Hej Kobietki,co myślicie o daniach typu fast food?czy są jeszcze osoby,które ich nie próbowały,a może wśród Was są i takie,które mają kartę stałego klienta?Ja osobiscie jestem ciekawa smaków i czasami mam wielką ochotę na kebab,pizzę czy gyrosa,jednak Mc Donalda odwiedzam niezmiernie rzadko i jestem szczęśliwa,że nie ma go w mojej miejscowości,przynajmniej mam wymówkę dla dzieci,które niestety mają słabośc do tej placówki.A jak jest u WAS?
Podobne tematy
Ja osobiscie jestem ciekawa smaków i czasami mam wielką ochotę na kebab,pizzę czy gyrosa,
Gdzie jak gdzie ale uważam, że takie miejsca są bardzo ubogie w różnorodność smaków. Nie przepadam za miejscami, gdzie można jeść dania typu fast food. Niestety jest coraz więcej barów itp gdzie można jest fast food'y i z naszym społeczeństwem dzieje się to co każdy widzi na ulicy.
Nigdy nie potępiałam idei fast food'ów. Lubię czasem zjeść sobie coś na mieście. Ale wszystko trzeba z umiarem. I tu właśnie na jaw wychodzi " to, co widzimy na ulicy ". Można jeść wszystko, ale z umiarem. A najlepiej przepis i zrobić sobie burgera samemu
A ile frajdy!
Hej:)
A ja w takim fast foodzie pracuje(KFC) i sam zapach wabi do tego żeby zjeść:)
mniam:)
chociaż wolę zjeść domowy obiadek:)
Od czasu do czasu lubię sobie zjeść, bardziej kebab pizzę niż McDonald czy KFC ![]()
A ja lubię trochę z tego i trochę z tego gatunku. ![]()
Uwielbiam pizzę ale też KFC. ![]()
Kuzynka, która pracuje w McDonald,s mówiła, że u niej w pracy większość przynosi własne śniadania, bo kiedy widzą jak są robione hamburgery, frytki itd to nie chce się tego jeść.
Właścicielom sieci fast-food właśnie o to chodzi, żeby zachęcić smakiem i zapachem potrawy. Klienci dlatego wybiorą KFC a nie McDonald's (lub odwrotnie) bo będą chcieli zjeść smakowite danie, które już znają.
Ja w Katowicach kupuję frytki tylko w jednym miejscu, bo wiem, że tam mi będą smakować i właśnie na tym właściciele budek z fast-foodem zarabiają- ja polecę te frytki komuś, a ta osoba następnej.
Pewnie, że od czasu do czasu można takie jedzenie sobie kupić, ale gorzej jest jeśli zdarza się to kilka razy w tygodniu albo codziennie.
8 2011-08-16 12:39:48 Ostatnio edytowany przez aniolek27 (2011-08-16 12:41:33)
Myślę, że jeśli ktoś może sobie na to pozwolić w sensie zdrowotnym, to byle z umiarem. Natomiast jak ktoś wyżej napisał - ile frajdy można mieć z przyrządzenia samemu takich odpowiedników i na pewno to zdrowsze ![]()
Ja osobiście lubię poznawać nowe smaki (z tych, które mi odpowiadają lub zwyczajnie służą), no i myślę sobie, że jest duża różnorodność potraw z kuchni świata, a tam, gdzie podają fast-foody jest jednak monotonnie.
Jednak podtrzymuję swoje zdanie, że od czasu do czasu można wszystko, byle sobie jednak urozmaicać ![]()
Ja lubię takie rzeczy, ale jem raczej z umiarem, może z raz na 2 -3 miesiące wstąpie do McDonalda na 2 czy 3 cheesburgery plus frytki albo do KFC na tortillę np. Na co dzień jem w domu, tak na pewno zdrowiej ;-)
Ja niestety mam słabość do fast foodów, ale staram się ich unikać. Czasem jak mnie najdzie ochota to próbuje coś w tym stylu wykombinować w domu żeby było trochę mniej kalorycznie i taniej. Ostatnio robiłam mini pizze na spodach z chlebków pita. Dokładniejszy przepis i zdjęcia znajdziecie na moim blogu codogara.pl
Niestety, ja też jestem z grona osób, które mają słabość do fast-foodów. Wiem, że to nie zdrowe i kiepskie jakościowo, jednak nie mogę się oprzeć. Jestem jednak w szoku, kiedy w 'restauracjach' KFC widzę całe rodziny z małymi dziećmi. Brr, dobrze, że ja smak fast-foodów poznałam dopiero mając lat naście.
A ja lubię fast foody. Wiem, że są niezdrowe, trzeba znać pewne granice, uważam więc, że jeśli raz w miesiącu odwiedzę McDonalds czy KFC, nic mi się nie stanie. Co teraz jest zdrowe? Wszędzie jest masa konserwantów, sztucznych barwników i zapachów. Nie palę papierosów, moje zdrowie jest ok, więc czemu mam sobie odmówić czegoś, co mi smakuje?
. Nie obawiam się też, że przytyję od fast foodów, na szczęście mnie to nie dotyczy (puk puk, odpukać
).
Podobnie jak Hankę przeraża mnie podejście niektórych rodziców. Wychowują dzieci oczywiście jak chcą, oczywiście. Jednak kiedyś podczas wizyty w KFC obserwowałam mamę z ok. 12 letnim synem, ze sporą nadwagą (tzn syn, nie mama), jedzącego DWA Grandery (kto odwiedza ten bar, wie jakiej są wielkości). Kiedy skończył drugą kanapkę, mama przytuliła go i powiedziała coś w stylu "mój dzielny synek, pięknie zjadłeś obiadek". Przerażające...
Ja Mc Donalda czy KFC średnio lubię - tzn lubię, ale wiem, że żeby się najeść, to trzeba dużo zapłacić
Za to do kebabów mam ogromną słabość, lub do frytek z posypką. Od czasu do czasu można zjeść, ale jak już każdy wspomniał - z umiarem ![]()