netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

28 odpowiedzi9 471 wyświetleńzałożony przez euroboy, 12.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Nie wiem czy jestem w stanie wytlumaczyc to wszystko skladnie,ledwo zyje;((((

Moj zwiazek w zeszlym tygodniu dobiegl konca po prawie 5 wspanialych latach.Oddalem Jej wszystko, wszystkie karty polozylem na stole, pracowalem, opiekowalem sie nia i rozpieszczalem, finansowalem - nasze mieszkanie, dwa samochody, ubrania, solarium i kosmetyczki, tel, wszystko!
nosilem na rekach, znosilem hustawki nastrojow, problemy z psychika z Jej dziecinstwa i idace za tym obelgi pod moim adresem, zlosliwosci... pomoglem skonczyc szkole, prawo jazdy, pisalem eseje w high school i teraz na studiach, nawet chodzilem z nia na testy do szkoly gdy jeszcze slabo znala angielski;((((

Zawsze mowila, ze jestem Jej najblizsza osoba na swiecie, ze jestem Nia i dlatego mnie tak czasem traktuje, bo nienawidzi Siebie samej;(((( staralem sie pomoc, poszla do psychologa 3 razy ale potem powiedziala, ze nie daje rady tam chodzic;( ja nigdy w zyciu na Nia nie krzyknalem.
Jej tata zmarl gdy byla dzieckiem, rozchorowala sie po tym na przewlekle reumatoidalne zapalenie stawow (tzw. gosciec) ciagle ja b. bola wszystkie stawy w ciele;( opiekowalem sie Nia, masowalem, smarowalem, ubieralem, nawet buty;(((

jej matka jest bardzo zimna, surowa, zaborcza, to ja Ja uwolnilem spod jej tyranii, z udzialem policji (ale byla "tesciowa" juz dawno mi to podobno wybaczyla i teraz mnie "zaluje jako czlowieka" przez to ze M. mnie tak zdradzila i podeptala)

Mieszkamy w Toronto, ja od 11 lat, Ona (M.) od 5, czyli od poczatku naszej znajomosci. Ma teraz 23 lata, ja 27.

Kocham moja byla narzeczona ponad wszystko i nie umiem bez niej zyc, nie mam tu nikogo, z wyjatkiem paru kolegow, jestem sam jak palec, to M. jest moim swiatem. Nawet wygladamy jak rodzenstwo;(

A ona zdradzala mnie przez ostatnie 6 mies. z mulatem, prawie murzynem, ciagle klamiac i zapewniajac ze kocha i ze jestem jej najblizszy na swiecie.;( Pisala z nim smsy nawet w nocy chwile po tym jak sie kochalismy, przy obiedzie, ciagle, w aucie, wszedzie, mowiac ze do przyjaciolek, ale mi nic nie pokaze, bo to jej prywatnosc i nie chce, zebym zobaczyl jak pisze po ang;((( zrobila sobie kod w tel i laptopie zebym nic nie widzial,
Poznala go na lotnisku gdzie od 8 mies. pracuje w lini lotniczej na part time.

Naprawde niczego sie nie domyslalem, dalbym sobie obie rece i glowe za Nia uciac!!!!
A ona prowadzila podwojne zycie. W maju dowiedzielismy sie, ze jest w ciazy, blagalem zeby nie usuwala, nie wiedzialem, ze moze nie byc moje;(( ale i tak to zrobila, nawet matce nie dala nic powiedziec.

Teraz jednak kiedy sie wydalo,ze byla z nim na bahamas 2 tyg a nie z przyjaciolka, jak mi przyrzekala. Jeszcze kupowalismy razem nowe walizki na ten jej wyjazd, odwiozlem ja!
Zobaczylem, ze ta jej kolezanka, wloszka, jest na facebooku, i nigdzie nie wyjechala, nic o tym nie wiedziala!!;(((

M. wylaczyla wtedy tel, komunikowalismy sie tylko emailami, blagalem ja o wyjasnienie z kim tam jest, przysiagala ze pojechala z kolezankami z pracy i bala mi sie powiedziec ze to z nimi...pisala tylko polslowkami ;(((( nawet po powrocie nie chciala sie przyznac. Po godzinnych rozmowach, moich blaganiach, powiedziala, ze jest kims zainteresowana, ale byla tam z kolezankami... zeby wszystko przemyslec...dopiero jak po kilku dniach sklamalem , ze on dzwonil do mnie, pekla, plakala, i tylko przytakiwala na moje pytania;(((

odeszla teraz do tamtego, wyprowadzila sie;((((
chce byc przyjaciolmi ze mna i mowi,ze kocha mnie jak brata albo ojca;(

nie bylem w stanie tego przyjac, miotam sie jak zazynana swinia, nie moge spac, jesc, mam 38* goraczki od 6 dni, biegunke, dreszcze, w nocy wszystko mi wiruje, w czwartek wjechalem w chodnik i uszkodzilem auto bo w glowie mi sie kreci ciagle;((

A do pracy musze jakos chodzic;(

wczoraj widzialem ich pod restaturacja, wysiadali z M. samochodu;((( dzwonilem do niej, to on odebral i powiedzial, zebym NIE DZWONIL DO JEGO DZIEWCZYNY!!!
powiedzialem, ze go zakopie,  a jak mi sie nie uda to moi kumple, zeby mi ja dal do tel. i wyjal moj tel ze swoich czarnych lap!!!! smial sie ze mnie, rzal hamsko "hahahahaha" i sie wylaczal ciagle potem.

nie przezyje tego chyba;(((( rozrywa mnie w srodku jak mam przed oczami jak on uprawia seks z dziewczyna, ktora jest czescia mnie;((( chyba go zajebe, a potem usiade na krawezniku i poczekam na radiowoz;((( albo siebie tez zabije.

blagam, pomozcie mi jakos dziewczyny, wiem ze jestem debilem, ale nie umiem bez niej zyc;((( czy wroci? co mam robic? ;(( boje sie ze jej krzywde zrobi, ona wg. reumatologa za 10-15 lat bedzie na wozku! czy myslicie, ze ten ch*** bedzie wtedy przy niej?? chce dla Niej jak najlepiej, chce byc z Nia cale zycie, nie wiem jak to bym wybaczyl gdyby chciala mnie jeszcze, ale bym wolal to niz ja stracic.

DZIEKUJE za Wasz czas
A.

