Witam jestem tu pierwszy raz i chciałam wkońcu wydusić to z siebie co od tak długiego czasu mnie dręczy . Rok temu dowiedziałam się że jestem w ciąży nie chciałam jeszcze być ponieważ mam za mało czasu na wychowanie dziecka . Pracuje w dużej firmie i mało czasu spędzam w domu nie mam męża ani dzieci . W ciąży byłam z mężczyzną którego zaledwie zdąrzyłam poznać kochaliśmy się ale on musiał wyjechać do Londynu na stałe co było dla mnie tragedią . Gdy już wyjechał i nie było w polsce dowiedziałam się że jestem w ciąży ponieważ spóźniała mi się miesiączka zrobiłam test która potwierdził że jestem w ciąży zrobiłam nawet 3 testy bo nie mogłam w to uwierzyć . Mineło pare dni od tego kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży. Nie wiedziałam co mam zrobić ojciec dziecka wyjechał do Londynu na stałe ja nie mogłam urodzić dziecka bo bym straciła prace byłam zagubiona w sobie . Pewnego razu doszłam do wniosku że usune dziecko. Poszłam do Ginekologa i stało się to . Najpierw myślałam bardzo okrótnie mówiłam sobie dobrze że tak zrobiłam mam jeszcze czas i nie strace pracy na której mi zależy . Na drugi dzień zadzwonił ojciec z dziecka że przyjeżda do Polski na stałe że Londyn nie wypalił. Gdy już przyjechał zaręczył się ze mną było nam cudownie i powiedział że chce ze mną mieć dziecko bo mnie kocha najmocniej na świecie do żadnej kobiety nie czuł tyle co do mnie że jestem tą jedyną że jak najszybciej chce ze mną wziąść słub i mieć dziecko a nawet dzieci . Czuję się okrótnie bo usunełam dziecko które on tak bardzo teraz chce . Nadal nie wie o tym co się stało boje się że jak kiedyś się dowie to mnie znienawidzi i zostawi mnie . Czuję się podle że nie zadzwoniłam do niego lub nie poczekałam z ununięciem dziecka . Gdybym poczekała 2 dni jeszcze nie usunełam bym dziecka . Teraz kiedy się staramy o dziecko które tak bardzo chcemy nie możemy mieć . Byłam już o różnych lekarzy którzy powiedzieli że będą komplikacje z zajściem w ciąże .
Podobne tematy
Witaj Anioosal, bardzo smutna historia, ale nikt nie ma prawa Cię potępić, zwłaszcza ten mężczyzna o którym piszesz. Czasem w życiu tak się nam układa,że jakbyśmy zaczekali dzień ,dwa, godzinę to nasze życie potoczyłby się zupełnie inaczej ...Czasem o życiu decydują nie dni, czy minuty ale sekundy. Nie jestem wcale zdania, że powinien o tym wiedzieć. Bo niby dlaczego ? Oczywiście w związku powinniśmy być szczere, ale czasem zbytnia szczerość może obrócić się przeciwko nam. Wiem coś o tym. Dlatego ja nie byłabym za tym ... chyba ,ze nie możesz z tym żyć i musisz mu powiedzieć. Usunęłaś ciążę bowiem miałaś taką a nie inną sytuację życiową i był to Twój wybór. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego jak potoczą się nasze losy. Czasem podejmujemy dobre czasem złą decyzje ale nie musimy się z nich nikomu tłumaczyć. Nikt nie ma prawa też ich oceniać bo to sprawa tylko naszego sumienia... Wiele par ma problemy z zajściem w ciążę, ale medycyna ciągle idzie na przód! Nie poddawaj się !
3 2008-08-17 22:17:04 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2008-08-17 22:19:08)
Rozumiem co czujesz. Moja historia jest inna, ponieważ mam 17 lat i szkołę. Nie chciałam nic zawalać, w dodatku bałam się reakcji mamy. 15 maja tego roku usunęłam. Na początku nie żałowałam, później czasami o tym myślałam.. a teraz? ciągle mi się śni, że w ciąży jestem, gapię się ludziom w wózki, a co najgorsze.. od jakiś dwóch tygodni... mam ogromną potrzębę bycia mamą. Czuje sie pusta w środku bo wiem, że tam powinno coś być a tego nie ma. Miałam myśli, żeby przestać brac tabletki i nic nie mówić chłopakowi... ale wyjawiłam mu ostatnio wszystkie moje myśli na ten temat, bo on o naszym rodzicielstwie mi coś powiedział i wiem, że ma rację. A aborcję przeżył w tamtym momencie gorzej niż ja. Chociaż chcę dziecka teraz, natychmiast, to jednak nie mogę.
a co do Ciebie. Nie poddawaj się. może po prostu Twój organizm potrzebuje dużo czasu? Medycyna idzie na przód, będzie dobrze. Kochacie się, należy Wam się dzidzia. Jeszcze będziecie mieli ogromną rodzinkę ![]()
Pozdrawiam.
