netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

7 odpowiedzi3 497 wyświetleńzałożony przez gosiazcek, 05.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

witam wszystkie kobietki!

moj problem pewnie nie jest nowoscia na forum - rozstanie -
mojego ex chlopaka poznalam na uczelni rowno rok temu.. tzn to ja sie jemu spodobalam (bo on mi na poczatku nie) i podszed - i tak sie zaczelo, powoli i on mi sie zaczal podobac i po paru miesiacach zostalismy para..
pokochalam go bardzo, ale niektore jego zachowania bylo dosc dziwne tzn co jakies 2 tyg, wychodzila jakach blacha sprzeczka, ktora w jego oczach urastala do poziomu nie do opanowania i musial wyjsc z domu! po czym nieodzywal sie do mnie przez 2 - 3 dni (zero kontaktu) poczym wychodzilo - na poczatku z jego inicjatywy - ze wracalismy do siebie... tak bylo przez pare m -cy.. za kazdym razem przytym on wychpodzil z mojego domu.. raniac mnie przytym bardzo

po powrotach byla spowrotem wiela milosc przez pare dni, pozniej norma i znowu klutnia.... on bardzo chcial zebysmy zamieszkali razem, bo juz w tym wieku jestesmy itp.. mi sie szczerze do tego nie spieszylo.. i pomieszkalismy tak 1.5 w zgodzie - ale to tylko dla tego ze przez ten czas byl zalezny fin. - niepracowal- to byla sielanka zero klutni itp.

problem sie zaczol 2 dni temu - kiedy to znowu z powodu malej rzeczy on sie obrazil - na smierc i zycie - jak wrocil z uczelni probowalam z nim porozmawiac ale to nic nie dalo.. to powiedzaialam mu kilka niemilach slow  w afekcie - ale i on nie pozostal mi dluzny.. dotrwalismy w milczeniu do nasteonego rana - kiedy to on powiedzial ze sie do innego pokoju przeprowadzi - bo taniej - ale w tym samym domu!!!

to ja niewytrzymalam i pozniej pow. mu to to bez sesu - ze niech sie lepiej wogole wyprowadzi - i ze mam dosc juz tego wszystkiego...

i wyprowadzil sie - kiedy wrocilam wieczorem do domu to juz go niebylo, pozabieral wszystkie rzeczy siesie wyniusl do kolegi! a ja jak wrocilam z to zobaczylam - pustka - napisalam do niego ze bardzo pusto bez niego - i czy jest pewien swojej decyzji.. on mi odp. zebysmy zostawili to jak jest 0 ze tym razem juz jest pewien i zebym sie lepiej nauka zajela!!! i to wszystko po roku znajomosci, planach itp. - ze to koniec!


tesknie za nim bardzo ale i sama niewiem co mam o tym myslec, moze mnie nie kocha? ale jeszcze noc przed klutnia zapewnial mnie ze kocha przytulajac sie cala noc! a teraz tak o odchodzi..

a co jesli bedzie chcial wrocic? co mam zrobic... boje sie tez samotnosci:/ mam juz 28 lat i troche boje sie ze nikogo juz nie znajde...
pomozcie! - co robic dalej??

G.

2

Odp: wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

Ja bym przestala sie do niego odzywac, nawet jesli sie odezwie po jakims czasei, nie odezwalabym sie, dopiero jakby sie za drugim razem odezwal, to bym odpowiedziala. Na pewno nie wychodzilabym do niego juz z zadna inicjatywa. a jesli za tym swoim drugim razem zaproponuje spotkanie i przeprosi, cos madrego powie, to jeszcze dalabym szanse, ale jesli to bedzie tylko takie "zawracanie glowy" to dalabym sobie spokoj, przynajmniej dopoki nie wymysli czegos przekonujacego (;

3

Odp: wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

tylko czemu on tak robi?
bardzo ciezko mi bez niego:/

4

Odp: wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

Ty się zastanów czy aż tak bardzo go kochasz ? czy jest to miłość Twojego życia , czy strach przed samotnością, w wieku 28 lat.. ja mam 27 i zostałam sama, też właśnie przez brak zrozumienia, kłótnie i spory które pojawiły się w ostatnich miesiącach... poczytaj moją historię.., ty jesteś z nim rok... po grzyba on się z Tobą kłóci o głupoty ? może on tak ma! masz to zamiar znosić, ciągłe kłótnie i ciche dni bo masz 28 lat.. ????