2 Ostatnio edytowany przez margaryna (2010-09-12 23:45:17)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Drogi euroboy'u!!
Przede wszystkim zadnych mysli samobojczych!!!To faza przejsciowa. Zycie teraz nie ma dla Ciebie sensu, ale uwierz mi, ze to przejdzie. Sytuacja rzeczywiscie nie wyglada dobrze, ale nie trac nadziei!Moze ona tylko sie zauroczyla....Doskonale rozumiem Twoj stan i samopoczucie, bo przezylam to samo. Temperatura, dreszcze nieprzespane noce, zalamanie nerwowe, swiat mi runal i myslalam, ze to juz moj koniec ale zyje...
Musisz na pewno udac sie do lekarza i poprosic o jakies leki uspakajajace, bez nich mozesz nie dac sobie rady na poczatku.
Powiem Ci tak.Teraz sytuacja wydaje Ci sie tragiczna, ale nie jestes jedyna osoba,ktora przez to przechodzi i uwierz mi da sie. Bedziesz potrzebowal duzo czasu.
Jesli nawet zalozymy opcje, ze ona zmieni zdanie to nic juz nie bedzie takie jak kiedys. Staraj sie o niej myslec negatywnie. Jesli ktos doprowadza Cie do takiego stanu, to znaczy, ze Cie nie kocha i nie jest Ciebie wart. Zrozumiesz to za jakis czas. Milosc ma dodawac nam skrzydel a nie sparwiac, ze wijemy sie z bolu.
Jestem pewna, ze za chwile pojawi sie mnostwo odpowiedzi na Twojego posta. Pomozemy Tobie jak tylko bedziemy mogly. Zobaczysz jak wiele jest wspanialych i zyczliwych osob, ktore tez przeszly przez to pieklo.
Nie poddawaj sie!!!!!!!!!!!
Sciskam Cie baaaaaaaaaaardzo mocno!!!!!!

3

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Jestem przerażona tym jak wyglądał Wasz związek. Jak można być dla kogoś matką, ojcem, partnerem, kochankiem i Bóg wie kim jeszcze w jednym? Twoja wybranka ma problemy ze sobą, a Ty myślałeś, że naprawisz cały świat.

Chłopie, masz 27 lat, nie pozwól, by Twoje życie było uzależnione od osoby, która gardzi Tobą.  Co Ci da, że zemścisz się na tym jej nowym facecie? Przecież siłą ją do siebie za rączkę nie ciągnął, to ona od Ciebie odeszła, wcześniej okłamując Cię i zdradzając, a na dokładkę usuwając dziecko.

Zasługujesz na szacunek, na to, żeby kobieta odwzajemniała Twoje starania, dbała o Ciebie w takim samym stopniu jak Ty o nią, bo jesteś dobrym człowiekiem. Nie pozwól, by ktokolwiek wykorzystał Twoją dobroć.

4 Ostatnio edytowany przez maxi (2010-09-13 00:04:04)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Narkotyk to cos, co przycmiewa swiadomość oraz usuwa ból i lęk. I takim narkotykiem był dla ciebie ten zwiazek. Cechował się on, z tego co przeczytałam, przemożną potrzebą obecności partnera i pomaganiu mu we wszystkim, zastanów się czy to co robiłeś nie odciagało cię od wszelkich innych aspektów twojego życia. Obsesyjne przywiązanie do twojej partnerki byc może pozwalało ci uniknac wewnętrznej pustki - "zażywamy" kogoś, bo nie chcemy zostać sami ze sobą. I im więcej ta osoba przysparza nam cierpień, tym bardziej odrywa nas od smutnej rzeczywistości. Dla mnie jesteś ewidentnym przykładem faceta który kocha za bardzo i był to związek toksyczny, który działa jak silny srodek oszałamiający. Bez "dręczyciela"czujesz się jak narkoman na detoxie bo masz podobne objawy : gorączka, biegunka, dreszcze, pewnie jeszcze poty, nudności, drżenie, natretne mysli, depresja, bezsenność, napady lęku. Uwazam że w tej sytuacji, skoro nie masz tam zadnych przyjaciół sam sobie nie poradzisz i bez psychoanalityka sie nie obejdzie, co innego gdybyś był w kraju, wśród rodziny i znajomych. Ta kobieta wykończyła Cie psychicznie, kłamiąc i manipulując jak tylko się dało, dla mnie była jak wampir energetyczny i jedyne co mozesz dla SIEBIE zrobic to nie kontaktować się z nią juz nigdy wiecej, odciąć się całkowicie, wiem że to boli i to cholernie ale to jedyne wyjście, jeżeli by wróciła po tym jak cię potraktowała a ty bys jej wybaczył, utraciłaby już na zawsze do ciebie szacunek a rogi przyprawialaby ci na każdym kroku, człowieku uciekaj od niej na koniec swiata.

I to co czujesz to nie miłośc jest, to jest silne uzależnienie

5

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

NIEPOWAŻNA DZIEWCZYNA!

6 Ostatnio edytowany przez euroboy (2010-09-13 09:11:33)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Bardzo dziekuje Wam za zyczliwosc i wsparcie, it means the world to me!! ;(((

duzo sie dowiedzialem i jestem w jeszcze wiekszym szoku, nie wiem czy to jakis koszmar, czy horror na jawie;((( Wlasnie wrocilem od jej matki (mieszka 120 km stad)

I dowiedzialem sie od niej i jej meza (ojczyma M.) nastepujacych rzeczy:

-- oni WIEDZIELI o tym facecie, ze jest z nim od paru miesiecy ;((( bylem pewny, ze nic nie wiedza, ze ich oswiece, ze ja ten mulat omotal i razem ja jakos "uratujemy", wyciagniemy z tego bagna;(( ale oni wiedzieli, byla tam nawet z nim u nich miesiac temu! pojechala tam wtedy niby sama na weekend! im powiedziala, ze sie rozstalismy w przyjazni, a mi klamala, ze oni mnie pozdrawiaja za kazdym razem jak niby stamtad dzwonila do mnie!! a oni mowia,ze od 2 mies. nie bylo o mnie tam tematu!!