MYSLAŁAM ZE ABORCJA W POLSCE NIE ISTNIEJE....
JA MOGLAM ZALICZYC WPADKE W LUTYM 2007 POSZLAM DO LEKARZA PO TABLETKI "TUZ PO" ALE NIE BYLAM W STANIE O NIE POPROSIC BO NA POCZEKALNI BYLY MAMY Z DZIECMI.... WTEDY NIE ZASZLAM W CIAZE ALE O NICZYM INNYM NIE MYSLAŁAM ZEBY BYC MAMA BO TO PIEKNE BEZ WZGLEDU NA WSZYSTKO I WSZYSTKICH ZYCZE POTOMSTWA I TO LICZNEGO CHCO PEWNIE NIC JUZ TAMTEJ PUSTKI NIE WYPELNI
Brak słów... Bestialskie zachowanie z Twojej strony. Dlaczego tak łatwo przychodzi wam do głowy taka decyzja? Życzę Ci mimo wszystko szczęścia, miłości i licznego potomstwa, ale oby sumienie przypominało Ci o tym co zrobiłaś całe życie... Nie jestem złośliwa, nie pomyśl tak. Ale to jest kolejny przypadek udowadniający że aborcja i wszelkie tabletki PO powinny być zakazane...
Anioosal, nie rozumie jak moglas postawic kariere ponad swoje wlasne dziecko. Jak moglas nie powiedziec ojcu o ciazy? To, ze wyjechal do Londynu nie jest zadnym wytlumaczeniem. Jak teraz widzisz, pragna dzieci wlasnie z Toba. "Nie moglam urodzic dziecka bo bym stracila prace." Czy teraz widzisz jak to brzmi?...kobiety rodza dzieci ryzykujac wlasne zycie...nie chce Cie potepiac, ale nie jest mi Ciebie szkoda.
Jesli chodzi o porade, powinnas porozmawiac z tym mezczyzna. Powinnas powiedziec mu, to co napisalas nam. Teraz gryzie Cie sumienie, bo usunelas dziecko. Do tego dojdzie zal, ze ukrywasz cos przed sojo ukochana osobo. I w koncu, to wszystko Cie zniszczy od srodka, i popadniesz w obled. Tak wiem musisz oczyscic umysl przynajmniej w ten sposob. Powodzenia.
Niektóre kobiety pragną mieć dzieci a nie mogą ich mieć bo nie zostało im to dane od Boga.Niektóre dla kariery pozbywają się ich bo im będą przeszkadzać!!!W innym wątku napisałam,że KOBIETY KTÓRE RAZ USUNĘŁY CIĄŻĘ NIE POWINNY MIEĆ WIĘCEJ DZIECI BO NIE ZASŁUGUJĄ NA TO!!!!!!!!!!Anioosal,życzę Ci powodzenia ale zdania nie zmienię
anioosal, tak sobie myślę że jeżeli faktycznie aż tak gryzie Cię sumienie to powinnaś porozmawiać z psychologiem. Myślę że on może pomóc Ci to wszystko poukładać, bo takie samo-zadręczanie może doprowadzić nawet do depresji. Oczywiście nie popieram tego co zrobiłaś i trzymam się tego co pisałam wcześniej ale specjalista może Ci naprawdę pomóc.
anioosal tulę Cię wirtualnie
musisz sama w sobie wyciszyć się... sama sobie przebaczyć...
może pomoże rozmowa z zakonnikiem,taka spowiedz..rozmowa ze spowiednikiem...
ehh smutne ,że dziecko które nosiłaś w sobie się nie narodzi:(( ja też jestem tego zdania ,że kobiety które usuneły dziecko nie powinny już ich mieć.. ja też jestem młoda i niedawno miałam podobną sytuacje ,mogłam być w ciąży.. ucze się jeszcze i też mogłabym powiedzieć ,że usune bo to nie mój czas.. ehh.. ale popatrzyłam na zdjecia na których są dzieci po aborcji.. i wiem ,że nigdy bym tego nie zrobiła.. dziecko to błogosławieństwo a aborcja to zabójstwo człowieka!! który miał takie samo prawo do życia jak każdy..
( znam pare kobiet które starają się o dzidzie.. a inne kobiety po prostu je zabijają
czy zabilabyś chorą mame ,bo nie miałabyś czasu na zajmowanie się nią ?? ehh smutne..:( życze wam,żeby się wam poukładało.. ale dla mnie okropne jest to co zrobiłyście.. ![]()
Na ten temat można było by pisać i pisać każda z nas ma odmienne zdanie . Potępić czy nie ? Jesteśmy kobietami i to do nas należy decyzja czy chcemy dziecko czy nie . Dlatego nie potępiam takich kobiet bo nigdy nie byłam w sytuacji by wybierać życie czy śmierć .