5

Odp: wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

nie dowiesz sie czemu on tak robi....
Czy chcesz a meza mezczyzne co obraza sie o duperele i znika na trzy dni, albo dzis mowi ze kocha i przytula a jutro ze Cie nie kocha?
On jest niezrownowazony emocjonalnie. Powinien sie leczyc. Czy Studiujesz medycyne albo psychologie? Chcesz zostac jego terapeutka? czy zona?
On nie jest gotowy do malzenstwa i do zadnego zwiazku.

Zalamolo mnie zdanie:
"boje sie tez samotnosci:/ mam juz 28 lat i troche boje sie ze nikogo juz nie znajde..."
Kobieto w podeszlym wieku... trzymaj go na sile. Wez za kolnierz i przyciagnij do domu.
Obiecaj ze
-pozwilisz sie zle traktowac
-pozwolisz na przemoc milczenia
-pozwolisz nawet na bicie i alkoholizm
... tylko zeby nie pozwolil Ci zostac stara panna!
Fe! Co za wstyd stara panna! Nic nie warta bez chlopa!
No zrob cos! Biegnij do niego... moze daj mu pieniadze, zrob pranie i ugotuj cos dobrego... no nie wiem juz sama
no podloz sie jakos sprytnie zeby on Cie nie zostawil....
bo inaczej
SAMOTNOSC!
to takie straszne zostac sama z soba sam na sam... to zabija.
Bo to oznacza zycie z nic nie wartym czlowiekiem... ale jest swiatelko w tunelu!... zacznij sie kochac. Wtedy nie sprzedasz sie za milosc i za zapelnienie pustki samotnosci.... nie pozwolisz sie krzywdzic.

Dla scislosci kilkudniowe milczenie w zwiazku jest rodzajem przemocy neutral

6

Odp: wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

Oj, to wg Twoich standardów ja też jestem już w bardzo podeszłym wieku wink
Napiszę Ci coś na podstawie moich osobistych doświadczeń: jestem na etapie "prostowania" swojego życia. Nie będę pisać, że nie boli - bo czasem boli, że nie jest smutno - bo czasem jest smutno. Ale szczerze mogę napisać - wcześniej też bolało i było smutno - BARDZIEJ.
Teraz cieszą mnie proste rzeczy, których nieświadomie sobie przez tyle lat odmawiałam - kupiłam meble (takie, które mnie się podobały), zdjęłam ze ścian wszystkie koszmarne obrazy, które zawsze mnie denerwowały (o dziwo On też ich nie chce), jem to, co lubię (tak, tak to też naginałam do "wspólnych" smaków), chodzę do kina na filmy, które mnie interesują, odpoczywam w taki sposób, który dla mnie jest najlepszy. I mam nadzieję pojechać w końcu na wakacje do ukochanej Barcelony (nieprędko, bo muszę uzbierać kasę, ale już WIEM że to tylko kwestia czasu).
Już wiem, że osoba, do której "życzeń" się dostosowuję nie jest mi do niczego potrzebna, jest "kulą u nogi".
Nie mam zamiaru się oszukiwać - sama sobie tą kulę przyczepiłam. Ale również sama ją odrzuciłam.
To co mnie spotkało w żaden sposób nie pozbawiło mnie nadziei, że jeszcze spotkam kogoś, dla kogo będę równie ważna, jak On dla mnie. Ba, jestem nawet tego pewna. Ale teraz będę uważniejsza i wymagająca (także wobec siebie). Bo już nigdy nie zgodzę się na półśrodki.

7

Odp: wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

no i to ja napisalam! kocham go i to bardzo.. ale on pow. ze przez to ze pow. mu zeby sie wyprowadzil to juz nie mamy o czym rozm. a ja jemu na to ze kocham go dalej i zeby to przemyslal.. mysle ze z mojej strony juz nic nie moge zrobic:/
to tez nie chodzi o wiem tak do konca - tylko bardziej o to ze kocham go nad zycie i niechce stracic.. jesli wrocimy do siebie to sie zmienie, a jesli nie to mam nadzieje ze uda mi sie spotkac kogos kogo pokocham taksamo!
dziekuje ze odpowiedz i rady... XXX

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wyprowadzil sie bez pozegnania... dlaczego?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026