netkobietyWszystkie działy
Psychologia

brak siły na życie

27 odpowiedzi5 709 wyświetleńzałożony przez samasamotna1803, 08.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » brak siły na życie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: brak siły na życie

witajcie serdecznie MAM 28 LAT I DWOJE KOCHANYCH DZIECI....oraz meża...,nie wiem jak mam to wszystko zebrac w odpowiednia tresc.ALE bardzo prosze o porade.Czym ja sobie zasłużyłam na takie życie,sama nie wiem.JAk wiadomo mam meża ,a czuje sie jak samotna mama.Maz pracuje w delegacjach ciagle go nie ma w domu.Nie interesuje sie nami wcale nie dzwoni nie pisze,nie interesujego to czy my mamy co zjesc czy nie,czy dzieci sa zdrowe czy chore.Nic kompletnie.ale jak wraca w piatki jestesmy szczesliwi ...bo tata wraca ..ale co ta radosc trwa z godzinke dwie.Mój maz nie bawi sie z dziecmi nie bierze ich na kolana nie przytula nic,nie wychodzi z nimi na spacery.NAJLEPIEJ mu wychodzi krzyk i ustawianie po kątach.Powiem wam szczerze ze cieszymy sie jak jedzie zpowrotem w delegacje.POWIECCIE MI jeszcze jedną rzecz czy 50 zł na tydzien czasu na jedzenie to jest duzo,bo juz sama nie wiem................

2

Odp: brak siły na życie

a własnie jezeli chodzi o pieniadze to oczywiscie sa jego nie nasze on pracuje to jego tak mówi i on ma prawo nimi rozporzadzac czyli daje mi 50 zł na tydzien tak ...i ma mi to starczyc ,na chleb do chleba i na obiady a jeszcze by był bardzo szczesliwy jakbym mu reszte oddała.On jadac w delegacje bierze sobie np 100zł na 5 dni i jest oki.BO JA PRACUJE I MI SIE NALEŻY.a moje dzieciaki musza cierpiec,chciałbym aby miały wszystko.ale nie moga tak miec..JA juz z tego wszystkiego chyba mam cos z soba uwierzcie mi ja sie boje jesc ,a dlaczego -dlatego aby nie zabrakło moim dzieciom.a mój maz w delegacji chodzi sobie na obiadki.I TWIERDZI ZE NIE POTRAFIE ROZPORZADZIC NAWET 50 ZŁ.NAPRWADE NIE WIEM CO MAM ROBIC BOJE SIE ODEJSC BO NIE MAM GDZIE PUJSC Z DZIECMI.

3

Odp: brak siły na życie

chyba wybrałam nie odpowiednie forum lub jestem tu zbyt szczera

4

Odp: brak siły na życie

Nie wiem Co napisać,jestem zszokowana postawą męża-tatusia.Podziwiam Cię za zaradność,nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak można za 50 zł przeżyć w trzy osoby.Zdaję sobie sprawę,że jesteś bez pomocy,bezradna i nie widzisz wyjścia,bo wszystkie możliwe sposoby by dotrzeć do męża już wyczerpałaś.Nie wiem gdzie mieszkasz,może w pobliżu jest jakiś Ośrodek Pomocy Społecznej i nawet jak nie masz odwagi iść, to moze zadzwoń i przedstaw swoją sytuację. Ktoś tam Ci doradzi gdzie się udać po pomoc.Wiem,że są też Ośrodki Samotnej Matki,może poszukaj w internecie i spróbuj tam się poradzić co zrobić.Bardzo Ci współczuję i myślami będę z Wami

5

Odp: brak siły na życie

Malo wiem o swiecie bo mlody jestem ,,,,ogólnie nie wiem co napisac bo róznie w zyciu bywa w koncu,,,moze nie napisze to co mysle dokladnie bo to bedzie nie mile,,,ale napisze tak,,moja ciocia wziela rozwód dwa lata temu,,,znalazla prace i chyba dobrze na tym wyszla,,,tyle bym napisal,,przykro mi jest ze masz taka sytuacje Pozdrawiam