-- jej matka powiedziala:
"bardzo Cie przepraszam, wiem, ze to moja corka, ale musze powiedziec, ze nie jest ciebie warta, jest parszywym czlowiekiem bez sumienia i jest straszna intrygantka.
ona nie chce i nie moze byc z jednym chlopakiem!!!! ;((( i podobno w czasie naszego zwiazku oni wiedzieli jeszcze o jej min. 3 sympatiach, tylko nic mi nie mowili!!! wedlug nich polak o imieniu Zibi (zbychu), tez pracownik tego lotniska, 50-kilku letni, lysy, szczerbaty fagas tez byl jej "sugar daddy";((( a mi mowila,ze jest dla niej po prostu mily i jej pomaga w pracy,nie pozwala "pakusom" sie znecac nad biala dziewczyna po tym, jak kilka miesiecy temu jeden z nich zlapal ja w windzie za piers i ma teraz sprawe karna! sam pisalem wniosek na policje;(( Ja sie spotkalem kilka razy z nia z tym zibbim na lotnisku, gawedzilismy, reke skur** podawalem, na obiad go zapraszalismy do nas!!;((( on ma zone w wieku mojej matki! Nie chce mi sie w to wierzyc, ze z nim tez cos bylo;((  no nie wierze!!!

w wakacje rok temu byla u matki przez ok.miesiac, przyjezdzalem kiedy moglem, a ona tez podobno wtedy miala innego chlopaka - jakiegos od komputerow, ktory przyszedl zakladac internet;((( i oni mi NIC nie powiedzieli!!! DLACZEGO???

nie wytrzymalem i powiedzialem o tej aborcji;((( byli wsciekli;(( nic nie wiedzieli;( powiedziala, ze bylismy w szpitalu na badaniach, bo sie odwodnila;(

Jej matka mnie przytulila na pozegnanie, a ojczym zlapal mnie obiema rekoma za dlon i powiedzial, ze wszystko bedzie ok i zawsze moge do nich przyjechac;((( mam tam zawiesc ostatnie jej rzeczy, ktore wczoraj spakowalem;((( oddam nawet wszystkie zdjecia, zdjalem jej ramki ze scian, polek itd;(( mialem ich kupe, jak kretyn;(( a ona na ekranie swojego telefonu ma zdjecie swojej twarzy albo swoich wlasnych stop;((( mojego nigdy nie widzialem;(

20 min. po tym, jak stamtad wyjechalem, M. zaczela wydzwaniac do mnie;(( jest na mnie WSCIEKLA ze im powiedzialem o aborcji, nie ma wulgaryzmu ktorym mnie nie nazwala! uzyla wszystkich, sto razy, krzyczala cala droge, ponad godzine;((( powiedziala, ze jestem ch***m, ciota, ze im wszystko wygadalem, ze teraz ona juz nie ma rodziny i tam nigdy nie pojedzie, ze w zyciu miala matce nie mowic, i ze zawiodlem jej tym zaufanie... ;((( hahahaha;(((( a ona mojego nie?;((( jestem popier***ony, dlatego wyje*ala tego dzieciara na smietnik, zeby nie byl taka ciota i pantoflem jak ja;(((((((((((((( nienawidzi mnie, nie chce mnie za to znac i mi teraz dopiero umili zycie - nie wiem co mi chce jeszcze zrobic i za co;(((( i nie zdradzila mnie podobno nigdy wczesniej, matka klamie, bo chce mnie do niej do konca zniechecic, bo nigdy mnie nie lubila i byla o mnie zazdrosna udajac super przyjaciolke;((

mam wszystkiego dosyc;((((( w nerwach jej powiedzialem, zeby mi oddala pieniadze za samochod;((((powiedziala, ze gowno mi odda, ze malo zarabia itd;((( nie chce zadnych pieniedzy, tylko szkoda, ze teraz ten czarnuch jezdzi naszym pt cruiserkiem;((((((

nie chce zyc;((( z taka szrama w sercu i zyciorysie juz nigdy nie bede szczesliwy i nikomu nie zaufam;(((
a mowilem do niej "aniolku";(((

upilem sie wlasnie;((

7 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-09-13 15:38:43)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

euroboy, niestety wygląda na to,że Twoja narzeczona zokochała się w tamtym facecie i cokolwiek teraz zrobisz obroci się przeciwko Tobie.Ona zawsze go będzie bronić, nawet rozmawiać z Tobą nie chce tylko oddaje jemu telefon albo obrzuca Ciebie i Wasze nienarodzone dziecko (!) wyzwiskami. Ta wizyta u jej rodziców była potrzebna przede wszystkim Tobie, bo czas zrzucić bielmo z oczu i zobaczyć z kim tak naprawdę byłeś.
To przykre ,że w takim momencie jesteś daleko od kraju, od rodziny ale uwierz na tym forum są ludzie w dokładnie takiej sytuacji jak Ty i tak samo przechodzą "swoją żałobę", bo jak już ktoś pisał płacz trzeba przepłakać a ból przeboleć.
Nie przejmuj się jej groźbami bo już Ciebie nie może bardziej zranić, miota się bo jest wściekła,że ten " pantoflarz" się postawił.
Euroboy jesteś bardzo poraniony i potrzebujesz pomocy, poszukaj lekarza, pilnie potrzebujesz leków antydepresyjnych i zrób coś  dla samego siebie :nie kontaktuj się z nią nigdy więcej, bo nawet jak zakochanie da się jakoś przetłumaczyć bo czasami coś się kończy i ludzie się rozstają,  to oszustwa, materializmu ( cwaniara nie chce oddać samochodu), wulgaryzmu, kłamstw , zdrady przyjaciela i dobrego człowieka nie da się usprawiedliwić. Nie ponawiaj kontaktu z jej facetem , będzie Ci się smiał w oczy, bo wie,że to jej wybór i jej decyzja, on jej do niczego nie zmusił i jedyne co możesz zrobić to odciąć się od nich a jej pokazać ,że  dajesz sobie radę, rozpacz, prośby tylko ją bardziej rozdrażnią.
euroboy, żadna kobieta nie jest warta życia dobrego człowieka a tym bardziej taka kobieta takiego człowieka, zdrada jest straszna ale uwierz, to nie koniec świata a człowiek może duzo zniesć, teraz musisz zrobić wszystko by się podniesć mimo,że ból i szok powala Cię i nigdy nie mów nigdy bo życie często zaskakuje scenariuszami, nie wiemy czy wróci, czy nie, czy Ty ją jeszcze będziesz chciał, ale w Tym układzie to ona straciła więcej niż Ty.
W poście maxi jest duzo prawdy, poczytaj go raz jeszcze a potem jeszcze raz ,aż do skutku, aż uwierzysz.
euroboy bardzo Ci współczuję,nie ma teraz słów które Cię pocieszą, ale jesteśmy z Tobą.

