Witam
Od maleńkości posiadam bardzo grube włosy. Na głowie mam istną szopę, moje włosy są bardzo objętościowe, jakby zawsze po bardzo dobrym szamponie zwiększającym objętość włosów. Chodzę do fryzjera i za każdym razem proszę, by coś z tym faktem zrobiła. Zazwyczaj po prostu wycinają mi trochę włosów (a po fakcie na podłodze jest spora kupka, ze wystarczyłaby spokojnie na dobra perukę) i cieniują, lecz mimo tego albo efektu zbytniego nie widać, albo mam tak rozrzedzone, że aż strach patrzeć. Byłam u różnych fryzjerów i mieli różne pomysły. Nie można zrobić z moich włosów żadnej fajnej fryzury, bo albo nie widać efektu, albo po prostu są zbyt grube i fryzjerka nic z tym zrobić nie potrafi.Kiedyś ktoś wpadł nawet na pomysł grzywki, ale miałam taką kluskę na czole że aż strach patrzeć. Włosy są ciężkie, nie mogę nosić żadnych warkoczy bo po jakimś czasie boli mnie głowa , poza tym żadna gumka do włosów ani spinka nie daje im rady (nie chce tych włosów trzymać). Przez grzywkę nic nie widzę,włosy robią się choćby w taka kulę, a na boku nie potrafią się ułożyć. Koleżanka doradziła mi, żeby iść na jakieś odżywianie, że ponoć to pomaga, ale nie wiem co to jest ani ile kosztuje. Czy ktoś może ma podobny problem? Mogłybyście mi coś doradzić? Bardzo proszę.
Pozdrawiam
Podobne tematy
mysle ze tylko dobre sciecie wlosow pomoglo by w Twoim przypadku.
Poszukaj porządnej fryzjerki. Miałam takie same włosy - sterałam je trochę farbowaniem, więc już nie mam aż takich problemów.
Dobre cięcie. I to DOBRE.
Poza tym pomagają nieco szampony wygładzające - ale to raczej na "konsystencję włosa" niż na jego "ilość". Niemniej jednak wygładzone włosy optycznie "zajmują" mniej miejsca.![]()
Co do fryzjerów. Ja na przykład znalazłam dwie fryzjerki, które potrafią mnie obciąć, ale ANI JEDNEJ, która wiedziałaby jak farbować moje włosy
.
dobre cięcie to podstawa, mam podobne jak ty grube kręcone włosy, niestety w moim przypadku ich cieniowanie powoduje, że mam ich jeszcze więcej, dlatego od dłuższego czasu staram się je zapuszczać i żeby były w miarę jednej długości, to wtedy się tak nie puszą, bo są cięższe i bardziej przylegają do głowy... warto je pielęgnować odżywkami, żeby się nie puszyły, a były bardziej gładkie ![]()
5 2010-09-23 11:40:44 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-09-23 21:27:11)
Jakbym czytała o sobie
mam identyczny problem z włosami. I wiem, że tutaj cięcie niczego nie da, bo włosy i tak się puszą, szczególnie u nasady. Ja stosuję maseczki na włosy z oliwy z oliwek. Fajnie wygładza i tak ?uklepuje? włosy, ale nie daje efektu tłustych strąków
(oczywiście jeśli się ją dobrze zmyje) spam
W Twoim przypadku dobrym rozwiązaniem powinno okazać się ścięcie włosów na krótko. Jeśli się tego obawiasz, możesz spróbować z fryzurami typu bob - gdzie główną rolę odgrywa tylko część włosów (reszta jest ścięta). Zmniejszy to wizualnie objętość włosów.
Spotkałam się kiedyś z fryzurami typu under cut - gdzie część głowy jest obcięta na krótko (zazwyczaj ostrzyżona lub ogolona), ale zasłaniają ją pozostałe włosy. Czasem można spotkać wygoloną dolną część głowy z tyłu lub jeden z boków.
Może wybierz się do fryzjera na zabieg witaminowy, mój fryzjer mówi na to "bomba witaminowa". Po nałożeniu tej "oleistej" maseczki włosy nabierają lekkości, nie czuję ich ciężaru, falują i są sprężyste. Nie wiem skąd jesteś bo mogłabym Ci polecić mojego fryzjera.