oszukiwani stazysci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: oszukiwani stazysci

hej . urzad pracy dal mi pewna oferte na staz. umowilam sie tam dzis i co sie okazalo??? stracilam nerwy i czas. najpierw byly pytania typu czy gdzies pracowalam w zyciu. smieszy mnie to bo jak dziewczyna ktora chodzila do technikum 4 letniego mogla miec prace? mowilam jej ze owszem mialam na umowe zlecenie w 2 hipermarketach , praktyki tez ale dla niej to bylo za malo... okazalo sie tez ze praca jest 7 dni w tyg. zdziwilo mnie to bo w urzedzie mowli ze na staz to tylko 5 dni w tyg. na dodatek facetka kazala mi pracowac dzisiaj no to wzielam sie za robote i byla zadowolona , ale problemy zaczely sie jak powiedzialam jej ze ucze sie zaocznie co 2 tydz. ta powiedziala ze nie potrzebuje takich stazystow i jak spytalam od ktorej do ktorej tu sie pracuje to stwierdzila ze bezczelna jestem bo o takie cos na wstepie pytam hmm facetka traktowala mnie jak smiecia, byla nie mila. w koncu po 3 godz pracy powiedziala ze nic z tego nie bedzie bo ucze sie zaocznie. no to trzeba bylo wypisac jej rezygnacje. chciala wpisac ze dojazdy mi nie pasuja ale wkurzylam sie i powiedzialam zeby pisac prawde a nie oszukiwac urzad. na koniec mi powiedziala ze mam robic dzis do konca dnia zrobilam oczy jak 5 zl bo po co skoro i tak mnie nie chciala zatrudnic. zabralam sie z tamtad z kwasna mina. i jutro ide do urzedu zaniesc ta odmowe. co o tym myslicie? czy to normalne zachowanie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: oszukiwani stazysci

Nie, absolutnie takie zachowanie nie jest normalne.
Pytanie o godziny pracy jest normalne i nigdy bym tego nie wzięła za bezczelność.
Nie zrażaj się, ludzie tego pokroju zdarzają się wszędzie, grunt, żeby unikać ich jak ognia, jeśli jest taka możliwość.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

3

Odp: oszukiwani stazysci

frytka w takim razie opowiedz w urzędzie co Cię spotkało, 1, odrzuciła Cę z powodu nauki, 2,chciała skłamać w tym papierku, 3,twierdziła że będziesz pracować 7 dni, co jest nielegalne, 4,nie chciała Ci podać informacji od której do której się pracuje... Zrobisz w okół tyłka, i już następnym razem Urząd nie będzie tak przychylny by przydzielić jej darmową siłę roboczą zwaną stażystami...

4

Odp: oszukiwani stazysci

Poza tym, idąc na staż nie jest wymagane doświadczenie. Na stażu dopiero nabierasz doświadczenia, uczysz się i nie ponosisz odpowiedzialności za swoje nieświadome pomyłki. Ja będąc na stażu dostałam swojego opiekuna, do którego mogłam zwrócić się z każdym problemem i jego obowiązkiem było czuwanie nade mną. Poza tym, każdemu stażyście przysługuje 2 dni urlopu na miesiąc. Zanim umówisz się na spotkanie z ewentualnym pracodawcą, powinnaś przestudiować prawo pracy na stażu, bo wiele firm skrzętnie wykorzystuje niewiedzę stażysty.