8 Ostatnio edytowany przez euroboy (2010-09-13 18:10:29)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Dziekuje Wam z calego serca Margarynko, Naami, Marisso, Maxi i Maju, bardzo wiele znacza dla mnie Wasze slowa i kazdy post znam juz prawie na pamiec;(((

To prawda,ze nie ma slow, ktore moga zniwelowac moj nieopisany bol, ale pomagacie przynajmniej "take the edge OFF the pain" i jest on chyba troche bardziej znosny.
Ale nadal moj zoladek jest w dotyku jak maly kamien i nie moge nic przelknac od tylu dni, przez to jestem tez taki wycienczony, zyje glownie herbata z cukrem;(((

znowu dzisiaj nie spalem nawet minuty, mialem trase z kuchni, przez pokoj, toalete, sypialnie i od nowa..;((( w miedzyczasie pisalem do niej smsy, czego teraz zaluje, ale nie moglem sie powstrzymac... pisalem, wszystko co mi zrobila, poszczegolne syt.w ktorych mnie klamala, obrazalem ja i jego, napisalem ze machnie jej bachora i spier. na drzewo gdzie miejsce tej malpy, ze jest to jak doslownie jak"czarne na bialym". ze sie za nia wstydze, ze jej ojciec przewraca sie w grobie, ze podeptala i oplula nie tylko mnie, ale i caly Narod Polski;(((
a potem ze chce mi sie wyc, zeby nie przychodzila na moj pogrzeb itd;((( samo dno, wiem;((( poki co nie odpisala;((( i wcale mi to pisanie nie pomoglo, tylko jakby jeszcze bardziej mna trzeslo;(((

dziekuje, ze jestescie, dlaczego nie moglem spotkac na swojej drodze jednej z Was, jestesmy przeciez w podobnym wieku;(((( chcialbym miec kogos, kto by mi pomogl sie podniesc i pokochal mnie, wiem,ze nigdy nie zranilbym tej osoby;((( ale na pewno powiecie, ze musze sam z tego wyjsc i nie moge nikogo szukac?;((((

piszczie prosze, chociaz krotko, ale piszcie, potrzebuje tego;(((
dzieki

9 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2010-09-13 18:21:37)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Drogi Euroboyu,
każdy się ze mną zgodzi, że Twoja była to strasznie niedojrzała osoba, która nie doceniła takiego skarbu, jak Ty. Skoro zakochała się (miała do tego prawo, nie ukrywajmy), powinna najpierw zakończyć związek z Tobą, zanim zaczęła spotykać się z tamtym, Wybrała najgorsze rozwiązanie, bo zdradę, podwójne życie przez pół roku. Taka osoba nie zasługuje na szacunek ze strony kogoś, kto dał jej wszystko.
Nie daj sobie wmówić, że jesteś do niczego, że ona jest niewinna etc., nawet jej rodzice stanęli po Twojej stronie, a nie swojego dziecka, a to też o czymś świadczy. Jak dla mnie, ona jest w dodatku niehonorowa, bo samochód zakupiony przez Ciebie powinna Ci oddać albo spłacić, a nie użytkować na spółkę z nowym facetem. Ona nie jest warta żadnej Twojej łzy.

Długa droga przed Tobą, bo odkochać się nie jest tak łatwo. Wiem coś o tym. Czekają Cię wzloty i upadki, ale każdy kolejny dzień przybliża się do "wyleczenia się z niej". A kiedy w końcu znowu zaświeci słoneczko, kiedy poczujesz się wolny od tego destrukcyjnego uczucia, nadejdzie czas na nową miłość.

edit:
i skasuj ten avatar, bo to pewnie wy jesteście.

10 Ostatnio edytowany przez slodka1970 (2010-09-13 18:26:36)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Czesc, Tak sie nie da w jednej chwili zapomniec kilku lat zycia, nie da sie i juz,. Szukac kogos bliskiego mozesz zawsze , jedno pytanie czy jestes gotow, przeciez w tobie drzemie agresja , bol po rozstaniu , co dzis mozesz dac tej drugiej osobiem chcesz zeby tylko cie sluchala i przezywala razem z toba? Najpierw sprobuj uporzadkowac emocje i swoj bol,  nie pisz do niej , nie groz , nie ublizaj , bo wywolujesz w sobie jeszcze wieksza agresje. Wiem , ze trudno , bo sama to przechodze, przynajmniej sie staram , Ty tez choc sprobuj, usiadz spokojnie i pomysl co Ci da ta szamotanina, rozgrzebywanie tego , dochodzenie prawdy, wierz mi , ze nic , tylko dodatkowy stres. A  i JESLI  NIE RADZISZ SOBIE TO IDZ DO SPECJALISTY , MOZE JAKIES SRODKI PRZYNAJMNIEJ NA POCZATKU CI POMOGA, trzymam kciuki.

11

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Tak już jest ze jak dajemy z siebie wszystko ale jednostronnie to nic z tego nie wychodzi, w związku trzeba równo dawać i brać z obu stron, ja też kochałam za bardzo, pomagałam za bardzo, wspierałam za bardzo a mój ex brał, brał, brał mówiąc że jest mu ze mną bardzo dobrze, że nic nie chce zmieniać a w ogólnym rozrachunku zostałam kopnieta w d...ę i odszedł do innej z którą kręcił juz od paru miesięcy, na koniec usłyszałam że chciał z takiego związku uciec i zacząć coś z kimś innym od podstaw, tylko dlaczego wcześniej kłamał? dlaczego wcześniej brał? bo mu było wygodnie, bo to egoista był. Obiecałam sobie że jak juz się z tym wszystkim uporam to w przyszłości, kiedyś jak kogoś poznam na poważnie, nie będę już tak postepować, najważniejsza bedę ja nie ta druga osoba, najważniejsze będzie jak ja się będę czuła, jak ja będę wszystko przeżywała i nie dam się juz zranić, czego i Tobie życzę. Kiedyś za parę miesięcy bedziesz się z tego smiał jak dałes się jej omotać i zmanipulować, zobaczysz ze tak będzie, bo to banał ale i prawda że czas pozwala ranom przyschnąć i daje zapomnienie, na początku się mysli cały czas, potem są chwile że czasem się nie mysli a za parę miesięcy wspomnienia blakną i dobrze że tak jest bo inaczej bysmy wszyscy zwariowali. Nie daj się, jesteś wartościowym i uczuciowym facetem tylko po prostu trafiłeś nie na tą osobę, ona wykorzystała Twoją miłość i dobroć dla swoich celów, bardzo Cię zraniła ale swoim postepowaniem udowodniła swoją podłość, małostkowość, skrajny egoizm i zupełną niedojrzałość nie tylko do zwiazku z Tobą ale z kimkolwiek.