6

Odp: brak siły na życie

Osrodek pomocy społecznej szkoda słów jak wyczuja czyjas bezradnosc to juz jest ,u nich wtedy wszystko ukierunkowane nie w pomocy jakiej kolwiek finasowej czy psychologicznej ale ,kierunki obieraja takie aby te dzieci zabrac matce ,tak jest u mnie w miescie.A osrodek samotnej matki tak samo ,u nas w osrodku jest tak po pierwsze zabieraja ci wszystkie pieniazki które masz na dzieci,a mało tego w takim osrodku jeszcze szybciej mozna sie dzieciaczków pozbyc bo interesuje sie toba wtedy sad,bo co jestes bezradna mamusia.NIE WIEM jak mam postepowac z soba z tym aby moim dzieciom było lepiej aby były szczesliwe.nie  wiem .....;-{........

7

Odp: brak siły na życie

yhm to jakas masakra..
nie masz do kogo zglosic sie o pomoc ? ktos z rodziny kto pomoglby w znalezieniu pracy w domu np, albo od czasu do czasu zajal sie dziecmi ?
moze jakis kurs gdyby mial kto z dzieciakami zostac ?

8

Odp: brak siły na życie

samasamotna to nie jest normalne! i 50 zl moze starczyc ale na 2 dni a nie na tydzien!moim zdaniem najpierw powinnas porozmawiac szczerze z mezem.Od tego powinnas zaczac.Przeciez tak nie mozna zyc!Nie mozesz mu pozwolic na takie traktowanie. A kochasz wogole swojego meza?Czujesz, ze on Was kocha?

9

Odp: brak siły na życie

jezeli chodzi o pomoc z rodziny to jeszcze gorsza tragedia,,,,,,,,,,,,,,,,moze po któtce wam opisze mama tak jeszcze o niej mysle ,ale niestety jest strasznie okrutna obłódna i kłamliwa cieszy ja to ze mi w życiu sie nie wiedzie bo ona ma lepiej nie interesuja ja moje dzieci a jej wnuki dzieki jej zdolnosciom własnie starszego synka kiedys chcilei mi odebrac bo poszła do opieki naklepała na mnie takich rzeczy ze w głowie sie nie miesci ,gdy jeszcze kiedys u niej mieszkałam z starszym synkiem potrafiła zamykac butle gazowa w innym pokoju abym tylko nie zagrzała dziecku mleka,kiedy nie raz ja odwiedzam czuje sie tam jak intruz,,,matka potrafi pochowac po szawkach szynke i inne lepsze produkty.nie czyma tego w lodówce ,poniewaz moje dzieci moga tego chciec.a najlepsze jeszcze jest to ze gdy jestemy u niej nigdy nie gotuje obiadu ,no jak przeciez bedzie terz musiała dac moim dzieciom.Na chwile obecnom nie odzywam sie do n iej nie utrzymuje kontaktów,poniewaz mama woli pomuc siostrze która jest sama pracuje na siebie ,po prostu jest z wyszej półeczki niz ja........;-(

10

Odp: brak siły na życie

jeżeli chodzi o meza juz od tylu lat sie płaszcze nad tym wszystkim ze nie ma sensu z nim rozmawiac ,on uwaza moje rozmowy za gderanie -jego zdanie tobie ,,zawsze jest zle.,,..maz nie   żałujena siebie ani grosza ,to on pracuje cały czas podkresla. A my jak te psy dostajemy od niego ochłapy którymi mamy sie zadowolic.DRUGA sprawa czy ja go kocham nie wiem ...naprawde nie wiem........A czy on nas kocha.....to czuje ze chyba nie ,lepiej by sie czuł jakby nas wogóle nie było na tym swiecie był by wollny bez obowiazków.........