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

5 Ostatnio edytowany przez frytka292 (2010-09-10 17:34:39)

Odp: oszukiwani stazysci

musze sie wam pozalic sad znalazlam staz i dzis bylam 1 dzien w pracy i bylo mi bardzo ciezko. mam  zawod handlowca ale jak wiecie przedmioty czesto mijaja sie z praktyka. kasa fiskalna jest podlaczona do komputera wiec nawet spoko jest ale ja mam tyle na glowie sad dzisiaj musialam oprocz kasy uczyc sie przyjec towarow, rozliczac rachunki i najgorsze obslugiwac sie ta maszynna do lotta . tam jest kilka opcji - lotto, joker, multi multi i kilka  innych i tego jest duzo do ogarniecia . ciezko mi bo ja w to nigdy nie gralam a ludzie przychodza , pytaja  a ja oczy jak 5 zl robie bo nie mam bladego pojecia... byloby ok ale moj opiekun jest nerwowy i szisiaj duzo razy na mnie krzyczal, chodzil zly, robil miny a ja czulam sie jak w podstawowce i mialam ochote rozplakac sie i uciec z tamtad... przyszlam do domu i mam nadal dola sad jak pomysle znowu tam mam  isc to mnie panika bierze.... on wymaga zebym szybko sie tego nauczyla najlepiej w 1 dzien. a ja chyba tepa jestem bo potrzebuje z tydz zeby ktos nade mna stal... a oni od pon chca mnie sama juz zostawic. dodam jeszcze ze nic dzisiaj nie jadlam sad jakos nie mam ochoty. plakac mi sie chce tak ze szok... czuje sie taka beznadziejna

6

Odp: oszukiwani stazysci

Nie jesteś tępa, ewentualnie Twój opiekun. A wierz mi wiem co mówię. Też mam zawód handlowca, też byłam na staży i musiałam to dziadostwo opanować, całe szczęście zakończyłam staż... Dla osoby która nie miała wcześniej z tym wspólnego to czarna magia i nie tak łatwo ją zrozumieć... Poza tym sama popatrz, pierwszy dzień na stażu, a Ty musiałaś  uczyć się przyjęć towarów, obsługiwać kasę, maszynę do lotto i rozliczać rachunki... A wiesz co powinnaś robić w realiach? Zapoznać się z asortymentem w sklepie, poznać zasady panujące tam, na kasę i podobne urządzenia dużo za wcześnie... Ale wszystko dla ludzi i jak widać poradziłaś sobie świetnie, bo sklep nadal stoi:) (mam nadzieję:))Ludzie przychodzą pytają, jasne, jeżeli jest w pobliżu Twój opiekun masz pełne prawo by prosić go o pomoc, nie robi Ci łaski żadnej. Ktoś o coś pyta, Ty nie masz bladego pojęcia więc powtórz nawet przy kliencie to pytanie temu opiekunowi i staraj się zapamiętać odpowiedź, gdy go nie ma możesz jak robić jak gdy byłam już bliska depresji na stażu, mówiłam ludziom wprost że nie wiem, jestem nowa zaledwie drugi dzień i ogromnie mi przykro ale nie wiem... Z dnia na dzień będziesz sobie radzić coraz lepiej, jestem pewna kwestia przyzwyczajenia i wyrobienia się:)

A wracając do sprawy opiekuna, co to znaczy dużo razy na mnie krzyczał i chodził zły? I z jakiego powodu? Bo jest nerwowy? (...aż przychodzi mi na myśl że zupa była za słona...) Gdy krzyczy powiedz mu odważnie że jak powie ciszej to też zrozumiesz, słuch masz dobry więc krzyki może zostawić sobie dla siebie, i patrz mu w oczy odważnie... On chce sobie po prostu wyrobić opinie pokazać jaki to z niego twardy zawodnik i masz go szanować i respektować...

Jeżeli opanowałaś obsługę kasy, i niezależnie czy obsługujesz szybciej czy wolniej ale obsługujesz, jeżeli to się też tyczy maszyny do lotto to połowa sukcesu za Tobą... Ale możesz im powiedzieć że nie czujesz się jeszcze pewnie w tych przyjęciach i rozliczeniach i czułabyś się pewniej gdyby ktoś jeszcze jakiś czas ponadzorował to co robisz... Nie wiem jak u Ciebie jest ale gdy mnie chcieli tak zostawić samą to mimo wszystko poprosiłam jeszcze o jakiś tydzień czasu na wdrożenie się do tego wszystkiego i poszli mi na rękę, po tym tygodniu mimo iż rozpaczałam jak miałam być sama to jednak po fakcie byłam zadowolona bo sobie poradziłam, lepiej czy gorzej ale poradziłam:) Dało mi to kopa sporego:)

A Ty się nie przejmuj jego uwagami, zwróć mu uwagę tak z klasą, nie atakuj, wyczuj moment po prostu i pamiętaj że możesz przerwać staż jeżeli będzie bardzo nie miło. Albo w między czasie możesz spróbować znaleźć pracę, wtedy również ze stażu będziesz mogła zrezygnować od ręki...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018