12 Ostatnio edytowany przez margaryna (2010-09-13 22:48:23)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Hej przyjacielu jak sie czujesz???
Mam nadzieje, emocje choc odrobine opadly. Pod zadnym pozorem do niej nie dzwon i nie pisz smsow bo tak jak mowia dziewczyny jeszcze bardziej sie stresujesz. Wiem, ze ciezko sie powstrzymac bo ma sie ochote wygarnac tej osobie wszystko, ale zrob to dla swojego dobra. Czy udales sie juz do lekarza zeby Ci przepisal jakies leki?Naprawde poczujesz po nich ulge. Ja poszlam do swojego rodzinnego, powiedzialam jej o moich dolegliwosciach a ona sie rozesmiala i powiedziala, ze dobrze, ze teraz wyszlo z kim sie zadalam niz mialabym sie o tym przekonac, gdy byloby za pozno. Mam nadzieje, ze masz tam jakiegos lekarza, ktory bedzie rownie wyrozumialy i bedzie wiedzial co Ci przepisac. Po lekach przynajmniej sie wyspisz i moze w koncu cos zjesz.
Wiem jak cholernie ciezko jest Ci teraz ale uwierz, ze to przejdzie. Mysl o niej negatywnie, nie wspominaj tych dobrych czasow. To miotla, ktora na Ciebie nie zasluguje i nie wroze jej przyszlosci z nowym panem.
Zycie potrafi naprawde byc brutalne, ale przekonasz sie, ze jestes silnym czlowiekiem i jak tylko sie do tego wszystkiego zdynsajujesz uswiadomisz sobie, ze ona byla Twoja zyciowa pomylka.
Glowa do gory i pisz zawsze gdy bedzie Ci zle.
Dasz rade!!!!!

13

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

euroboy Ona nie jest Ciebie warta!!!
Jesteś wartościowym facetem, możesz ułożyć sobie życie z kobietą która będzie Cię szanować i da Ci szczęście. Wiem, że teraz nie myślisz o tym jak być z inną bo masz w głowie tylko Ją i ciężko jest skierować myśli na inny tor. Pomyśl tylko, czy umiałbyś żyć z nią po tym wszystkim? Po tym jak usunęła ciążę, zdradzała Cię i kłamała? Miłość do niej odbiera ci rozum i logiczne myślenie - to mechanizm który pozwala ci przetrwać ten czas.
Myśl o sobie a wszystko się ułoży wink

14 Ostatnio edytowany przez euroboy (2010-09-15 17:15:11)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Jestescie wspaniale, dzieki Wam naprawde mnostwo zrozumialem, przede wszystkim to, ze to nie jest tylko jego "wina" ze mi ja odbil, ale przede wszystkim jej, i nie moja... wiem juz teraz, ze nigdy mnie chyba nie kochala tak naprawde;((((

nie macie pojecia jak okrutna ona teraz jest, nie chce mi sie wierzyc, ze to ta sama osoba..
Mowilem Wam, ze w niedziele w nocy napisalem jej kilka smsow - dokladnie 7-na co dopiero wczoraj odpisala mi tak:

"prosze o nie kontaktowanie mnie. Nie zycze sobie otrzymywac zadnych wiadomosci sms, email czy telefonow od ciebie. Nie zycze sobie wysluchiwac juz tych bzdur.
Jeszcze jedna wiadomosc i dzwonie na policje. Ty mogles byc takim chamem i powiedziec mojej rodzinie, to ja tez moge i bede."

a za 2 godziny napisala: "naprawde nie wiem jak mogles im powiedziec. ale przeszla mi juz zlosc na ciebie. W niedziele doprowadziles mnie do takiego stanu, ze nie wiedzialam ze ktos tak w ogole moze. bylo mi strasznie wstyd"

i za chwile "i co teraz znwou cicho siedzisz" ;((( co ona chce? juz NIGDY nie uslyszy ode mnie slowa, nie zobaczy mnie, dla mnie juz nie istnieje po tym wszystkim:(((( nienawidze jej;((( niech sobie bedzie szczesliwa skoro tak mowi, ja juz jej nie chce znac;(((

dalej jest mi niesamowicie ciezko, najgorsze sa noce.. dalej nie moge w to wszystko uwierzyc. Tak ja kochalem, ze nie widzialem jak mnie klamie, tlumilem w sobie jakiekolwiek watpiliwosci, znosilem jej zlosci z usmiechem, mimo ze z bolem w sercu, i nadstawialem kolejnego policzka, a potem i tak przytulalem i pocieszalem;((( bylem taki glupi:(((

nie chce isc do lekarza, wstydze sie strasznie mowic komukolwiek o tym jak mnie potraktowala, nawet rodzinie;((zawsze bylem taki dumny, ze ja mam;((( nie chce chyba tez lykac jakis prochow, chyba sobie poradze bez tego;((
przeciez zawsze moge sie tutaj wygadac..

dziekuje Wam za wszystko, tyle Swojego czasu mi poswiecacie, nawet nie wiem ktoremu z moich znajomych chcialoby sie napisac mi taka wiadomosc jak te tutaj;((( jak moge sie wam odwdzieczyc?

15

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Drogi Euroboy! Wygląda na to, że Twoja była dziewczyna to niezwykła manipulatorka. Nie warto jest poświęcać własnego życia dla jakiejś lolitki. Uwierz w siebie i powoli naucz się żyć bez niej, choć wiem, że łatwo nie będzie. Ty oddałeś jej wszystko, Ona tego nie uszanowała, czyli nie była warta Twojego uczucia. Życie na niejedną próbę Cię jeszcze wystawi. Życzę Ci wytrwałości oraz ogromnej siły na rozpoczęcie nowego życia, ponieważ na tej jednej świat się nie kończy. Mam nadzieję, że znajdzie się w Twoim życiu ktoś, kto pokocha Ciebie tak, jak Ty potrafisz kochać (z tego, co piszesz wydajesz się być wrażliwym, opiekuńczym mężczyzną, takich prawie już nie ma!). Trzymam kciuki! Pozdrawiam.

16

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Odkochaj się jak najszybciej.
Ale pamiętaj,że od miłości do nienawiści jest tylko mały krok... wiem,że teraz darzysz swoją byłą dziewczynę samymi najgorszymi uczuciami, postaraj się tylko, aby nie zdominowało to całego twojego życia. Im szybciej zaczniesz żyć "bez niej" tym lepiej. Zerwanie kontaktu jakiegokolwiek powinno pomóc- jak możesz zmień numer telefonu i nie czytaj sms-ów od niej. Po co masz się wkurzać;)

będzie dobrze,zobaczysz

17

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Sporo sie wydarzylo w ciagu ostatnich dwoch dni!!

