Byłam z chłopakiem 15 lat był moim pierwszym i jedynym.W naszym związku bywało różnie raz dobrze a raz żle jak u wielu innych par ale zawsze się jakoś dogadywaliśmy.Mogłam liczyć na niego w każdej sytuacji i o każdej porze dnia i nocy.Rodzina moja traktowała go jak swojego.I tu nagle z dnia na dzień on oświadcza mi że on już tak nie chce, że chce być sam.Był to dla mnie szok tym bardziej że nic nie wskazywało na to że on chce zakończyć nasz związek.Wiem na 100% że nie chodzi o inną kobietę.
Kocham go bardzo i nie wyobrażam sobie życia bez niego,ale może ze mną jest coś nie tak?
Podobne tematy
hmm, no wiesz, nie mozna tak poprostu po tylu latach powiedziec komus "odchodze bo chce byc sam", jakis powod tego ze chce byc sam, musi istniec. I umow sie z nim na powazna rozmowe, niech on ci to wyjasni!! ale nie blagaj go by do ciebie wrocil....
jakiś powód musi jednak istnieć, ktoś kto kocha nie odchodzi z dnia na dzień, nie podając przyczyny!! owszem nie naciskaj na powrót, ale dowiedz się "dlaczego" podjął taką decyzję. Przez tyle lat bycia razem jest Ci to winien.
Mysle ze on sie wypalil.!5 lat to kawal czasu ,nie planowaliscie sie pobrac?
a może chce sie ożenić i mieć dzieci
najważniejsze to szczera rozmowa
może na coś naciskasz, albo traktujesz go przedmiotowo???...
Kiedyś bardzo dawno temu rozmawialiśmy o założeniu rodziny ale oboje stwierdziliśmy że to jeszcze nie ten czas i do tematu nie wracaliśmy.A w naszej ostatniej rozmowie powiedział mi że on chce założyć rodzinę i wypomniał mi że ja tego nie chcę.
Musiał być jakiś inny powód, na pewno nie odszedł dlatego, że chce być sam, a nie masz z nim żadnego kontaktu? Nie możesz poprosić go by powiedział ci prawdę dlaczego tak jest?