Swojego męża poznałam3 lata temu,od roku jesteśmy małżeństwem. Wszystko byłoby ok gdyby nie to że już teraz czuje się jak służąca uwięziona we własnym domu. Mam 2 córeczki 4,5 oraz 4 mies. Dużo przeżyłam w poprzednim związku,nie było ciekawie a mój mąż pokazał mi że istnieje prawdziwa miłość i szacunek. Chciałam być dla niego idealna; prałam, sprzątałam, gotowałam, robiłam kanapki do pracy, kawa, herbata a teraz czuje że nauczyłam go braku samodzielności. I mam problem, bo chciałabym zaznać trochę swobody, wyjść gdzieś, pojechać do koleżanki bez asekuracji, chciałabym mieć jakieś hobby, ale co bym nie robiła lub chciała robić to ogromny problem dla niego. Aerobic, szkoła, własna firma, praca, nawet czytanie sprawia dla niego problem.Wiecznie jest jakieś ale, a w domu ciągłe narzekanie.Ostatnio nie robię tyle co zawsze bo chciałabym aby on coś zrobił dla mnie, i teraz dopiero rozjuszyłam byka. Czepia się że bałagan, nie ugotowane, ale czy to tylko moja wina.... Jak nigdy nie chciał jeździć w delegacje tak teraz sprawia mu to zadowolenie. Nie zostawia samochodu ani pieniędzy, a gdy pytam czy kogoś ma wybucha śmiechem. Nie mam większych dowodów,że może mnie zdradzać. Nie rozumiem tyko dlaczego każe mi się odchudzać(jestem szczupła 54kg,160 wzrostu)po za rozstępami i brakiem ochoty na seks nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie chcę być niewolnikiem własnego życia, i chciałabym coś więcej od życia niż tylko mop i ściera.........co mam zrobić aby on zrozumiał, że ja też chcę żyć.........
Podobne tematy
Może zacznę z innej strony,piszesz że nie masz ochoty na seks.Oni tego bardzo nie lubią,nie rozumieją jak możemy nie miec na to ochoty.A tak często bywa,ale może być przyczyna tego braku ochoty-pigułka. Jeżeli je zarzywasz a nie są odpowiednio dobrane to twoje libido spada.Też tak miałam.Porozmawiaj z nim bo te delegacje mogą mieć jakieś imię,a śmiech może być reakcją obronną.Oby tak nie było z całego serca ci tego życze.On nie ma prawa zrzucać wszystkich domowych obowiązków na twoje barki,tobie też należy się coś od życia.Źle zrobiłaś ,że przyzwyczaiłaś go do takiej wygody,ale tak nie musi być,od czego są kompromisy.Powodzenia.
Hej dziewczyny
Jestem mężatka od ponad połtora roku i mam ten sam problem tzn nie chodzi o zdradę ale też przyzwyczaiłam męża do tego że zorbię mu jedzenie do pracy obiad agsy jest w domu i ja jestem i idzie do pracy to robie mu chleb. ale gdy mnie nie ma a on idzie na po południe umie sobie zrobić sam. fakt ne mieszkami sami bo z jego mamą wiec nie jest to proste a jestem kobieta posłuszną i może to moja wada chociaż ostatnio pokazuje rogi i mówię nie. bo zaczyna mnie to wkurzać wszystko.
Najlepszym rozwiązaniem będzie szczera rozmowa. Powiedz mężowi o swoich uczuciach. Ale nie zarzucaj mu, że Cie zdradza tylko spokojnie powiedz, że chciałabyś coś zmienić, żeby pomagał Ci przy obowiązkach domowych
rozmowa z mężem w trudnych sytuacjach, które nie dają nam spokoju to najlepsza rzecz jaka moze być. rozmowa czyni cuda.nie trzeba zdradzać, okłamywać, kłocić się po co? rozmowa duż nam dała, ja czuję się pewniejsza, mąż pomaga i oboje znowu jestaśmy szczęśliwi.....