Tak jak kazalyscie, staralem sie odciac caly mozliwy kontakt, ale M.dzwonila. Powiedzialem Jej w koncu, ze ma swoje szczescie, a ja swoje zycie i zeby juz dala mi spokoj bo nie moge tak dluzej. Powiedzialem tez, ze jestem zainteresowany inna osoba. Wtedy bardzo sie zdenerwowala, na poczatku powiedziala, ze zlosc na moja wizyte u jej rodzicow jej przeszla... ale na drugi dzien rano... uslyszalem jej klucz w zamku, a pozniej huk... rzucila kluczami przez cale mieszkanie. Szybko zalozylem tylko spodnie i wybieglem do przedpokoju, gdzie dalej stala pod drzwiami. Byla zaplakana, wygladala jak duch i na pewno nie jak szczesliwa osoba.. chcialem, zeby weszla choc na chwilie, ale powiedziala, ze nie wejdzie, bo musi zawiezc swojego lestera do pracy... rozmawialismy tak w drzwiach 10 min, nie moglem jej naklonic na krok do srodka. Mowila,ze jest szczesliwa i plakala w tym czasie... ze to i tak niewazne bo teraz i tak juz pewnie mam jakas inna... widzialem, jak caly czas mierzy moja klatke piersiowa, tak jakby chciala sie przytulic... chcialem to zrobic, ale odpowiedziala, ze nie, ze on ufa jej a ona jemu. Ze jest bardzo dobry, rodzinny itd... powiedzialem "ale TY nie jestes" - "jak chce to bede, teraz juz bede" ;((((( byla u superintendenta zeby sie wypisac z lease'u za mieszkanie, dal jej fax do wyslania. Dalej tego nie zrobila.
Kiedy juz nie moglem jej przeblagac zeby weszla i mowila mi takie przykre rzeczy, a on ciagle dzwonil, powiedzialem w koncu, ze dobrze, poddaje sie, niech bedzie z nim szczesliwa, probowalem zamknac drzwi, ale dalej tak stala... w koncu poszla;(((

wyjrzalem przez okno, a kolo jej samochodu stal ten czarnuch i lazil z nerw w ta i z powrotem.

minela ponad godzina i wyszedlem do pracy... idac po parkingu zauwazylem, ze jej auto stoi gdzie stalo. podjechalem tam, wysiadlem i podszedlem. Siedzieli w srodku. M. starala sie odjechac. Zablokowalem ja. Uchylila tylko szybe. Powiedzialem mu, ze nie wie jaki zwiazek rozbil, ze dowiedzialem sie o tym dopiero w zeszlym tygodniu, ze ona juz wczesniej mnie zdradzala i jego tez zdradzi i z nia nie zbuduje szczescia... bylem w strasznym stanie, byl wystraszony dosc mocno... caly czas trzymal reke na wewnetrznej stronie jej uda... powiedzial chyba "sorry man"... powiedzialem, ze zycze im szczescia, podniosl reke w gescie bye i odjechali.

za 2 godziny M. znowu zaczela dzwonic. Przepraszala, ze musialem go widziec. plakala, mowila ze chce mnie jakos znac, mowila, ze wie iz jest glupia itd...

powiedzialem, ze ja kocham i zeby dbala o siebie, o swoje stawy, zeby nie stresowala sie juz. Ze sie ladnie pozegnalismy teraz i zeby byla szczesliwa..
Ale potem znowu dzwonila... i to z 20 razy.. nie odbieralem.

Wczoraj w nocy oddzwonilem. Plakalem, wypilem szklanke whisky... nakrzyczalem troche na poczatku, ze miala wszystko, dom, cieplo, kochajaca osobe ktora zrobilaby dla niej wszystko...a ona to rozwalila bo brakowalo jej przygody, iskry... i wolala mnie zdradzic zamiast tez sie postarac... i poleciala na jakies ohydne, pieprzone torebki ze znaczkiem gucci itd..;((( przypomnialem, ze kiedys, na poczatku, w kosciele przysieglem sobie przed jej Tata, ze bede z nia do konca, nigdy nie skrzywdze, i bede sie opiekowal z calych sil, jak bedzie na wozku czy nawet w lozku...z biegiem czasu balem sie tego coraz mniej, bylem coraz lepiej przygotowany psychicznie...

tez plakala, mowi ze nie sypia, kiedy pytalem o niego, w koncu przyznala sie, ze nie wie czy go kocha, a przynajmniej wie ze nie kocha go bardzo bardzo, ze nie zna go, nie rozmawia z nia tak jak ja, jak sie z nim kocha to tez nie jest tak jak ze mna... jak mowilem, ze chcialbym zeby tu byla to pytala co bym zrobil itd..;((( powiedziala tez, ze wie, ze to tylko jej wina, ze bylem wspanialy, tylko ona glupia i niezdecydowana, i zebym sie nie obwinial. Ale nie wroci. kocha go.
pozniej skonczylismy rozmowe. Napisalem jej dokladnie tak:

"tak jak myslalem, nie kochasz go tak bardzo... i widzialem, ze nie jestes z nim szczesliwa. Pamietaj, ze zawsze mozesz wrocic i wszystko jakos naprawimy, tu jest Twoj dom, wyszum sie i wroc prosze. Tylko ja Cie naprawde znam i rozumiem, nie bedzie takiego za sto lat!
Mozesz sie bronic, ale tylko ja potrafie ukoic Twoj zagmatwany umysl, tylko ze mna Ci dobrze, nawet nigdy nie mialas zadnego przyjaciela ani przyjaciolki oprocz mnie, wiec nie pieprz mi tu. Zmadrzejesz, nie martwie sie czy to nastapi, bo wiem, tylko kiedy. Ale zeby do tego doszlo musze Ci teraz wypuscic jak motylka, sama wrocisz, tu jest Twoj jedyny dom. Pa Skarbie"

Pewnie zle robie, ze o nia walcze?:(( nie umiem inaczej.. teraz chce dac jej spokoj, nawet kilka miesiecy.. myslicie ze wroci? nie umiem bez niej zyc, nie rozumiecie tego, bez niej mnie nie ma;((( moze jest zla i okrutna dla mnie, ale nikogo innego na swiecie nie mam i chce tylko jej;(((

mam na to liczyc, ze wszystko sie ulozy, ze skoro juz teraz nie jest pewna, to za jakis czas wroci? ;((

18 Ostatnio edytowany przez nikandra (2010-09-17 17:51:20)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Wróci,bo gdzie jej będzie lepiej..... ale zastanów się czy chcesz za jakiś czas przechodzić znowu to samo??
Taka piękna jest? Bo zalet jej charakteru jakoś nie udało się mi wyczytać w Twoich postach..... a są tu też przytoczone opinie jej rodziców na jej temat...
Jeśli nawet jest piękna...to znasz takie powiedzenie "uroda to nie wszystko" no i przemija
a charakterem trzeba bedzie żyć wink

ps. a swoją drogą ....gdzie są tacy faceci jak TY.....pomarzyć tylko smile

19

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Dla mnie oczywiscie jest najpiekniejsza na swiecie, dla innych bardzo ladna, ladna lub nawet przecietna, ale nie kocham jej za urode.
Po prostu kocham ja bezgranicznie, nie wiem dlaczego;((( byla niedobra dla mnie, pozniej mnie zdradzila.. a ja dalej nie potrafie wyobrazic sobie bycia z inna osoba, oddalbym dla niej zycie, chce jej pomagac z problemami z soba.. tylko ze teraz tego nawet nie chce..

