Jesteśmy razem 10lat, od 7 malżeństwem. Mamy małe dzieci, kocham męża jednak czegoś mi brakuje... wszystko byłoby Ok, jednak brak mi w nim romantzmu. na dodatek zostało mi parę kilo po ciążach i widzę że mój mąż ma problem to zaakceptować. I nagle poznała kogos...jets romantyczny i pociagam go taka jaka jestem. Oboje mamy rodziny... nie wiem dlaczego ale ciągnie mnie na spotkanie z nim, wiem że on chce seksu a ja ... może też ale się boję, co robić???
Podobne tematy
Jeżeli jeszcze kochasz męża to powiedz jak jest co cię boli... Nie angażuj się w taki związek--- jak piszesz on ma rodzinę.To jest moje zdanie.Pewnie to tylko zauroczenie z twojej strony a z jemu jak napisałaś chodzi o sex.I co będzie dalej jeżeli będzie tak jak chcesz zrobić?
to nie ma być związek, chcialam tylko czasami spotkać się z kolegą , nie powiem pewnie na jakimś pocałunku się to skończy, nie chcę iść z nim do łóżka, przynajmniej będę przeciw temu walczyć- ale coś mnie ciągnie, coś nie pozwala mi normalnie na co dzień żyć...
maż pewnie powiem, że przesadzam, że tak tylko mi się wydaje- zawsze tak mówi
Piszesz,ze do łózka z nim nie pójdziesz,na pocalunku sie skonczy,tylko,że moim zdaniem to też zdrada.Masz małe dzieci,kochasz męża tak?a mimo to chcesz rozwalić to co masz?bo mąż jest mało romantyczny?ludzie,jak by kazdy odrazu szukał pocieszenia u innego,to niewiem czy jaki kolwiek związek by przetrwał na tym świecie..........sorrry,ale moim zdaniem piszesz troche jak nastolatka,która ma chłopaka,ale nie ma pojęcia o zwiazku,i chciła by miec kilku naraz,bo jeden będzie romantyczny,drugi bogaty,trzeci ładny,i niewiadomo co jeszcze......bo myśli,że to nic złego.......ale tak sie niestety nie da,teraz przypomnina mi się znajoma majaca męza,dwoje dzieci,a w pewnym momencie oświadcza,ze ona ma chłopaka............paranoja jakaś dosłownie...........
Mam 42 lata i mężą, którego tak naprawdę poznałam dzięki temu co pisał do innych kobiet. Mimo, iż wiedziemy życie "normalne" wiem , że nie był mi wierny.Zastanawiam się czy toleruję to wszystko z milości , czy to moja urażona duma każe mi myśleć, a jednak jest ze mną. Dlaczego jest ze mną? Bo jego żona jest dość elegancka, niezależna no i robi wszystko co niezbędne, aby mężczyzna czuł się dobrze. Uprane, ugotowane i takie tam. A jednak kiedy czytam jego pocztę - niestety to robię , to serce boli tak bardzo, że czuję, że pęka. Kiedy patrzę na zdjęcia kobiet ( bo ma je w swoim komputerze) t o myślę , dlaczego? Często są w złym guście itp. A może mają coś czego mi brak. Zatem dlaczego jest ze mną ? z przywiązania , wygodnictwa, poczucia stabilizacji..............
6 2010-07-15 18:16:54 Ostatnio edytowany przez moniasta20 (2010-07-15 18:19:53)
Porozmawiaj szczerze z partnerem!!!! Zawieź dzieci do dziadków, a sami miło spędźcie czas! A jak nie dziadkowie to przyjaciółka- są wakacje- nie siedźcie w domu. Jeżeli nie masz odwagi zaproponować mu wprost NAPISZ LIST DO NIEGO. Wyznaj mu co czujesz, jak Ty to widzisz. Wróćcie wspomnieniami do najbardziej namiętnych chwil, porozmawiajcie o swoich fantazjach. Odsłoń trochę ciała, pokuś swojego ślubnego.NIE WARTO NISZCZYĆ WASZEGO SZCZĘŚCIA. Myślę, że zdrada mogłaby przyprawić Cię o kaca moralnego, nie ryzykuj tego. Jak zaś spojrzysz swojemu mężowi w oczy???Czy będziesz miała odwagę przyznać się mu do tego co zrobiłaś???Jak spojrzysz w oczy dzieciom???
Silownia, dieta, seksi ciuszek, romantyczna kolacja - wiecej uwagi poswiecic fantazjom erotycznym a nie kulinarnym, a o tamtym zapomniec. Nie wierze, ze on jest taki Apollo. Jak sie przewija w wielupostach musisz sprawic, zeby poczul uklucie zazdosci, a z drugiej strony zachecic go marchewka odrobine wyuzdanego seksu. Chyba, ze szukasz problemow - poczytaj posty zdradzonych dziewczyn i pomysl, jak bys sie poczula, gdyby to on mial taka przyjaciolke. Pozrawiam
moze zeby nie miec wyzutow zumienia wes i najpierw porozmawiaj z mezem, jak nie poskutkuje to wtedy szukaj gdzie indziej.
wiesz ja walczylam z tym zeby maz byl bardziej romatyczny,czuly, zeby sie bardziej angazowal w sex zeby mnie bardziej rozpalal-mowilam prosilam kzyczalam plakalam-3lata i nic sie nie zmienilo-kocha samochody. pewnie ze po wojnie jest jakies 3 dni super ale to tyle. juz nie wieze w zmiane.
i wiesz co...aj jak bedziesz chciala pogadac to pisz na poczte. jstem w takiej samej sytulacji sylwio1987@wp.pl