Z Maćkiem znamy się od przedszkola. Razem chodziliśmy do podstawówki i do Liceum. Potem na studiach byliśmy jakieś dwa lata ?parą? ? ale pisze to specjalnie w cudzysłowie bo to było takie chodzenie i nie chodzenie ? Wszyscy wiedzieli o co chodzi, ale jeśli myślicie, że chodziło o to o co chodziło to muszę was rozczarować ? nigdy nie spaliśmy ze sobą. Jednak nasze uczucia były bardzo silne i planowaliśmy to oczywiście ? Potem coś się stało, rozłąka była bolesna, straciliśmy się na parę lat z oczu. I właśnie teraz, dowiedziałam się, że Maciek pół roku temu się ożenił. Spotkaliśmy się przypadkiem na ulicy, wspólna kawa, wróciły wspomnienia ? Wiem, ze on nie jest szczęśliwy w swoim małżeństwie ? to była pochopna decyzja. A ja wiem , że bardzo go kocham i że chce z nim być.
Proszę o porady, ale nie w rodzaju: zapomnij, daj sobie z nim spokój. Takie doradzanie nie ma sensu, bo nie przyjmuję tego rodzaju porad do wiadomości. Tekstów o moralności też nie przyswajam. Potrzebuję konkretów. Jestem pewna że chce Z nim spędzić resztę życia, i zrobię wszystko żebyśmy byli razem.