20

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Współczuję ci..... była niedobra i będzie nadal...nawet jeśli wróci ukoisz jej ból popłacze ci w mankiet...odetchnie bo się nią zaopiekujesz
a potem....jeśli nie zmądrzeje to zapewne znowu odwinie ci jakiś numer.
Poczytaj swoje posty te co napisałeś u góry.........zastanów się ale dobrze,to nie jest jej pierwszy numer ,dziewczyna ma ze sobą chyba problem.
Twoja miłość i dobroć,owszem pomagają jej...ale ona nie takiej pomocy potrzebuje.

21

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Witaj euroboy..
Z tego co piszesz jesteś bardzo wartosciowym chłopakiem.Mimo bardzo młodego wieku pokochałes i zaopiekowałes się chorą dziewczyną.U mężczyzn to rzadkie zjawisko.Tak młodzi wolą się bawić nie w pielęgniarkę a raczej w macho w klubach;)
Wiesz...ja doskonale wiem co czujesz z własnej autopsji.Też świat mi się zawalił.Poczytaj moje wcześniejsze posty,a zrozumiesz...po co mam się powtarzać.Też nie chciało mi się żyć.Świat mi się zawalił.Ale mam wspaniałe dziecko, dzieki któremu może własnie teraz piszę do Ciebie.Wiem,że teraz wszystko wygląda dla Ciebie tragicznie,ale to przejściowe ...uwierz.Ja jestem już po roku wiedzy co robił mój najukochańszy mąż swiata.Teraz ma juz przebłyski, i moze wystarczyłoby moje 1 słowo....ale nie wypowiem juz go.Czekałam wiele miesiecy, walczyłam, teraz jak czytam moje 1 sms..sama sobie sie dziwie,jak sie ponizałam..ja taka silna kobieta.W miedzy czasie poznałam innych ludzi ,w tym i facetów,którzy widzą we mnie piekna,zmysłowa kobiete...a przede wszystkim mądrą.Nawet nie wiesz jak to dodaje wiary w siebie.Kiedys i Ty poznasz inna dziewczynę, i sam zobaczysz że to dopiero jest TA.Tamta będzie załowała....ale nie dawaj Jej juz wrócic.Nigdy z tego nie bedzie juz nic dobrego.Gdy Ci źle słuchaj ulubionej muzyki, umów się z przyjaciółmi,odwiedz miejsca o których marzyłes, odwiedz psychologa.Nie bede oryginalna pisząc ,ze nie była Ciebie warta....mysle ,ze nie była dla Ciebie.Usuniecie dziecka jest niewybaczalne, i nigdy bys tego nie przełknął.Zamknij drzwi za sobą i zacznij nowe zycie.Uwierz w siebie i w to ,ze bedziesz szcześliwy ,a bedziesz.
NIKT NIGDY NIE JEST WART ,BY PRZEZ NIEGO UMIERAĆ...
ps:Co do psychiki tej dziewczyny....powinnna iść do psychiatry..mysle ,ze jej postepowanie moze być parasolem ochronnym na wiedze o swojej kalekiej przyszłości.....byc może chce się NAŻYĆ???Stąd te głupoty....a może tak naprawde chroni Cie przed przyszłoscią..???Moze tak Cię kocha ,ze nie chce byś marnował sobie zycie u jej boku...?Usunięcie dziecka...to też w jej mniemaniu była ochroną dziecka przed taką matką?...kurcze w sumie to juz nie wiem...Ta sprawa może mieć drugie dno..
Życzę Ci pieknego zycia:)

22

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

ojeju...wg mnie dziewczyna nie ma sumienia...wybacz że to mówie, ja RAZ zrobiłam tak niewybaczalny błąd jak zdrada, nie umiem do teraz poradzić sobie ze swoimi wyrzutami sumienia, nie mówiąc o moim partnerze którzy to pewnie przeżywa równie mocno... Jeżeli raz by sie jej zdarzyło to ok... Ale nie pisz jej smsów w stylu "czekam i czekać zawsze bede" bo to ona jeżeli kiedyś przejrzy na oczy powinna docenić co straciła i ewentualnie CIEBIE błagać o szansę a nie TY ją! Wszystko na opak.

23 Ostatnio edytowany przez maxi (2010-09-17 21:33:34)

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Zastanow się za co ją kochasz. Za to że oszukiwała Cię przez wiele miesięcy zdradzając? Za to że wykorzystywała Twoją dobroć i  dobre serce w perfidny i kłamliwy sposób? Za to że pozbyła się dziecka? Za to że Ciebie raniła i manipulowała na wszelkie sposoby? Za to że teraz dalej Tobą manipuluje dzwoniąc i płacząc? Za co???? bo naprawdę ja takiej miłości nie rozumiem, to nie miłość jest tylko chore uzależnienie. Jeżeli wróci straci do Ciebie szacunek i już na całego będzie Cię dalej wykorzystywać i przyprawiać rogi, jest jeszcze młoda i może co jakiś czas bedąc z Tobą poznawać nowych facetów a Ty dalej będziesz jej wierzył? Ona powinna się leczyć, jest niedojrzała emocjonalnie, cwana, kłamliwa i wyrachowana i za nic ma Ciebie, było jej z Tobą po prostu wygodnie bo miała wszystko podstawione pod nos jak na złotej tacy, więc korzystała, teraz odeszła pobzykać się też z innymi bo tak jej się chciało. jezeli wróci do Ciebie stracisz SIEBIE, swoją godność, będziesz za jakiś czas NIKIM i w jej i w swoich oczach. Teraz tego nie rozumiesz, bo masz różowe okulary ale za jakiś czas wspomnisz moje słowa. Jeszcze raz powtórzę - uciekaj przed nią na koniec świata, odetnij się, zerwij wszelki kontakt - to jedyne wyjście z tej "chorej, toksycznej miłości". Opamietaj się.

Nie zostawiaj mnie, mój śnie, ja tak pragnę być na dnie...

Ciebie jedną kocham nad życie i wielbię skrycie
choć mną pomiatasz, wdeptujesz w błoto, ja nie dbam o to
Swiat cały znika, gdy mnie całujesz i obejmujesz.

