Jestem za granicą w UK mam narzeczonego pracuje lecz nie naleze do osob wyksztalconych nawet liceum nie ukonczylam czego sie wstydze. Bardzo bym chciala ukonczyc szkole ale tu sie nie da - praca i praca nie mam czasu na nauke. Z jednej wyplaty ciezko cos odlozyc a chce wrocic do domu bo tesknie za domem. Rodzce nie znoszą mojego partnera uwazaja ze nie jestesmy zgodni i moze maja racje sie klucimy jest leniwy niedobry zlosliwy zaborczy ale go nadal kocham. I oto moje dwie drogi ktore zaproponowali mi rodzice:
- wrocic do domu oni mi zasponsoruja szkole dadzą wszystko co mi potrzebne do zycia ukoncze szkole i bede mogla rozpoczac normalne zycie w polsce
lub
- 6 sierpnia 2011 wziasc slub zyc z tym czlowiekiem nadal nie konczac zadnej szkoly pracujac za granicami....
BLAGAM WAS DORADZCIE - dla was moze to blachy problem ale dla mnie najtrudniejsza decyzja w zyciu. Dodam ze kocham tego czlowieka jednakze nie czuj sie z nim szczesliwa.