11

Odp: brak siły na życie

Wydaje mi sie , ze wiele spraw w waszym zwiazku wymaga natychmiastowego wyjasnienia i rozstrzygniecia. Bo przeciaganie tej CHOREJ i NIENORMALNEJ sytuacji jest bardzo niekorzystne dla rozwoju waszych dzieci  i was samych.  Nie mozna ciagnac  tego w nieskonczonosc. Zawsze jest jakas granica ludzkiej WYTRZYMALOSCI.  Ale tez jest ZAWSZE JAKIES  ROZWIAZANIE. I powiem , ze napewno bedzie to lepsze , niz taka wegetacja. Nie  mow , ze brak ci sil. Ale zacznij dzialac.Nie boj sie   wlasnie dzialac . Bo strach cie juz tak sparalizowal , ze nie myslisz tylko  jestes w dolku psychicznym. Musisz uwierzyc , ze mozesz to zmienic tylko ty sama i zapewnic swoim dzieciom spokoj i tak naprawde dziecinstwo. Duzo sie uzalasz nad SOBa. Ale to nie tedy droga. Skup sie na problemie i sposobie jego rozwiazania. Wykrzesaj sily na konkretne decyzje. Moze rodzina lub znajomi ci pomoga. rozmawiaj ze znajomymi lub przyjaciolmi. Sprobuj rozgladnac sie za jakas praca. Moze zwroc sie do instytucji socjalnych.Wiele jest mozliwosci. Ale musisz bezwzglednie i rozsadnie dzialac. bo w tej sytuacji ktora nam przedstawilas to chyba mezowi nie zalezy na was? A moze on ma despotyczny i trudny charakter? A moze rzeczywiscie  WYSTARCZY  ZDECYDOWANA ROZMOWA Z MEZEM . Moze on mysli, ze postepuje  DOBRZE krzywdzac WAS? NIEWIEM. Ale mimo wszystko zanim cos zrobisz to 100 razy przemysl SWOJA DECYZJE. w koncu KIEDYS sie KOCHALISCIE a moze ta MILOSC jeszcze nie WYGASLA ?   POWODZENIA

12

Odp: brak siły na życie

ja JUZ dawno podjełam decyzje wiem ze nie ma co sie meczyc uzalac nad wszystkim kocham bardzo mocno swoje dzieci jak nikt inny chciałbym odejsc od niego znalesc prace i zyc spokojnie ale własnie jest TO duze ale u mnie boje sie ze sobie nie poradze finasowo ze moze byc gorzej przeciez nie wiem czy mnie bedzie stac opłacic wynajem mieszkania do tego dochodza opłaty ,,boje sie naprawde ze sobie nie poradze.....ale z dnia na dzien czuje wieksza siłe w sobie aby go zostawic i zacac z dziecmi nowe zycie..

13

Odp: brak siły na życie

... jestem pelna podziwu ze znosisz taka sytuacje, to wymaga duzo sily, nie wyobrazam sobie zeby wykarmic dzieci za 50 zl, a skoro tobie sie to udaje to dlaczego mialoby ci nie starczyc z pensji na zycie... odwagi i powodzenia!

14

Odp: brak siły na życie

dziekuje brakuje tej odwagi niestety uh cieżko

15

Odp: brak siły na życie

wiesz, mi chodzilo o taka szczera do bolu rozmowe, i uswiadomienie mu, ze albo to sie zmieni, albo odchodzisz!Ale on musi wtedy czuc, ze jestes na to gotowa, a nie ze to takie straszenie tylko.Moze przyzwyczail sie, bo tak bylo zawsze,i nawet nie zauwaza, ze to az taki problem.Sprobuj!jesli Was kocha, to powinien sie troche przestraszyc i moze cos sie zmieni.

16

Odp: brak siły na życie

Nie rozumiem dlaczego teraz nie możesz znaleźć pracy? Twoje dzieci mają po 2 latka? Jak mają więcej to niech idą do przedszkola, dobrze im ono zrobi wink

17

Odp: brak siły na życie

Przedszkole tez kosztuje,,,ale mozesz poprosic o pomoc opieke w tej kwestii.Rzeczywiscie przedszkole byloby dobrym rozwiazaniem-a Ty w tym czasie wez sie ostro za szukanie pracy.ja na twoim miejscu zlozylabym pozew o alimenty.Mysle ze to najrozsadniejsze rozwiazanie.

18

Odp: brak siły na życie

Mądra tongue Martyno za przedszkole trzeba płacic (nawet 500zł./mieś. na 1 dziecko) i trzeba sobie zarezerwować miejsce!