24

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

maxi .. podziawiam cie , ze tak szybko do siebie dochodzisz i potrafisz, dac komus tyle radi cieplych slow, mnie to idzie bardzo opornie

25

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Uwierz mi słodka że to forum i mnóstwo podobnych do mojej historii oraz innych dało mi takiego powera że bardzo duzo zrozumiałam bo ja czytam to co inni piszą ze zrozumieniem i wyciągam wnioski dla siebie, nie chcąc popełniać już błędów jakie inni popełnili, ja też wiele złego dla siebie zrobiłam ale już nie chcę, nikt mnie już w błoto nie wdepcze, nikt mi juz na twarz nie napluje i powie że to deszcz pada, bo ja już na to nie pozwolę, nikt mnie już nie będzie ranił bo ja się na to nie zgodzę, wiesz że wczoraj  wsiadając do autobusu usiadłam przez przypadek za byłym, jak to zauważyłam spieprzałam czym prędzej na koniec autobusu, bo nie chciałam nawet mu cześć powiedzieć, mam go tam gdzie on mnie ma, może jeszcze tak do końca się z tego nie wyleczyłam, z tej choroby i uzależnienia ale jestem na dobrej drodze, mam rózne dni, czasem płaczę czasem sie smieję, czasem tęsknię, czasem nienawidzę ale trwam i chcę być taka dalej, jak chocby dziś, kiedy wisi mi totalnie jak mendoweszka którą mogę zdjąć z włosów i wrzucić do rynsztoka, moze jutro napiszę inaczej, może będzie dołek, ale wróć nigdy nie napiszę.

26

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Ludzie są ludźmi. Jeśli ciągle coś dostają, to chcą więcej, taki przykład: gdy wataha wilków chce powiększyć swoje terytorium, wykorzystuje brak czujności sąsiedniego stada, wdziera się na jego teren i znaczy go, sikając. W relacjach międzyludzkich jest podobnie. Jeśli wpuszczasz kogoś na swoje terytorium, ryzykujesz, że ktoś ci tam nasika. Każdy jest odpowiedzialny za ochronę swoich życiowych granic. Partner przekracza te granice w związku, bo ty na to pozwalasz. I jeszcze jedna uwaga: Nie tylko oprawcy czerpią emocjonalne korzyści w przemocowym związku. Ofiary także. Mają poczucie własnej moralnej wielkości i wyjątkowości. Dowartościowują się, budując pomnik ze swojego cierpienia i poświęcenia.

W związku partnerzy powinni stawiać granice? Przecież miłość oznacza ofiarowanie siebie komuś.

To zgubny mit o dwóch połówkach jabłka, przekonanie, że trzeba szukać tej drugiej połowy, że związek oznacza jedność. Partnerski związek to dwa owoce.

Czy z uzależnieniem od miłości walczy się całe życie?

Trzeba zachować do końca życia samokontrolę. Tak jak niepijący alkoholik. Stale trzeba sprawdzać, czy postawiłam właściwe granice w związku albo relacji. Czy moje potrzeby są zaspokojone.

Na czym polega kochanie za bardzo?

Własne szczęście utożsamia się ze szczęściem partnera. Kobieta lub męzczyzna ma przekonanie, że gdy partner będzie szczęśliwy, to związek będzie szczęśliwy i dlatego ona/on będzie szczęśliwa/y. I przez to on/ona i jego/jej potrzeby stają się priorytetem. A to prowadzi do zupełnej utraty własnego ja.


Stąd po rozstaniu myśli samobójcze?

Tak, zdarzają się. Dam znów przykład z alkoholikiem. Dla niego alkohol jest drogą do szczęścia. Wypije i nie ma problemów. Ale po jakimś czasie zauważa, że to jest już przymus, że stracił kontrolę. I wcale tego szczęścia nie osiąga. Owszem, są chwile euforii, ale okupowane dołami i depresją.

U kobiet, męzczyzn kochających za bardzo wygląda to podobnie.

Czy kochaniem za bardzo jest to, że zdradzona kobieta/męzczyzna, mając jednoznaczne dowody zdrady, przyjmuje każde, nawet absurdalne wyjaśnienia partnera na jej/jego temat?

Tak, to mechanizm zaprzeczania typowy dla nałogowców.

Czy chora miłość może przytrafić się każdej kobiecie, każdemu człowiekowi?

Każdemu dorosłemu dziecku, czyli komuś, kto wskutek dysfunkcyjnego dzieciństwa nie jest emocjonalnie dojrzały i kto nie podjął pracy nad sobą, by dojrzeć. A moim zdaniem większość ludzi to dorosłe dzieci

Dlaczego w uzależnienie od miłości częściej wpadają kobiety?

To kwestia uwarunkowań kulturowych, wychowania katolickiego i przekazów z domu rodzinnego o roli kobiety w związku. Jeśli miłość kojarzy się nam z poświęceniem i zgodą na cierpienie, to mamy skłonności do kochania za bardzo. Kobietom, które - skrzywdzone - skarżą się, że tak dużo dały partnerowi, poświęciły mu życie, zawsze mówię, że aby dawać, trzeba mieć z czego. Jeśli utraciły własne ja, ich wnętrze jest puste. Nie jesteśmy w stanie nikogo prawdziwie kochać, dopóki nie pokochamy same siebie.


To część wywiadu z Eugenią Herzyk prezesem fundacji "kobiece serca" o ludziach kochających za bardzo. Do przemyslenia

27

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

euroboy...jest teraz ciężko ale dasz radę, ja też nadal zbieram się jak facet kilkanaście razy mnie zdradzał( dowiedziałam się niedawno) juz poł roku mija odkad rzucił mnie dla innej a ja tak kochałam, tyle poświęcałam mu jak ty jej...i co mi zostało? nic... ale nie martw się skoro mówisz że ona jest taka chora i grozi jej wózek...to długo jej kochanek murzyn z nią nie wytrzyma... a ona sama zostanie jak palec...trafileś na egoistkę szukająca przygód...zupełnie jak ja... coż zrobić musisz sie z tym pogodzić i skupic na wlasnym zyciu, wiem że to trudne mnie nadal dopada głownie wieczorami demony przeszłości sad ale wierzę że da się to pokonać smile powodzenia, a takich ludzi co krzywdzą i nie doceniaja miłości...spotka kara...

28

Odp: Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

euroboy, trzymam za ciebie kciuki aby szybko ci ten stan minął, tylko nie pij za dużo alkoholu,
ja też to przechodzę i nie jest mi łatwo, wiem co przeżywasz. tak samo zachowywałam się jak Ty...a nawet jeszcze gorzej poniżałam sie błagałam a i tak odniosło to odwrotny skutek, do dziś żyję nadzieją a on zwyczajnie się cieszy i ma mnie gdzieś twoja pewnie tak samo. jesteś fajnym młodym człowiekiem z perspektywami jeszcze poznasz nie jedną wartościową kobietę, facetom zawsze jest łatwiej...życzę ci tego bo zasłużyłeś takich jak Ty to ze świeczką szukać a ona tego nie uszanowała twojej dobroci jeszcze będzie żałować i na kolanach wróci jak piesek

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bol, mysli samobojcze i zabojcze, co bedzie dalej po zdradzie najukoch

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026