewsi,z tamtad pochodze,mieszkam w duzym miescie,i jeszcze wiekszym za granica,ale bede budowala dom w najmniejszej wsi-pare chalup,sklep,,objazdowy,, i sympatyczni ludzie.Napatrzylam sie,namieszkalam w miastach,czas wracac na wies.ludzie na wsi musza miec wieksza wiarygodnosc,tutaj nie mozna udawac,trzeba byc prawdziwym,bo kazdy fausz bedzie zauwazony,w miescie ,w tlumie wszystko sie rozmywa....

65

Odp: wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Mieszkam na wsi, w czasie studiow mieszkalam w mescie i chcialabym tam mieszkac na stale.
Na wsi denerwuja mnie sasiedzi- niestety niezbyt zyczliwi i zbyt dociekliwi, a jak czegos nie wiedza to zmysla.
Trzeba ogrzewac samemu zima , kupowac wegiel. Nie ma za bardzo, gdzie wyjsc, chocby na spacer, czy tez poogladac wystawy, sklepy itd.

Posty [ 1 do 65 z 70 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » wsi spokojna, wsi wesoła - o plusach i minusach mieszkania na wsi

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026