Autorko watku gdzie tkwi poczatek takiego zachowania meza? jak w ogole sie to stało ze jestescie razem i macie az dwoje dzieci?
Ta sytuacja jest niemozliwa do zaakceptowania. Napisz dlaczego tak sie stalo i potem zastanowimy sie co zrobic.

19

Odp: brak siły na życie

alaclaudie ma racje, bo przeciez nie bylo tak chyba od poczatku.Nie wydaje mi sie, ze bylabys z nim, gdyby od poczatku tak sie zachowywal i tak Was traktowal.

20

Odp: brak siły na życie

Was jest trzy osoby...on jest jeden. 50zł starczy może na dwa dni i to biednie...jestem pełna podziwu, że radzisz sobie za taką kwotę. Z tego, co wiem, to praca kobiety w domu, która wychowuje dzieci została wyceniona na jakoś 1500zł miesięcznie...minimum..była kiedyś taka akcja w telewizji. Istotny jest brak wsparcia rodziny. Może masz jakieś koleżanki od serca, które wsparłyby Cię w momentach przełomowych? Łatwo jest Ci doradzić, odejdź, szukaj pracy itp....Ale wiadome jest, że szukanie pracy tez trwa, a dzieci należy wykarmić. Ta sytuacja podchodzi pod znęcanie się nad tobą i dziećmi...bardzo Ci współczuje i potrafie zrozumiec strach przed jakimkolwiek krokiem, decyzją...Ale będzie trzeba ją podjąć...ze względu na Twoje dobro i dobro dzieci...Tylko musi znależć sie ktoś, kto wesprze twoje działania. Potem jak wszystko będzie w toku..alimenty na dwójke dzieci...to właściwie będzie kwota, która pomoże Ci wiązać koniec z końcem. Nawet jeżeli zarobisz najniższą pensję i dodasz do tego alimenty to będziesz miała więcej na tydzień na jedzenie, niż teraz. Wychodzi Ci jakoś 200 - 250zl miesięcznie...Przeciętna rodzina dwu - osobowa wydaje 500 -600 zł na jedzenie jak nie więcej...Nie mówiąc już o emocjach..o Waszych przeżyciach. Napisałaś, że boisz się jeść..wnioskuję jesz jak najmniej, bo chcesz żeby starczyło...

21

Odp: brak siły na życie

Boisz się że nie dasz rady finansowo?jak Ci wszyscy mówią radzisz sobie z głodową racją.
Alimenty-przynajmniej będa dzieci jadły-opisz to  w piśmie ,pomogą Ci radcy prawni są w każdym miasteczku
praca-możesz iść dasz radę ale najpierw alimenty-potem jak mężuś dalej nie będzie myślał to rozwód.
Zyć będziesz i tak lepiej a dzieci pan władca nie będzie rozstawiał po kątach
Trzyamj się kobietko i działaj

22

Odp: brak siły na życie

Kochana może to co Ci teraz doradze nie będzie najlepsze ale spróbuj.Gdy Twoj mąż będzie miał przyjechać do domu ukryj resztki jedzenia jakie masz a mężowi powiedz,że nie masz już nawet na chleb i dzieci są głodne.Dodaj,że jeśli on nie zrobi większych zakupów i nie da Ci większych pieniędzy to zgłosisz sprawę na policję.Jego postępowanie to świadome głodzenie członków rodziny na którą w świetle prawa powinien łożyć.Powiedz wprost,że jeśli nie zapewni Wam godnego życia wniesiesz sprawe do sądu o alimenty i wyciągniesz wszystkie brudy.Jesli możesz to nagraj wasza rozmowę(w której będzie mowa o tym ile on Ci daje na życie)na telefon.Tak żebyś miała jakieś dowody bo jak znam życie to on się wyprze wszystkiego.I nie daj się złamać,jeśli wróci i zastanie pustą lodówkę to może przemyśli.Jeśli to go nie ruszy,nie wyjmuj jedzenia.Zjedz z dziećmi w ukryciu i naprawdę zacznij działać.Jesteś dzielną kobietą i wiem,że dasz radę.Wiecie,za 50zl da się żyć przez tydzień ale jakim kosztem.W takiej sytuacji bardziej boli serce matki,bo żołądek idzie oszukać ale psychiki nie.