13 2009-03-31 11:03:35 Ostatnio edytowany przez LoLcIa_nS (2009-03-31 11:11:43)
Ja też nie potępiam takich kobiet...kążdy ma swoje sumienie... ale nigdy nie bede takiego czegoś usprawiedliwiać.. Moim zdaniem po prostu to zwykłe zabójstwo.. tylko kogoś kto za bardzo nie mógł się bronić.. i podejrzewam ,że może przez to ,że zrobiły co zrobiły.. nie bedą miały spokoju do końca życia... przynajmniej ja nie mogłabym normalnie żyć,jakbym wiedziała,że zabiłam dziecko.. ehh..
Ja bym tak nie mogła, dla mnie podstawą jest rozmowa.. i gdybyś do niego zadzwoniła wszystko mogłoby się inaczej potoczyć. Na pewno decyzji o powrocie nie podjął z dnia na dzień...
Trzeba ponosić konsekwencje własnych czynów.
dokładnie konsewencje teraz są okropne ale i to co zrobiłaś jest straszne... wcale nie jest mi cie szkoda.. bo zrobiłaś to całkowicie świadomie..
oglądałam niedawno zdjęcia takich nienarodzonych dzieci,które zostały usunięte.jak można powiedzieć,że taka kobieta ma sumienie.Widziałam zdjęcie dziecka usuniętego w 24 tyg ciąży.przecież to dziecko mogłoby już samo żyć przy pomocy inkubatora i lekarzy.Masakra!!!tego nie da się oglądać a co dopiero zrobić.Moim zdaniem te kobiety,które mają zamiar usunąć ciążę niech najpierw pooglądają jak to wygląda a dopiero podejmują decyzję a zabójstwie.Myślę,że to wpływa na psychikę w bardzo dużym stopniu.
masz racje może właśnie taka dawka zdjęc dzieci " po aborcji" jakoś zzmieniłaby decyzje o zabójstwie.. Dla mnie też to był duży wstrząs jak obejrzałam te zdjecia i przeczytałam wierszyki które niby usunięte dzieci pisały.. ehh.. choć jestem jeeszcze bardzo młoda wiem,że jeśli uważałabym ,że nie dam sobie rady z wychowaniem czy utrzyamniem dziecka zawsze można oddać do adopcji.. a nie odrazu odbierać im szanse na życie...
18 2009-03-31 14:15:24 Ostatnio edytowany przez Anka18061 (2009-03-31 14:16:32)
masz racje może właśnie taka dawka zdjęc dzieci " po aborcji" jakoś zzmieniłaby decyzje o zabójstwie.. Dla mnie też to był duży wstrząs jak obejrzałam te zdjecia i przeczytałam wierszyki które niby usunięte dzieci pisały.. ehh.. choć jestem jeeszcze bardzo młoda wiem,że jeśli uważałabym ,że nie dam sobie rady z wychowaniem czy utrzyamniem dziecka zawsze można oddać do adopcji.. a nie odrazu odbierać im szanse na życie...
jestem takiego samego zdania!!!ehh..jakie to bezlitosne pozbawiać tego niewinnego dziecka życia.Przecież tak jak każdy z nas napewno by chciało śmiać się,biegać,bawić się a przede wszystkim być kochanym.No..ale niestety te kobiety nie dają im szansy tego spróbować bo myślą tylko i wyłącznie o sobie,żeby im było dobrze!!
wiadomo,że każdy chce by mu było dobrze... i chyba za to nie można kogoś potępić czy przekreślić... tylko nie rozumiem dlaczego odrazu myśl o usunięciu dziecka.. są przecież różne rozwiązania nie koniecznie trzeba odrazu zabijać..
chodziło mi o te kobiety.One chcą żeby było im dobrze ale kosztem nienarodzonych dzieci.Mogły przecież pomyśleć wcześniej prawda?
rozumiem Cie..dokładnie ,dlatego nigdy nie usprawiedliwie takiego zachowania...
Stary temat, ale nie potrafię przejść obojętnie.
Kobiety! Co Wy wyprawiacie? Aborcja jest złem, ogromnym błędem, broń Boże jej nie popeiram i tak dalej. Ale jak Wy, które nigdy nie byłyście w podobnej sytuacji, oceniać kobiety, które tą ciążę usunęły? Teraz łatwo Wam powiedzieć, że nigdy byście tak nie zrobiły. Ale nie możecie tego wiedzieć na 100%, bo żadna z Was w podobnej sytuacji nie była. Myślicie, że one planowały od zawsze usunąć każdą ciążę? Na pewno myślały podobnie do Was, to sytuacja je przygniotła. Nie usprawiedliwiam ich, bo usprawiedliwienia dla nich nie ma. Wtedy ta decyzja wydawała im się najwłaściwsza, więc dopóki same nie zajdziecie w ciążę i nie zostaniecie z tym same i nie podejmiecie decyzji o urodzeniu dziecka, to nie macie prawa ich potępiać.
Pozdrawiam.
Anioosal, trzymaj się dzielnie.