23

Odp: brak siły na życie

Witaj Współczuję ,że masz takiego męża. Za 50złotych trudno jest wyżyć w trzy osoby na tydzień. A czy on był taki od zawsze? Może ma jakieś problemy finansowe. Nie wiem co Ci doradzić w tej sprawie ale może rozwód z mężem... i pozwać go o alimenty na Ciebie i dzieci. A mieszkanie to wydaję się mi że dostaniesz większą połowę ale nie znam się na tym wszystkim. Nie mam męża ani dzieci a bardzo bym chciała mieć.Może wybierz się o zapomogę do gminy lub jeśli mieszkasz w mieście to do opieki społecznej. Tam Ci powinni pomóc w takiej sytuacji.Życzę powodzenia-                                                                                                                                                             Pozdrawiam

24

Odp: brak siły na życie

kochana dasz radę jesteś wielka tylko zacznij działać
byłam w podobnej sytuacji nie miałam pieniędzy bo mój mąż je przepijał,zgłosiłam sie do opieki społecznej dostałam zasiłek ,poradziłam sobie,przetrwałam najtrudniejszy czas szukałam pracy choc w czasie kiedy to sie działo z pracą było gorzej niż teraz ,ratowałam się pilnując dziecko sąsiadce to mi dawało dodatkowo parę groszy i alimenty przede wszystkim od tego zacznij jeśli nie dogadasz sie z mężem.
Głowa do góry ,trzymam kciuki!

25

Odp: brak siły na życie

męża trafiłaś jak kulą w płot, ale każdej może się to zdarzyć. Nie rozumiem takich facetów??!Jaka tobie różnica czy będziesz mężatką  czy rozwódka i tak męża nie ma i tak. Tylko tyle że jak się rozejdziesz z mężem to będzie płacił alimenty na dzieci.   to wyjdziesz lepiej niż byś miała dostać 50zl na tydzień, a dodatkowo będziesz miała szanse na ułożenie sobie życia z normalnym facetem, który nie będzie cie upokarzał w ten sposób. Naprawdę podłe

26

Odp: brak siły na życie

tutaj masz linka do Fundacji Centrum Praw Kobiet, tam znajdziesz adresy gdzie można się zwrócić po pomoc, może będzie coś blisko Ciebie i w ogóle pochodź sobie po tej stronie, są tam najróżniejsze informacje o pomocy

http://www.cpk.org.pl/index.php?option= … p;Itemid=4

27

Odp: brak siły na życie
samasamotna1803 napisał/a:

ja JUZ dawno podjełam decyzje wiem ze nie ma co sie meczyc uzalac nad wszystkim kocham bardzo mocno swoje dzieci jak nikt inny chciałbym odejsc od niego znalesc prace i zyc spokojnie ale własnie jest TO duze ale u mnie boje sie ze sobie nie poradze finasowo ze moze byc gorzej przeciez nie wiem czy mnie bedzie stac opłacic wynajem mieszkania do tego dochodza opłaty ,,boje sie naprawde ze sobie nie poradze.....ale z dnia na dzien czuje wieksza siłe w sobie aby go zostawic i zacac z dziecmi nowe zycie..

Postaw sprawę jasno, krótko, zwięźle i w temat! daj mu kilka szans! U Nas było takich kilka. Przeżywaliśmy wspólnie z moją Żoną coś podobnego. I to bardzo ...
I jeśli nie otrząśnie się Twój Mąż ze swoich egoistycznych mrzonek - zostaw Go. W trybie natychmiastowym!
Jeśli masz oparcie u Swoich Rodziców - Uciekaj do nich ...
Poradzisz sobie.
Gdy go zostawisz - to będzie ciężki czas dla Was ...
Tobie i Waszym Dzieciom.
I to właśnie będzie ostatnia szansa dla Twojego Męża...
Daj mu ją - gdy będzie błagał.
Proszę Cię ...
Przeżywałem coś takiego. Właściwie to w obie strony ...
Jestem po rozwodzie. W drugim małżeństwie, które traktuję jako pierwsze - choć ciężko mieć w pamięci bez bólu, że ma się15-letniego syna o którym nic się nie wie ...

Pozdrawiam Cię Ciepło smile
A.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » brak siły na życie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026